Herezja

Autor: Arkadiusz Rączka

Okładka wydania

Herezja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Arkadiusz Rączka
  • Tytuł Oryginału: Herezja
  • Gatunek: Historia Powszechna
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 568
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140x200 mm
  • ISBN: 9788394415877
  • Wydawca: Totem Publisher
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Świnoujście
  • Ocena:

    4/6

    5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Linda

Roger, syn właściciela zamku Cabarez w tragicznych okolicznościach traci matkę.Za życia sprzyjała ona katarom, potępianym przez kościół katolicki. Na skutek odmiennych poglądów, Roger opuszcza swojego ojca, znane mu dotąd dworskie życie i postanawia przyłączyć się do zakonu templariuszy. Rozpoczyna się jego tułaczka, pełna rycerskich przygód, duchowych wątpliwości i poszukiwaniu mitycznego Świętego Graala.

 

"(...) Roger zrozumiał, że chociaż katarzy i katolicy wyznają tego samego Chrystusa, to wierzą w zupełnie innego Boga. Zaczął się zastanawiać, w którego Boga wierzył on sam.Po raz pierwszy postawił sobie to pytanie i nie umiał na nie odpowiedzieć. Przyszło mu do głowy, że może zawsze był heretykiem,tyle że dotąd nie zdawał sobie z tego sprawy.Cóż w takim razie robił w zakonie? Tego także nie wiedział, ale miał nadzieję, że przynajmniej podąża przeznaczoną mu drogą, która kiedyś doprowadzi go do odpowiedzi."

 

Powieść Arkadiusz Rączki pod tytułem "Herezja" opisywana jako "średniowieczna powieść drogi" to wielowątkowa historia dążenia do Świętego Graala, którą można potraktować jak najbardziej metaforycznie. To z pewnością pierwsza taka książka, jaką przeczytałam, nie miałam też dotąd przyjemności poznać stylu Arkadiusza Rączki, muszę przyznać, że historia wciągnęła mnie z łatwością, chociaż nie należy ona do gatunku lekkich i przyjemnych.

 

Wszyscy słyszeli (lub usłyszą) o Świętym Graalu czyli mistycznym przedmiocie tak szeroko i wdzięcznie opiewanym w eposach rycerskich, w różnego rodzaju podaniach i przypowieściach. Magiczny ów obiekt ma także wymiar symboliczny, może być także znakiem najwznioślejszych ideałów i dążenia do doskonałości, do łączności z Bogiem. Arkadiusz Rączka wplata motyw Graala w powieść "Herezja" jako właśnie taki symbol, ideę.

 

Co może pociągać czytelników to na pewno średniowiecze przedstawione na kartkach powieści za pomocą "sztandarowych" motywów tej epoki.Mamy tu więc rycerstwo, mamy trubadurów, zamki, wyprawy do Jerozolimy i tajemniczych Templariuszy. Wszystko to opisane językiem kwiecistym, bogatym, który zmyślnie wizualizuje nam tamte czasy w taki sposób, że łatwo można odnaleźć się w opisywanej rzeczywistości. Zaprasza nas do zupełnie innego świata, który jawi się nam w wyobrażeniach o rycerskim życiu czy dworskich intrygach.

 

Bohaterowie powieści są znakomicie oddani - ich losy przeplatają się, uzupełniają, łączą ze sobą, każdy z nich tak naprawdę dąży do odnalezienia mistycznego Graala, każdy na swój sposób i z różnych powodów, dla każdego też Graal ma inną formę. Ich duchowa droga jest centralnym punktem historii, towarzyszymy im od zamków Langwedocji po syryjskie twierdze i warownie, od dworskich romansów po historyczne bitwy i potyczki, w których dowodzą męstwa i waleczności. Wszystko to na tle podziałów religijnych, kształtowania się nauk kościoła katolickiego i jego poszczególnych odłamów, zwłaszcza katarów, którzy ledwo tolerowani, często byli potępiani i gnębieni.

 

"Herezja" to kawał naprawdę dobrej prozy popartej rzetelną wiedzą historyczną, wyczerpujące przypisy i wyjaśnienia, znakomicie oddane fakty i wydarzenia to coś co zadowoli nawet najbardziej wybrednego fana powieści historycznych. Objaśnienia pozwolą ze zrozumieniem chłonąć tą książkę, przy elementach filozofii i dążeniu do prawdy i własnej świadomości religijnej.

 

Polecam więc taką literaturę każdemu, kto oczekuje więcej niż samej przyjemności czytania i zgłębiania fabuły wysnutej przez autora. "Herezja" spodoba się wymagającemu czytelnikowi, który lubi doszukiwać się między słowami przeróżnych przesłań, myśli rzuconych przez pisarza, nakłoni do namysłu, refleksji. Przy czym nie znudzi, a porwie w wyjątkową przygodę spod znaku miecza i lutni, zagwarantuje ciekawą i barwną historię.

Thalita

Powieść przedstawiającą losy mało znanych odłamów chrześcijaństwa popularnych w Europie w epoce krucjat. Wyraziste, na poły historyczne postacie, realistyczne odtworzenie klimatu epoki i ogromna dawka historycznej wiedzy sprawiają, że jest to jedna z najlepszych powieści historycznych jakie miałam przyjemność czytać w ostatnim czasie.

 

Głównym bohaterem „Herezji” jest młody rycerz Roger z Cabarez, syn Gastona z Cabarez, jednego z baronów żyjących we francuskiej Langwedocji w drugiej połowie XII wieku. Po śmierci matki i kłótni z ojcem opuszcza on rodzinne włości i postanawia wstąpić do zakonu templariuszy, by potem wraz z nimi wyruszyć na krucjatę do Jerozolimy. Udaje mu się to, jednak będąc już w Ziemi Świętej zdaje sobie sprawę, że chrześcijańskie dogmaty głoszone przez Stolicę Apostolską, ten „oficjalny” nurt chrześcijaństwa nijak się ma do nauk głoszonych przez Jezusa Chrystusa przed wiekami. Bliższe są im doktryny wyznaniowych odłamów, nazywanych przez chrześcijaństwo herezjami. Roger poznaje kilka z nich i dochodzi do wniosku, że jako chrześcijanin pozostawał przez całe życie w religijnym zaślepieniu. Postanawia wówczas zostać heretykiem i bronić swej nowej wiary przed prześladowaniami papiestwa.

 

To co wyróżnia książkę Arkadiusza Rączki to barwne tło historyczne, drobiazgowe przedstawienie trzech największych światowych religii i rozmaitych odłamów wyznaniowych, oraz postacie – żywe, pełnokrwiste, posiadające swe cechy indywidualne, wśród których nie ma ani jednej osoby zbędnej czy nudnej.

 

Akcja toczy się w latach 1187-1191 w Langwedocji, Syrii i - epizodycznie – na Cyprze. We Francji trwa epoka roznamiętnionych trubadurów, uprzyjemniających swymi pieśniami i wierszami uroczystości na najważniejszych dworach. Te dość rozwiązłe czasy nie sprzyjają przestrzeganiu chrześcijańskich zasad, które z każdym wiekiem zdają się być coraz surowsze. Jednakże kler nie potrafi ukryć faktu, że głębokiej pobożności wymaga jedynie od wiernych, nie zaś od siebie. Księża i biskupi nie szczędzą sobie bowiem bardzo przyziemnych uciech, dbając przede wszystkim o pomnażanie swego majątku i towarzystwo co piękniejszych kobiet. Jednocześnie na sile wzrasta kataryzm, odłam chrześcijaństwa zakładający istnienie dwóch bogów – złego, będącego twórcą świata materialnego, i dobrego stwórca Królestwa Niebieskiego. Coraz więcej zniesmaczonych postępowaniem kleru chrześcijan przystępuje do tego ruchu. Stolica Apostolska powoli dostrzega odpływ wiernych na rzecz katarskiej „herezji”, ale póki co ma na głowie ważniejsze sprawy. Ziemia Święta i Jerozolima są wówczas opanowane przez muzułmanów pod wodzą Saladyna, jednego z najwybitniejszych muzułmańskich władców wszech czasów. By odbić te święte dla chrześcijan miejsca Watykan wysyła kolejne krucjaty... Arkadiusz Rączka oddaje te burzliwe czasy z dokładnością rasowego historyka, choć historykiem nie jest. W posłowiu do książki przyznaje, że by wiernie oddać tamte czasy korzystał z wielu opracowań i rekonstrukcji historycznych oraz archeologicznych, odbył też klika wypraw do opisywanych przez siebie krain, przez co jego powieść bliska jest historycznej prawdzie zarówno jeśli chodzi o przebieg wydarzeń, jak i miejsce akcji, wyglądu postaci, języka którym się wówczas posługiwano i obyczajów. Nie mniej książka ta z pewnością nie jest suchym podręcznikiem do historii gdyż akcja toczy się bardzo dynamicznie, opisy stworzone zostały bogatym, działającym na wyobraźnię językiem (czytając je wręcz czułam się jakbym spacerowała po langwedockim zamku albo ulicami Damaszku).

 

Życia tej powieści nadają jednak przede wszystkim jej bohaterowie, często wzorowani na średniowiecznych postaciach historycznych. Każdy z bohaterów zdaje się być inny i reprezentować sobą inne wartości. Dla przykładu wspomnę tu tylko o trójce głównych bohaterów. Gaston z Cabarez to przykład kochającego ojca i szlachetnego człowieka, który popełnił jednak w życiu sporo błędów i przeczuwając swoją śmierć poszukuje dla nich zadośćuczynienia lub choćby rozgrzeszenia. Jakże ludzki jest w swych poszukiwaniach – to co da się naprawić to naprawi, a to co nie to sobie usprawiedliwi... Arkadiusz Rączka nie tworzy tu kolejnego archetypu honorowego średniowiecznego rycerza w stylu Rolanda, lecz człowieka poszukującego przede wszystkim spokoju własnego sumienia, nawet jeśli na sporo spraw musi ono przymknąć oko. Równie prawdziwy jest jego syn Roger – młody chłopak szukający swojego miejsca na ziemi. Zaznał on zarówno pełnego przygód życia rycerza, jak i spokojnego, ascetycznego wręcz losu pustelnika i sam nie wie która droga jest mu bliższa. Pozostaje rozdarty tak jak miliony jego rówieśników żyjących w różnych epokach i różnych miejscach na świecie. Na początku dorosłości szukają oni odpowiedzi na pytania: kim jestem?, jak mam pokierować swoim życiem? I zostaje nam Peire Vidal – jeden z najsłynniejszych trubadurów langwedockich. Najzabawniejsza postać książki. Bawidamek na większości europejskich dworów, tak naprawdę wciąż szuka prawdziwej miłości, którą póki co opiewa w swych canzach. Do mistrzostwa humoru zaliczam sceny, w których stara się pojąć za żonę bizantyjską cesarzównę (trubadur i córka cesarza... no sami widzicie :-) ), albo też – przyzwyczajony do śmiałych langwedockich panien - trafia do muzułmańskiej Syrii, gdzie odzianym w odzianym hidżaby kobieto widać jedynie oczy i tylko oczy mogą go inspirować do tworzenia miłosnych pieśni, gdyż każdy bliższy kontakt z „córami islamu” grozi utratą głowy.

 

Jak pewnie zauważyliście, każdy z tych panów czegoś szuka – spokoju sumienia, drogi życiowej, prawdziwej miłości, ale każdy szuka również świętego Graala: kielicha, z którego pił ponoć Jezus Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy). Szukając przedmiotu materialnego nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę dla każdego człowiekiem Graalem jest co innego, jest nim spełnienie swego największego pragnienia.

 

Dochodzi do tego jedynie Roger, który w ciągu trzech lat trwania akcji styka się z chrześcijaństwem, islamem, kataryzmem, sufizmem, zaratusztrianizmem, manicheizmem, poznaje reguły rządzące bractwem templariuszy, sektę manichejczyków, a także filozofię Platona, Plotyna i Al-Gazalego oraz kabałę. Czytelnik wraz z Rogerem poznaje wykładnię i obrzędowość wszystkich tych prądów. Podobnie jak w przypadku tła historycznego Arkadiusz Rączka wykazuje się niezwykłą drobiazgowością, tak ze czytelnik nie musi już sięgać po żadne dodatkowe źródła by dokładnie wiedzieć o czym czyta, niestety tutaj pojawia się największy (ale za to jedyny) minus tej książki. Filozoficznym i religijnym dysputom brak obyczajowej lekkości z którą autor pisał o historii. Zdaje się często zapominać, że tworzy jednak literaturę popularną a nie naukowe dzieło poświęcone herezjom, przez co niektóre fragmenty dotyczące wierzeń są dość nudne i trudno się je czyta.

 

„Herezja” to pierwszy tom perypetii Rogera z Cabarez. Autor zapowiada już kolejną część i trzeba mieć tylko nadzieję, że będzie równie poruszająca jak pierwsza.

Czytelnik7

Moje zainteresowanie tą książką okazało się strzałem w dziesiątkę. Choć nie byłem przekonany, czy to na pewno pozycja dla mnie, czy zainteresuję się jej treścią, prędko nabrałem przekonania, że fabuła i bohaterowie intrygują równie wielce, co okładkowy opis, a świat przedstawiony tak silnie wciąga, że na czas lektury zapomina się o własnym – niezależnie od okoliczności.

 

Herezja to średniowieczna powieść drogi, prowadząca przez katarską i mandejską herezję, przynosząca szereg obrazów i niezliczonych wydarzeń, skupionych wokół poszukiwań słynnego, mitycznego wręcz, Świętego Graala.

 

To, co w moim przekonaniu stanowi nadrzędną cechę recenzowanej powieści, to swoista mistyczność, objawiająca się na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim uchwytna jest w wymiarze klimatu oraz w nastrojowości, sugestywności i obrazowości tekstu. Bo jest to, co pogrubioną czcionką należałoby podkreślić, utwór, który niezwykle mocno oddziałuje na czytelnika, głównie na jego wyobraźnię i poczucie przynależności do innego, poznawanego, świata. To jedna z tych książek, które frapują, które nie pozwalają na odejście od siebie, nim nie przebrnie się przez znaczną część historii. Wszystko, co składa się na płaszczyznę obrazu, zostało przez autora poprowadzone z niebywałą wzorcowością i starannością. Tekst jest wdzięczny i wymiernie oddaje nastrój epoki oraz realia, w których toczy się akcja utworu, a wszelakie opisy – zarówno bohaterów, jak i miejsc czy sytuacji – wydają się pełne i na tyle wymowne, by można było odbierać je jako coś więcej – jako przyczynek do szerszego poznania czy zrozumienia kreowanej rzeczywistości. W związku z gatunkiem, który reprezentuje Herezja, czyli powieść drogi, bohaterowie utworu przemieszczają się, a wraz z nimi uwaga narratora, obiekt jego zainteresowań. W ich skład wchodzą oczywiście rzeczy wymagane, takie jak miejsca, rozgrywające się sytuacje, pojawiające się postacie, ale również rozmaite kurioza i błahostki – definiowane tak w odniesieniu do rozwiązania utworu – które stanowią niemałe smaczki, możliwe do odczytania wyłącznie przy uważnej lekturze. Dzieje się bowiem dużo, zarówno bezpośrednio w akcji, jak i poza nią, a mianowicie we wszystkim tym, czym raczy nas narrator. Mam na myśli przede wszystkim szereg zjawisk, koncepcji, idei, postaw i warunków, które są tożsame z czasami, w których dzieje się akcja utworu, którymi w sposób płynny została ubogacona opowieść. Ścieranie się wartości, tendencji, poglądów, systemów moralnych, podejść i zapatrzeń, w tym niby jednolitym okresie, zajmują i autora, i bohaterów, co sprawia, że książka Arkadiusza Rączki oferuje znacznie więcej, niż porządną, wartą uwagi rozrywkę. Powieść niesie bowiem ze sobą wymierną wiedzę, dotyczącą i tego, co przyziemne, powiedzmy historii czy społeczeństwa, jak i czegoś istotniejszego, nadrzędnego, m.in. filozofii czy środowiskowej mentalności.

 

Opisowość utworu stanowi również niebywałą zaletę w odniesieniu do ukazywania postaci, ich psychologizacji czy takiego kreowania osoby, obrazu, które polega na wplątywaniu bohatera w różne zażyłości, zdarzenia czy prądy, i na podstawie tych relacji generowaniu wizji jego natury i osobowości. To absolutnie ciekawe, zwłaszcza że w recenzowanej powieści rozmaitych różnic, kontrastów oraz odmiennych typów m.in. ideologicznych jest niemało, więc czytelnik może obserwować różne zachowania i różne postawy, dokonując tym niezwykle szerokiej panoramy. Dotyczy ona również tego, co stanowi o przedstawionym świecie jako takim – o jego prawidłach, wartościach, zasadach oraz historyczności. Także pod tym względem Herezja intryguje, gdyż zapewnia opowieść, która realizuje się na wielu polach i w wielu wymiarach, mocno wykraczającą poza ramy fabularne, wkraczającą w subiektywne pola interpretacyjne i poznawcze.

 

Recenzowana książka to powieść ciekawa i magiczna, idealna zarówno do niezobowiązującej lektury i rozrywki, jak i zaspokojenia potrzeb bardziej wymagającego odbiorcy. To powieść, która prezentuje ciekawą historię poszerzoną o liczne plany, konteksty, idee i niedopowiedzenia. Utwór Arkadiusza Rączki to niebywała okazja do podróży w odległe czasy, do zatopienia się w ich klimacie, pejzażu i wszystkim tym, co stanowi o ich wyjątkowości.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: