Zgiełk Wojny. Tom 1

Autor: Kennedy Hudner

Okładka wydania

Zgiełk Wojny. Tom 1


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Założycieli i redaktorów Wydawnictwa Drageus Publishing House, powinno się uhonorować co najmniej pokaźnym i futurystycznym pomnikiem, w podzięce za krzewienie i propagowanie literatury science - fiction w naszym kraju! To dzięki nim możemy bowiem poznawać i pasjonować się wspaniałymi cyklami spod znaku military S-F, które to trafiają w nasze ręce, a bez tych pasjonatów i ich poświęcenia, nigdy by zapewne nie trafiły. To dzięki Wydawnictwu Drageus odkryłam takich autorów jak Evan Currie, Pierce Brown, H. Paul Honsinger, czy też Ian Douglas, i miałam możliwość pasjonować się ich niezwykłymi, kosmicznymi opowieściami... W ostatnich dniach do tego grona dołączył także Kennedy Hudner, a stało się to za sprawą lektury jego powieści pt. "Zgiełk wojny", którą to jestem oczarowana...:) O książce tej postaram się opowiedzieć nieco więcej w poniższej recenzji, zaś Panom (zakładam, że to męskie grono) z Drageus Publishing House, po prostu dziękuję za możliwość przeżycia tak pięknych i emocjonujących chwil przy lekturze:)

 

Powieść Kennedyego Hudnera przenosi nas oczywiście do świata odległej przyszłości, gdzie to ludzkość opuściła starą i wyniszczoną Ziemię, by dotrzeć w daleki kosmos i skolonizować odległe światy. Stało się to możliwe dzięki odkryciu tuneli czasoprzestrzennych, skracających drogę do odległych układów kosmicznych. Największy węzeł tychże tuneli znajduje się w sektorze Królestwa Victorii, co też czyni go łakomym kąskiem dla sąsiednich mocarstw. I tak też się dzieje, gdy oto rozwijające się Cesarstwo Tilleke i Dominium Zjednoczenia Ludowego zawierają polityczno-militarny sojusz, którego celem jest zbrojna inwazja na obszary Victroii... Rozpoczyna się wojna, którą to obserwujemy przede wszystkim z perspektywy naszej głównej bohaterki - Emily Tuttle. Młodej dziewczyna, która marzyła o karierze historyka, lecz wobec braku perspektyw zawodowych, zaciągnęła się do Królewskiej Floty Victorii... Wojna, jakiej ludzki świat nie widział, nadchodzi...

 

"Zgiełk wojny", to powieść otwierając sobą cały cykl pod tym samym tytułem, a tym samym stanowiąca pierwszą odsłonę niezwykle pasjonującej, inteligentnej i intrygującej wojennej sagi science - fiction. W książce tej znajdziemy i pasjonująca przygodę, i wielką kosmiczną wojnę, jak i również politykę, miłość, oraz pokaźną dawkę dobrego humoru. Tym samym jest to kompletna wizja wojennego konfliktu świata przyszłości, ukazująca go od każdej strony, począwszy od dyplomacji, sojuszy, gry wywiadów, a na spektakularnej walce kosmicznych okrętów, czy też brawurowych akcjach kosmicznych marines, skończywszy. I jeśli do tego wspomnę, iż spotkamy tu mnóstwo pełnokrwistych i bardzo ciekawych postaci, oraz odwiedzimy niezwykłe dalekie światy, to chyba już nikogo nie muszę przekonywać do tego, że to książka z absolutnie najwyższej półki spod znaku S-F!

 

Kennedy Hudner poprowadził swoją opowieść w iście mistrzowski sposób, budując i stopniując napięcie tak, by mniej więcej w 1/4 lektury zdetonować na naszych oczach co najmniej jądrowy pocisk literacki, jakim to stał się wybuch wojny pomiędzy stronami Dominnium i Tilleke, a Victorią. Wcześniej jednak przedstawia nam on w bardzo przejrzysty, czytelny i barwny sposób okoliczności wybuchu tej wojny, zapoznaje nas z głównymi bohaterami, wprowadza w realia tego literackiego świata. I gdy już wiemy, o co tu chodzi i kto jest kim dla kogo, rozpoczyna się spektakularna, zapierająca dech w piersiach i przede wszystkim niezwykle logiczna opowieść o wojnie, która to towarzyszy nam już do ostatniej strony. Najważniejsze jest jednak to, iż każdy szczegół, każdy element i każda część składowa tej historii, została dopracowana pod każdym kątem, tak byśmy czuli tę kosmiczną wojnę w najbardziej możliwie realistyczny sposób... Uwielbiam takie opowieści!

 

Zanim o bohaterach, realiach świata przyszłości i wrażeniach z lektury, muszę słów kilka poświęcić wojnie, która jest głównym punktem tej opowieści. Otóż Kennedy Hudner przedstawił tu wojnę przyszłości w sposób niezwykły, fascynujący, wręcz genialny... Mam tu na myśli każdą część składową militarnej konfrontacji, ze wspominaną już dyplomacją, polityką, grą wywiadów na czele, ale także i kwintesencję wojny, czyli walkę. Otóż 90% tej opowieści wypełniają opisy kosmicznej walki wielkich i mniejszych jednostek obu stron, które to po prostu wgniatają w fotel, niczym przyspieszenie do co najmniej kilku G! Niszczyciele, krążowniki, rakietowce i inne okręty toczą na kartach tej opowieści swój taniec wojny, zwodząc przeciwników, atakując ich najsłabsze punkty, wygrywając lub ginąc w kosmicznej ciszy... To, w jaki sposób autor przedstawił taktykę i praktykę kosmicznej walki całych fregat, zasługuje na możliwie jak największe słowa uznania, gdyż jest to po prostu coś wyjątkowego... Na taktyce się jednak nie kończy, gdyż zachwycają tu także wszelkie opisy wojskowego sprzętu, możliwości technicznych okrętów i ich uzbrojenia, systemów dowodzenia, namierzania, napędów, układów podtrzymywania życia itd... Nie zabrakło także walki bezpośredniej pomiędzy ludźmi, którzy w swych bojowych pancerzach i w gradzie kul, walczą o przetrwanie...

 

Bohaterowie w tej książce są po prostu fascynujący! I naprawdę nie chciałabym wyjść tu na nałogowego pochlebcę dla tej pozycji i jej autora, ale po prostu nie mogę oprzeć się swojemu zachwytowi nad tymi postaciami, które to na co najmniej na kilka dni skradają nasze serca. Pierwszoplanową postacią jest oczywiście Emily Tuttle - młoda dziewczyna, z zamiłowania historyczka, z talentu doskonały dowódca kosmicznego okrętu. Odważna, inteligentna, rozsądna kobieta, która doskonale sprawdza się zarówno na polu walki, jak i w gabinecie odprawy i planowania taktycznego. Do tego niezwykle ciepła, przyjazna i warta zaufania osoba, na której to jej przyjaciele zawsze mogą polegać. Innymi słowy rzecz ujmując - świetny materiał na głównego bohatera, z którym to chce się zaprzyjaźnić na dłużej:) Obok Emily poznajemy tu także jej przyjaciół z ośrodka szkoleniowego, m.in. Cookie, Hirama i Granta, którzy okazują się także doskonałymi żołnierzami i dowódcami, o czym doskonale przekonujemy się wraz z kolejnym rozdziałami. I trzeba tutaj przyznać, iż ilość występujących tu postaci jest naprawdę imponująca, ale przy tym każda z nich jest autentyczna, ciekawa, niezwykle przekonywująca w swej roli. Co ważne, autor nie zapomniał także i o antagonistach naszych głównych bohaterów, których ukazał tu w równie ciekawym świetle...:)

 

Kennedy Hudner stworzył na kartach swej opowieści niezwykle barwny, intrygujący i realistyczny świat, który to chce się poznawać jak najwięcej. Oto bowiem obserwujemy świat kilku głównych mocarstw, które jak dotąd toczą między sobą pokojową rywalizację na szczeblu gospodarczym, politycznym, kulturowym... Jednak przychodzi taki dzień, gdy zapędy kilku z nich dosięgają punktu granicznego, jakim to jest wojna z Victorią... I oczywiście, przyszłość, zaawansowana technologia, kosmiczne tunele i kolonizacje odległych światów są fascynujące, ale nie mniej zachwycające jest to, iż autor tak naprawdę nie uczynił tu nic innego, aniżeli przeniósł naszą ziemską historię na obszary bezkresnego kosmosu, a tym samym osiągnął wielce spektakularny efekt. Wojna Rzeszy Niemieckiej z Europą z okresu XX wieku, to pierwsze skojarzenia z tą kosmiczną wojną, i chyba też jak najbardziej uzasadnione. Można tak sądzić choćby z systemów politycznych obowiązujących po obu stronach, jak i również choćby z nazwisk i imion bohaterów tej opowieści, które automatycznie wiążą Dominium z Niemcami, Victorię z Anglią, a Cesarstwo Tilleke z Cesarstwem Japonii, z okresu drugiej wojny światowej. Niby rzecz prosta..., ale dopiero Kennedy Hudner skorzystał z tego pomysłu, i uczynił to w doskonały sposób...:)

 

Jeśli chodzi o to, co najważniejsze - czyli wrażenia z lektury, to nie zaskoczę chyba nikogo stwierdzając, iż są one jak najlepsze:) Ta opowieść o kosmicznej wojnie porwała mnie bez reszty, zachwyciła w każdym calu, przyniosła moc niezwykłych wrażeń i emocji... Wojna na kartach tej książki niosła sobą wielką przygodę, liczne zwroty akcji, uśmiech, łzy i chwile grozy, kiedy to główni bohaterowie stawali oko w oko ze śmiercią. Przede wszystkim jednak przy lekturze tej powieści odczuwałam wielką satysfakcję z tego powodu, iż jest ona tak bardzo prawdziwa, realistyczna, inteligentna, a do tego brutalna... Kosmos to najmniej przychylne człowiekowi miejsce z możliwych, i w tej opowieści czuje się to na każdym kroku, kiedy to nie wszystko się udaje, nie zawsze się wygrywa i nie każdy może przeżyć... Pasjonująca lektura, której nie zapomnę przez bardzo, bardzo długi czas...

 

Powieść "Zgiełk wojny", to w mojej ocenie jedna z najlepszych pozycji spod znaku military science - fiction ostatnich lat, a już z pewnością najlepsza pod względem realiów kosmicznej walki okrętów. Inteligentna i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach fabuła, fascynujące postacie, nagłe, liczne i zaskakujące zwroty akcji, oraz wielce spektakularny finał - oto co czeka na każdego miłośnika tego gatunku, gdy tylko sięgnie po dzieło Kennedy'ego Hudnera. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zachęcić wszystkich do lektury tej książki, podziękować wydawnictwu Drageus za możliwość poznania tego tytułu, i oczekiwać na kolejne odsłony cyklu, z których to druga nosi wielce obiecujący i intrygujący tytuł - "Zgiełk wojny. W głębi strachu"...

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!