Błękitna Linia

Autor: Ingrid Betancourt

Okładka wydania

Błękitna Linia


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Argentyna - słońce, piękne krajobrazy, wspaniała kultura, sztuka, taniec... To najbardziej popularne skojarzenia z tym południowoamerykańskim krajem, który to tak chętnie i licznie odwiedzają turyści z całego świata. Ale Argentyna ma także swoją niezwykle skomplikowaną, bolesną, trudną i przerażającą historię ostatniego stulecia, kiedy to krajem rządziła silną ręką dyktatura wojskowa, a miliony sprzeciwiających się tej władzy Argentyńczyków, trafiło do więzień, których to wielu z ich nigdy już nie opuściło... I właśnie o tej burzliwej historii opowiada niezwykła powieść pt. "Błękitna linia", której to autorką jest Ingrid Betancourt, i która to w Polsce ukazała się ona nakładem wydawnictwa Sonia Draga.

 

Fabuła tej książki przenosi nas do roku 2006, gdzie to poznajemy jej główną bohaterkę - Julię. To niezwykła kobieta, obdarzona równie wyjątkowym darem, jakim to jest widzenie przyszłości w postaci krótkich przebłysków, obrazów, scen... Dar ten, a być może po części też i przekleństwo, towarzyszyło Julii od dzieciństwa, kiedy to po raz pierwszy ujrzała scenę śmierci swojej starszej siostry, tonącej w odmętach morza... I oto dziś, będąca już u skraju swojego życia kobieta, powraca wraz ze wspomnieniami w przeszłość, ukazując nam wydarzenia z najbardziej krwawego i ponurego okresu w historii swojej ojczyzny - Argentyny, a więc tzw. "brudnej wojny domowej". Wtedy to Julia wraz ze swoim ukochanym mężem, walcząc po stronie przeciwników wojskowej junty, zostaje aresztowana, osadzona w ponurym więzieniu i poddawana najokrutniejszym przesłuchaniom i torturom... Na domiar złego, zostaje rozdzielona ze swoim mężem, o którym nie wie nawet tego, czy wciąż żyje... Czy Julia przetrwa ten czas, nie podda się, i czy raz jeszcze ujrzy swojego ukochanego męża...?

 

Powieść Ingrid Betancourt stanowi niezwykle barwne, intrygujące, ale też i wstrząsające w swej wymowie, połączenie literatury obyczajowej z powieścią historyczną. To z jednej strony historia o życiu Julii z jej niezwykłym darem, jej miłości do męża, marzeniach, planach i wierze w lepszą przyszłość dla jej bliskich i jej ojczyzny, z drugiej zaś porażająca relacja o okrucieństwie człowieka względem innych ludzi, dyktowanemu tylko z tego oto powodu, iż ma on inne poglądy. Przemoc, ból, strach, upodlenie i beznadzieja, które potrafią złamać każdego człowieka, ale także i niezwykle zahartować go w tym, by za wszelką cenę chciał przetrwać... To mocna i bardzo poruszająca opowieść, która z pewnością nie pozwala przejść obok siebie zupełnie obojętnie, gdyż natłok zawartych w nie emocji, jest po prostu zbyt silny... I tym samym książka ta z pewnością powie nam więcej o Argentynie, jej mieszkańcach i ich losach, aniżeli dziesiątki naukowych opracowań...

 

Pod względem fabularnym, opowieść tę możemy podzielić na trzy główne wątki, które wzajemnie się przeplatają, by wspólnie stworzyć niezwykle barwną, intrygującą i złożoną całość. Pierwszy z nich odnosi się do najdalszej retrospekcji w przeszłość, ukazującej dzieciństwo głównej bohaterki, jej pierwsze zetknięcia się z nadprzyrodzonym darem, dojrzewanie i dorastanie, pierwsze miłości i rozczarowania. To bez wątpienia najbardziej obyczajowy, kobieca i literacka z tych trzech osi narracyjnych, stanowiąca sobą bardzo przyjemne wprowadzenie w tę opowieść. Drugi wątek odnosi się już do dorosłości Julii, jej małżeństwa, zaangażowania w walkę z wojskowym reżimem, wreszcie jej aresztowania, wtrącenia do więzienia, dramatycznych przesłuchań i tortur. To z kolei najmroczniejszy, najmocniejszy i najtrudniejszy w odbiorze wątek, który poraża swoją brutalnością, bezkompromisowością w ukazywaniu prawdy, oraz realnością tego, co zostaje nam tutaj opisane... To także najbardziej polityczny i historyczny aspekt tej powieści, który mówi nam bardzo wiele o tragicznej historii lat 70-tych w tym pięknym kraju. I wreszcie trzeci wątek, czyli życie rodzinne, małżeńskie, codzienne na emigracji w Stanach Zjednoczonych, który stanowi niejako wytchnienie od tego, co mogliśmy poznać w poprzednich rozdziałach... I trzeba tutaj przyznać, że każdy z tych trzech wątków udał się Pani Ingrid Betancourt, a tym samym stanowi barwną i ważną część tej opowieści...

 

Bez wątpienia siłą napędową tej książki, jest jej główna bohaterka - Julia. Bohaterka, którą poznajemy dogłębnie, niejako od podszewki, towarzysząc jej od dzieciństwa, aż do zaawansowanego wieku. To kobieta niezwykła nie tylko za sprawą swojego nadprzyrodzonego daru widzenia przyszłości, ale także dzięki wyjątkowemu charakterowi, który to pozwolił jej przetrwać najprawdziwsze piekło na ziemi. Niezwykle mądra, rozsądna, opanowana i wrażliwa postać, która bynajmniej nie jest z kamienia, o czym świadczą jej losy w argentyńskim więzieniu... Jednak dzięki temu stała się ona dla mnie osobą z krwi i kości, postacią na wskroś żywą, prawdziwą, realną, taką jak każdy z nas, kto by znalazł się na jej miejscu. Największe wrażenie wywarło na mnie jednak spotkanie z Julią w bardzo dojrzałym już wieku, kiedy to doświadczona bolesną przeszłością, rozumie tak naprawdę życie, świat, ludzi... Ta mądrość jest naprawdę niezwykła...

 

Czytelnicy tej książki będą z pewnością zachwyceni jej obyczajową stroną, a więc wątkami poświęconymi miłości, romansom, małżeństwu i bardzo różnie rozumianym znaczeniu tego sakramentu... I trzeba tu przyznać, że strona obyczajowa tej książki prezentuje się naprawdę świetnie. Niemniej tak naprawdę, to dramatyczna opowieść o więziennych losach Julii, stanowi jej najmocniejszą część. To nie tylko relacja o brutalnych przesłuchaniach, torturach, fatalnych warunkach życia w tym więziennym lochu, ale także i o zdruzgotanej psychice, swoistemu praniu mózgu i nacisku, jakiemu to poddawano naszą bohaterkę... To także wstrząsająca opowieść o samotności, zwątpieniu, tęsknocie, która z jednej strony nie pozwala spać po nocach, z drugiej zaś daje bodziec ku temu, by chcieć doczekać kolejnego poranka... To mocna relacja, która może wydawać się momentami zbyt brutalna, ale taka być po prostu musiała, by w pełni oddać prawdę o tamtych czasach i tamtych ludziach...

 

"Błękitna linia", to wzruszająca, emocjonująca, trzymająca w napięciu opowieść, a do tego napisana bardzo pięknym językiem. I choć zawiera ona wątki nadprzyrodzone, to tak naprawdę jest ona przede wszystkim historią o ludziach, ich tragicznych losach, bólu i cierpieniu, jakich to doznali oni za sprawą chorej polityki i ślepej żądzy władzy. I tak sobie myślę, że choć od Argentyńczyków dzielą nas - Polaków, tysiące kilometrów, to mimo wszystko mamy ze sobą coś wspólnego, a tym czymś jest bolesna historia naszych narodów... I z tego też powodu polecam wszystkim sięgnięcie po dzieło Ingrid Betancourt, ale także i dlatego, że to bardzo piękna, mądra i dobra literatura.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!