Necrosis Przebudzenie

Autor: Jacek Piekara

Okładka wydania

Necrosis Przebudzenie


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Jacek Piekara to autor, który większości czytelników kojarzy się głównie z niezwykle popularnym i intrygującym cyklem Inkwizytorskim, opowiadającym o alternatywnym świecie średniowiecza i żyjącym w nim Mordimerze Madderdinie. Tymczasem Pan Jacek ma na swoim koncie wiele innych pojedynczych powieści, jak i również zapoczątkowanych bądź już zakończonych, cykli literackich, które z pewnością zachwycą i urzekną niejednego miłośnika fantastyki. Doskonalą okazją ku poznaniu tej nieco innej, literackiej twarzy Jacka Piekary, niechaj będzie sięgniecie po powieść pt. "Necrosis. Przebudzenie", której to najnowsze - trzecie już wydanie, ukazało się właśnie nakładem niezawodnej Fabryki Słów:)

 

Opowieść Jacka Piekary, tworzy pięć odrębnych opowiadań, których wspólnym motywem jest fantastyczny, mroczny, średniowieczny świat, w jakim to się one rozgrywają. Ów świat przed wiekami był miejscem królowania magii i posługujących się nią czarodziejów, lecz wraz z tzw. "Oczyszczeniem" i setkami płonących stosów z magami konającymi w ogniu, świat ten raz na zawsze uwolnił się od pradawnej, czarnej magii. Tak się bynajmniej wszystkim wówczas wydawało... Wraz z lekturą owych opowieści, poznamy m.in. młodego wiejskiego chłopca, który w jednej z opuszczonych jaskiń spotyka pewną dziwną postać, i która to na zawsze odmieni już jego życie; usłyszymy o historii młodej, niewidomej księżniczki i jej bardzo tajemniczej niani, która okazuje się kimś o wiele bardziej potężnym i silnym, niż mogłoby się to komukolwiek wydawać; będziemy uczestniczyć w zmaganiach pewnego egzorcysty - oszusta, który dostaje propozycję nie odrzucenia, a mianowicie oswobodzenia z prętów opętania córkę wpływowej królowej podziemnego świata; przeczytamy o losie pewnego młodego, ambitnego i odważnego szlachcica, który po zdobyciu i splądrowaniu posiadłości swoich wrogów, znajduje w niej portret najpiękniejszej kobiety jaką tylko kiedykolwiek widział, i który to obraz okazuje się być czymś zdecydowanie więcej, niż tylko pokrytym farbą kawałkiem płótna; wreszcie poznamy historię pięknej, zmysłowej, niezwykle odważnej i równie interesownej złodziejki, która otrzymuje zlecenie odnalezienia pewnego cennego skarbu, ukrytego w podziemnej krypcie cmentarnej... Różni bohaterowie i ich odmienne losy, których to punktem wspólnym jest stara magia, jaka to odegra w ich życiu wielką, rzadko pozytywną, rolę...

 

"Necrosis. Przebudzenie", to zbiór niezwykle klimatycznych, mrocznych, intrygujących i barwnych opowieści, z których to każda zabiera nas na czas jej lektury do niezwykłego świata fantazji, przygody, magii... Uświadczymy tu obecności dzielnych rycerzy i przebiegłych złodziei, spotkamy czarodziejów i ich magiczną sztukę, ujrzymy oczyma wyobraźni najokropniejsze potwory, demony, smoki i wszelkie inne nadprzyrodzone byty... Nie zabraknie tu także i romansu, pokaźnej porcji erotyki, jak i również szczypty czarnego humoru, choć naprawdę w bardzo ograniczonej ilości... Przede wszystkim jednak te mini opowieści oferują nam tutaj fascynujące historie, które ciekawią, zachwycają, zaskakują, niejednokrotnie przerażają zarówno podczas ich lektury, jak i bardzo długo po dotarciu do ich końca... Pan Piekara ma bowiem ten oto niezwykły dar, że jego opowiadania żyją w głowie i pamięci czytelnika bardzo, ale to bardzo długo, i często domagają się ponownego spotkania z ich bohaterami, co też czynimy z wielką radością, gdyż każde sięgnięcie po tę książkę i obcowanie z tą literaturą, jest naprawdę wyjątkowym i niepowtarzalnym czasem...

 

Jacek Piekara posłużył się tu doskonale sprawdzonym już i przynoszącym mu wielkie sukcesy, schematem. Otóż podobnie jak to miało miejsce w przypadku Cyklu Inkwizytorskiego, tak i tutaj powołał on do życia niezwykły, mroczny, fantastyczny świat, który pokrótce wyjaśnił nam w pierwszym opowiadaniu, a następnie krok po kroku wyjawiał nam jego prawidła przy kolejnych mini opowieściach. A owe historie, to prawdziwe arcydzieła krótkiej formy, które fascynują i porywają niczym kilkusetstronicowe powieści! Wspaniali, charakterni, nietuzinkowi bohaterowie, pasjonujące przygody z ich udziałem, nieprzewidywalne zakończenia i bardzo specyficzne, często nie do końca wypowiedziane morały, które każdy czytelnik sam odkrywa, przeżywa, interpretuje... To walka na śmierć i życie przy szczęku oręża, kryminalne dochodzenia i śledztwa, psychologiczne gry i podchody, szaleństwo walczące z racjonalnością rozumu, seks, przemoc, śmiech... Oj, dzieje się tutaj oj dzieje..., a różnorodność tych opowieści sprawia, że każdy czytelnik z pewnością znajdzie tutaj coś dla siebie, co go szczególnie zachwyci i zaintryguje!

 

Motywem przewodnim tych opowieści, jest śmierć i wszystko, co tylko może być i jest z nią związane. Nekromancja, nekromanci, stare cmentarze, mroczne lasy pełne demonów, powroty do świata żywych tych, którzy umarli przed laty... To wszystko każe traktować tę książkę jako pozycję spod znaku fantastyki, ale raczej w kategoriach horroru, aniżeli bajkowej opowieści o czarach i bohaterach walczących ze złem... I po prawdzie mówiąc, efekt strachu jaki wywołuje lektura tych opowieści, jest naprawdę duży, mocny, autentyczny, co w moim przypadku zasługuje na wielkie słowa uznania! Często sięgam po książki grozy i równie często jestem nimi rozczarowana, ale w przypadku książki Jacka Piekary, absolutnie tak nie było. Przemierzając wraz z głównymi bohaterami czeluście tego mrocznego świata, miałam gęsią skórkę na ciele, serce biło mi w szaleńczym tempie, bałam się tego co zastanę na następnej stronę, jak i również zawsze przerażającą okazywała się prawda, którą odkrywałam wraz z ostatnimi zdaniami każdego z opowiadań.., Groza w wydaniu Jacka Piekary, to groza z najwyższej, literackiej półki!

 

Jak zwykle u Piekary, tak i tym razem zachwycają przede wszystkim dwie kwestie - świat przedstawiony i bohaterowie osadzonych w nich historii. Co do miejsca, to jest one niezwykle barwne, zachwycające ukazaną tu drobiazgowością szczegółowością w każdym calu... To zamki, pałace, małe grody i duże miasta, przypominające swymi realiami nasze średniowiecze, z tym oto drobnym wyjątkiem, że zamieszkują go takie gagatki jak smoki, potwory, demony itd..;) To także zawsze tętniące życiem karczmy, przybytki rozpusty, ciemne i podejrzane zaułki, w których to lepiej nie pojawiać się po zmroku. Ale największą siłą tego świata jest klimat tych wszystkim opisanych tu miejsc, który niemalże czujemy sami na własnej skórze, dzięki tak bardzo sugestywnym i wiarygodnym opisom. Wielką wartością tej książki są także jej bohaterowie, o których powiedzieć ciekawi, to stanowczo zbyt mało. Egzorcysta Tronheim, mały chłopiec o imieniu Tobias, niewidoma księżniczka Ainee, szlachcic Reinherd, oraz uzależniona od seksu złodziejka o imieniu Margot.... - wszyscy oni są intrygujący, bardzo charakterni, mający sobą bardzo wiele do zaoferowania nam - czytelnikom. Tym samym poznawanie ich losów jest nie tylko fascynująco, ale także i niezwykle przyjemne...:)

 

Jak w każdym zbiorze opowiadań, tak i tutaj możemy wyróżnić te najciekawsze, i te nieco mniej porywające. Bynajmniej jednak nie znalazłam tu żadnego słabego opowiadania, gdyż każde z nich ma w sobie to coś, co czyni literaturę porywającą, i jedynie gusta czytelnicze decydują o tym, które bardziej, a które mniej nas zachwyci. Moją czytelniczą wyobraźnią zawładnęły w szczególnym stopniu dwie historie - "Następny, piękny dzień", oraz "Czerwona mgła". To dwie zupełnie odrębne i różne opowieści, i chyba dlatego też tak bardzo utkwiły mi one w pamięci. Pierwsza z nich to historia wiejskiego chłopca - Tobiasa, który w jednej z jaskiń spotyka pewne tajemnicze stworzenie, które prosi o regularne przynoszenie jedzenia, w zamian oferuje zaś naukę starej magi... Niezwykle klimatyczne, mroczne, esencyjne i kompletnie zaskakujące opowiadanie, które znamionuje wielki talent pisarski Jacka Piekary. Druga historia to z kolei opowieść w stylu przygód Indiany Jonesa, czyli ukazująca grupę śmiałków zapuszczających się w czeluście podziemnego grobowca, pełnego pułapek i zagrożeń... Mocna, niezwykle wyrazista, przepełniona scenami seksu i mnóstwem przekleństw historia, która ma w sobie wielką, literacką siłę. Do tego fascynująca bohaterka, o której jakoś nie mogę przestać myśleć...;) To oczywiście mój subiektywny wybór najlepszych opowiadań, który w przypadku każdego innego czytelnika, może prezentować się zgoła odmiennie:)

 

Najnowsze, jakże piękne pod względem graficznym, wydanie książki "Necrosis. Przebudzenie", zachwyci z pewnością wszystkich miłośników twórczości Jacka Piekary. I mam tu na myśli zarówno tych czytelników, którzy przed laty poznali już te opowieści, jak i również tych miłośników fantastyki, którym dane to będzie dopiero po raz pierwszy. Jestem o tym przekonana z tego oto powodu, iż mamy tu do czynienia ze świetną, ciekawą, nieprzewidywalną i niezwykle barwną literaturą fantasy, która zawsze się obroni, Ponadto sama osoba autora jest tutaj gwarancją, że te krótkie opowieści będą podane nam w bardzo przystępny, prosty, a zarazem fascynujący sposób. I tak tylko pozwolę sobie na tę oto dygresję..., że być może fakt nowego wydania tego zbioru, mógłby być doskonałą okazją do zaprezentowania jego kontynuacji, na którą to polscy czytelnicy tak długo już czekają...;)

Pani M

O Jacku Piekarze słyszałam wiele dobrego. Nigdy jednak nie miałam okazji, by przekonać się, jak wygląda jego twórczość. Necrosis. Przebudzenie to moje pierwsze spotkanie z autorem. Czy należało do udanych?

 

Na okładce czytamy: „Niewidoma mała księżniczka znajduje pocieszycielkę i opiekunkę w starej niani. Co się wydarzy, kiedy na królewski dwór przybędzie potężna czarodziejka narzeczona jej ojca? Fałszywy egzorcysta, trudniący się wyłudzaniem pieniędzy od naiwnych, zostaje wezwany do królowej podziemnego świata miasta Kloudobergen złowrogiej mistrzyni zbrodni, nazywanej Panią. Do czego mają się przydać jego talenty? Pałający żądzą rodowej zemsty arystokrata otrzymuje plany tajnego przejścia, które doprowadzi jego żołnierzy do samego serca wrogiego zamku. Jaką cenę trzeba będzie zapłacić za przysługi? Opętana seksualnymi obsesjami piękna złodziejka i cmentarna hiena decyduje się popełnić straszliwe świętokradztwo. Kto wykorzysta jej zdolności, niewiedzę oraz chorobę?"

 

Po fantastykę sięgam raczej sporadycznie, choć ostatnio zaczynam na nowo ją odkrywać. Kompletnie nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po Jacku Piekarze. Nie wiedziałam, czy jego powieść przypadnie mi do gustu. Jednak jej opis mnie zaintrygował.

 

Cztery, a właściwie pięć historii, wydawca pominął wątek maltretowanego przez ojca chłopca, który odkrywa coś w jaskini, składa się w zgrabną całość. Na początku bałam się, że taki mix może się nie udać i w końcu pogubię się w akcji. Niepotrzebnie. Autor w bardzo płynny sposób przechodzi z jednego wątku do drugiego. Najbardziej do gustu przypadła mi historia Margot, opętanej seksualnymi obsesjami złodziejki. Byłam bardzo ciekawa tego, dokąd doprowadzi ją przestępczy tryb życia. Jej postać mnie intrygowała. Była niejednoznaczna. Uwielbiam takich bohaterów. Pozostałe wątki nie budziły we mnie aż takiej ciekawości, co nie znaczy, że były złe, choć przyznam, że pałający żądzą rodowej zemsty arystokrata nie podbił mojego serca. Opowieść o nim strasznie mnie irytowała. Wydawała mi się też dość przewidywalna. Nie zostałam zaskoczona. Stało się dokładnie to, co przewidywałam. To chyba jedyny minus w Necrosis. Do reszty nie mogę i nie chcę się przyczepić.

 

Całość uzupełniają rysunki. Przerażające momentami, ale idealnie oddające klimat powieści. Bez nich czegoś by jej brakowało, dlatego chylę czoła przed osobami, które przygotowały książkę do publikacji. Odwaliły kawał bardzo dobrej roboty. Wielkie brawa. Oby tak dalej. Mam nadzieję, że kolejne części będą równie dobrze wykonane.

 

Nie chcę się bawić w starą ciocię-dewocię, która prawi kazania, ale żeby nie było, że nie ostrzegałam. Nie sądzę, żeby ta powieść była przeznaczona dla niepełnoletnich czytelników. Nie wspominając o ludziach o słabych żołądkach i nerwach. Było krwawo. Momentami nawet bardzo i przyznam, że parę razy żołądek podjechał mi do gardła. I seks się stał. Może nie było go porażająco dużo i nie bił jakoś bardzo po oczach, ale nie sposób o nim nie wspomnieć.

 

Moje pierwsze spotkanie z Jackiem Piekarą było intensywne i pełne wrażeń. Nie żałowałam ani sekundy poświęconej lekturze, choć jak wspomniałam, żołądek się buntował. Jestem ciekawa tego, co przyniesie kolejna część cyklu, po którą na pewno sięgnę. Najwyżej sobie ziółka jakieś zaparzę, żeby brzuszek nie robił cyrków. Necrosis. Przebudzenie to kawał fantastyki z najwyższej półki. Polecam ją z ręką na sercu, tylko przypominam niepełnoletnim czytelnikom, że niektóre treści są dla nich nieodpowiednie. Żeby nie było, że nie mówiłam i wasi rodzice mnie zjedzą, że takie bezeceństwa wam polecam

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!