Infekcja: Genesis

Autor: Andrzej Wardziak

Okładka wydania

Infekcja: Genesis


Dodatkowe informacje

  • Autor: Andrzej Wardziak
  • Tytuł Oryginału: Infekcja: Genesis
  • Gatunek: Powieści I Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 464
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x200 mm
  • ISBN: 978876428406
  • Wydawca: Pascal
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Bielsko-Biała
  • Ocena:

    5.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Tak naprawdę, to wszystko zaczęło się 31 października 2010 roku, kiedy to miała miejsce premiera pierwszego odcinka telewizyjnego serialu "The Walking Dead", opowiadającego o współczesnej apokalipsie zombie... Owszem, wcześniej pojawiały się co jakiś czas filmy fabularne i książki grozy poświęcone żywym trupom, wystarczy wspomnieć chociażby słynne dzieła George'a A. Romero, ale to dopiero wraz z emisją tego znakomitego amerykańskiego serialu, cały świat oszalał na punkcie zombie! Tej gorączce nie oparli się także i polscy pisarze, którzy w ostatnich latach raczyli nas opowieściami o epidemii nieumarłych, ukazanej w Polskich realiach. Pierwszym autorem który podjął się tego tematu, był Pan Andrzej Wardziak, który to w 2013 roku napisał książkę pt. "Infekcja". Dziś, ukazuje się nowe, poprawione wydanie tej powieści pod nieco zmienionym tytułem - "Infekcja: Genesis", które to nie tylko ma przypomnieć polskim czytelnikom tę fascynującą opowieść, ale także przygotować ich na zapowiadaną na jesień kontynuację losów bohaterów "Infekcji...".

 

Książka Andrzeja Wardziaka przenosi nas swoją fabułą do stolicy Polski, w jeden z niezwykle upalnych dni lata. W tych okolicznościach poznajemy głównych bohaterów naszej opowieści - zwyczajnych ludzi, przemierzających warszawskie ulice w celu załatwienia najrozmaitszych spraw... Jednak oto wydarza się coś, co na zawsze odmieni ich życie, jak i również losy całego świata... Oto pojawia się niewyjaśniona choroba, epidemia, szaleństwo, które zamienia ludzi w krwiożercze monstra, których jedynym pragnieniem jest zanurzenie swoich zębów w ciałach żywych ludzi! Co więcej, jak się wkrótce okazuje, owe potwory nie są już ludźmi, bynajmniej nie z naukowego punktu widzenia, gdyż dawno powinni być już martwi, choćby na wskutek postrzałów z broni palnej czy też startowania ich ciał przez pędzące samochody... I tak oto nasi bohaterowie - Kaja, Natalia, Paweł, Tomek, Kuba, Jacek i Max, muszą zjednoczyć swoje siły i ramię w ramię walczyć o przetrwanie w tym już zupełnie nowym, przerażającym, strasznym świecie...

 

"Infekcja. Gesesis", to klasyczna opowieść o apokalipsie zombie, która co prawda niczym nie zaskakuje, ale za to ukazuje ową kwestię w bardzo solidny, intrygujący, barwny sposób. Autor niewątpliwie skorzystał z doskonale sprawdzonych już pomysłów twórców filmowych jak i również zagranicznych pisarzy, którzy podejmowali w swej twórczości tematykę żywych trupów. Ważne przy tym jednak jest to, iż Pan Andrzej uczynił to w sposób inteligentny, zaplanowany i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, oraz przede wszystkim wiarygodny, oczywiście na tyle, na ile wiarygodna może być literacka opowieść o atakach zombie;) Mamy tu grupę fascynujących bohaterów, ich długą i niebezpieczną podróż przez apokaliptyczny świat, psychologiczne tarcia pomiędzy tymi postaciami, i przede wszystkim mnóstwo walki z żywymi trupami! I jako wielka fanka apokaliptycznych opowieści muszę tym samym przyznać, że w przypadku tej wizji, jest naprawdę dobrze i ciekawie. Bynajmniej na tyle, iż mam wielką ochotę na kolejną część tej opowieści...

 

Oczywiście, przystępując do lektury tego typu książki, musimy być świadomi tego oto faktu, iż nie znajdziemy w niej głębokiej, intelektualnej, poruszającej literatury spod znaku tej bardziej ambitnej. Otóż książka ta ma za zadanie przede wszystkim nas przerazić, zaciekawić, skłonić do zainteresowania losami głównych bohaterów, oraz trzymać w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. I wszystkie te punkty powieść Andrzeja Wardziaka spełnia! To horror i powieść akcji w jednym, która dostarcza rozrywki, literackiej zabawy, specyficznej przyjemności, którą to lubią miłośnicy takich klimatów. Dla mnie najważniejsze przy lekturze "Infekcji..." było to, iż naprawdę wciągnęłam się w tę historię, żyłam losami jej bohaterów, byłam ciekawa zakończenia tej opowieści. I cieszę się, że takie książki powstają, ponieważ wbrew powszechnie panującej opinii, nie tylko nastolatkowe lubują się w krwistych horrorach, lecz także i starsi czytelnicy, którzy poznali już nie jedną twarz literatury, mają od czasu do czasu ochotę na dobry, inteligentny horror! A za taki uważam z pewnością niniejszą powieść Andrzeja Wardziaka.

 

Pod względem fabularnym, historia ta prezentuje się bardzo udanie. Oto wraz z pierwszymi stronami poznajemy głównych bohaterów naszej opowieści, a następnie razem z nimi zostajemy postawieni przed faktem dokonanym, jakim to jest wybuch tajemniczej epidemii zamieniającej ludzi w żywe trupy. A potem następuje czas ucieczki, ukrywania się, poszukiwania schronienia, jedzenia, wody, oraz nieustannej walki z użyciem broni palnej, ostrych narzędzi, gołych rąk... Krwiste opisy, mocne sceny, oraz liczne zaskoczenia, stają się nieustannym udziałem zarówno bohaterów tej książki, jak i nas - czytelników. Nie zabrakło tu jednak także i chwil wytchnienia, rozmów, przemyśleń nad tym co było, co jest teraz i co może przynieść przyszłość... Uświadczymy tu także sporej porcji czarnego, ciętego i inteligentnego humoru, który zawsze dodaje uroku każdej lekturze;) I tym samym przez owe 464 strony dzieje się tu bardzo dużo, niezwykle ciekawie i równie zaskakująco, przez co o nudzie i znużeniu nie może być mowy. Jedynie być może kilka statycznych scen poświęconych wewnętrznym monologom i rozmyślaniom głównych bohaterów, wydaje się tutaj troszkę zbędne, ale to tylko taki mały drobiazg, w niczym nie przysłaniający atrakcyjności zaprezentowanej nam tu opowieści.

 

Silną stronę tej historii są jej bohaterowie, czyli tak naprawdę zwyczajni ludzie, którzy znaleźli się w wybitnie "nadzwyczajnej" sytuacji... To mężczyźni, kobiety i dzieci, którzy zostali postawieni przed prostym wyborem - albo się dostosują i przeżyją, ale zasilą szeregi nieumarłych, a w najlepszym wypadku po prostu zostaną przez nich zjedzeni. I właśnie przez te kilka dni z ich życia, poznajemy te postacie naprawdę dogłębnie, dowiadując się wiele nie tylko o ich dawnym życiu i przeszłości, ale także widząc naocznie ich przemianę, którą to każdy z nich przechodzi przez ten trudny czas. Niektórzy z ich stają się silniejsi, mądrzejsi, lepsi..., u innych zaś odzywają się najgorsze i najpodlejsze ludzkie instynkty... Jacek, Kaja, Kuba, czy też Paweł, są po prostu ciekawi, intrygujący, prawdziwi, a przez to poznawanie ich losów jest naprawdę przyjemnym czytelniczym doświadczeniem. I choć być może nie ma tu jednego czy też dwóch kluczowych postaci, a raczej jest grupa kilku równoprawnych bohaterów pierwszego planu, to i tak autorowi udało się skupić na tych ludziach uwagę czytelnika, jak i również sprawdzić, iż nawiązujemy z nimi swoistą nić sympatii...:)

 

To, co szczególnie wyróżnia tę powieść z szeregu książek traktujących o apokalipsie zombie, to jej polskie realia. Warszawa, którą znamy, lubimy - bardziej lub mniej, ale z pewnością traktujemy jako naszą, własną, swojską metropolię. I oto w tym zasłużonym historycznie, i w mej ocenie bardzo pięknym mieście, rozgrywa się koszmar rodem z najczarniejszych snów! Przemierzanie warszawskich ulic, skwerów, placów i dzielnic wraz z bohaterami tej opowieści, stanowi naprawdę niezwykłe doświadczenie literackie, które czyni tę lekturę jeszcze lepszą. Oto bowiem pojawiają się tutaj przed naszymi oczyma obrazy, które znamy z własnego życia, z naszych wypraw, czy to w codziennym życiu czy też podczas okazjonalnych podroży turystycznych, po Warszawie i jej okolicach. Nie są to już tylko obco brzmiące nazwy dalekich i abstrakcyjnych miejsc gdzieś zza Oceanu, ale Polska, jaką znamy! I trzeba tutaj przyznać, że pod względem topograficznym i geograficznym, autor wykonał tutaj świetną pracę, dzięki czemu naprawdę możemy poczuć się wraz z lekturą tej powieści, tak jakbyśmy sami byli w tym wielkim, stołecznym mieście. To także nasze polskie realia, zarówno pod względem kulturowym jak i mentalnym, które są tak bardzo specyficzne, a które to odgrywają bardzo ważną rolę w tej historii...

 

Zombie... - tyle ile było o nich opowieści, tyleż razy ich obraz różnił się nieco w swym przekazie. W przypadku powieści Andrzeja Wardziaka, owe różnice są jedynie kosmetyczne i nie odbiegają zanadto od podstawowego wzorca, aczkolwiek są! Oto żywe trupy, którymi stali się zwykli ludzie poprzez ugryzienie ich przez zainfekowanych. Zabić można je ogniem, odcięciem głowy, uszkodzeniem mózgu ostrym narzędziem, lub najprościej - strzałem w czaszkę. Jednak, np. inaczej ma się sprawa z ich poruszaniem się, gdyż zazwyczaj w każdej z opowiadanej historii snuły się one powolnym, niemalże lunatycznym krokiem, a tutaj - uwaga, niektóre z nich potrafią biegać! To ciekawy pomysł, wnoszący pewien powiew świeżości do tego gatunku... Co do zaś wyglądu naszych kochanych i uwielbianych nieumarłych, to opisy te prezentują się bardzo dosadnie, barwnie, plastycznie i intrygująco, co niezmiernie ucieszy zapewne każdego z miłośników tego typu opowieści.

 

Na koniec słów kilka o nowym, ulepszonym wydaniu "Infekcji...". Otóż przede wszystkim na słowa uznania zasługuje fantastyczna okładka, prezentująca nam przerażającą twarz zombie, na tle jakże charakterystycznej architektury stolicy. Co więcej, ów obraz przypomina czarno- białą komiksową ilustrację, naszkicowaną wprawną ręką rysownika za pomocą ołówka... Efekt jest naprawdę zjawiskowy, bardzo wyrazisty, zaskakujący, wyróżniający się spośród tych wszystkich kolorowych okładek... Podobnie ma się rzecz z nową redakcją tej opowieści, która prezentuje się zdecydowanie lepiej, bardziej spójnie, przejrzyście, niż miało to miejsce podczas pierwszego wydania. I choć pod względem fabuły nic nie uległo tutaj zmianie, to jednak każdy wprawny czytelnik dostrzeże różnice pomiędzy tymi wydaniami, na korzyć tego obecnego.

 

"Infekcja: Genesis" to świetna powieść grozy, która z pewnością zadowoli gusta wszystkich miłośników tego gatunku. Wartka akcja, zaskakująca fabuła, mroczny klimat, intrygujące postacie i elektryzujące zakończenie - wszystko to czeka na nas na tych kilkuset stronach opowieści o zombie. Z wielkim zainteresowaniem oczekuję zatem kontynuacji tej historii, a tymczasem polecam wszystkim z pełnym przekonaniem sięgnięcie po tę książkę, ponieważ warto poznać tych bohaterów, lub też przypomnieć ich sobie raz jeszcze, tak by być gotowym na to, co przyniesie nadchodząca jesień...;) A intuicja podpowiada mi, że będzie się działo...;)

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!