Krivoklat

Autor: Jacek Dehnel

Okładka wydania

Krivoklat


Dodatkowe informacje

  • Autor: Jacek Dehnel
  • Tytuł Oryginału: Krivoklat
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 240
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130 x 195 Mm
  • ISBN: 9878324036288
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Anena

Najnowsza powieść Jacka Dehnela osadzona jest w kręgu miłośników dzieł sztuki, a właściwie to teatr jednego z nich (powieść jest monologiem wewnętrznym głównego bohatera). Tytułowy Krivoklat to wieloletni pacjent zakładów psychiatrycznych. Nazywany ,,kwasowym wandalem" mężczyzna przez wiele lat zajmował się niszczeniem dzieł sztuki znajdujących się w słynnych europejskich muzeach.

 

Nazywana pastiszem antymieszczańskiej twórczości Thomasa Bernharda powieść Dehnela powoduje swoiste napiętnowanie utworu. Wskazuje na odtwórczy, bo naśladowczy charakter dzieła literackiego. Można to uznać za opinię nieco krzywdzącą dla autora. Moim zdaniem Krivoklat jest opowieścią ukazującą prawdę o świecie, w której autor zastosował zabieg stylizacji, mający uatrakcyjnić zaproponowaną przez niego fabułę. Wspomnienia wandala są przejmującą i wzbudzającą skrajne emocje opowieścią o miłości do sztuki oraz o losach człowieka, który sprzeciwił się społeczeństwu.
Mimo, że niektórym czytelnikom powieść nie spodobała się, ja czytałam ją z niesłabnącym zainteresowaniem. Narracja z perspektywy człowieka chorego psychicznie, choć znana od zarania dziejów, nadal utrzymuje zainteresowanie czytelnika i jest wprowadza nową jakość do literatury.

 

Krivoklat to postać pełna sprzeczności. Z jednej strony osoba łamiąca prawo, niszcząca obrazy w galeriach, a z drugiej- miłośnik sztuki. Bohater jest jedną z niewielu osób, która kocha sztukę i jest ekspertem w tej dziedzinie. Dzieło sztuki jest dla niego czymś więcej niż eksponatem, źródłem zysku. Więc dlaczego niszczy coś, co uważa za bezcenne? Z kart książki przemawia do czytelnika człowiek o zniszczonej reputacji. Osoba, która nie chcąc podporządkowywać się regułom społeczeństwa, stawia na swoim. Krivoklat to nie tylko jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego, wariat jakich wielu. Jest to przede wszystkim człowiek niezrozumiany przez otoczenie i skrzywdzony przez społeczność, od której nie otrzymał pomocy. W taki sposób stał się wyrzutkiem, kryminalistą i wariatem, którego należało odizolować od reszty normalnego społeczeństwa. Pod wpływem tych zdarzeń mężczyzna zmienił swoje nastawienie do życia. Doszedł do wniosku, że nie warto jest być prawdomównym, że szczerość nie popłaca. Zdecydował, że będzie robił to, czego oczekują od niego inny. W szpitalu zaczął mówić językiem lekarzy, udawać, że zaczyna zdrowieć i zachowywać się zgodnie z przyjętymi normami. Jedynie w swoim własnym wewnętrznym świecie, niedostępnym dla nikogo, mógł myśleć tak jak chciał.

 

Powieść Dehnela ukazuje następującą prawdę o świecie- rządzi nim hipokryzja. A wszyscy ci, którzy nie chcą przyporządkować się ustalonym zasadom i próbują myśleć inaczej, zostają odtrąceni i zepchnięci na margines. Nieszczęśliwy koniec czeka konesera sztuki, który swoim ekscentrycznym zachowaniem próbuje wzbudzić w zwykłym odbiorcy żywe zainteresowanie sztuką i prawdziwe jej przeżywanie. Świat ukazany przez pryzmat głównego bohatera jest oparty na ciągłej chęci zysku. Prawda dotycząca sztuki i jej wartości jest zatrważająca. Osoba tworząca sztukę może zostać okrzyknięta artystą tylko, gdy jego obrazy zostają wycenione przez odpowiednie osoby. W innym przypadku taka osoba jest stawiana na równi z kimś, kto np. bazgroli w zeszycie.

 

Krivoklat wzbudził we mnie wiele emocji i skłonił do zastanowienia się nad życiem. Autor kolejny raz udowodnił, że jest doskonałym obserwatorem i potrafi opisać problemy natury społecznej. Uważam, że Jacek Dehnel jest jednym z niewielu pisarzy młodego pokolenia, którzy traktują literaturę bardzo poważnie i chcą przekazywać ważne wartości. Taka odmiana literatury, jaką reprezentuje pan Dehnel wymaga od czytelnika więcej uwagi. Jest to książka trudniejsza w odbiorze, bo wymagająca erudycji. Autor niemalże żongluje tytułami dzieł sztuki i nazwiskami znanych malarzy, ale tylko nieliczni odbiorcy będą w stanie przywołać je w pamięci. Nie jest to powieść pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, czy wymyślnej intrygi. Wręcz przeciwnie, fabuła jest nieco monotonna. Mnie najbardziej podobało się psychologiczne studium osoby potępionej przez społeczeństwo. Zresztą zalety tej powieści można omawiać w nieskończoność. Nie dziwi zatem fakt, że wiele pozytywnych słów napisała o tej książce nawet Sylwia Chutnik, która stwierdza, że ,, (...) w powieści panuje nastrój niczym w „Locie nad kukułczym gniazdem". Groza szpitala psychiatrycznego nie pozwala na żadną inicjatywę poza organizowanymi przez personel warsztatami. Mamy ochotę razem z głównym bohaterem uciec stamtąd i wspólnie z nim wybrać się do jakiegoś muzeum. Zniszczyć coś na przekór zadowolonym z siebie mieszczanom, z których kpi Dehnel niczym Thomas Bernhard".

 

Tak jak wspomniałam jest to powieść wymagająca, ale pozostająca w pamięci czytelnika na długi czas.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!