Okładka wydania

Książęta Warszawskich Ulic

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Andrzej Zieliński
  • Tytuł Oryginału: Książęta Warszawskich Ulic
  • Gatunek: Historia Powszechna
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 152
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 148 x 210 mm
  • ISBN: 9788373996670
  • Wydawca: Rytm
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Książęta Warszawskich Ulic | Autor: Andrzej Zieliński

Wybierz opinię:

Pani M

Nie miałam zbyt dużych wymagań wobec tej publikacji. W sumie nawet nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. Postanowiłam jednak zaryzykować i zdecydować się na lekturę. Nie miałam zbyt wiele do stracenia. Najwyżej przerwałabym czytanie i odłożyłabym książkę na półkę.
Wybór patrona ulicy nie jest wcale taki prosty. Książka przedstawia sylwetki autentycznych książąt, których władze miejskie w różnym okresie dziejów miasta uznały za idealnych patronów stołecznych ulic. Ukazuje, czym oni sobie na to wyróżnienie zasłużyli, jakie były ich związki z Warszawą. Jest swego rodzaju próbą pokazania mechanizmów wynajdywania patronów dla skwerów, placów i ulic.

 

Przyznam szczerze, że bałam się, że w połowie książki padnę z nudów. Wielokrotnie wspominałam w różnych tekstach, że jestem siostrą historyczki. Moje wakacje co roku zaczynały się od tego, że starsza Pani M. dawała mi do ręki kilka kartek z datami, wydrukowanych drobnym maczkiem oczywiście, i ja miałam ją przepytywać. Uwierzcie mi, to była męka, ja uczyłam się tego szybciej niż ona i zaczynałam się nudzić, ale dzięki temu coś tam w mojej głowie z historii zostało. Nie byłam pewna, czy Andrzej Zieliński będzie w stanie czymkolwiek mnie zaskoczyć. Udało mu się? Nie do końca. Większość faktów historycznych, które przedstawił autor, było mi dobrze znanych, ale wiecie co, dowiedziałam się w trakcie lektury jednej rzeczy. Ci, którzy nadawali ulicom patronów, są na bakier z historią. I to tak, że aż boli. Przykład? Proszę bardzo.

 

Kto powinien być patronem ulicy? Według mnie ktoś, kto czymś się przysłużył ojczyźnie. Pokonał wroga, miał wpływ na rozwój gospodarczy czy kulturowy kraju. Zgodzicie się ze mną? Wy może i tak, ale władze Warszawy niekoniecznie. Chcielibyście mieszkać na ulicy generała Zajączka? Ja nie. Dlaczego? Wstyd by mi było, że mój dom stoi przy ulicy imienia człowieka, który doprowadził do rzezi Pragi. Po co nazywać ulicę imieniem króla, skoro można ją nazwać na cześć nieudolnej postaci historycznej?

 

Andrzej Zieliński przemycił na stronach publikacji nieco historii Polski. Nie znalazłam tam niczego, o czym bym wcześniej nie wiedziała, ale mnie pod tym względem raczej trudno zaskoczyć. Czy żałuję, że przeczytałam książkę? Nie. W sumie nie spędziłam nad nią zbyt wiele czasu i nie ma nad czym się użalać. Autor pisze w dość ciekawy sposób i jeśli nie siedzieliście w historii od pieluch tak jak ja, kilka faktów was pewnie zaskoczy. Przynajmniej taką mam nadzieję. Nie chciałabym, żebyście żałowali czasu, który spędzicie przy lekturze.

 

Pozwólcie, że zatrzymam się chwilę nad okładką. Pośladków raczej nie urywa. Zgodzicie się ze mną? To nie będzie miało oczywiście wpływu na ocenę publikacji, ale jej szata graficzna mnie niespecjalnie porwała. Graficy niespecjalnie się popisali.

 

Komu mogę zaproponować tę lekturę? (tu Pani M. podrapała się po głowie) A wiecie, że nie wiem. Obawiam się, że dla historyków będzie stratą czasu. Nie wiem, czy dowiedzą się z niej czegoś nowego. Musiałabym wypróbować książkę na siostrze, a chwilowo nie mam jak tego zrobić. Myślę, że powinni ją przeczytać mieszkańcy Warszawy. Dobrze jest wiedzieć, kto jest patronem ulicy, przy której się mieszka. Co prawda niektórzy mogą złapać się za głowę, ale warto poznać historię.

Candidus Corvus

Przemierzając ulice stołecznej Warszawy na pewno nie raz zadajemy sobie pytanie, skąd wzięła się taka nazwa. Czasem jest to wyraz głębokiej zadumy, a czasem nieco komiczne spostrzeżenie, niczym w popularnym kabarecie: „Ulica Rolnicza? A skąd ja niby mam wiedzieć, kto to ten <<Rolnicz>> był”. W rzeczywistości śródmiejskie Bagno naprawdę niegdyś charakteryzowało się grząskimi mokradłami nie do przebycia, zaś Posag Siedmiu Panien na Ursusie, no cóż, właściwie dalej nie wiadomo. Podobnie zresztą jest z nazewnictwem poza miastem stołecznym, nieraz ciężko natrafić na właściwy trop i nie zawsze jest to w ogóle możliwe, ale w niektórych przypadkach zagłębiając się w karty historii i ludowe legendy dowiadujemy się, iż pobliskie górskie miejscowości wywodzą się od roślinności porastającej wzgórza.

 

Na szczególne znaczenie „mowy wieków” odbijającej się w tabliczkach z miejskimi ulicami, niczym w zwierciadle przeszłości, zwraca uwagę Andrzej Zieliński, doktor nauk politycznych, dziennikarz i historyk. Autor pozycji takich jak „Tajemnice polskich templariuszy”, czy „Rycerze krzyża i miecza”, postanowił przytoczyć kilka historii związanych z „Książętami warszawskich ulic”, w pozycji Oficyny wydawniczej Rytm o takimż tytule. Dokładniej rzecz ujmując opowieści jest 28 i są obleczone każda w inny rozdział, co do którego zasada jest bardzo przejrzysta: krótka sentencja świadcząca o charakterze danej postaci oraz w nawiasie rzeczywista nazwa ulicy. Dodatkowo każdorazowo zamieszczone są zdjęcia obrazujące tabliczkę, bądź ilustrujące daną przecznicę. Czyni to lekturę jeszcze bardziej zajmującą, choć egzemplarz, który poddawany był recenzji pośród miękkich, kolorowych kart okładek posiadał dość cienkie strony z fotografiami czarno-białymi, co przywodzi na myśl raczej pozycję z półki „Historia”, niż „Albumy”. Można jednak podejrzewać, iż takie było założenie, zaś odczucia z lektury dalekie są od komentowania niedoskonałości. Każda ulica zajmuje w książce swoje 3-4 strony, co w dzisiejszych czasach jest idealną odpowiedzią na argumenty o niedostatku czasu – w zasadzie w dowolnej chwili możemy sięgnąć i w ciągu 5 minut poznać nie lada ciekawostkę z życia „Książąt(…)”. Ten sposób prezentowania źródeł patronów warszawskich ulic ma tylko jedną wadę – dla bardziej dociekliwych czytelników treści może być za mało. Wbrew poważnie brzmiącej tematyki i nie mniej poważnej kategoryzacji dzieła Andrzeja Zielińskiego, nie należy się zrażać, nawet jeśli nauka dat sprawiła, że pewne działy w księgarni omijamy szerokim łukiem od XX wieku. Jest to bowiem lekka pozycja i przystępny sposób na przyswojenie akuratnej dawki wiadomości o okolicy.

 

Kontekst historyczny sięga o wiele dalej niż granice Mazowsza, a to za sprawą różnorodności w doborze wspomnianych Książąt. Czasem jest on mocno ukorzeniony w naszej Ojczyźnie, przyznając ulicę księciu Henrykowi Probusowi „za orła w koronie”, a innym razem „za zasługi syna” Olgierdowi, który przysłużył się najbardziej… przekazując władztwo nad całą Litwą jednemu z młodszych synów – Jogalle, to jest Władysławowi Jagielle. Czasem jednak wywodzi się właśnie z Litwy i jest pozornie jeszcze bardziej pozbawiony zasadności, w końcu otrzymanie patronatu traktować należałoby jako wyróżnienie. Czujne oko autora-historyka wskazuje nam niezwykle ciekawe odniesienia w temacie przedstawionych przypadków, tłumacząc nie tylko kogo, ale i potencjalnie drążąc przyczynę, stworzenia danym książętom pomnik, wszak „trwalszy od spiżu”. Inną sprawą jest, czy niektórzy z nich nie zasługują na uhonorowanie w jakiejś bardziej reprezentacyjnej alei, ale o tym także wewnątrz „Książąt warszawskich ulic” Andrzeja Zielińskiego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto