Aleksandra

Autor: Osyp Nararuk

Okładka wydania

Aleksandra


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Nie wiem, jak wy, ale ja nie oglądałam ani jednego odcinka serial Wspaniałe stulecie. Owszem, słyszałam o nim, nawet moja teściowa się nim zachwyca. Nigdy jednak mnie do niego nie ciągnęło. Te klimaty średnio mnie pociągają. Dlaczego więc zdecydowałam się na lekturę Aleksandry Osypa Nazaruka, książki, która stała się inspiracją dla twórców serialu? Już tłumaczę, moją uwagę przyciągnęły zdania: „Ta historia zapiera dech w piersiach. Jest jak baśń z Tysiąca i jednej nocy. A jednak zdarzyła się naprawdę".

 

Witajcie w XVI wieku. Aleksandra Lisowska to młoda dziewczyna z Rohatyna, która niebawem ma wyjść za mąż. Tuż przed ślubem słyszy wróżbę, że będzie miała dwa śluby, ale jednego męża. Stara się nie brać do siebie tych słów, jednak w dniu ślubu dochodzi do najgorszego. Zostaje porwana sprzed ołtarza i wzięta w jasyr. Trafia na dwór Sulejmana Wspaniałego. Początkowo nie może pogodzić się ze swoim losem niewolnicy. Ubolewa nad utraconą wolnością. Wszystko zmienia się, gdy spotyka sułtana. Ten traci dla niej głowę i postanawia zrobić wszystko, by się z nią ożenić. Mówiono jej, że będzie nosić perły. Przepowiednia się sprawdziła. Jak wyglądało jej życie na dworze sułtana? Tego dowiecie się z lektury książki Osypa Nazaruka.

 

Aleksandrę połknęłam niemal jednym tchem. Już od pierwszych stron dałam porwać się historii. Zamarłam, gdy w dniu ślubu dziewczyny pojawili się Tatarzy. Patrzyłam na rzeź i czułam się bezsilna. Czułam łzy pod powiekami, gdy czytałam o tym, co zrobili. Gdybym nie znała historii, pomyślałabym, że autora poniosła fantazja. Sama myśl, że to wydarzyło się naprawdę wywołuje u mnie ciarki na całym ciele. Cieszę się, że nie żyłam w tamtych czasach.

 

Główna bohaterka na początku wydawała mi się bardzo dziecinna i przyznam szczerze, że nieco działała mi na nerwy. Zmieniłam do niej nastawienie, gdy znalazła się w niewoli. Zaczęłam jej współczuć i chciałam, by cały ten najazd Tatarów okazał się tylko złym snem. Tak jednak się nie stało. Z zapartym tchem śledziłam bieg wydarzeń. Czuję niedosyt pod jednym względem. Jak dla mnie, trochę za mało napisano na temat życia Aleksandry w związku małżeńskim. Z chęcią przeczytałabym jeszcze o tym, jak Sulejman Wspaniały traktował swoją żonę i jak układały się ich relacje. To chyba jedyny mój zarzut wobec tej powieści.

 

Osyp Nazaruk potrafi oczarować czytelników słowem. Przeniósł na karty powieści historię, która wydarzyła się kilka wieków temu. Zrobił to w mistrzowski sposób. Bardzo wiernie odwzorował tamte czasy. Dobrze poradził sobie także z opisaniem uczuć bohaterów. Niemal czułam ich strach i ból.

 

Chociaż historia przypadła mi do gustu, nie sądzę, bym wciągnęła się w serial Wspaniałe stulecie. Nadal nie jestem do niego przekonana. Może kiedyś mi się to pozmienia, ale na chwilę obecną nie czuję takiej potrzeby. Jeżeli znacie ten serial, myślę, że możecie się zapoznać z książką, choć nie wiem, jak ma się do wizji reżysera. Trudno mi cokolwiek o tym powiedzieć. Nie mam pojęcia co się zgadza, a co zostało zmienione. Myślę, że zapaleni historycy, którzy lubują się w czasach najazdów tatarskich także powinni sięgnąć po tę powieść. Na pewno znajdą coś dla siebie. Warto poznać historię Aleksandry.

Thalita

Serial „Wspaniałe stulecie" bije w Polsce rekordy popularności. Jednak książka na podstawie której powstał jest od niego o wiele ciekawsza.

 

Sułtanka Hürem, od swojego pochodzenia z ziem uznawanych za ruskie zwana też Roksolaną, to jedna z najciekawszych kobiet w historii. Przyszła na świat jako Aleksandra Lisowska około 1505 roku w Rohatyniu na Rusi Czerwonej należącej wówczas do Królestwa Polskiego (dziś ziemie te znajdują się na terytorium Ukrainy). W dzień swojego ślubu ze Stefanem, chłopakiem z sąsiedztwa, została porwana przez Tatarów do niewoli. Po wielu perypetiach dotarła na dwór cesarza Imperium Osmańskiego, sułtana Sulejmana Wspaniałego, jako służąca jednej z jego nałożnic. Przypadkowe spotkanie z władcą odmieniło jej życie – Sulejman zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, uczynił swą ulubioną konkubiną, a z czasem poślubił. Mieli pięcioro dzieci. Mimo że Roksolana była czwartą żoną osmańskiego władcy miała największe wpływy na jego decyzje – zarówno te dotyczące życia dworskiego, jak i polityki międzynarodowej. Jako jedyna z jego żon spoczęła u jego boku w mauzoleum wybudowanym na dziedzińcu meczetu Sulejmana w Stambule.

 

Osip Nazaruk przedstawia w swej powieści 9 lat z życia sułtanki – od jej porwania w 1520 roku w rodzinnym Rohatyniu do oblężenia przez Sulejmana Wspaniałego Wiednia w 1529 roku. Nazaruk napisał „Aleksandrę" w 1930 roku „ku pokrzepieniu serc" Ukraińców, a zwłaszcza Ukrainek. Ukraina – ojczyzna zarówno Nazaruka, jak i Aleksandry – w swej historii rzadko kiedy miała bowiem dobrą passę. Za życia Roksolany państwo to było w stanie bezkrólewia – władane przez ciągle zmieniających się kniaziów i bojarów nie miało sił by przeciwstawić się grabieżczym najazdom Tatarów. Podobnie i za czasów Nazaruka kraj ten resztkami sił walczył o swą niepodległość z Polską oraz z rosnącym w siłę Związkiem Radzieckim, by w 1921 roku utracić suwerenność na 70 lat. Zarówno pod zaborem polskim jak i rosyjskim Ukraińcy znosić musieli różnego rodzaju represje, szczególnie dotkliwe w części zaanektowanej przez ZSRR. Stalin wymuszał uległość swych nowych obywateli głodem, celowo wywołując na początku lat 30-tych klęskę głodu, której ofiarą padło około 6,5 miliona ludności. To właśnie dla głodujących, upokorzonych Ukrainek pociechą miała być „Aleksandra" - historia dziewczyny, która z niewolnicy stała się najpotężniejszą w historii sułtanką.

 

Powieść Osipa Nazaruka to przede wszystkim doskonały portret psychologiczny tej wielkiej władczyni. Strona po stroni widzimy, jak z niewinnej i prostodusznej dziewczyny zmienia się ona w kobietę rządną władzy nad trzema kontynentami i wszelkich bogactw tego swiata. Metamorfoza Aleksandry następuje powoli, ale sugestywnie – na początku dziewczyna przyrzeka sobie, że ucieknie z niewoli, wróci do rodziców i nie da się tknąć innemu mężczyźnie niż jej ukochany Stefan. W trakcie podróży do Konstantynopola zauważa jednak, że jej uroda i wdzięk, jaki roztacza, wywierają ogromne wrażenie na mężczyznach i sprawiają, że jest traktowana lepiej niż inne niewolnice. Potem, będąc już wybranką Sulejmana, wie, ze może „awansować" na jego żonę tylko wtedy gdy przejdzie na islam. Wyrzeka się więc swojego prawosławnego Boga i zostaje czcicielką Allaha. Kolejnym przykazaniem, które łamie, jest „nie zabijaj" - co prawda nie czyni tego osobiście, ale z jej rozkazu ginie wiele niewinnych osób. Przemianę Aleksandry odzwierciedla też język, jakim pisze o niej Nazaruk. Początkowo nazywa ją swojskim imieniem „Olesia", często podkreśla prawe cechy jej charakteru i delikatną, wręcz dziecięcą jeszcze, urodę. Na końcu książki zaś nie zwraca się do niej inaczej jak hatun Hürrem – pani Hürrem (Hürrem to imię nadane Aleksandrze na obczyźnie, oznacza „radosna", „pogodna", „kwitnąca") i podkreśla, jak bardzo występna się stała.

 

W ogóle językowa warstwa powieści jest równie fascynująca jak fabuła. Nazaruk wplata w treść liczne przysłowia z terenów Rusi i Bliskiego Wschodu, pieśni i wiersze z tych regionów. Ubarwia też akcie opisami orientalnych obyczajów, strojów, zapachów, koncentrując się głównie na życiu haremu.

 

Minusem tej powieści są natomiast duże niezgodności z faktami historycznymi. Może nie jest to wada, w końcu powieść jako gatunek rządzi się swoimi prawami i nie trzeba z niej na siłę robić biografii, niemniej skoro autor deklaruje we wstępie, że książka ta ma być pierwszą próbą UDOMUMENTOWANIA losów Roksolany, powinna być zgodna z historyczną prawdą. Tymczasem Nazaruk zmienia daty tak ważnych wydarzeń, jak ślub Sulejmana i Hürrem (w książce ma on miejsce niedługo po ich pierwszym spotkaniu, w rzeczywistości dopiero po 14 latach wspólnego życia), panowanie poszczególnych dostojników cesarstwa, zmienia także liczbę i kolejność narodzin potomstwa sułtańskiej pary.

 

Dzięki serialowi „Wspaniałe stulecie" sułtanka Hürrem vel Roksolana stała się bohaterką popkultury i zagościła w świadomości setek osób, które wcześniej nie słyszały o jej istnieniu. Wkrótce zapewne powstawać będą też rozmaite powieści poświęconej jej osobie, jak to ma miejsce w przypadku innej sławnej sułtanki, Kösem. Zanim to się stanie, warto przeczytać jedną z pierwszych książek opisujących jej losy. Nawet jeżeli nie zawsze trzyma się ona prawdy historycznej, to zachwyca całą swą fabułą i przepięknym językiem, dzięki którym choć przez chwilę możemy poczuć się, jakbyśmy żyli we wspaniałym stuleciu.

 

Tło historyczne przytoczyłam na podstawie Wikipedii (hasła: „Sulejman Wspaniały" i „Hürrem" oraz publikacji „Encyklopedia Szkolna. Historia.", praca zbiorowa, WSiP, 1995, hasło: „Ukraina".

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!