Szept Wody

Autor: Jacek Łopuszyński

Okładka wydania

Szept Wody


Dodatkowe informacje

  • Autor: Jacek Łopuszyński
  • Tytuł Oryginału: Szept Wody
  • Gatunek: Powieść Obyczajowa
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 400
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788380830677
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Agraaafka

Weronika jest młodą, samotną matką. Ma uroczą i stęsknioną towarzystwa czteroletnią córeczkę. Jest jej oczkiem w głowie. Zresztą uwielbia jej ciepłe spojrzenie, tę tryskającą z niej radość oraz chęć wszystkiego doświadczenia. Można by powiedzieć, że obie panie prowadzą sielankowe, spokojne życie. W końcu mają gdzie mieszkać, Weronika otrzymała posadę w hotelu na czas wakacji, mają też, z czego utrzymać się. Jednak nikt nie wie, z wyjątkiem najbliższych przyjaciół, (która to też Niki nie ma zbyt wielu, wręcz na palcach można policzyć) o tajemnicy, która zmienia całe dotychczasowe życie, jego organizację obu dziewczyn. Niki z tego powodu jest niezwykle ostrożna, stoi na baczności, będąc w każdej chwili gotową na pewną wiadomość.

 

Michael pochodzi z Niemiec, ale po traumatycznych i ciężkich przeżyciach, jakich doświadczył ostatnimi czasy, postanawia wyjechać z miasta rodzinnego. Tam miały miejsce wszystkie złe wydarzenia, które spadły na niego jak grom z nieba. Wystarczyło jedno nieporozumienie, niepotrzebna kłótnia, aby cały jego świat zmienił się o 360 stopni. Wyjeżdża, nie widząc najmniejszego sensu, aby pozostać i dołować się. Może przyjazd do Polski okaże się dobrym pomysłem? Akuratnie zatrzymuje się w tym samym hotelu, w której przyszło pracować Weronice na czas wakacji. Kobieta dawno nie obcowała z mężczyznami, traktowała ich wyłącznie, jako klientów, ale na widok Michaela straciła języka w gębie.

 

Początkowo Niki nic nie robi sobie z obecności przystojnego i ułożonego mężczyzny, pewnie wielu takich chodzi po świecie. Dopiero niebezpieczne wydarzenie w pobliskim parku, w którym uczestniczyła jej córeczka sprawia, że oboje się do siebie zbliżają. Michael bierze udział w akcji ratunkowej dzieci, które ugrzęzły na karuzeli. Na nieszczęście i na niej znajdowała się mała Karolinka, zdezorientowana, niewiedząca, jak się zachować. Nika instynktownie nie patrząc na niebezpieczeństwo i bariery architektoniczne wyrusza w pościg. W tym momencie Nika poznaje prawdziwe oblicza Micheala. Jest zdumiona jego postawą..

 

Tak, więc miewają się początki zranionego i pogrążonego w żałobie mężczyzny oraz kobiety z bagażem doświadczeń dźwigającej trudy codzienności. Klasyka powieści. Oboje zranieni, przeciążeni przeszłością szukają ukojenia w codzienności, zatracając się w niej, codziennych obowiązkach, zupełnie zapominając, że mimo skrzywdzenia i trudów nie stoi nic na przeszkodzie, aby raz jeszcze zakochać się i obdarzyć drugą osobą uczuciem. Michael i Niki skrywają wiele tajemnic, na pewno wiele wątków nie podejmują w rozmowach, przez co dochodzi do pewnych błahych, śmiesznych sytuacji, którzy oni zbyt poważnie odbierają.

 

Podstawą związku jest zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, szczerość w każdym aspekcie. Może bohaterowie tej historii nie mieli tyle czasu, choć powątpiewam w to. Postanowili spróbować być ze sobą, ułożyć razem życie. Cała trójka ze sobą dość szybko ze sobą zżyła się, nie wyobrażając sobie rozłąki. A jednak. Niedopowiedzenia, niepotrzebne oskarżenia, fochy, nieścisłości sprawiły, że raz jeszcze się dość mocno zranili.

 

Dwoje ludzi. Samotni, z bagażem traumatycznych doświadczeń. Niki koncentruje się na wychowaniu córeczki, on zaś drepta po stopach swojego pupila. Żadne z nich nie planuje poważnych zobowiązań, ale jak to w przewrotnym życiu bywa, los skieruje ich na wspólną ścieżkę. W ich rękach pozostaje to, co postanowią zrobić, a łączy ich już całkiem sporo, przyjaźń, kochanie?

 

Historia, która może spotkać każdego z nas, jest ich miliony, ludzi, którzy w swoim zagubieniu nie potrafią raz jeszcze unieść głowy wysoko i sprostać rzeczywistości. Wmawiają sobie, że nie zasługują na szczęście, zainteresowanie, a nawet miłość. To nie jest prawda. Sztuką jest złapać oddech, oddalić przeszłość za siebie i wykonać dwa kroki do przodu. To jest dopiero wyzwanie, ale trzeba też dać coś od siebie, powziąć konkretne działanie, bo na samym rozmyślaniu niewiele osiągniemy. Powiem tylko tyle, nasi bohaterowi sięgnęli po rozum do głowy, bowiem serce swoją rację miało i we właściwą stronę ich pokierowało.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!