Hubal

Autor: Jacek Komuda

Okładka wydania

Hubal


Dodatkowe informacje

  • Autor: Jacek Komuda
  • Tytuł Oryginału: Hubal
  • Gatunek: Powieść Historyczna
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 378
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125x195 mm
  • ISBN: 9788379641369
  • Wydawca: Fabryka Słów
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Lublin
  • Ocena:

    6/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Mniej więcej w połowie lat 80-tych ujrzałam po raz pierwszy na telewizyjnym ekranie film "Hubal", w reżyserii Bogdana Poręby. Film wojenny, przejmujący, smutny, niezwykły... Do dziś wspominam tę znakomitą kreację Ryszarda Filipskiego i te jego smutne oczy w końcowych scenach filmu, oczy majora Henryka Dobrzańskiego... Pamiętam, że wkrótce potem udałam się do kilku miejscowych bibliotek w poszukiwaniu książek o tej niezwykłej postaci, lecz znalazłam jedynie kilka opracowań naukowych, które po pierwsze były trudne w odbiorze, po drugie zaś nie porywały swą opowieścią... I oto dziś, blisko 33 lata po premierze filmu, doczekałam się pierwszej powieść wojennej o tym bohaterskim żołnierzu, której to autorem jest Jacek Komuda, i która to nosi tytuł "Hubal". W tym momencie jestem już po lekturze tej książki, i bardzo pragnę podzielić się swoimi wrażeniami z tej niezwykłej literackiej podróży w przeszłość...

 

Powieść Jacka Komudy rozpoczyna się w dniu 1 września 1939 roku, a następnie prowadzi nas przez wojenne losy majora Henryka Dobrzańskiego i podległych mu żołnierzy. I bynajmniej nie kończy się ona wcale w dniu śmierci tego polskiego bohatera, ale ukazuje nam także dalsze losy jego wojennych kompanów i koni, które "Hubal" kochał być może nawet nade ludzi... Przeżyjemy tu mnóstwo przygód, wzruszeń, nielicznych chwil radości, ale także i poznamy piekło wojennej bitwy, graniczącego z szaleństwem okrucieństwa, bólu i potworności śmierci... Przemierzy bojowy szlak majora od Białegostoku, aż do Anielina... Jednak książka ta nie jest tylko i wyłącznie barwną opowieścią o samym "Hubalu", lecz także o jego żołnierzach, którzy stali się dla niego niczym bracia, jak i również o groźnym przeciwniku - obersturmbannführerze Erichu Gresslerze, który postawił sobie za punkt honoru pojmanie Hubala i zlikwidowanie ostatniego walczącego oddziału wojska polskiego Wojny Obronnej 1939 roku...

 

Jacek Komuda podjął się rzeczy niebywale trudnej, skomplikowanej, ryzykownej... Trudnej, gdyż wymagającej niezwykłej pracy historycznej, poszukiwania materiałów źródłowych, układania w logiczną i spójną całość tych wszystkich strzępów informacji, które tworzą prawdziwą opowieść o "Hubalu". Skomplikowanej, ponieważ czym innym jest zabranie owych informacji, a zupełnie czym innym przełożenie ich na realia pasjonującej powieści wojennej XXI stulecia, która zaintryguje czytelnika i skłoni go lektury tych ponad 800 stron... I wreszcie było to zadaniem ryzykownym z tego powodu, iż każdy polski czytelnik na hasło "Hubal", ma od razu przed oczyma film z 1973 roku, do którego to siłą rzeczy będzie zawsze porównywał tę książkę... I dziś oto mogę już z pełnym przekonaniem stwierdzić, iż każda z tych mych obiekcji okazała się niepotrzebna, gdyż Jacek Komuda podołał temu zadaniu w każdym wymiarze, tworząc najlepszą powieść wojenną w polskiej literaturze! Otóż "Hubala" się nie czyta, lecz przeżywa całym sercem i całym umysłem...

 

Spoglądając jeszcze przed lekturą na tę jakże obszerną książkę, miałam pewne obawy co do tego, czy nie będzie to nazbyt monotonna, statyczna, rozbudowana niejako na siłę opowieść... Rzadko bowiem zdarza się, by książka licząca 800 stron naprawdę potrzebowała aż tak dużej objętości. W tym przypadku jest wręcz przeciwnie, gdyż momentami wydawało mi się, że autor jest zmuszony do pewnych skrótów i ustępstw, ponieważ w przeciwnym razie przekroczył by znacznie liczbę 1000 stron....:) Otóż fabuła tej książki jest tak bogata, pasjonująca, inteligentnie skonstruowana, iż nawet przez chwilę nie czułam się nią znużona. Każdy kolejny rozdział, każda strona i każdy fragment tylko podsycają naszą ciekawość, zaskakując nas przy tym nieustannie na każdym kroku. Często nawet sama łapałam się na tym, iż momentami zapominałam o tym że przecież znam finał tej wojennej tułaczki i walki "Hubala", i miałam wielką i głęboką nadzieję że być może będzie jednak inaczej, że uda mu się zwyciężyć, pokonać wrogów i ocalić ojczyznę... Myślę, że Jacek Komuda zrobił tu po prostu wszystko co możliwe, by ukazać tę opowieść jako coś zupełnie innego, nowego, mimo wszystko nieprzewidywalnego, a przy tym piekielnie intrygującego... Być może jest to zasługą tego, iż major Henryk Dobrzański jest tutaj często spoiwem łączącym losy dziesiątek, a nawet setek innych postaci, a być może i całego polskiego narodu w tym ponurych czasach... I tym samym książka ta jest o tamtej wojennej Polsce, całej Polsce...

 

Konstrukcja powieści stoi na iście mistrzowski poziomie. Sam sposób narracji przywodzi coś na wzór pamiętnika, dziennika, w którym to poznajemy dzień po dniu, tydzień po tygodniu i miesiąc po miesiącu, wydarzenia z życia kilku głównych postaci tej historii. Narrator przyjmuje głównie postać pobocznego obserwatora, ale np. w przypadku partii obersturmbannführera Ericha Gresslera, to już on staje się naszym narratorem, oczyma którego to widzimy ten wojenny świat... Liczne zmiany lokacji i uczestników opisywanych wydarzeń sprzyjają niezwykłemu tempu tej opowieści, w której akcja kipi z każdej strony. Jednocześnie jednak jest tu i miejsca na refleksję, przemyślenia, psychologiczny aspekt tej skazanej na niepowodzenie walki. I muszę przyznać, że wywiera to naprawdę bardzo mocne wrażenie, które na długo zostaje w naszym umyśle... Świetnym pomysłem było także to, iż każdy kolejny rozdział jest poprzedzony krótką notatką ukazującą sytuacją w Polsce w tym danym czasie, która przecież zmieniała się w tych dniach co chwilę. Tym samym opowieść ta oddaje jeszcze mocniej położenie tych ostatnich bohaterów walki obronnej 39 roku, jak i również ich stan umysłu, psychiki, myśli o tym, co będzie dalej...

 

Przystępując do lektury tej książki, kłębiło mi się w głowie to jedno, najważniejsze pytanie. Pytanie o to, jaką osobą okaże się major Henryk Dobrzański na kartach powieści Jacka Komudy. I oto moja ciekawość została w pełni zaspokojona tą historią, gdyż w moim mniemaniu autorowi udało się w pełni "odpomnikować" tę postać, ukazując tym samym jej prawdziwą, ludzką twarz... Otóż major Dobrzański jest tutaj człowiekiem z krwi i kości, nie wolnym od swych wad, słabości, ciemnej strony własnej natury... Przede wszystkim jest to żołnierz, bardzo inteligentny taktyk, wielki patriota, człowiek honoru, ale także i bezwzględny zabójca dla swych wrogów, który nie cofnie się przed niczym, by zwyciężyć... To także wymagający dowódca, nie tolerujący niesubordynacji, tchórzostwa, nie daj Boże zdrady... Jednocześnie jednak nie zabrakło tu i tej bardziej wrażliwej strony "Hubala", którą w mojej ocenie tak pięknie oddaje jego przywiązanie do koni... Myślę, że największą zasługą Jacka Komudy jest właśnie to, że ukazał tu ludzką stronę majora Dobrzańskiego, nie tak bardzo idealną, nieskazitelną, pomnikową, lecz jakże prawdziwą...

 

Książka Jacka Komudy jest opowieścią niezwykle pasjonującą, intrygującą, barwną, jak i również bardzo mocną. Doświadczymy tu bowiem wielu drastycznych scen z krwią i umierającymi ludźmi na pierwszym planie... Taka jednak jest cena za prawdę o wojnie, i inaczej po prostu nie można oddać jej prawdziwych realiów. Autor okroił wojnę z jej jakże często lansowanej chwały i fałszywej wzniosłości. To śmierć, strach, głód, tęsknota za najbliższymi i często naiwna wiara w to, że może jednak jakoś uda się to wszystko przeżyć... I nie sposób przejść obojętnie i beznamiętnie obok losów tych bohaterów, z którymi bardzo się zżyliśmy i zaprzyjaźniliśmy przez tych kilkaset stron lektury. I ta jedna przejmująca scena, która wciąż chodzi po mojej głowie... Jakże mocna, trudna, smutna scena śmierci Bohatyra, ukochanego konia majora Dobrzańskiego...

 

Widziałam w swoim życiu wiele okładek, wśród których zdarzały się naprawdę piękne i niezwykłe w swej wymowie... Jednak okładka tej książki, absolutnie bije na głowę wszystko to, co do tej pory przykuło mój wzrok padający na książkę. I z pozoru nie ma tu nic nadzwyczajnego, nowatorskiego, niespotykanego, ot ukazana w czarno-białych barwach postać mężczyzny w polowej czapce z orzełkiem... Jednak jego oczy, jakże niezwykłe, tajemnicze, porażające siłą i odwagą, czynią tę grafikę hipnotyzującą... Każdy kto ujrzy to zdjęcie, zrozumie co mam na myśli... I tylko taka oto refleksja mnie nachodzi, że czasami naprawdę warto zainwestować trochę czasu, dobrej woli i być może pieniędzy, aby okładkę powieści uczynić swoistymi magicznymi wrotami do świata literackiej opowieści, które to pragnie się otworzyć już po najkrótszym spojrzeniu na tę pozycję...

 

"Hubal" Jacka Komudy to książka niezwykła, która z pewnością przejdzie do historii polskiej literatury. To pozycja oparta na historycznym materiale źródłowym, przełożona w świetny i bardzo inteligentny sposób na grunt powieści pełnej akcji i przygody. I chyba rozumiem słowa autora, iż była to jego najtrudniejsza powieść w całym dotychczasowym dorobku twórczym, gdyż zebranie, uporządkowanie, a następnie ukazanie w przejrzystej i ciekawej formie tak wielkiej liczby informacji, musiałoby być nieziemsko trudnym zadaniem. Ale efekt jest piorunujący, spektakularny, zachwycający... Ta powieść jest hołdem dla majora Henryka Dobrzańskiego i jego wiernych żołnierzy, na który to oni z pewnością zasługują. Dlatego też polecam sięgnięcie po tę pozycję każdemu czytelnikowi, dla którego historia jego ojczyzny jest ważna, jak i również pamięć o naszych narodowych bohaterach...

Lucca

Ponowne spotkanie z Hubalem

 

Jakiś czas temu miałam okazję wyrazić swoją opinię na temat książki Major Hubal. Historia prawdziwa, której autorem jest Łukasz Ksyta. To właśnie w tej książce możemy poznać prawdziwe oblicze majora Hubala, czyli Henryka Dobrzańskiego. Postać ta przez wielu uważana jest za Ostatniego żołnierza Rzeczypospolitej Polskiej. Książka bardzo podobała mi się przede wszystkim ze względu na to, że autor wykorzystał wiele informacji z wcześniej niepublikowanych dokumentów, co wpłynęło na to, że publikacja ma tak wielką wartość.

 

Dziś wracam do postaci Henryka Dobrzańskiego – Hubala. Tym razem przy okazji recenzji książki Jacka Komudy pod prostym tytułem – Hubal. Oczywiście z twórczością tego autora podczas czytania spotkałam się pierwszy raz. Jednak nie zawiodłam się. Największe wrażenie wywarły na mnie przede wszystkim szybka akcja, plastyczne opisy oraz przyciągająca wzrok okładka. I właśnie dzięki okładce zwróciłam na tą książkę swoją uwagę, ponieważ ma w sobie coś z tajemnicy i tak naprawdę prowokuje Czytelnika do tego, aby zastanowił się, co może znaleźć w środku.
Książkę czyta się niesamowicie szybko. Zresztą sam styl pisarski autora nie pozwala się od niej oderwać. Czyta się ją niemal jednym tchem od początku do końca i po przeczytaniu ma się wrażenie, że to za mało, że powinno być coś więcej.

 

Czytając książkę, ma się wrażenie, że czyta się dziennik. Dzięki temu możemy uzyskać zupełnie inny obraz rozgrywających się wydarzeń. Moim zdaniem taka forma jest dużo ciekawsza. Przez to książka nabiera zupełnie innego wydźwięku. Sam język książki jest odpowiedni dobrany. Oddaje on tym samym klimat przedstawionych wydarzeń. Mamy tutaj także przykłady mocnych sformułowań, czy wulgaryzmów. Jednak są one tak wkomponowane w całość, że nie burzą jej estetyki. Warto podkreślić również świetne umiejscowienie narratora, który nie zasypuje Czytelnika zbyt wielką ilością informacji, a jednocześnie nie tłumi głównej postaci.

 

Warto zaznaczyć, że przedstawiona postać Hubala jest prawdziwa. Ukazano Dobrzańskiego przede wszystkim jako człowieka. Autor nie starał się w jakiś sposób ubarwić postaci, gloryfikować jej. Przedstawił ją po prostu uczciwie, co powoduje, że ma się do czynienia z postacią realną, prawdziwą, a nie wykreowaną przez twórcę. W książce znaleźć możemy bardzo wiele informacji na temat Majora. Dzięki temu mamy przedstawiony jego prawdziwy obraz. I za to należą się autorowi wielkie brawa.

 

Warto również zaznaczyć, że dzięki tej książce otrzymujemy nie tylko obraz Majora Hubala, ale także możemy dowiedzieć się jak wyglądało życie na froncie wojennym i przebieg drugiej wojny światowej – jakby od kuchni. Nie jest to tylko opowieść o Dobrzyńskim, ale także o losach polskich partyzantów, którzy walczyli z okupantem hitlerowskim. Książka Jacka Komudy to nie tylko dawka historycznej wiedzy, ale także pokazuje rzeczywistość wojenną z innego punktu widzenia. Dzięki temu walor książki jest zdecydowanie większy.

 

Podsumowując, chciałabym podkreślić, że książka Jacka Komudy to kawał świetnej literatury. To książka, którą można czytać wszędzie i o każdej porze. Naprawdę wciąga i kiedy przeczyta się ostatnią stronę ma się ochotę zacząć czytać ją ponownie.

 

Moim zdaniem książka jest godna polecenia, ponieważ każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Zarówno miłośnicy historii, jak i entuzjaści powieści. Naprawdę warto ją przeczytać.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!