Ostatnia Miłość Romans Pornograficzny Dla Młodzieży I Rodziców

Autor: Jerzy SeippJadwiga Bogusławska

Okładka wydania

Ostatnia Miłość Romans Pornograficzny Dla Młodzieży I Rodziców


Dodatkowe informacje

  • Autor: Jerzy SeippJadwiga Bogusławska
  • Tytuł Oryginału: Ostatnia Miłość Romans Pronograficzny Dla Młodzieży I Rodziców
  • Gatunek: Powieść Obyczajowa
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 318
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x210 mm
  • ISBN: 9788380830547
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    4.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Powieść "Ostatnia miłość. Romans pornograficzny dla młodzieży i rodziców" autorstwa Jadwigi Bogusławskiej i Jerzego Seippa, stanowi swego rodzaju eksperyment literacki. Eksperyment intrygujący, ciekawy, odważny i trudny w odbiorze... Pojawia się zatem pytanie, skoro tak, to czy jest on udany...? Na tak postawione zapytanie nie potrafię udzielić odpowiedzi, gdyż tak naprawdę jestem wciąż na etapie formułowania jej we własnym umyśle, a jej znaczenie i sens zmieniają się z każdym kolejnym dniem oddalającym mnie od zakończenia lektury tej pozycji. Jedno wiem na pewno, jest książka inna od wszystkiego, co do tej pory mogłam przeczytać w swoim życiu...

 

"Ostatnia miłość...", to opowieść o związku dwojga ludzi - dojrzałego mężczyzny, pisarza z zawodu, i nastoletniej dziewczyny, wielkiej miłośniczki jego twórczości. A wszystko rozpoczyna się od tego, iż pewnego dnia Emilka pisze maila do Jerzego, ten jej odpisuje, i tak nawiązuje się kontakt między statecznym mężem, alkoholikiem, artystą, a 18-letnią dziewczyną, zapatrzoną w obraz swojego idola, niczym w Boga... Obserwujemy tę relację poprzez wysyłane e-maile, telefoniczne wiadomości tekstowe, połączenia głosowe itd..., aż do chwili, w której oboje się spotykają... Romans naszych czasów, który zupełnie nie przypomina pięknej, romantycznej opowieści z kart literatury, ale za to opowiada bez ogródek o miłości, pożądaniu, zakazanym i chyba także destrukcyjnym związku dwojga ludzi, którzy nie mieli prawa do tego, by być razem...

 

Podstawowe pytanie przy refleksji nad tą książki brzmi, ile jest w niej fikcji, a ile prawdy...? Teoretycznie może wydawać się to mało istotne, zwłaszcza dla czytelnika tej pozycji... Niemniej, w moim odczuciu jest wręcz odwrotnie. Otóż, jeśli pomyślę sobie, że cała ta opowieść jest tylko i wyłącznie piekielnie inteligentnie skonstruowaną fikcją, to odbieram ją jako rzecz dobrą... Jeśli jest zaś inaczej, i ów związek jest prawdą (wbrew słowom autorów na wstępie), to stanowi ona dla mnie opowieść o życiowych błędach, autsajderach, ludziach, którzy kompletnie pogubili się w swoim życiu, i którzy to niestety nie dokonują rozsądnych decyzji i wyborów... Jeśli jest to fikcja, to w jakimś tam stopniu intryguje Mnie Jerzy i ciekawi Emilia... Jeśli zaś jest to prawda, to czuję do tych postaci żal, niesmak, kompletnie niezrozumienie tego, jak mogą tak żyć... Prawdopodobnie jest tak, iż jest to półprawda, czyli życie Jerzego na "tak", zaś związek z Emilką na "nie"..., i taki zabieg miałby tu największy sens... Wiele pytań, a odpowiedzi znają tylko autorzy... I choć wiem, że to swego rodzaju cenzura czytelnicza, to w tym przypadku nie potrafię jej przeskoczyć, niestety...

 

Spróbujmy jednak przez chwilę odejść od tego, czy to prawdziwy czy też tylko i wyłącznie literacki romans starego mężczyzny z młodą dziewczyną, i skupmy się na samej fabule tej książki. Otóż jak już wspominałam, jest to opowieść o relacji pomiędzy dwojgiem głównych bohaterów, oparta nie tylko na wymianie treści pomiędzy nimi, ale także na dygresjach, retrospektywnych wspomnieniach głównie z życia Jerzego, jak i również na przemyśleniach obojga postaci, chociażby dotyczących wspólnych spotkań czy też odbioru tej relacji przez otoczenie... I owszem, jest ciekawie, często bardzo zabawnie, nie rzadko bulwersująco, ale mimo to..., brakuje temu wszystkiemu jakby tej literackiej przysłowiowej "kropki nad i"... Dla mnie jest ona swego rodzaju naturalnością, której mi tutaj zabrakło. Nie wiem, być może sama jestem już zbyt zaawansowaną wiekowo osobą, ale nie uwierzyłam tak do końca w ten język, w ten sposób okazywania sobie uczuć, w ten sposób budowania relacji między dwojgiem ludzi... Jest bardzo konkretnie, rzeczywiście, życiowo..., i nawet aż być może "za bardzo"... Wydaje mi się bowiem, że autorzy starali się za nadto ukazać układ damsko - męski, obdarty z konwenansów, poprawności, czyli takim jaki jest w tysiącach polskich domów... Kłopot w tym, że nie jest to chyba takie proste, i czasami można osiągnąć efekt nieco odwrotny od tego, jaki się oczekuje... Innymi słowy rzecz ujmując, na kartach literatury nie można opowiedzieć o związku dwojga ludzi w tak prosty i bezpretensjonalny sposób, gdyż to co miało być naturalne, staje się z lekka sztuczne...

 

Z pewnością na uznanie zasługuje sam sposób prowadzenia tej opowieści, wykorzystujący w świetny sposób współczesne technologie, które pod postacią ikon np. komórki lub też tajemniczych symboli odnoszących się do określenia nadawców elektronicznych listów, oddają szybkość współczesnego życia, a więc także i budowania relacji. Początkowo to trochę przeszkadza, ale po pewnym czasie przyzwyczajamy się do takiej formy i nawet zaczynamy ją lubić. Naturalnie, tym krokiem autorzy odebrali sobie czytelników w wieku 50 +..., ale to już ich wybór. Wracając do samego stylu toczenia tej opowieści, to niestety ukazuje on w pełni miałkość i poziom współczesnej konwersacji, która w przypadku rozmów tych dwojga bohaterów, po prostu kłuje w oczy... Szkoda, że tacy się staliśmy...

 

Bohaterowie... - nie lubię ich... Mam nadzieję, że Pan Jerzy nie pogniewa się na mnie, ale z drugiej strony, może wcale nie ma aż tak wiele z Jerzego Seippa, w Jerzym z książki... Niestety, wydaje mi się on tutaj zarozumiałym, egocentrycznym, zadufanym w sobie i przemądrzałym artystą pióra i filmu, który bynajmniej ma do powiedzenia o wiele mniej, niż sam myśli... Jego humor nie jest zabawny, a przynajmniej w większości przypadków. Jego nałogi są smutne, ale nie budzące współczucia... Wreszcie jego podejście do relacji z Emilką budzi niesmak, który opiera się tylko i wyłącznie na tym, iż mamy tu do czynienia z wykorzystywaniem nastoletniej dziewczyny... Z kolei Emilia wywołuje u mnie współczucie, dyktowane jej naiwnością, głupotą, brakiem jakiekolwiek rozsądku... Jest to dla mnie typowa nastolatka, która zrobi wszystko by poczuć się dorosłą kobietą, nawet jeśli ten krok będzie dla niej krzywdzący, ośmieszający, destrukcyjny... Tyle tylko, że w prawdziwym życiu takich przypadków było i jest mnóstwo, dlatego też nie oceniam jej tak surowo, jak Jego... Starsi powinni być mądrzejsi i mieć odrobinę przyzwoitości w tym, by nie sięgać po "zakazany owoc"... I tak jak wspomniałam, nie lubię tych postaci..., ale jednocześnie oznacza to, że udało się stworzyć je autorom książki w bardzo dobry sposób. Nie ma bowiem nic gorszego, niż mało wyraziści bohaterowie..., a w przypadku tej opowieści z pewnoscią tak nie jest;)

 

Książka ta na pewno nie jest dla każdego czytelnika, i nie mam tu na myśli owej "pornografii" w tytule, której tak naprawdę nie jest tutaj wiele... Chodzi mi o to, że książkę tę trzeba zaakceptować od pierwszej strony, by potem móc z niej czerpać satysfakcję, przyjemność, a być może nawet i mądrość... To jest bardzo wymagające względem czytelnika, który musi odrzucić cały dotychczasowy znany mu obraz powieści literackiej, by nie oczekiwać tego że wreszcie z kolejną stroną dotrze do momentu, w którym "Ostatnia miłość..." takową się stanie, bo się nie stanie... Jest inaczej, jest trudniej, jest z jednej strony prościej, z drugiej zaś chyba aż za prosto... Ale kto wie, może tak właśnie powinna wyglądać współczesna literatura i trzeba się z tym pogodzić... I jeszcze jedna, tym razem moja dygresja... Otóż powieść ta zmusza do moralnej oceny, którą czytelnik ma prawo wygłosić względem bohaterów, ale wtedy pojawia się to niebezpieczeństwo, iż być może wraz z ta oceną wkraczamy także na grunt życia prywatnego autorów... Cóż, nie pozostawili nam oni innego wyboru...

 

Biografia, dziennik, pamiętnik, powieść obyczajowa, romansidło z seksem w tle... Oto twarze książki Jadwigi Bogusławskiej i Jerzego Seippa, z pewnością nie wszystkie, jedynie te odkryte przez moją skromną osobę... I tak naprawdę, to sama nie wiem co mam myśleć o tej historii, która z jednej strony ciekawi, z drugiej zaś drażni. Z pewnością nie jest to dzieło rzucające na kolana, ale jednak nie można przejść obok niego obojętnie, nie skomentowawszy i nie wyraziwszy swoich emocji. I nawet jeśli nie są one do końca pozytywne, to jednak już sam fakt, że zaistniały one podczas lektury tej książki, świadczy o tym że warto ją poznać i że dobrze się stało, iż ona powstała. A to, że nie przemówiła ona do mnie w takim stopniu, na jaki liczyli autorzy, nie ma tak naprawdę najmniejszego znaczenia, gdyż tyle opinii, ilu czytelników... Nie sięgnę z pewnością po tej lekturze po inne książki Pana Jerzego, nie zajrzę na jego stronę internetową, nie będę śledzić dalszych kroków pisarskich Pani Jadwigi..., ale jedno wiem na pewno - zapamiętam tę powieść na bardzo długi czas. Tylko tyle, albo aż tyle...

 

Książka ta stanowi eksperyment literacki, który na mojej osobie - jako odbiorcy, chyba się nie powiódł do końca... Nie oznacza to bynajmniej, iż tak jest w przypadku szerokiego grona czytelników, którzy mogą być przecież zauroczeni tą historią... I mimo tych nie do końca pozytywnych słów, to nadal podtrzymuje to, iż powieść ta jest zaskakująca, intrygująca, warta przeczytania, i wyciągnięcia własnych wniosków... Polecam zatem poznanie na własne oczy historii Jerzego i Emilki, poprzez sięgnięcie po "Ostatnią miłość. Romans pornograficzny dla młodzieży i rodziców".

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!