Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Dimily Tom 2 Czy Wspominałem, Że Cię Potrzebuję?

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Dimily Tom 2 Czy Wspominałem, Że Cię Potrzebuję? | Autor: Estelle Maskame

Wybierz opinię:

Miłka Kołakowska

Rozłąka niejednokrotnie potrafi ukoić ból i pomóc zapomnieć. Może też potwierdzić, że uczucie, które łączy dwójkę młodych ludzi nie jest chwilowym zachwytem i wybrykiem młodości, a prawdziwym i dotychczas im nieznanym ukojeniem potrzeby serca. Czy przyrodnie rodzeństwo ma możliwość zaspokoić odgłosy bijącego głośno serca, czy może w tej grzej powinien wygrać rozsądek i zapobiec szaleńczemu uczuciu?

 

Mijają dwa lata od kiedy Eden przeprowadziła się do Santa Monica i poznała swojego przyrodniego brata Tylera. Pomiędzy tą dwójką narodziło się nieplanowane uczucie, tak dalekie od tego, które powinno łączyć rodzeństwo. Roczna rozłąka miała pomóc zapomnieć i dać wyraźnie do zrozumienia, że wakacyjna miłość była jedynie nierozsądnym zauroczeniem. Eden wyrusza jednak w podróż do Nowego Jorku, aby spędzić wakacje ze swoim bratem i utwierdzić się w przekonaniu, że mogą żyć jak zwykłe rodzeństwo. Pierwsze spojrzenie, pierwszy oddech i pierwsze słowa bezsprzecznie wskazują na błąd, w jakim tkwiła przez ostatni rok. To uczucie nigdzie nie wyparowało, tkwi nadal głęboko w sercu i skłania dziewczynę do wielu refleksji. Miłość powraca ze zdwojonym tempem i jest nieubłagana, a czekający w Santa Monica przyjaciele oraz rodzina niekoniecznie będą w stanie zrozumieć to, co łączy przyrodnie rodzeństwo.

 

Drepcząc w niepewne, aczkolwiek piękne uczucie, młodzi bohaterowie muszą pogodzić się z utratą zasad moralnych, gdyż ich miłość oznacza zwykłą zdradę. Eden ma bowiem chłopaka, którego kocha, a który jest jednocześnie najbliższym przyjacielem Tylera. Zagwozdki bohaterów mogą nękać czytelniczą duszę, ale trzeba wziąć poprawkę na młody wiek bohaterów i dać im szansę na chwiejące się często emocje i niejednokrotnie dziwne i mało zrozumiałe wybory. Niektóre sceny mogą doprowadzić wrażliwe czytelniczki do uronienia łezki, co potwierdza, że budowa sfery uczuciowej wychodzi autorce niezwykle prawdziwie.

 

Estelle Maskame postarała się, aby ciekawie poprowadzić dalsze losy młodych bohaterów. Zmieniła krajobraz i tło opowieści, dzięki czemu czytelnik patrzy na historię nieco świeższym okiem. Nowy Jork jest miastem, w którym każdy się śpieszy i jest to wyczuwalne także na łamach powieści. Akcja czasami zwalnia, ale zdaje się być odpowiednio dobrana do przedstawionej historii. Stopniowe dawkowanie emocji, jakim posłużyła się autorka, wznieca chęć do dalszego czytania, trudno zatem oderwać się od tej lektury, a każdy kolejny wątek wydaje się być obiecujący.

 

Tyler zdaje się początkowo przewyższać dojrzałością Eden. Jego działania, choć bardzo tajemnicze i niespodziewane, są często przemyślane i nie rażą tak w oczy, jak zachowanie dziewczyny. Widać, że chłopak pracował dużo nad sobą, zarówno fizycznie, co Eden zauważa szybko, ale też psychicznie, o czym świadczą jego wypowiedzi. Tyler nie marnował czasu, lecz pewne dalsze odkrycia oraz finał tej części zminimalizują to odczucie i wprowadzą dużo czytelniczego nieładu.

 

Eden jest natomiast mistrzynią wyszukiwania problemów i czasami trudno zrozumieć jej decyzje. To, co zdaje się być oczywiste dla czytelnika, Eden musi przemyśleć pięciokrotnie, dołożyć do tego kilka biegowych kilometrów po Central Parku, a później zapić pyszną kawą Latte z dodatkiem karmelu. Wtedy umysł dziewczyny pracuje na prawidłowych obrotach i upewnia ją w oczywistych wyborach.

 

Zachowania bohaterów niejednokrotnie ranią rozsądek czytelnika, ale dają też szansę potoczyć się akcji w skrajnie różne strony. Młoda autorka zaskoczyła mnie po raz drugi jakością przygotowanej opowieści, a na pierwszy plan wysuwa się dobrze wykreowany nowojorski klimat oraz skrajność emocji, które zdają się prowadzić bohaterów do nieoczekiwanych scen. Estelle Maskame po raz drugi zasługuje na pochwałę, co ostatecznie zatwierdza zakończenie. Finał to gwóźdź programu, który równie dobrze może być starym, zardzewiałym gwoździem do trumny i pochowania nieplanowanej miłości, jak i małym, błyszczącym gwoździkiem, który przytwierdzi piękne uczucie miłości na zawsze. O tym jednak dowiemy się w trzeciej części serii DIMILY.

Magnolia044

Zasady moralne, które są nam przyswajane od najmłodszych lat, mają za zadanie wskazać nam, co jest dobre, a co złe. To właśnie dzięki nim, mamy możliwość obrania odpowiedniej drogi i dokonania należytych wyborów w ciągu całego życia. Miłość... jest dobra, czy zła? Każdy z pewnością odpowie, że miłość jest najlepszym, co może spotkać człowieka. Jednak do której grupy można zaliczyć miłość przybranego rodzeństwa? Nie miłość braterską czy siostrzaną, ale miłość kobiety i mężczyzny.

 

„Ale ja cię kocham (...) A ja ciebie potrzebuję (...)". str. 359

 

Od ostatniego spotkania Eden i Tylera upłynął rok. Dali sobie rok na przemyślenie wszystkich spraw i określenie, na jakim etapie zatrzymały się ich uczucia. Teraz Tyler zaprasza Eden na wakacje do siebie do nowego Jorku. Mają ze sobą spędzić sześć tygodni i przekonać się, czy mogą żyć jako przybrane rodzeństwo i nic poza tym, czy ich miłość nie będzie silniejsza? Przybrane rodzeństwo przez ten czas nie utrzymywało ze sobą kontaktu, toteż Eden nie wie czego może się spodziewać po wylądowaniu w Nowym Jorku. Wiele mogło się zmienić i może wyglądać inaczej, ale również wszystko może być po staremu i uczucie, które się między nimi zrodziło, może być silniejsze niż dwa lata temu, kiedy spotkali się po raz pierwszy. Jednak nic nie jest białe albo czarne bowiem Eden w Santa Monica zostawia swojego chłopaka Deana (przyjaciela Tylera), który szaleje z zazdrości i nie jest zachwycony jej wyjazdem. Natomiast ani Eden, ani Tyler nie chcą skrzywdzić Deana. Co, jeśli sprawy pójdą za daleko i Dean zostanie zdradzony przez swoją dziewczynę i najlepszego przyjaciela?

 

„Prawdziwa miłość nie zna granic. Odległość to tylko liczby." str. 305

 

Zdumiewało mnie zachowanie Eden, czasami miałam ochotę nią solidnie potrząsnąć, żeby w końcu dorosła. Dla mnie jej zachowanie było niedojrzale wręcz infantylne. Jednak w ostatecznym rozrachunku doszłam do wniosku, że biorąc pod uwagę jej młody wiek, to miała prawo zachować się tak, a nie inaczej. Co do Tylera wydaje mi się, że w drugim tomie przeszedł niejaką metamorfozę i dojrzał psychiczne oraz fizycznie. Rzucił narkotyki, potrafi panować nad agresją, do tego wyczuwalna była jego męskość i mądrość, dodatkowo jest przystojny i zabezpieczony materialnie, mogę stwierdzić, że wiele kobiet mogłoby się z takim facetem związać i z pewnością nie pożałowałyby swego wyboru. Jest jeszcze jedna osoba, która wiele namiesza w fabule i która okropnie mnie denerwowała – Tiffany, która wraca w drugim tomie niczym torpeda i robi wokół siebie mnóstwo zamieszania i bałaganu.

 

Przy niektórych momentach poleciała łezka, przy innych pojawił się uśmiech na twarzy, a przy kolejnych spora dawka irytacji. Także książka w dużym stopniu wpływa na emocje czytelnika, co oczywiście jest plusem. Język jest poprawny i utrzymany w podobnej stylistyce jak w przypadku pierwszego tomu. Okładka książki również została utrzymana w podobnym tonie jak tom pierwszy.

 

Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?, to powieść z gatunku New Adult, którą zdecydowanie można polecić. Jest interesująca, posiada zaskakujące zakończenie i daje do myślenia. Czytając książkę, ciągle zastanawiałam się, co poczyniłabym, będąc na miejscu Eden? Ostatecznie nie udzieliłam na to pytanie odpowiedzi, a to dlatego, że ciężko jest nam ocenić, co moglibyśmy zrobić w danej sytuacji, póki naprawdę się w niej nie znajdziemy.

 

Książka o miłości, która nie powinna się przytrafić i o walce o te uczucia. O tym, czym są dla ludzi zasady moralne. O odkrywaniu swoich potrzeb i pokonywaniu własnych słabości. O mówieniu szczerej prawdy prosto w oczy, a także o tym, by nie bać się prosić o pomoc.

 

Podsumowując: Książka jest interesująca, a jej fabuła wciąga czytelnika już od pierwszej strony. Język jest poprawny i prosty nie znajdziecie tutaj wysublimowanego słownictwa. Tempo akcji jest prawidłowe i bez zarzutu. Wiarygodnie skonstruowane postaci, które wpływały na moje emocje. Zakończenie nawołujące do kontynuacji. Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?, to lektura lekka i przyjemna w odbiorze, idealna na ciepłe popołudnie spędzone na ławeczce w parku. Książka jest dobra i nie odbiega od pierwszego tomu. Dlatego polecam ją przede wszystkim osobom, które miały możliwość zapoznać się z Czy wspominałam, że Cię kocham? oraz lubiącym New Adult. Polecam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial