Okładka wydania

Ginekolodzy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ginekolodzy | Autor: Jürgen Thorwald

Wybierz opinię:

Pani M

Większość kobiet, gdy słyszy słowo „ginekolog", ucieka gdzie pieprz rośnie. Niestety, musimy od czasu do czasu odwiedzać gabinet tego lekarza. Taka już nasza kobieta natura. Przyznam szczerze, że w sumie nigdy nie zastanawiałam się nad historią ginekologii. Jakoś nigdy nie myślałam, skąd wzięła się ta specjalizacja medyczna. Dlaczego więc zdecydowałam się na lekturę Ginekologów? Kilku znajomych książkowych blogerów ją chwaliło. Chciałam przekonać się, czy ich zachwyty są słuszne.

 

Przez wiele czas sprawy związane z kobiecością, były traktowane jako coś złego. Kobietom nie wolno było odczuwać przyjemności w trakcie uprawiania seksu. Miały spokojnie leżeć, pozwolić mężowi zrobić swoje i urodzić mu grono dzieci. Często umierały w trakcie porodu. Dlaczego? Powodów było kilka. Kiedy ktoś zbliżał się do położnic, miał brudne ręce. To podstawowy błąd. Brud pomaga rozwijać się chorobom. Rodzące kobiety są osłabione, tracą wiele krwi i każda infekcja może być dla nich groźna. Wiele osób nie chciało ich dotykać. Jak to tak? Zajrzeć przyszłej matce pod suknię? Przecież nie wolno tego robić.

 

Wiedza na temat kobiecego ciała dość długo była nikła. Ludziom nie przychodziło do głowy, że kobiety mogą cierpieć na choroby układu rodnego. Guzy? Jakie guzy? Przystawić pijawkę i baba będzie zdrowa. Żona odczuwa ból podczas zbliżenia? Eterem ją, niech śpi, a mąż powinien zrobić swoje. Dziedzic nie weźmie się przecież z powietrza.

 

Autor Ginekologów serwuje czytelnikom rozległą historię tej specjalizacji medycznej. Przytacza nazwiska prekursorów cesarskich cięć, a także lekarzy, którzy zajmowali się wycinaniem guzów oraz odbieraniem trudnych porodów.

 

Tę publikację pochłonęłam w ciągu jednego dnia, choć zdarzało mi się, że musiałam ją na chwilę odłożyć. Dlaczego? Jestem kobietą i byłam w stanie sobie wyobrazić co lekarze robili z kobietami. Ja w środku mam to samo i robiło mi się słabo, gdy czytałam o operacjach narządów rodnych. Autor nie ubierał tego wszystkiego w piękne, poetyckie słowa. Walił prosto z mostu. Zdecydowanie odradzam potencjalnym czytelnikom dwie rzeczy: czytanie przy jedzeniu i w miejscu publicznym. Ja rozpoczęłam lekturę Ginekologów w autobusie. Po przeczytaniu 20 stron, schowałam książkę do torby. To nie było odpowiednie miejsce na czytanie. Dobrze wiecie, jak to jest. A to ktoś przez ramię czyta, a to w trakcie czytania niektóre opisy wykrzywiały mi twarz i wyglądałam dziwnie. Wolałam zająć się lekturą w domu.

 

Ginekolodzy to książka dla czytelników o stalowych nerwach i żołądkach. Osobom wrażliwym odradzam zabieranie się za lekturę tej publikacji. Wiele rzeczy już w życiu czytałam, ale bywało ciężko. Czy zachwyty innych były słuszne? Oczywiście. Historia o ginekologach nie ma słabych punktów. Została opowiedziana bardzo przystępnym językiem, ciekawym. Autor opowiadał o specjalistycznych rzeczach w sposób zrozumiały dla wszystkich. Nieco żałuję, że historia była pozbawiona zdjęć. Może niekoniecznie chciałabym widzieć rodzące w bólach kobiety, ale można było umieścić chociaż fotografie lekarzy, o których wspomniano w publikacji.

 

Nie trzeba być lekarzem, by przeczytać Ginekologów. Wystarczy interesować się historią medycyny. Cieszę się, że ta publikacja została przetłumaczona na język polski. Sporo w niej ciekawostek. Niektóre z nich mrożą krew w żyłach, ale nic, co ludzkie, nie jest mi obce. Z ręką na sercu mogę polecić innym tę książkę. Na pewno szybko o niej nie zapomnę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto