Łańcuch Pokarmowy

Autor: Wiktor Noczkin

Okładka wydania

Łańcuch Pokarmowy


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

ZONA... - literacka kraina ponuklearnego skażenia, rządząca się swoimi bezlitosnymi prawami, zasadami, naturą... Ukraiński region odgrodzony od świata wojskowym kordonem, w który to jednak zapuszczają się żądni bogactwa, sławy, przygód i samotności Stalkerzy, by tam zdobywać cenne artefakty, walczyć z wszechobecnymi mutantami, poznawać nowych przyjaciół i wrogów... Kraina z koszmaru, która to jednak ma w sobie niezwykle piękną, hipnotyzującą i przyciągającą moc, oddziaływającą nie tylko na bohaterów kolejnych powieści z Uniwersum Stalker, ale także i ich czytelników... I prawdziwym wydaje się to oto zdanie, iż kto raz przekroczy literackie granice Zony, ten będzie chciał tam wrócić... Tak bynajmniej było ze mną, i dlatego też z wielką radością witam każdą kolejną odsłonę tego fantastycznego cyklu. Najnowsza - "Łańcuch pokarmowy" autorstwa Wiktora Noczkina, ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów, a jako że jestem już po jej lekturze, to nie omieszkam podzielić się moimi wrażeniami z innymi miłośnikami literackiej przygody...:)

 

Fabuła opowieści Wiktora Noczkina ponownie skupia się na losach dobrze znanego i lubianego już bohatera - Ślepego, który oczywiście i tym razem pakuje się w nieliche kłopoty... Ślepy, szykujący się do ślubu z ukochaną i obiecujący sobie nie wracać już nigdy do Zony, zostaje nakłoniony przez pewnego wysoko postawionego znajomego, do udania się za kordon, a następnie ukrycia tam pewnej tajemniczej przesyłki, która w świecie zewnętrznym nie jest bezpieczna... Po pewnych wahaniach, zażegnanych pokaźną sumą pieniędzy, nasz dobry znajomy decyduje się raz jeszcze wyruszyć do Zony... Równocześnie poznajemy nowego bohatera - Tolika, zwanego skrzypkiem, który to przyłącza się do niewielkiej grupy bandytów wędrujących po Zonie i napadających na Stalkerów... Drogi obu mężczyzn niespiesznie wiodą ich ku wspólnemu przeznaczeniu... Jednak jest jeszcze i trzeci bohater - perfekcyjny zabójca, którego jedynym celem jest znalezienie się na samym szczycie łańcucha pokarmowego...

 

Lektura najnowszej części stalkerowskiego Uniwersum niesie sobą to, co w tych książkach kochamy najbardziej. Barwna akcja, wyraziste postacie, zaskakujące obroty wydarzeń, pokaźna dawka czarnego humoru i wciąż nieodgadnione tajemnice Zony, których to chyba nigdy nie poznamy tak naprawdę do końca... Powieść tę czyta się niezwykle szybko, przyjemnie i z wielkim zainteresowaniem co do tego, co też czeka na nas w kolejnym rozdziale. W porównaniu do poprzednich książek z cyklu "Ślepy", ta zaskakuje jednak tym, iż nasz główny bohater wcale nie odgrywa tutaj pierwszych skrzypiec, no bynajmniej nie tylko on..., lecz stanowi część składową większej gry, która prezentuje się naprawdę iście wybornie...:) Fani Uniwersum będą zachwyceni, ale po tę książkę mogą sięgnąć spokojnie również i ci czytelnicy, którzy dotąd nie poznali przygód Ślepego, gdyż pozycję tę można traktować jako odrębną całość, co niewątpliwie jest bardzo dużym ukłonem autora w stronę nowych czytelników. A jak wiadomo, kto raz zapuści się w ramiona Zony...;)

 

Ach..., jak dobrze jest wrócić do tych dobrze nam znanych miejsc, spotkać ponownie, choćby epizodycznie, starych przyjaciół i wrogów Ślepego, poczuć (mentalnie) na skórze to ukraińskie powietrze, budzone do życia drżeniem ukrytych anomalii, czy też usłyszeć wycie ślepowilków i innych mutantów... Ale jeszcze ciekawiej jest poznać nowe miejsca, nowych bohaterów i nowe zagrożenia Zony, a to właśnie stanowi pokaźną część tej lektury. Już sam początek znamionuje wiele "nowego", co tylko dodaje kolorytu i podsyca apetyt na tę historię... Jeszcze bardziej ów głód zwiększa sposób prowadzenia narracji, która to przedstawiana jest z perspektywy trzech, a nawet czterech bohaterów. I tak oto mamy Ślepego i jego barwną, ironiczną i niedającą się nie polubić, opowieść. Następnie śledzimy losy Tolika i jego równie ciekawa historię, choć już nie tak dowcipną i inteligentną... Trzecią narrację tworzą dwaj Stalkerzy - doświadczony Kurban i jego uczeń o ksywie Asfalt, których los zetknie ze Ślepym, a chciwość doprowadzi do dramatycznego położenia... I wreszcie czwarta część tej opowieści z być może najważniejszym jej bohaterem, którego jedynym celem jest doskonalenie się, uczenie, pokonywanie słabszych i...zabijanie... Częste zmiany tych czterech planów sprawiają, iż książkę tę czyta się jednym tchem, raz po raz zadając sobie pytanie, jak skończą się losy tych postaci i w którym momencie dojdzie pomiędzy nimi do nieuchronnej konfrontacji... Pod względem literackim - absolutny strzał w dziesiątkę ukraińskiego autora!

 

Wielką siłą tej opowieści jest jej akcja, którą z jednej strony można porównać do swego rodzaju kryminalnej zagadki, z drugiej zaś mamy tu to, czym żyją miłośnicy tego cyklu, czyli walkę, przygodę, konfrontację ze złymi ludźmi i jeszcze potworniejszymi tworami radiacji... Dzieje się tutaj naprawdę bardzo wiele, trup ściele się gęsto, strzały rozbrzmiewają na każdym kroku, mutanty atakują ludzi nieustannie, zaś Stalkerzy nie są im dłużni. Główną osią fabuły jest misja Ślepego, w którą to zaangażowani są bardziej lub mniej wszyscy pozostali bohaterowie tej historii, ale nie wiele ustępuje jej i inna misja, rodem z horroru, która znajdzie swoją kulminację wraz z finałem powieści. Oczywiście, diabeł tkwi w szczegółach, w tym przypadku w słownych szczegółach. I gdyby nie ów język i ten swoisty slang świata Zony, to nawet najbardziej barwna akcja nie miała by tak wielkiej mocy oddziaływania na czytelnika. W tym przypadku jest po prostu rewelacyjnie, co jest niewątpliwie zasługą Wiktora Noczkina, jak i również polskiego tłumacza tekstu - Pana Michała Gołkowskiego. Widać tu wielki talent pisarski polskiego tłumacza, który przecież sam raczy nas opowieściami ze świata Zony... Brawo!

 

Jak zwykle u Noczkina, tak i tym razem mamy do czynienia ze świetnie wykreowanym światem literackim. Zona przedstawiona w tej książce prezentuje się iście wybornie, a przede wszystkim - realistycznie. Te rozległe pola, gęste lasy, bagna spowite mgłą i ruiny dawno zapomnianych budynków, z rzadka urozmaicane widokiem naprędce stworzonych baz, obozów, różnego rodzajów przybytków, przez tych którzy postanowili żyć po drugiej stronie kordonu. Jednak świat ten zachwyca nie tylko swym wyglądem, ale także i prawidłami nim rządzonymi. W wizji autora wszystko tutaj ma swój sens, swoje logiczne uzasadnienie i praktyczny realizm, począwszy od zachowań Stalkerów, ich codziennych rytuałów czy też przestrzeganych zabobonów, a skończywszy na pełnej biurokracji Powinności, rozwiązywaniu sporów między Stalkerami na Arenie, lub też niepisanego porozumienia grup stalkerskich, z wojskowymi siłami okalającymi Zonę... Świetnym posunięciem było również wykorzystanie w tej historii najnowocześniejszych technologii pod postacią naręcznych mini komputerów - PDA, które stanowią połączenie radarów, nawigacji GPS, i tabletów. No i wreszcie serce zony, czyli jej zmutowani mieszkańcy... Tym razem autor przeszedł chyba samego siebie, oferując nam tutaj nie tylko ślepopsy, mięsaki, zmutowane dziki, juchociągi, mięsacze.., ale także zupełnie nowy, bardzo inteligentny i jeszcze bardziej niebezpieczny gatunek... Oj, naprawdę jest tutaj co podziwiać...;)

 

O bohaterach tej historii można by rozprawiać długo... Ja ograniczę się jedynie do stwierdzenia, że są niezwykle interesujący. Ślepy - wiadomo, zachwyca swoim humorem, inteligencją, rozsądkiem i umiejętnościami, które tak dobrze wszyscy zdążyliśmy już poznać. Jednak to inne postacie w tej opowieści wywarły na mnie największe wrażenie, a konkretnie wspominany już Tolik, i jego kompan - Budda. Pierwszy z nich to były kryminalista, ale w głębi duszy dobry chłopak. I choć być może nie grzeszy on inteligencją, to nadrabia to swoja naturalnością, zwyczajnością, sympatycznym usposobieniem... Z kolei Budda - były student filozofii, który postanowił zerwać z dawnym życiem i udać się do Zony, to bardzo inteligentny facet, czasami aż za nadto, a do tego "swój chłop", który kieruje się własnym kodeksem i zasadami. To także mentor, opiekun i kolega młodego Tolika, których to łączy coś na wzór twardej, męskiej przyjaźni... I do tego oczywiście te jego genialne filozoficzne maksymy, którymi raczy nas co chwila...;) Jest tutaj także i czarny charakter - Serż, który naprawdę irytuje, denerwuje i skupia na sobie niechęć pozostałych bohaterów tej opowieści, jak i również nas - czytelników.

 

"Łańcuch pokarmowy" to świetnie napisana powieść z Uniwersum Stalker, która z pewnością stanowi jedną z najciekawszych i najlepszych jej odsłon. Wartka akcja, zaskakująca fabuła, świetni bohaterowie i zakończenie, które rzuca na kolana. A wszystko jest podane w jak najlepszym wydaniu, co zresztą jest już znakiem rozpoznawczym Fabryki Słów. Polecam i życzę kolejnej niezapomnianej wyprawy literackiej do świata Zony..., w której to może wydarzyć się absolutnie wszystko...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!