Magonia

Autor: Maria Dahvana Headley

Okładka wydania

Magonia


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Turquiss

Uwielbiam śledzić zapowiedzi książkowe. Oglądam okładkę, czytam opis, szukam informacji o autorze i wybieram co ciekawsze pozycje i albo wpisuję je na swoją listę książek do przeczytania albo zamawiam je w przedsprzedaży. W ten sposób w moje ręce trafiła „Magonia" autorstwa Marii Dahvany Headley, która miała w ostatnich dniach swoją polską premierę.

 

Aza Rey cierpi na niespotykaną chorobę płuc. Choroba nadała jej pewną „etykietę" przez co normalne życie wydaje się prawie niemożliwe. W swoim życiu ma tylko jednego przyjaciela – Jasona. Tuż przed 16 urodzinami Aza widzi na niebie statek i słyszy głos wołający ją po imieniu. Prawie wszyscy są przekonani, że okręt był halucynacją. Jednocześnie Jason daje Azie nietypowy prezent, ale zanim ta zdąży się nad tym wszystkim zastanowić – umiera. A przynajmniej tak jej się wydaje. Trafia bowiem do innego świata – krainy nad naszymi głowami, czyli tytułowej Magonii. Tam okazuje się, że nie tylko nie ma problemów z oddychaniem, ale ma jeszcze wielką moc. I misję.

 

Już na wstępie przyznam się, że sam opis mnie nie zachęcił jakoś szczególnie – ot, kolejna książka z serii (od razu skojarzyła mi się z „Próbą ognia" J. Angelini). Po przeczytaniu stwierdzam, że faktycznie szału nie ma. Opowieść jest ciekawa, fabuła wciągająca (choć przewidywalna), ale jakoś brakuje mi tej „magii". Zupełnie nie mogłam się wczuć w klimat książki. Pierwsze rozdziały były bardzo dobre – podobał mi się i styl narracji i poczucie humoru i postać Azy. Niestety, z każdą kolejną stroną było trochę gorzej. Aza na kartach powieści przeistacza się z ciekawej, inteligentnej i trochę zbuntowanej dziewczyny w miałką marionetkę. Humoru też w dalszej części książki nie odnajdziemy. I tylko styl narracji pozostał niezmieniony.

 

Ciekawą postacią wydaje się Jason. Doskonale opisany, świetnie przedstawiony i naprawdę specyficzny. Gdyby nie jego niektóre działania typu lewe paszporty, miałby szansę trafić do czołówki moich ulubionych bohaterów (głownie za kostium aligatora).
Żałuję, że autorka nie rozwinęła pozostałych postaci – zarówno perspektywa Daia jak i Dżik wydaje się bardzo ciekawa i intrygująca. Mam nadzieję, że w kontynuacji (zapowiedzianej na jesień 2016) sięgnie także i po te motywy.

 

Bardzo podobały mi się natomiast przyjęte przez autorkę rozwiązania graficzne, a szczególnie idea nawiasów. Taki a nie inny zapis wyraźnie wskazuje na inność Azy. Tylko raz zaczęłam się zastanawiać czy jest to celowy zapis czy błąd korektorski.

 

Genialne są po za tym wszystkie ciekawostki, jakie znajdziemy w książce. I liczba pi i źródła historyczne dotyczące Magonii i wielka kałamarnica i bank nasion.

 

Nie chcę spoilerować, więc tylko tak ogólnie: wielkie brawa należą się także autorce za scenę w karetce. To tu Headley pokazała talent z jakim operuje słowem tak by oddać emocje. Jest ich tam naprawdę wiele i są bardzo intensywne, a czytelnik ma okazję je wszystkie poczuć. Naprawdę doskonale!

 

Ale tak naprawdę największą siłą tej książki jest wydanie. Galeria Książki pod tym względem jest w czołówce wydawnictw. Okładka – delikatna, metaliczna i skrząca się podbija serca od pierwszego wejrzenia. Naprawdę się cieszę, że wydawnictwo postanowiło przyjąć oryginalny projekt, a nie siliło się na stworzenie okładki z bohaterami inspirowanymi Avatarem. To książka, którą naprawdę przyjemnie mieć na półce głównie ze względów estetycznych.

 

Długo zastanawiałam jak się całość podsumować, żeby nie być zbyt kategoryczną. „Magonia" to dobra książka, którą czyta się dobrze. Ale to tyle. Nie jest to książka, która, w mojej opinii, zasługuje na wielkie pochwały – po prostu kolejna dobra młodzieżówka jakich wiele. Jeśli nie macie pomysłu na kolejną lekturę – polecam, jeśli jest to jednak jedna z wielu pozycji na Waszej liście to spokojnie możecie odłożyć ją na później i przeczytać coś innego.

Książkojady

Świat w chmurach

 

Gdy podniesiesz głowę, spojrzysz w niebo, być może dane ci będzie dostrzec coś niezwykłego, fragmenty żagli wyłaniających się z pierzastych chmur, płynących po nieboskłonie jak po morzu. Gdzieś ponad chmurami jest ukryta mitologiczna i baśniowa kraina zwana Magonią. Pierwsza powieść amerykańskiej pisarki Marii Dahvany Headley o bardzo tajemniczym tytule „Magonia” to fantastyka wysokich lotów, skierowana przede wszystkim do nastoletnich odbiorców, ale z racji wyjątkowości imaginacyjnego świata nie ograniczałabym przedziału wiekowego odbiorców. Autorka kreując fantastyczne przestrzenie, osadzając historię młodych ludzi w bardzo onirycznym świecie nie ucieka od niezwykle poważnych tematów. Wręcz przeciwnie, opowieść zaczyna tętnić życiem, emocjami niczym pulsująca krew w żyłach.

 

Aza Ray i Jason są przyjaciółmi od wielu lat, łączą ich dość nietypowe pasje, fascynuje ich nauka i dziwne zjawiska. Aza nie może wjeść zwykłego życia przeciętnej, beztroskiej nastolatki, jest całkowicie uzależniona od nieznanej choroby, która odbiera oddech, uniemożliwiając swobodne oddychanie. Jest ona jedynym człowiekiem cierpiącym na to nieuleczalne schorzenie. Dziewczyna i jej rodzina zdają sobie sprawę, że każdy kolejny atak może być ostatnim. Nic więc dziwnego, że Aza próbując zaakceptować swoją chorobę i ograniczenia odgradza się od rówieśników. Pod warstwą cynizmu i ironicznego spojrzenia ukrywa swoje lęki i strach. Tylko przed Jasonem nie musi udawać i chować się w twardej skorupie obojętności. Gdy spostrzega na niebie przedziwne obrazy płynących statków, tylko on jej wierzy i opowiada o mitologicznej krainie Magonii. Aza nie wie, że jej czas dobiega końca. Lecz to nie koniec podróży nastoletniej bohaterki, po drugiej stronie czekają na nią części skomplikowanej układanki, które będzie musiała poskładać aby poznać swoją tożsamość i przyszłość.

 

Autorka nie powiela kalek tak bardzo widocznych w literaturze młodzieżowej, stara się wciągnąć czytelnika w niezwykły świat, kreując również bardzo wyraziste i nietypowe postacie. Narracja biegnie dwutorowo, w roli opowiadających pojawiają się Aza i Jason. Taki zabieg ma na celu uwypuklenie emocji bohaterów i ich niesamowitej więzi. Aza i Jason są indywidualistami, bystrymi i inteligentnymi, ze specyficznym poczuciem humoru. Pomimo nastoletniego wieku mają w sobie dojrzałość, być może ugruntowaną przez nad wyraz trudne doświadczenia. Kiedy muszą liczyć się z każdym dniem, perspektywa spoglądania na świat weryfikuje znajomości, kontakty rówieśnicze, marzenia, beztroskość. Pisarka wplata wiele różnych nici tematycznych – choroby, odejścia bliskiej osoby, przyjaźni, rodziny, poszukiwania własnej tożsamości, dokonywania wyborów, rozdarcia wewnętrznego. Dość szczególne miejsce w tym kontekście zajmują refleksje o śmierci, którą próbuje oswoić główna bohaterka:

 

„Dorośli dużo mniej mówią o śmierci niż ludzie w moim wieku. Śmierć to taki Święty Mikołaj w świecie dorosłych, tyle że na odwrót. Gość, który zabiera wszystkie prezenty. Z dużym workiem na plecach włazi do komina i ze wszystkim, co wydrze człowiekowi z jego życia, odlatuje ciągnięty przez renifery. Jego sanie wyładowane są wspomnieniami i kieliszkami wina, garnkami, swetrami, kanapkami, chusteczkami higienicznymi i SMS-ami, brzydkimi kwiatami doniczkowymi i łaciatymi kotami, na wpół zużytymi szminkami i brudnymi ubraniami, których nie zdążono uprać, listami, które zostały ręcznie napisane, ale nigdy nie wysłane, aktami urodzenia, zerwanymi koralami” (s. 11).

 

W powieści pojawiają się dramatyczne zwroty akcji, wzruszające i głęboko poruszające. Równie barwnie i emocjonalnie prezentuje się mitologiczna kraina tytułowej Magonii. Zarysowana przestrzeń świata w chmurach intryguje wielopłaszczyznowością i metaforyką – tak naprawdę to odbicie ludzkiej egzystencji, skryte pod fasadą magii i fantastyki. Magonia to również magiczny artefakt, portal, przez który przechodzisz aby zmienić się, przejść metamorfozę, zbudować siebie na nowo. I tak się właśnie dzieje w przypadku głównych bohaterów.

 

„Magonia” posiada wszelkie atuty aby spodobać się nastoletnim czytelnikom, zarówno tym którzy szukają całej gamy uczuć, trudnych tematów dotykających cierpienia i ludzkich dramatów, wartkiej akcji jak i tym, którzy rozmiłowani są w fantastyce i chcą być zaskoczeni oryginalnością, niebanalnością. Najbardziej niezwykłe jest wykorzystanie przez pisarkę podań dotyczących Magonii i stworzenia na ich fundamentach miejsca o wielkim potencjale, z całym rozmachem i przejrzystością. Skłonna jestem przyznać, że nawet miłośnicy nieobliczalnej prozy Neila Gaimana będą uradowani podróżą do Magonii. Warto dodać, że „Magonia” M. D. Headley ma swoją kontynuację pt. „Gniazdo”.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: