Okładka wydania

Lodowe Piekło Katastrofa Na Grenlandii

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Mitchell Zuckoff
  • Tytuł Oryginału: Frozen In Time: An Epic Story Of Survival And A Modern Quest For Lost Heroes Of World War II
  • Gatunek: Reportaż
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Mariusz Gądek
  • Liczba Stron: 464
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788324027583
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5/6

    5.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Lodowe Piekło Katastrofa Na Grenlandii | Autor: Mitchell Zuckoff

Wybierz opinię:

Pani M

Kiedy człowiek pokazuje swoje prawdziwe oblicze? Wtedy, gdy znajdzie się w ekstremalnej sytuacji. Wtedy każdym żądzą inne prawa. Ludzie dążą do tego, żeby przeżyć, nawet na wszelką cenę. Pozwólcie, że opowiem wam o tym, co stało się na Grenlandii podczas II wojny światowej.

 

Na przełomie 1942 i 1943 roku na Grenlandii rozbiły się 3 amerykańskie samoloty wojskowe. Kiedy nadano sygnały SOS, na ratunek ruszały kolejne maszyny, by odnaleźć rozbitków. Ich zadanie nie było proste. Członkom ekip ratunkowych musieli odbyć nierówną walkę z żywiołem. Duży mróz, szalejąca wichura i lodowe szczeliny dla wielu oznaczały pewną śmierć. Nikt jednak nie chciał o tym myśleć. Liczyło się jedno – pomoc rozbitkom. Żołnierze przez 148 dni walczyli o przetrwanie w ekstremalnie trudnych warunkach. Autor książki próbuje przekazać czytelnikom to, co wtedy tam się działo.

 

Lodowe piekło to nie tylko opowieść o walce rozbitków z żywiołem. Mitchell Zuckhoff na początku opisuje historię Grenlandii. Wyjaśnia m.in., skąd wzięła się jej nazwa, następnie przenosi się z nami do czasów II wojny światowej.

 

Ta publikacja to obszerny opis tych trudnych wydarzeń. Autor stara się wyjaśnić, co właściwie stało się na Grenlandii. Mitchell Zuckhoff podszedł do swojej pracy bardzo sumiennie. Dociera do rodzin rozbitków, by opowiedzieli mu o tym, co pamiętają. Taka relacja z pierwszej ręki jest przecież najbardziej wiarygodna. Bliscy żołnierzy starali się pomóc, przekazali nawet zdjęcia członków swojej rodziny, którzy przeżyli piekło na Grenlandii. W Lodowym piekle jest bardzo obszerna bibliografia, która odsyła do źródeł, z jakich korzystał autor podczas pisania książki.

 

Chociaż publikacja porusza dość trudny temat, czyta się ją szybko. Mitchell Zuckhoff ma bardzo lekkie pióro. Nie robi z siebie alfy i omegi, nie wymądrza się, choć nie można mu odmówić wiedzy na poruszany w książce temat. To nie jest dzieło naukowe. Lodowe piekło czytało się jak dobry thriller. Momentami czułam na plecach ciarki. Za nic nie chciałabym znaleźć się na miejscu osób, które rozbiły się na Grenlandii. Nie wyobrażam sobie tego, jak mogłabym przeżyć w takich warunkach. Lekki mróz już odbiera mi chęć do życia. Miękotwór jednak jestem.

 

Całość historii uzupełniają czarno-białe zdjęcia. Dzięki nim przeniosłam się do zupełnie innego świata. Przerażającego i mroźnego. Podziwiam rozbitków z Grenlandii, za wszystko. Dziś niewiele osób pewnie byłoby w stanie powtórzyć ich wyczyn.

 

Opowieść toczy się z dwóch perspektyw. Raz przenosimy się w czasie, by na żywo przeżyć to, co stało się na Grenlandii. Chwilę później patrzymy na to, jak autor próbuje wyjaśnić tajemnicę dotyczącą tych wydarzeń. Czy udało mu się ją rozwiązać po 70 latach? Tego już musicie dowiedzieć się sami, ja wam tego nie zdradzę.

 

Lodowe piekło to propozycja raczej dla historyków. Oni na pewno będą zainteresowani tym, co autor ma im do przekazania. Chętnie wraz z nim po nitce do kłębka będą próbowali odpowiedzieć na pytanie, co stało się 70 lat temu na Grenlandii. Osoby, które nie interesują się historią, raczej nie znajdą tu nic ciekawego. Życzę sobie i innym, by na naszym rynku wydawniczym pojawiało się jeszcze więcej tego typu publikacji. Ta książka była dla mnie bardzo dobrą lekcją historii. Zachęcam, byście i wy przez nią przeszli.

Magnolia044

„Musisz wyruszyć, ale to wcale nie znaczy, że musisz wrócić." str. 23

 

Grenlandia to kraina, która w osiemdziesięciu procentach powierzchni pokryta jest grubą warstwą lodu (sięgającą nawet do 3 kilometrów). To wyspa o ogromnym rozmiarze na której panują ekstremalne warunki pogodowe. Co ciekawe - nawet przerażające - gdyby cały Grenlandzki lądolód się roztopił, spowoduje to podniesienie się poziomu wód w morzach i oceanach nawet o siedem metrów. Lodowe piekło, to książka przedstawiająca prawdziwą historię. Opisuje przeszłość oraz czasy współczesne.

 

„Dom najlepiej wspomina się wtedy (...) gdy jesteś od niego daleko i nie wiesz nawet, czy kiedykolwiek jeszcze do niego wrócisz". Str. 84

 

Podczas drugiej wojny światowej trzy amerykańskie samoloty wojskowe rozbiły się na Grenlandii. Wszyscy członkowie pierwszego rozbitego samolotu przeżyli, dlatego zdołali nadać sygnał SOS. Wtem rozpoczęła się natychmiastowa akcja ratunkowa. Na pomoc został wysłany bombowiec, który również się roztrzaskał, przez co kolejne dziewięć osób oczekiwało na pomoc. Wtedy zostaje posłany samolot zwiadowczy amerykańskiej Straży Wybrzeża, który ginie w środku burzy śnieżnej. Rozbitkowie doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że jeśli szybko nie otrzymają pomocy z zewnątrz, to grozi im głód, pragnienie oraz maksymalne wyczerpanie organizmu przez ogromny mróz, czego konsekwencją będzie śmierć.

 

„Na niebie lotnicy z B-17 byli prawdziwymi wojownikami. Ale na ziemi przypominali przemarznięte sardynki stłoczone w rozwalonej puszce." str. 82

 

Po 70 latach od katastrofy w roku 2012 pisarz Mitchell Zuckoff dołącza do grupy podróżników z North South Polar, i wspólnie organizują wyprawę na Grenlandię. Pragną zlokalizować i odzyskać ludzkie szczątki oraz wrak samolotu Grumman Ducka (Kaczkę), a także odkryć tajemnicę dramatycznych wydarzeń sprzed siedmiu dekad. Członkowie wyprawy są ekspertami w różnych dziedzinach naukowych między innymi: geofizyka, pomiary radarowe, roboty wykopaliskowe czy wspinaczka górska.

 

„(...) hipotermia. Gdy temperatura ciał rozbitków spadnie poniżej trzydziestu pięciu stopni Celsjusza, zaczną nimi wstrząsać dreszcze. Gdy obniży się jeszcze bardziej, wystąpi sinienie kończyn. W okolicach dwudziestu ośmiu stopni Celsjusza dojdzie do ostrej hipotermii. Gdy temperatura ciała spadnie do dwudziestu stopni, lekarze określają taki stan jako „krytyczny". (...) Mowa staje się ociężała i bełkotliwa. Człowieka ogarnia dezorientacja, traci czucie w rękach. Niektórzy zachowują się irracjonalnie i stają się nadmiernie pobudzeni. Niektórzy mogą stracić zmysły i będą próbowali ukryć się w samolocie lub zakopać w śniegu w desperackiej próbie znalezienia jakiegoś ciepłego schronienia. (...) Gdy ludzki organizm przestaje walczyć o zachowanie ciepła, tętno, szybkość oddechu oraz ciśnienie krwi zaczynają spadać. Dwa oddechu na minutę. Potem jeden. W końcu dojdzie do rozszerzenia źrenic, a główne narządy przestaną funkcjonować." str. 49

 

W książce czytelnik dowiaduje się wielu ciekawostek o historii Grenlandii, a także skąd się wzięła nazwa, która jest zaprzeczeniem tego co się znajduje na wyspie. Otóż nazwa green land oznacza zieloną ziemię, prawda jednak jest taka, że nie rośnie tam prawie nic zielonego. Dodatkowo opisane jest to jak wielkie znaczenie miała dla wojsk, które toczyły o nią bitwy,
bowiem wyspa posiadała pewne skarby, które znacznie mogłyby zmienić bieg wydarzeń z czasów wojny w Europie.

 

„(...) przyroda na zimowej Grenlandii to matka, która pożera własne dzieci" str. 45

 

Nie przypuszczałam, że książkę będzie się czytało tak dobrze, mam tutaj na myśli styl, język oraz całą opowiedzianą historię. Sądziłam, że będzie ciężej ale się myliłam. Fabuła jest podzielona na wydarzenia opisane z przeszłości oraz z czasów obecnych, i tutaj muszę napisać, że jak dla mnie dużo ciekawsze były opisy zdarzeń z drugiej wojny światowej. Książka należy do literatury faktu ale czyta się ją jak dobrej jakości thriller. Zuckoff zaznaczył, że przedstawione w książce zdarzenia, dialogi, chronologia czy postacie nie uległy żadnym zmianom. Czytelnik uzmysławia sobie że to szczera prawda, że bohaterowie książki przeżyli to piekło na ziemi naprawdę. Niektórzy z nich dożyli sędziwych lat inni zostali na zawsze na Grenlandii. Autor doskonale rozpisał fabułę, bowiem czytelnik nie ma możliwości pomylić przedstawionych faktów. W publikacji zostały również wykorzystane różne zdjęcia miedzy innymi członków załogi, czy zdjęcia z misji ratunkowej, a także te które zrobili już w czasach współczesnych naukowcy z North South Polar.

 

„Kiedy znajdujesz się w Arktyce, musisz toczyć z nią walkę na jej warunkach. [...] W powietrzu walczysz z lodem, który pokrywa i obciąża ci skrzydła, pozbawiając maszynę sterowności, zmagasz się z kapryśnymi prądami powietrznymi, które rzucają samolotem i sprawiają, że bez ostrzeżenia spadasz nagle o parę tysięcy metrów. Walczysz też w końcu z mgłą. W większości przypadków wychodzisz z tego zwycięsko, ale czasami przegrywasz, a Arktyka nie ma litości dla przegranych."str. 156

 

W Lodowym piekle autor przedstawił w jaki sposób człowiek w wyniku mocno rozwiniętego poczucia obowiązku oraz zrządzenia losu musiał walczyć o przetrwanie w ekstremalnie trudnych warunkach. Zwarta masa zbitego lodu, 48 stopni poniżej zera, gęsta mgła, niszczycielskie zamiecie śnieżne oraz rozpadliny ukryte pod lodowymi pomostami to tylko niektóre ze skrajnych warunków z którymi musieli się zmierzyć członkowie załogi.

 

„Panujące na Grenlandii zimno to nieomal żywa istota, niszcząca moc, która nawet najtwardszych mężczyzn odziera z siły i nie pozwala im choćby na chwilę odpoczynku. Z czasem zabija niczym pyton, wyciskając ze swoich ofiar resztki życia." str. 89

 

To niesamowicie wciągająca lektura, w której została opisana nie tyle relacja z wydarzeń z przeszłości, co walka zwykłego człowieka z olbrzymimi siłami natury o przetrwanie, gdzie ostatecznie nie zawsze wygrywa człowiek. Polecam tę książkę osobom fascynującym się wydarzeniami z drugiej wojny światowej, i odkrywaniu pamiątek wojennych jak również lubiącym literaturę faktu. Gwarantuję, że ten kto sięgnie po tę książkę nie pożałuje. Polecam.

 

„Arktyka to bezlitosny wróg. Walczy z tobą każdą bronią, jaką ma pod ręką, atakuje bez ostrzeżenia, a najmocniej uderza wówczas, gdy wydaje ci się, że już ją pokonałeś." str. 162

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto