Red Rising Tom 2 Złoty Syn

Autor: Pierce Brown

Okładka wydania

Red Rising Tom 2 Złoty Syn


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Kilka tygodni temu miałam przyjemność poznać pierwszy tom cyklu "Red Rising", zatytułowany "Złota krew". Ów powieść Pierce'a Browna wywarła na mnie bardzo duże wrażenie, w pełni przekonując do śledzenie tejże historii z wielkim zainteresowaniem i z zapartym tchem. To książka o świecie odległej przyszłości, w której to jeden z górników na Marsie podejmuję trudną i niebezpieczną próbę obalenia rządzącej i wyzyskującej innych ludzi, kasty "Złotych". Intrygująca, zaskakująca i inteligentna opowieść o poświęceniu i całkowitej przemianie własnego "ja", by w ten sposób upodobnić się do wrogów, stać jednym z nich i pokonać ich od wewnątrz... Nie może zatem dziwić to, iż z wielką niecierpliwością i równie wielkimi nadziejami wyczekiwałam premiery drugiej części tego cyklu, która to właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Drageus Publishing House. Poznajmy zatem powieść "Red Rising. Złoty Syn", i przekonajmy się czy warto było czekać tak długo na jej polską premierę.

 

Lektura drugiego tomu rozpoczyna się wkrótce po wydarzeniach przedstawionych w "Złotej krwi". Główny bohater - Darrow au Andromedus osiągnął pierwszy ze swych celów, czyli stał się pełnoprawnym "Złotym". Zyskał szacunek, podziw, bogactwo, władzę i wpływy..., jednocześnie stracił przy tym swoją dawną osobowość, zasady, wartości... To wszystko jednak nie powstrzymuje go w dążeniu do wypełnienia swojej misji, czyli obalenia rządów "Złotych". Niestety oto jego kariera zostaje zahamowana pewnym niebezpiecznym i dramatycznym wydarzeniem, które zadecyduje o jego przyszłości i życiu... W tle pojawia się bowiem widmo wojny domowej, które może okazać się długo wyczekiwanym zwycięstwem, jak i również tragiczną klęską...

 

Pierwszą myślą jaka przychodzi mi do głowy po lekturze "Złotego syna" jest ta, iż autorowi raz jeszcze udało się mnie kompletnie zaskoczyć. Spodziewałam się bowiem otrzymać tutaj kontynuację wydarzeń z poprzedniego tomu, które stworzyły by pasjonującą opowieść o podobnym klimacie i charakterze. Tymczasem ta książka jest zupełnie inna, bardziej dramatyczna, emocjonująca, żywsza.. To, co w przypadku "Złotej krwi" było niejako na drugim planie, czyli przygoda, pędząca z zawrotną prędkością akcja i walka, stały się tutaj najważniejsze, najistotniejsze i najciekawsze. W tej odsłonie sagi o "owcy w wilczej skórze" dzieję się zdecydowanie więcej, szybciej i bardziej spektakularnie, przez co lektura tej książki upływa w iście ekspresowym tempie. A przy tym powieść ta nie straciła nic ze swojej aury tajemnicy i niedopowiedzenia, która towarzyszy postaci Darrowa i jego losom... Tym samym Pierce Brown udowodnił tą pozycją raz jeszcze, że jest jednym z najlepszych twórców dystopicznych powieści dla młodego czytelnika.

 

Fabuła tej opowieści prezentuje się iście wybornie, przykuwając uwagę czytelnika już od pierwszej strony. Oto wraz z początkiem tej historii wkraczamy ponownie do świata marsjańskiej arystokracji i podległych jej mas niewolniczych pracowników, którzy w nieświadomości wiodą swój marny los w podziemiach czerwonej planety. To krótkie przypomnienie realiów i praw tej opowieści, po której to następuje zupełnie niespodziewanie wielkie "trzęsienie ziemi", jakim to jest pewna polityczna intryga, w którą wikła się nasz główny bohater, i która to sprowadza na niego śmiertelne niebezpieczeństwo. A potem..., potem następuje cała lawina spektakularnych wydarzeń, wśród których to kosmiczna wojna wydaje się tylko małym kaprysem;). Znajdziemy tutaj przygodę, walkę, kameralny romans i przede wszystkim mnóstwo ludzkich emocji, od strachu, poprzez rozpacz, a na rezygnacji i zawodzie skończywszy... Pojawia się także zupełna nowość, jaką to jest mitologia grecka, które w kontekście opowieści science - fiction, wywiera naprawdę mocne wrażenie...

 

Jak już wspominałam na wstępie, w książce tej wszystkiego jest więcej. Począwszy od liczby bohaterów, poprzez ilość lokacji, pobocznych wątków, a na intensyfikacji emocji skończywszy. W pewnym sensie jest to naturalne, gdyż wraz z tą książką poznajemy także więcej szczegółów, informacji i odpowiedzi na pytania, o ten ponury świat przyszłości, jak i również o samego Darrowa. Dla mnie było to trochę jak serial telewizyjny, który nastąpił po emisji filmu fabularnego, opowiadającego tę samą historię. I do prawdy nie mam pojęcia jak tego dokonał Pierce Brown, iż zamieścił na tych nieco ponad 500 stronach tak wiele danych, które są ujęte w spójną, inteligentną, logiczną i przede wszystkim pasjonująca całość. Tę powieść czyta się jednym tchem, zaś jej lekturę można porównać do oglądania świetnego filmu na kinowym ekranie!

 

Co do bohaterów to oczywiście ponownie prym wiedzie nasz drogi Darrow au Andromedus, który stał się już niemalże całkowicie "złotym", choć gdzieś tam w głębi jego duszy wciąż tli się żar pamięci po "czerwonym" Helldiverze. Z pewnością nie jest to już ten sam młodzieniec, którego poznaliśmy w pierwszej odsłonie cyklu. I nie mam tu na myśli tylko jego "roli".., lecz najprościej rzecz ujmując - dorosłość. Darrow dojrzał, zmężniał, spoważniał i chyba także zmądrzał. To już mężczyzna, który wie do czego dąży i wie jak postępować w tym niebezpiecznym świecie politycznych intryg i rodowych waśni wśród "złotych"... Jednocześnie nie sposób nie zauważyć jego wewnętrznego rozdarcia, które każe mu niejednokrotnie wybierać między tym co złe, a tym co jeszcze gorsze... Ale nie tylko Darrow zachwyca nas w tej historii. Równie mocne emocje budzą tacy bohaterowie jak Augustus, Severo, Ragnar czy też Mustang, którzy to są naprawdę świetnie skonstruowanymi postaciami tego kosmicznego dramatu...

 

Bardzo interesujący jest sam sposób przedstawienie w tej opowieści wszystkiego tego, co jest z natury nadprzyrodzone, fantastyczne, futurystyczne. Otóż autor oparł te wątki nie tylko na technologicznym rozwoju ludzkości, ale także na pewnej porcji magii, kosmicznej tajemnicy, mitologii... Tym samym książkę tę trzeba traktować po trochu jako inteligentne połączenie literatury science - fiction z gatunkiem fantasy, co także stanowi interesujące doznanie dla czytelnika. Przy tym ważne jest to, że fabuła, jak i również cały koncept tej opowieści, bronią się w każdym szczególe swoją inteligencją i logiką, co czyni ów lekturę jeszcze przyjemniejszą:)

 

Nie sposób nie wspomnieć tutaj także o języku tej opowieści, który dość znacznie odbiega od standardów współczesnej literatury science - fiction. Przede wszystkim trzeba stwierdzić, iż jest to język piękny, delikatny, często wręcz poetycki. Z pewnością ma na to wpływ dość mocne nawiązanie do mitologii i sztuki.., ale po części wynika także chyba z warsztatu pisarskiego tego autora. Otóż Pan Brown potrafi pięknie opowiadać o przedstawianych wydarzeniach, sprawiając tym samym niejednokrotnie wrażenie, iż nie czytamy historii spod znaku S-F, ale wręcz baśniowo - poetycką opowieść... Wszystko to sprawia, iż zawarte tutaj dialogi, opisy marsjańskiego świata czy też nawet spektakularna relacja z walki, nabierają swoistej aury tajemniczości, niedopowiedzenia, sztuki najwyższych lotów. To bardzo rzadkie w dzisiejszej literaturze rozrywkowej, dlatego tym bardziej należy to docenić.

 

"Red Rising. Złoty syn" to doskonała kontynuacja poprzedniej części cyklu, która odsłania przed czytelnikami zupełnie nowe oblicze tej kosmicznej sagi. To emocje z pierwszego tomu, wzbogacone w bardzo pokaźną dawkę akcji i przygody, które to wspólnie stworzyły naprawdę intrygujące i świetne dzieło literackie. Myślę, że po tę pozycję sięgną z pewnością wszyscy ci, którzy poznali przygody Darrowa w pierwszym tomie cyklu, gdyż innej możliwości po prostu sobie nie wyobrażam:). Natomiast ci czytelnicy, którzy nie mieli przyjemności poznać tamtej powieści, powinni jak najszybciej nadrobić tę zaległość, gdyż oto tak pięknie wydany "Red Rising. Złoty syn", już na Was czeka...:) Polecam i sama niecierpliwie odliczam już dni do premiery trzeciej, ostatniej już części tej kosmicznej historii...

TomG

Po raz pierwszy z twórczością Pierce'a Browna spotkałem się na początku roku 2014, w marcu bodajże, kiedy to warszawskie wydawnictwo Drageus Publishing House wprowadziło na rynek pierwszy tom trylogii Red Rising. Drageus długo kazał czekać czytelnikom na kolejny, drugi tom serii, jednak wreszcie Złoty syn trafił do sprzedaży.

 

Złota krew, bo tak nazywa się pierwszy tom trylogii Red Rising, nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnie pozytywnego wrażenia, choć w sieci zyskiwał dość pozytywne recenzje. Owszem, książkę czytało się dobrze, zawierała wartką akcję i ciekawie wykreowane postacie bohaterów, w istocie jednak – może poza światem, w jakim wydarzenia powieści się rozgrywały, oraz intrygująco skonstruowaną hierarchią definiującą społeczeństwa ludzkie – Złota krew nie miała w sobie zbyt wiele oryginalności. Opowiadała o zemście, krwawym współzawodnictwie, losach głównego bohatera. I tyle w zasadzie. Nie ma co kryć, takich scenariuszy widzieliśmy już na pęczki.

 

Główny bohater trylogii Pierce'a Browna, Darrow – były górnik, helldiver, pochodzący z klanu Czerwonych, zajmujących się wydobywaniem surowca Helium-3, zdołał już bardzo dobrze poznać okrucieństwo Złotych – najpotężniejszej, władającej ludźmi kasty. Wszystko, przez co Darrow musiał przejść w Złotej krwi, okazało się być zaledwie początkiem tego, co zgotował mu los.

 

Złoty syn kontynuuje wydarzenia rozgrywające się w Złotej krwi. Darrow opuścił już Instytut Marsjański, w którym dwa lata wcześniej został niekwestionowanym zwycięzcą, i szkoli się obecnie w Akademii Złotych. Ma dwadzieścia lat i znajduje się na mostku swojego gwiezdnego okrętu, jest poraniony i piekielnie zmęczony. Jako jeden ze Złotych uczy się, jak prowadzić wojenna flotę i zwyciężać. Walczy przeciwko Kornusowi, któremu w przestrzeni kosmicznej pozostał jeden zaledwie niszczyciel. Darrow dowodzi siedmioma statkami, mimo to w starciu z Kornusem ponosi klęskę.

 

Szkoleniowa bitwa kończy się, ale to jeszcze nie oznacza problemów Darrowa. W Akademii nachodzi go dowódca zwycięskiej floty wraz z siedmioma swoimi ludźmi. Wszyscy pałają chęcią zabicia Darrowa. Nie czynią tego jednak w obawie przed zemstą ArcyGubermatora Augustusa. Łamią Darrowowi kości i zostawiają go poranionego i poniżonego, zalanego krwią i bezradnego. Kornus mówi mu, że od tej chwili żyje tylko dlatego, że oni mu na to pozwolili.

 

Darrow zostaje wezwany przez samego ArcyGubermatora Augustusa, przywódcę klanu Złotych i najpotężniejszego z żyjących ludzi. Na spotkaniu dowiaduje się, że od tego momentu nie należy już do rodziny, że jego usługi zostaną odsprzedane, a on sam nie będzie już dłużej znajdował się pod ochroną ArcyGubermatora. Darrow przegrał walkę, z której miał wyjść zwycięsko, i teraz musi ponieść karę.

 

Złoty syn jest ciekawszą, nieco bardziej oryginalną częścią trylogii niż jej poprzedniczka, Złota krew, choć o jakimś szczególnym nowatorstwie w porównaniu do znanych już książek science fiction mówić tu raczej nie można. Czytelnik szybko zagłębia się w knowania i zdrady, akcji nie zabraknie od samego początku, a skomplikowane losy Darrowa, jawiące się w zasadzie jako walka o utrzymanie się przy życiu, dla czytelników lubujących się w opisach krwawych walk będą strzałem w dziesiątkę. Złotego syna trzeba więc polecić fanom części pierwszej trylogii, Złotej krwi, ale także tym czytelnikom, którzy ciekawi są świata okrutnego i pełnego podłości, walki i ludzkich intryg.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!