Red Rising Tom 1 Złota Krew

Autor: Pierce Brown

Okładka wydania

Red Rising Tom 1 Złota Krew


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Przyszłość świata nie rysuje się w nazbyt optymistycznych barwach... Wystarczy obejrzeć pierwszy lepsze serwis informacyjny w TV, by dojść do takiego przekonania. Podobne myśli przyświecają autorom literatury science - fiction, którzy to w zdecydowanej większości kreślą wizję bardzo nieprzyjemnego losu naszej planety i zamieszkujących ją ludzi... Oczywiście, niektóre z nich są bardziej przekonujące, inne zaś nazbyt oderwane od rzeczywistości. Bez wątpienia jednak warto poznawać owe literackie proroctwa, i wyciągać z nich właściwe wnioski, gdy jeszcze istnieje cień szansy na to, by zmienić naszą wspólną przyszłość. I właśnie taką okazję stwarza lektura powieści "Red Rising. Złota krew", autorstwa Pierce'a Browna, która ukazuje bardzo pesymistyczną wizję przyszłości naszego gatunku, ale jednocześnie i daje pewną nadzieję..

 

Lektura tej opowieści przenosi nas do świata odległej przeszłości, w której ludzkość dotarła do najodleglejszych zakątków naszego Układu Słonecznego, kolonizując i zasiedlając większość z planet i księżyców. Niestety wraz z rozwojem cywilizacyjnym, nastał powrót do ery niewolnictwa, podziału na klasy panów i poddanych, segregacji pod względem pochodzenia... W tym świecie poznajemy głównego bohatera tej historii - Darrowa. To młody chłopak, pracujący w kopalni na Marsie, jeden z "czerwonych", czyli przedstawicieli najniższej kasty tamtejszego społeczeństwa. Pozbawiony rodziny, szansy na przyszłość, skazany na śmierć w kopalnianych czeluściach... Lecz oto pojawia się szansa na zemstę, nadzieję, rozbicie tego "chorego świata" od wewnątrz. Jednak by tego dokonać, Darrow musi stać się jednym z panów - "złotych"...

 

Powieść Pierce'a Browna to wielka, pasjonująca i co rusz zaskakująca czytelnika historia o nierówności społecznej, walce o wolność i przemianie człowieka, za którą trzeba ponieść czasami nazbyt wielką cenę... Lektura tej książki to pasjonująca przygoda godna największych dzieł literackich S-F, której to z pewnością nigdy już nie zapomnę. To w pewnym sensie klasyczna space - opera, wzbogacona o elementy thrillera psychologicznego, nadającego całości niezwykle mrocznej i zarazem intrygującej formy. Czytając tę książkę nieustannie zastanawiałam się dokąd zaprowadzi mnie finał tej opowieści, a i tak dotarcie do tego punktu było dla mnie absolutnym zaskoczeniem! Niezwykła kreacja wyobraźni Pierce'a Browna, której efektem stał się tak szczegółowy obraz świata przyszłości i jego praw, iż nawet na długo po zakończeniu lektury, wciąż mam przed oczyma te marsjańskie podziemne tunele, bogate i luksusowe kwatery na powierzchni czerwonej planety oraz tych wszystkich ludzi, którzy walczyli o to, by mogli godnie żyć...

 

Autor tej książki wykorzystał bardzo popularny i doskonale sprawdzający się w literaturze motyw buntu wobec bezprawia i nierówności, lecz jednocześnie przedstawił go w zupełnie nowy, nieszablonowy, świeży sposób. Otóż mamy tu do czynienia z walką o wolność i wyzwolenie ucieleśnionych mas przez nieliczną grupę rządzących, jednakże ukazaną z perspektywy swoistego "Konrada Wallenroda" odległej przyszłości, który staje się jednym z przeciwników, by w ten sposób móc ich obalić. I muszę tutaj przyznać, iż ten wątek został poprowadzony tutaj w iście fenomenalny sposób. Zmiana wyglądu głównego bohatera, jego zachowań, sposoby bycia i te niekończące się testy i sprawdziany, sprawiają że tę opowieść czyta się jako wspaniałą opowieść sensacyjno - kryminalną, w realiach science - fiction. Tym sposobem zaskakuje i zachwyca ona nie tylko swoją akcją i rozbudowaną fabułą, ale także niezwykle inteligentną grą, jaką to prowadzi Darrow ze swymi wrogami, którzy jednocześnie stają się jego rodziną...

 

Wielkie słowa uznania należą się autorowi za jego wizję świata przyszłości, w tym przypadku głownie Marsa, skolonizowanego przez ludzkość. To świat z jednej strony jakże rozwinięty technologicznie, z drugiej zaś jakże ograniczony ludzką wyobraźnią, sprowadzającą tenże rozwój do czasów niewolnictwa. Świetny pomysł na podział kast społecznych, zróżnicowanych mianem odpowiedniego koloru, który w łatwy, przekonujący i jakże mocny sposób odzwierciedla te "istne piekło na Marsie". To świat stworzony na kłamstwie, propagandzie, obłudzie i wyzysku, który przypomina najgorsze koszmary ze snów, i który to jednocześnie tak bardzo przypomina nam historię jak i również teraźniejszość naszego realnego świata... To mroczna, dołująca i smutna wizja, która jednak w tej opowieści jest taką, jaką być musiała...

 

Główną siłą tej książki jest jej bohater - Darrow. Młody chłopak, który ma trudne życie, ale jednak jest szczęśliwy, mogąc dzielić je ze swoją żoną i najbliższymi. Gdy to zostaje mu odebrane, nie widzi dla siebie innego celu w życiu, aniżeli zemstę... To tak naprawdę zwyczajny młody mężczyzna, którego jedynym przekleństwem stało się to, iż przyszło mu żyć na Marcie i należeć do "Czerwonych". Niemniej, wraz z podjęciem misji przeniknięcia do kasty "Złotych", następuje w nim pewna wewnętrzna przemiana, która jest niekoniecznie pozytywna, i która jeszcze bardziej ukazuje ogrom tragedii położenia, w jakim to znalazł się główny bohater tej historii... To postać pełna tajemnic, które krok po kroku odkrywamy wraz z lekturą kolejnych rozdziałów, i które to czynią jego osobę jeszcze bardziej intrygującą.

 

Czytając "Red Rising. Złota krew", nie sposób uciec od porównań z dziełem Piersa Anthonyego - "Pamięć absolutna", którą to spopularyzował film z Arnoldem Schwarzeneggerem. I ja nie uniknęłam owych porównań, które moim zdaniem wypadają zdecydowanie na korzyść Pierce'a Browna. Jego opowieść jest bowiem zdecydowanie bardziej dojrzała, inteligentna, sięgająca do silniejszych emocji. To nie tylko brawurowa i efektowna historia o buncie na Marsie, lecz opowieść o przewrotności ludzkiego losu, który czasami każe stać się "wilkiem", po to by ocalić niewinne "owieczki"... I nie zgodzę się też z głosami, iż książka ta stanowi kolejną pozycję S-F dla młodego czytelnika, która ma za zadanie dostarczyć mu jedynie rozrywki, nie zmuszając zaś do żadnych refleksji na temat życia i świata. Otóż w moim mniemaniu ta powieść właśnie jak najbardziej skłania do tego typu przemyśleń, które przecież tak naprawdę powinny stanowić kwintesencję literatury...

 

"Red Rising. Złota krew" to doskonała pozycja science - fiction dla każdego miłośnika tego gatunku literackiego, łącząca w sobie wszystko to, co w tego typu historii jest najlepsze. Wyrazisty, mocny główny bohater, pięknie wykreowany świat przyszłości, spektakularna fabuła sensacyjno - kryminalna i liczne zaskoczenia, które co chwila spadają na czytelnika przy lekturze tej pozycji. Polecam wszystkim i już nie mogę doczekać się lektury drugiego tomu, który niecierpliwie czeka na mojej półeczce...;)

TomG

Po raz pierwszy z twórczością Pierce'a Browna spotkałem się na początku roku 2014, w marcu bodajże, kiedy to warszawskie wydawnictwo Drageus Publishing House wprowadziło na rynek pierwszy tom trylogii Red Rising. Drageus długo kazał czekać czytelnikom na kolejny, drugi tom serii, jednak wreszcie Złoty syn trafił do sprzedaży.

 

Złota krew, bo tak nazywa się pierwszy tom trylogii Red Rising, nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnie pozytywnego wrażenia, choć w sieci zyskiwał dość pozytywne recenzje. Owszem, książkę czytało się dobrze, zawierała wartką akcję i ciekawie wykreowane postacie bohaterów, w istocie jednak – może poza światem, w jakim wydarzenia powieści się rozgrywały, oraz intrygująco skonstruowaną hierarchią definiującą społeczeństwa ludzkie – Złota krew nie miała w sobie zbyt wiele oryginalności. Opowiadała o zemście, krwawym współzawodnictwie, losach głównego bohatera. I tyle w zasadzie. Nie ma co kryć, takich scenariuszy widzieliśmy już na pęczki.

 

Główny bohater trylogii Pierce'a Browna, Darrow – były górnik, helldiver, pochodzący z klanu Czerwonych, zajmujących się wydobywaniem surowca Helium-3, zdołał już bardzo dobrze poznać okrucieństwo Złotych – najpotężniejszej, władającej ludźmi kasty. Wszystko, przez co Darrow musiał przejść w Złotej krwi, okazało się być zaledwie początkiem tego, co zgotował mu los.

 

Złoty syn kontynuuje wydarzenia rozgrywające się w Złotej krwi. Darrow opuścił już Instytut Marsjański, w którym dwa lata wcześniej został niekwestionowanym zwycięzcą, i szkoli się obecnie w Akademii Złotych. Ma dwadzieścia lat i znajduje się na mostku swojego gwiezdnego okrętu, jest poraniony i piekielnie zmęczony. Jako jeden ze Złotych uczy się, jak prowadzić wojenna flotę i zwyciężać. Walczy przeciwko Kornusowi, któremu w przestrzeni kosmicznej pozostał jeden zaledwie niszczyciel. Darrow dowodzi siedmioma statkami, mimo to w starciu z Kornusem ponosi klęskę.

 

Szkoleniowa bitwa kończy się, ale to jeszcze nie oznacza problemów Darrowa. W Akademii nachodzi go dowódca zwycięskiej floty wraz z siedmioma swoimi ludźmi. Wszyscy pałają chęcią zabicia Darrowa. Nie czynią tego jednak w obawie przed zemstą ArcyGubermatora Augustusa. Łamią Darrowowi kości i zostawiają go poranionego i poniżonego, zalanego krwią i bezradnego. Kornus mówi mu, że od tej chwili żyje tylko dlatego, że oni mu na to pozwolili.

 

Darrow zostaje wezwany przez samego ArcyGubermatora Augustusa, przywódcę klanu Złotych i najpotężniejszego z żyjących ludzi. Na spotkaniu dowiaduje się, że od tego momentu nie należy już do rodziny, że jego usługi zostaną odsprzedane, a on sam nie będzie już dłużej znajdował się pod ochroną ArcyGubermatora. Darrow przegrał walkę, z której miał wyjść zwycięsko, i teraz musi ponieść karę.

 

Złoty syn jest ciekawszą, nieco bardziej oryginalną częścią trylogii niż jej poprzedniczka, Złota krew, choć o jakimś szczególnym nowatorstwie w porównaniu do znanych już książek science fiction mówić tu raczej nie można. Czytelnik szybko zagłębia się w knowania i zdrady, akcji nie zabraknie od samego początku, a skomplikowane losy Darrowa, jawiące się w zasadzie jako walka o utrzymanie się przy życiu, dla czytelników lubujących się w opisach krwawych walk będą strzałem w dziesiątkę. Złotego syna trzeba więc polecić fanom części pierwszej trylogii, Złotej krwi, ale także tym czytelnikom, którzy ciekawi są świata okrutnego i pełnego podłości, walki i ludzkich intryg.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!