Siedem Kręgów

Autor: Dorota Bartyzel Dukaczewska

Okładka wydania

Siedem Kręgów


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Thalita

Powieść o zakamarkach kobiecej duszy, duszy kobiety mającej zdawałoby się wszystko. A także gorzka refleksja na temat polskiego kapitalizmu i rodzimej służby zdrowia.

 

Milewa Meyer to kobieta, której szczęście dopisało we wszystkich aspektach życia. Pracuje na eksponowanym stanowisku w wielkiej korporacji, ma dwóch udanych synów oraz męża - bogatego Szwajcara - który mimo że są w separacji kocha ją nad życie. Jedyne co jej doskwiera to zdrowie, a dokładniej problemy z kręgosłupem, który jak najszybciej powinien zostać zoperowany. Lęk przed planowanym zabiegiem wyzwala w niej refleksję nad całym swym dotychczasowym życiem oraz nad swoją przyszłością.

 

Tytułowe "siedem kręgów" ma w tej powieści dwa znaczenia. Są to zarówno owe nieszczęsne kręgi kręgosłupa, które Milewa musi mieć jak jak najszybciej zoperowane, jak i symboliczne kręgi piekła rodem z "Boskiej komedii" Dantego, przez które bohaterka musi się przedrzeć by odnaleźć sens swojego życia. Jej podróż składa się ze wspomnień, lęków, urojeń, stanów niepełnej świadomości w których znajduje się pod wpływem silnych przeciwbólowych leków.

 

Narracja prowadzona jest piękną prozą poetycką, miejscami przypominającą realizm magiczny. Oniryczne doznania Milewy wprowadzają nas w stan jej zbolałego ciała i udręczonej duszy. Bohaterka miota się pomiędzy mężem byłym i przyszłym, pomiędzy rozmaitymi diagnozami lekarzy różnych specjalności, pomiędzy poczuciem niesprawiedliwości społecznej a swymi wysokimi zarobkami i miejscem pracy, w którym kwitnie krwiożerczy kapitalizm. Sprawia wrażenie biednej, samotnej i nierozumianej ofiary losu, jednak ja w żaden sposób nie potrafię jej współczuć. Kobieta ma wszystko - pieniądze, miłość, zdrowie (trochę nadwyrężone, lecz moim zdaniem głównie przez jej hipochondryzm), lato spędza na ciepłych wyspach a zimę w Alpach, przez całą książkę zaś narzeka jaka to jest nieszczęśliwa i że jej życie nie ma sensu. Z dobrobytu jej się w głowie poprzewracało, ot co! Jakby musiała za minimalną krajową pensję utrzymać siebie i ze troje dzieci to by na filozoficzne mrzonki czasu nie miała. Postacią kontrastową do Milewy jest jej najbliższa przyjaciółka Gabi, kardiolog z powołania. Kobieta ta, pełniąca nieraz obowiązki ordynatora swojego oddziału, co i rusz musi zmagać się z twardymi realiami polskiej służby zdrowia - brakiem dofinansowań na najważniejsze leki, karetkami wyjeżdżającymi po konającego pacjenta z półgodzinnym opóźnieniem, brakiem miejsc na oddziale. Gabriela wie co to prawdziwe życie i nie omieszka tego wytknąć rozpieszczonej, rozhisteryzowanej Milewie, lecz ta uparcie doszukuje się przyczyn swoich depresyjnych stanów w różnych wydarzeniach z przeszłości (w tym w śmierci rodziców gdy była małą dziewczynką) i przyszłości (takich jak choćby rychłe odejście synów z domu). Dobrze, nie jestem sierotą, a do menopauzy i syndromu opuszczonego gniazda brakuje mi jeszcze jakieś 25 lat, jednak myślę iż mam w życiu znacznie mniej szczęścia niż bohaterka "Siedmiu kręgów", a mimo to nie użalam się nad sobą całymi dniami bo nie mam na to czasu ani pieniędzy.

 

Jednym z ważniejszych problemów Milewy jest także sprzeczność pomiędzy jej światopoglądem a kulturą organizacyjną miejsca, w którym pracuje. Jej firma jest typową korporacją wysysającą z ludzi wszelki życiowy potencjał za nieadekwatną do włożonego wysiłku pensję. Milewa brzydzi się zaś tym krwiożerczym kapitalizmem i usiłuje wzbudzić wyrzuty sumienia w swych szefach, niestety jest to tylko rzucanie grochem o ścianę.

 

Innym problemem poruszanym w tej książce jest niewydolność polskiej służby zdrowia. O tym jak wygląda to z punktu widzenia lekarza pisałam przy okazji wątku Gabrieli. Z punktu widzenia pacjenta nie jest lepiej. Ze swoim bolącym kręgosłupem Milewa chodziła od lekarza do lekarza i u każdego z nich słyszała co innego. W prywatnej klinice nie ukrywają, że najważniejsza jest dla nich kasa pacjenta i by ją zdobyć gotowi są zoperować mu wszystko, nawet organy najzupełniej zdrowe. Z kolei w szpitalu państwowym rzecz ma się odwrotnie. Lekarze uprawiają tam tak zwaną spychoterapię i kierują chorego od jednego specjalisty do drugiego, licząc że między czasie wyzdrowieje on albo umrze. Prawdą jest zatem, że trzeba mieć zdrowie by chorować w Polsce.

 

Powieść "Siedem kręgów" pod względem literackim jest piękna, pełna poetyckich wyrażeń i barwnych porównań. Porusza poza tym bardzo istotne zagadnienia społeczne. Przede wszystkim jednak stanowi głęboką analizę psychiki kobiety, która teoretycznie ma wszystko i teoretycznie powinna być z tym wszystkim szczęśliwa. I choć mnie jej rozterki denerwują, z pewnością znajdą się kobiety które stwierdzą "jestem Milewą".

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!