Rubieże Imperium: Żar Tajemnicy

Autor: Rafał Dębski

Okładka wydania

Rubieże Imperium: Żar Tajemnicy


Dodatkowe informacje

  • Autor: Rafał Dębski
  • Tytuł Oryginału: Rubieże Imperium: Żar Tajemnicy
  • Seria: Rubieże Imperium
  • Gatunek: Fantasy & SFPowieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 360
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-64030-58-1
  • Wydawca: Drageus House
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5,5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Na początku tego roku nakładem Wydawnictwa Drageus Publishing House, ukazała się powieść "Żar tajemnicy" autorstwa Rafała Dębskiego, która zarazem rozpoczęła cykl "Rubieże Imperium". Powieść ta przeniosła Nas do świata dalekiej przyszłości, kosmicznych podróży, eksploracji najodleglejszych zakątków wszechświata oraz do wieloletniej wojny toczonej pomiędzy Cesarstwem i Republiką, w której to od czasu do czasu swój udział mają także bezwzględni kosmiczni piraci.. W tych okolicznościach poznaliśmy głównego bohatera tej historii - kapitana Aidana Samuelsa, który na czele okrętu "Sirene" udał się wraz z resztą Cesarskiej floty ku odległym rejonom wszechświata, by zbadać tam i rozwikłać wielką i niebezpieczną tajemnicę kosmosu..

 

I oto dziś do rąk polskich czytelników trafiła druga odsłona tego cyklu, nosząca tytuł "Żar tajemnicy". Powieść ta ponownie przenosi Nas do świata kosmicznej wojny, w której to każda ze stron osiągnęła pozycję niemalże patową, co nie przeszkadza jednak dowództwu posyłać kolejnych okrętów do bezsensownej walki.. Jednak oto pojawiło się nowe zagrożenie dla gatunku ludzkiego, które to wymaga odłożenia "na przyszłość" wzajemnych animozji i chorej polityki, po to by poznać, zrozumieć i powstrzymać niebezpieczną siłę kosmosu..
Dowodzący cesarskim okrętem wojennym "Sirene" kapitan Aidan Samuels, zostaje wysłany wraz z czterema innymi niszczycielami na nową misję badawczą, która już od pierwszych chwil okazuje się absolutną katastrofą.. Walka z piratami, zawodność sprzętu, niepożądany pierwszy oficer na pokładzie, polityczne gierki, i nieodgadniona siła kosmicznej materii.. - wszystko to stanowi powód do zmartwień i niepokoju dla Samuelsa i pozostałych dowódców okrętów.. Ponadto główny zleceniodawca owej misji - Wielki Inkwizytor Sebastian Lerma zostaje uwikłany w walkę na najwyższych stopniach politycznej władzy Cesarstwa, przez co zagrożone będzie bezpieczeństwo jego samego, jak i również podległych mu oficerów z Samuelsem na czele.. Czyż może być jeszcze gorzej..:)?

 

Uwielbiam klasyczną space - operę, w której podróżujemy na kosmicznych okrętach, odkrywamy nowe miejsca i tajemnice, przeżywamy mnóstwo przygód i doświadczamy efektownych scen walki w kosmicznej próżni:) I dokładnie wszystko to funduje Nam w swojej powieści Rafał Dębski, który raz jeszcze potwierdza swój wielki pisarski talent. Lektura tej książki to wielka, niekończąca się przygoda na najwyższym poziomie adrenaliny, która to nie pozwala zwolnić choć na krótką chwilę. Co rusz bowiem jesteśmy przerzucani z miejsca do miejsca, gdzie wydarzenia rozgrywają się iście błyskawicznym tempie. Pokład okrętu wojennego będący w samym centrum bitewnego piekła, pomieszczenia stacji kosmicznych w których dokonuje się tortur i morderstw, cesarskie komnaty pełne knowań, spisków i zdrad, przestrzeń kosmiczna i niezwykła tajemnica pewnego zjawiska.. Każdy z tych wątków jest pasjonujący, podany w inteligentny sposób i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach.. Czegóż zatem można oczekiwać więcej..:)?

 

Pod względem fabularnym książka ta prezentuje się o tyleż ciekawie, co i zaskakująco. W odróżnieniu od poprzedniego tomu, tym razem tajemnice kosmosu pozostawiono na sam koniec, niejako na deser. Ów finał poprzedza natomiast pasjonująca relacja o kosmicznej walce, życiu na okręcie wojennym, spiskach i knowaniach na politycznych i duchownych szczeblach władzy czy też opisywaniu tego wyjątkowego świata przyszłości, opartego w dużej mierze na realiach późnego średniowiecza.. I choć dzieje się tutaj naprawdę dużo, to jednak w jakby innym kontekście i znaczeniu, aniżeli miało to miejsce w przypadku "Krańca nadziei". I co ważne, nie jest to żaden zarzut, a wręcz komplement i słowa uznania z mojej strony. Otóż książka ta już w pierwszych swoich rozdziałach opowiada nam znacznie więcej o realiach tego świata i rządzących nim prawach, aniżeli mogliśmy dowiedzieć się tego z całego pierwszego tomu cyklu. Dzięki temu rozumiemy więcej, poznajemy lepiej bohaterów i chyba także zmieniamy nieco swoje zdanie co do ich postępowań.. A na rozwikłanie tajemnic kosmosu, przyjdzie czas w kolejnym tomie:)!

 

Odważnym posunięciem autora było skupienie uwagi czytelnika nie tylko na efektownych scenach batalistycznych i równie emocjonujących relacjach o trudnym życiu kapitana Saumelsa z jego podopiecznymi na okręcie "Sirene", ale także o zakulisowych intrygach politycznych wśród hierarchów kościoła. Oczywiście i w tym wątku nie brakuje pełnych akcji scen, ale główny nacisk położono tutaj na takie kwestie jak zwalczanie się dwóch głównych frakcji w Cesarstwie, walkę o najwyższe stołki i władzę, politykę.. W tym wątku wiedzie prym postać Wielkiego Inkwizytora Sebastiana Lermy i wszelkich powiązań z jego osobą, i jest to naprawdę bardzo pasjonujący fragment tej lektury. To trochę jak szpiegowska opowieść z elementami political fiction, która w szatach kosmicznej historii S-F, zyskuje jeszcze tylko bardziej:) Brawa za odwagę dla autora!

 

Jeśli chodzi zaś o bohaterów tej opowieści, to tym razem na pierwszy plan wysnuwa się dwoje postaci - kapitan Aidan Samuels i Inkwizytor don Sebastian Lerma. Samuels wciąż jest tym samym krnąbrnym, niezdyscyplinowanym, i niezwykle utalentowanym dowódcą kosmicznego okrętu wojennego. Natomiast Sebastian Lerma bardzo zyskał w moich oczach, stając się nie tylko wyrafinowanym i przebiegłym politykiem, ale także i człowiekiem "z krwi i kości". Poznamy tutaj ludzką twarz Inkwizytora (a bynajmniej tak się wydaje), któremu nie obce są takie emocje jak strach, litość czy też wdzięczność.. Naprawdę zaczynam lubić tego człowieka coraz bardziej, i aż dziwię się dlaczego tak bardzo nie przepada za nim kapitan Samuels..;) Obok tej dwójki pojawiają się również inne znane nam postacie, jak kapitanowie Amanda Berger, Moreno, Sułtan, podporucznik Diego itd.. Poznamy także kilku nowych, ważnych bohaterów dla tej opowieści m.in. sekretarza Wielkiego Inkwizytora - Egberto, diakona Lopez czy też wreszcie irytującego hrabiego Ruiza Vesana, który dziwnym zbiegiem okoliczności obejmuje stanowisko pierwszego oficera na mostku "Sirene".. Każdy z tych bohaterów wnosi swoją cenną "cegiełkę" w tę historię, dzięki czemu jest ona tak pasjonująca..:)

 

Rafał Dębski raz jeszcze potwierdza swoją wielką wiedzę z zakresu fizyki, astronomii, informatyki. Czytając o kosmicznej technologii, zjawiskach fizycznych zachodzących z jej udziałem czy też wreszcie o jakże widowiskowych bitwach okrętów w przestrzeni, nie można nie odczuwać zachwytu i jednocześnie wielkiego podziwu dla autora, który potrafi przedstawić to nie tylko w barwny sposób, ale także i jak najbardziej zrozumiały. Dawno, naprawdę dawno już nie spotkałam się z tak brawurowymi opisami walki w kosmosie, w których to zadbano o każdy najmniejszy drobiazg i szczegół, zaś opisywany ruch kilku okrętów kosmicznych w jednym szyku, po prostu zachwyca i "wgniata w fotel":) Tu nawet wyobraźnia nie ma wielkiego pola do popisu, gdyż te obrazy same rysują się przed oczyma..

 

Tak jak i miało to miejsce w przypadku pierwszego tomu, tak i tym razem nie zabrakło na kartach tej opowieści pokaźnej dawki dobrego humoru:) Oczywiście prym wiedzie tutaj kapitan Samuels, ale kroku dotrzymuje mu również nowy bohater - Santiago Moreno (brat zmarłego w pierwszym tomie Gaspara), który ma wyjątkowy dar do nieprzebierania w niecenzuralnych słowach..;) To humor rubaszny, momentami czarny i z pewnością przeznaczony dla dorosłego czytelnika, ale za to jakże skuteczny w wywoływaniu niepohamowywanych ataków śmiechu..:) Rozmowy Aidana z oficerami na mostku i innymi kapitanami są po prostu obłędne:) Jeśli chodzi zaś o kapitana Moreno.. to po prostu trzeba to przeczytać, gdyż cytować się nie godzi..;)

 

"Żar tajemnicy" stanowi godną i świetną kontynuację pierwszego tomu cyklu Rafała Dębskiego. Kontynuację, ukazującą ten kosmiczny świat przyszłości z niejako innej perspektywy, w moim odczucie nawet lepszej. To militarna space - opera najwyższej próby, po którą to powinni sięgnąć wszyscy fani S-F bez chwili wahania. Opowieść łącząca w sobie akcję kosmicznej walki z inteligentną rozgrywką polityczną, która dostarcza literackiej rozrywki na najwyższym poziomie. Polecam i sama z wielką niecierpliwością oczekuję już trzeciej odsłony cyklu "Rubieże Imperium"..:)

Pani M

Kiedy kilka miesięcy temu recenzowałam książkę Rubieże imperium: kraniec nadziei, napisałam na końcu swojego tekstu, że nie mogę doczekać się kolejnego tomu tego cyklu. Ku mojej uciesze kilka dni temu Żar tajemnicy trafił w moje ręce. Jakie są moje wrażenia?
Na początku muszę powiedzieć coś, na co czekałam bardzo długo: Kapitanie Samuels, wrócił pan...
Dobra, już się nad nim rozpłynęłam i mogę przejść dalej.
Niesforny jak zawsze kapitan Aidan Samuels zostaje wysłany z misją mającą na celu odkrycie, czym są tajemnicze zjawiska w kosmosie. Wszystko idzie w miarę dobrze, dopóki na horyzoncie nie pojawiają się piraci. Cztery dryfujące w przestrzeni niszczyciele muszą odbyć walkę z flotą nieprzyjaciela. Jakby tego było mało, trzymający władzę ludzie także dają bohaterom popalić. Nie może być w końcu za spokojnie, prawda? Na domiar złego Samuelsowi przybywa wrogów. Jednym z nich jest potomek arystokratycznego rodu, który nie bez powodu pała do kapitana nienawiścią. Jesteście ciekawi, czym sobie na to zasłużył? Poszukajcie więc odpowiedzi na to pytanie w książce. Ja wam tego nie zdradzę, nawet na to nie liczcie.
Kończąc Kraniec nadziei, liczyłam na to, że Rafał Dębski utrzyma poziom w następnej części i wiecie, co wam powiem? Udało mu się to. Ba, uważam, że Żar tajemnicy jest zdecydowanie lepszy od poprzedniego tomu. Autor i tym razem stanął na wysokości zadania. Nie zanudzał opisami stworzonego przez siebie świata, lecz zaserwował bardzo przyjemną w odbiorze fantastykę naukową, choć przedstawienie tajemniczych "cosiów" dziejących się w kosmosie nie do końca mu wyszło. Te opisy raczej nie podrywały z fotela. Były znośne, ale na tym moje zachwyty o nich się skończą.
Nie macie pojęcia, jak bardzo tęskniłam za kapitanem Samuelsem. Kiedy tylko pojawił się na początku książki, na mojej twarzy pojawił się uśmiech. To nic, że łajał jednego chłopaka za to, że nie zna się na swojej pracy. Mam do tego bohatera dziwną słabość. Ma tyle za uszami, że pół załogi by mógł tym obdzielić, ale i tak go ubóstwiam. Lubię bohaterów z jajami. On je ma, trudno temu zaprzeczyć. Nic dziwnego, że wielu ludzi życzyłoby mu śmierci. Nigdy nie stanie się ulubieńcem możnych w swoim świecie. I dobrze. Takich bohaterów nam potrzeba.
Wiecie, co spodobało mi się najbardziej? To, że cała ta wojna w kosmosie i piraci nie wysunęli się na pierwszy plan. To tylko tło do głównej fabuły, która kręci się wokół stronnictw Cesarstwa i Republiki. Ich przepychanki interesowały mnie zdecydowanie bardziej niż budowa niszczyciela oraz szyki bojowe.
Rafał Dębski po raz kolejny udowadnia, że Polacy potrafią pisać dobrą fantastykę. Kto twierdzi inaczej, niech przeczyta książki tego autora. Życzę mu tego, by jego Rubieże imperium zyskały rozgłos za granicą. Myślę, że na to zasługuje.
Komu mogę polecić tę książkę? Fanom fantastyki, którzy przeczytali poprzednią część cyklu. Sięganie po Żar tajemnicy bez znajomości Krańca nadziei nie ma większego sensu i odbierze przyjemność z lektury. Tę książkę czyta się bardzo szybko, można spokojnie uporać się z nią w ciągu jednego popołudnia. Dajcie zaprosić się na pokład "Sirene", nie będziecie tego żałować. Jestem ciekawa, jakie będą wasze wrażenia po takiej podróży z kapitanem Aidanem Samuelsem za sterami.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!