Okładka wydania

Złodziej Tożsamości Historia Prawdziwa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Michael Finkel
  • Tytuł Oryginału: True Story: Murder, Memoir, Mea Culpa
  • Gatunek: Reportaż
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Bogumiła Nawrot
  • Liczba Stron: 392
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130 x 200 mm
  • ISBN: 9788380690806
  • Wydawca: Prószyński i S ka
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    -


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 4 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Złodziej Tożsamości Historia Prawdziwa | Autor: Michael Finkel

Wybierz opinię:

Krokusowe Przemyślenia

Dla niektórych kariera jest najważniejsza. Na pierwszym miejscu stawiają swoją opinię, dobre imię, zarobki. Dążą do jednego celu i zaraz po jego osiągnięciu już na horyzoncie pojawia się następny, którego nie można zlekceważyć. Takie postępowanie jest bardzo ryzykowne. Wystarczy jeden mały błąd, aby wszystko, co z takim trudem zostało osiągnięte obróciło się w pył i okazało się zupełnie bezwartościowe. W takiej sytuacji znalazł się właśnie Michael Finkel. Nie wiedział jednak, że to dopiero przedsmak tego, co zaplanował dla niego los.

 

Świat Michaela się zawalił. Naprawdę chciał dobrze. Chciał pokazać prawdziwą sytuację, jaka miała miejsce w dolinach Wybrzeża Kości Słoniowej, gdzie mieszą się plantacje kakao. Nie do końca mu na to pozwolono, więc posunął się do czegoś, co w dziennikarstwie jest bardzo źle widziane. Postanowił nagiąć prawdę, skłamać, stworzyć postać, która tak naprawdę nie istnieje. Połączył ze sobą kilka historii, wywiadów, dołączył nawet zdjęcie pewnego chłopca. Myślał, że nikt nie zauważy jego posunięcia i artykuł się ukaże. Gdy podejmował tę decyzję nie zdawał sobie sprawy z tego jakich rozmiarów jest błąd, który właśnie popełnił. Dwanaście lat jego pracy mogło pójść w zapomnienie. W momencie, gdy wszystko wyszło na jaw otrzymał tajemniczy telefon. Wtedy jeszcze nie wiedział, że zaczyna zbierać materiał na swoją książkę.

 

Finkel skłamał. Nie można temu zaprzeczyć. Popełnił ten błąd jeden raz, konsekwencje pojawiły się niemal od razu, jednak nie zaważyły one na jego życiu, a konkretnie na jego utracie. W zupełnie innej sytuacji był Christian Longo. Naginał rzeczywistość od bardzo dawna. Kłamstwo niejednokrotnie uratowało jego własnie życie, a także jego rodziny. Popełniane przez niego błędy kumulowały się, co doprowadziło go do ostateczności. Jednak czy na pewno on jest sprawcą? Czy to on zamordował żonę oraz trójkę ich dzieci?

 

Złodziej tożsamości zawładnął moją wyobraźnią. Każda przeczytana strona odkrywała kolejne fakty, a jednocześnie komplikowała całą sprawę. W pewnym momencie, pomimo posiadanej już wiedzy, nadal nie było wiadomo czy Longo naprawdę zamordował swoją rodzinę. Wzbudzało to mieszane uczucia, ale także ogromną ciekawość, która sprawiała, że nie mogłam oderwać się od lektury. Otrzymałam książkę pełną zagadek i niedomówień. Fabuła pobudzała do myślenia, zastanawiania się nad faktami, motywami i możliwościami.

 

W tej książce są pewne elementy, które nie do końca mi odpowiadają, ale jest też coś, co je zupełnie przyćmiło. Mam tutaj na myśli postać Christiana Longo. Sposób, w jaki została przedstawiona jego postać zasługuje na największą uwagę. Stworzony portret psychologiczny sprawcy uzyskał moje pełne uznanie. Tak samo ujęła mnie relacja, jaka powstała między reporterem a skazańcem. Ich "przyjaźń" miała całkowicie inny charakter od tych, które zwykle można znaleźć na stronach książek. Prowadzenie korespondencji przez tych dwóch bohaterów miało za zadanie udźwignięcie całej fabuły i muszę przyznać, że ten zabieg się powiódł. Powracanie do wspomnień przez Longo, a początkowo także przez Michaela, budowało atmosferę.

 

Sposób przedstawienia postaci Longo nie wzbudza moich zastrzeżeń. Jednak na samo postępowanie tej postaci reagowałam już odrobinę inaczej. Irytowała mnie naiwność jego decyzji i brak konsekwencji. Nie zdziwiło mnie to, że w pewnym momencie został złapany. Bardziej fascynował mnie fakt, iż tak długo udawało mu się unikać wymiaru sprawiedliwości.

 

Książka Finkela zasługuje na uwagę. Niesamowicie wciąga i można przy niej stracić poczucie czasu. To świadczy o jej poziomie. Polecam ją każdej osobie, która szuka czegoś innego. Może to znaleźć właśnie w Złodzieju tożsamości.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto