Okładka wydania

Ostatnie Pięć Dni

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ostatnie Pięć Dni | Autor: Julie Lawson Timmer

Wybierz opinię:

Przeecinka

Pięć dni – dokładnie sto dwadzieścia godzin, by zakończyć wszystko to, co trwało nieco ponad czterdzieści lat.
Pięć dni – dokładnie sto dwadzieścia godzin, by pożegnać się z tymi, których kochasz najmocniej.
Mara to absolwentka prawa, współwłaścicielka kancelarii, profesjonalna w tym, co robi, perfekcyjna do przesady. Po pracy kochająca żona i matka adopcyjna pięcioletniej Laks.

 

Do czasu – coraz większe zaniki pamięci nie pozwalają jej wypełniać należycie zobowiązań wobec swych klientów. Na nic zdaje się pomoc, z dnia na dzień coraz większa, asystentki i jednocześnie przyjaciółki - Giny. Nagłe omdlenia, wymioty, bóle głowy i niekontrolowane ruchy – choroba Huntingtona to diagnoza, która sprawia, że życie dla bohaterki przestaje mieć jakikolwiek sens, a jedynym rozwiązaniem na wygranie z chorobą jest samobójstwo.
„Do wyznaczonego dnia będzie żyć pełną parą, będzie sama, na ile to możliwe, decydować o dniach, które jej pozostały. Da Huntingtonowi porządny wycisk, zanim w końcu pokaże mu środkowy palec, wypije koktajl i zejdzie z tego świata tak, jak żyła – na własnych warunkach. Nie da tej pieprzonej chorobie satysfakcji, że ją zabiła."
Scott to nauczyciel i trener koszykówki w pobliskim gimnazjum, oddany swym uczniom jak mało kto. Poświęcenie w pracy, a przy tym niemożność posiadania własnych dzieci sprawia, że wraz ze swą żoną decydują się na roczną opiekę nad ośmioletnim Curtisem – na czas pobytu jego matki w więzieniu, skazanej za posiadanie narkotyków.
Dwanaście miesięcy mija tak szybko, że bohater nawet nie zauważa, kiedy rodzi się w nim uczucie do chłopca na tyle silne, że nie sposób tego zakończyć.
„Podszedł do frontowego okna i położywszy rękę na karku, próbował rozmasować napięte mięśnie. Patrzył z zazdrością na pociemniałe okna sąsiednich domów, wyobrażał sobie ich mieszkańców pogrążonych w spokojnym śnie. Zastanawiał się, czy po tym wszystkim jeszcze kiedyś zaśnie spokojnie. (...) Chodził tam i z powrotem. Żałował. Pielęgnował urazę."
Mara i Scott to bohaterowie debiutanckiej powieści Julie Lawson Timmer, na co dzień radcy prawnego w jednym z amerykańskich stanów, pt. „Ostatnie pięć dni".
Oprócz pięciu ostatnich dni obie postacie łączy coś jeszcze – Ona i On to przyjaciele z forum dla rodziców adopcyjnych i zastępczych, znani sobie jednak jedynie z ramach posiadanych na nim nicków.
Autorka, w dwóch różnych bohaterach łączy miłość, poczucie samotności i determinację w realizacji stawianych sobie celów.
Zawzięta Mara, uznająca, jako lepsze rozwiązanie dobrowolną śmierć w samochodzie, z garścią tabletek w jednej i butelką wódki w drugiej ręce. Tak, by ukochany mąż i córka nie widzieli, jak choroba stacza ją na samo dno.
Próbujący przekonać żonę do adopcji Scott, który nie wyobraża sobie powrotu Małego do stale ćpającej matki, za nic mającej dobro któregokolwiek ze swoich dwóch synów.
Amerykańska pisarka, przy użyciu prostych słów, nieskomplikowanych historii z życia codziennego, wzbudza w czytelniku uczucia, których wręcz nie sposób nazwać.
Smutek, żal, rozgoryczenie, złość... to za mało.
Powieść Julie Lawson Timmer pt. "Ostatnie pięć dni" to nieco ponad czterysta stron, które czytelnik chłonie, oddając się lekturze bez reszty, ciekaw tego, czy bohaterom uda się w ciągu tych ostatnich stu dwudziestu godzin zrealizować postawione sobie cele.
Czy Mara zdecyduje się na dokładnie zaplanowane samobójstwo, przygotowane przez ostatnie cztery lata?
Czy Scottowi uda się przekonać żonę do kontynuowania opieki nad Curtisem w chwili nagłej śmierci jego biologicznej matki?
Powieść tę polecam niewątpliwie każdemu, lecz przede wszystkim tym, którzy nie potrafią samodzielnie podejmować decyzji, tym, którzy swój los próbują oddać w cudze ręce.
W końcu tym, którzy nie potrafią trzymać się obranych przez siebie kierunków i planów.
I mała prośba - zanim zaczniesz oceniać decyzje bohaterów, zastanów się, co Ty byś zrobił, gdyby pozostało Ci Ostatnich pięć dni...

JoKo

Dowiedziawszy o istnieniu choroby Huntingtona z powieści Lisy Genovy pt. „Sekret O'Brienów" (moja recenzja tutaj), zaczęłam szukać więcej informacji na jej temat, a od jednej z czytelniczek mojego bloga otrzymałam informację, że istnieje jeszcze jedna pozycja na rynku wydawniczym, podejmująca temat związany z HD. Postanowiłam więc się z nią zapoznać i szczerze mówiąc, nie żałuję tej decyzji. „Ostatnie pięć dni" jest warte każdej chwili, którą spędziłam przy lekturze. I nieważne, że czytałam już powieść Lisy Genovy, opisującej tę chorobę. „Ostatnie pięć dni" jest diametralnie różne.

 

Na wstępie jednak chciałabym napisać słów kilka o autorce.

Otóż Julie Lawson Timmer wychowała się w Stratford, w stanie Ontario, w Kanadzie. Obecnie wraz z mężem i czwórką nastoletnich dzieci mieszka w Ann Arbor, w stanie Michigan. Jest właścicielką dwóch psów. Jak każda kobieta stara się godzić wiele obowiązków – jest pisarką, prawnikiem, mamą/macochą i okropną kucharką. „Ostatnie pięć dni" to debiutancka powieść Julie i została wydana w 2014 roku przez Wydawnictwo Putnam. Kolejna – „Untethered" pojawi się w przyszłym roku.

 

Nie jest moim zamiarem dokonywać porównawczej analizy powieści Julie Lawson Timmer oraz książki Lisy Genovy. Napomknę tylko, że pierwsza z nich opisuje HD z punktu widzenia chorej kobiety, natomiast druga z punktu mężczyzny. Poza tym „Ostatnie pięć dni" nie jest tylko powieścią nawiązującą do choroby Huntingtona. Autorka podejmuje jeszcze jeden, bardzo istotny temat.

 

„Ostatnie pięć dni" to wzruszająca powieść o miłości i nadziei, o bezgranicznej miłości jaką rodzic, nawet ten przybrany, darzy swoje dziecko. To powieść o chorobie Huntingtona oraz o trudnych decyzjach. Powieść, która budzi w czytelniku wiele emocji i wzrusza do łez.
Mara, jest adopcyjną matką Lakshmi. W wieku czterdziestu lat dowiaduje się, że cierpi na chorobę Huntingtona i jej świat legł w gruzach. Oczywiście, choroba nie pojawiła się nagle, jednak Mara nie zdawała sobie sprawy z tego, że kłopoty z pamięcią, rozdrażnienie oraz niezgrabność (upuszczanie przedmiotów, potykanie się) mogą być objawami czegoś tak okropnego jak HD. Mimo usłyszanego wyroku, Mara jak najdłużej jest czynna zawodowo i pracuje jako prawnik. Ma wspaniałą asystentkę, która wzięła na siebie część jej obowiązków, dzięki czemu kobieta może jak najdłużej ukryć swój stan przed współpracownikami i wspólnikami kancelarii. Jednak z czasem musi całkowicie zrezygnować z aktywności zawodowej. Wraz z mężem starają się przygotować córkę na to, co przyniesie choroba, ale Mara nie spodziewała się, że HD będzie postępować w tak zastraszającym tempie. Kiedyś miała nadzieję, że minie sporo czasu, nim będzie całkowicie uzależniona od opieki bliskich. Nadchodzi jednak taki dzień, w którym ta nadzieja umiera – przestaje panować nad własnym ciałem oraz nad własnymi potrzebami fizjologicznymi. Cierpi, kiedy okazuje się, że własna córka wstydzi się matki i nie chce, żeby przychodziła do szkoły, nie chce, żeby Mara w ogóle wychodziła z domu – pląsawica powoduje, że kobieta zachowuje się jak osoba pijana. Bohaterka wyznacza sobie pięć dni... pięć dni na to, aby pożegnać się z bliskimi, z córką, z mężem, rodzicami oraz bliższymi i dalszymi znajomymi. Podjęła decyzję – nie chce być ciężarem!

 

Mimo iż motyw Mary i choroby Huntingtona jest motywem dominującym, autorka wprowadza drugiego bardzo ważnego bohatera i porusza temat miłości rodzica zastępczego. Tym bohaterem jest Scott, który wraz z żoną podejmuje się zastępczej opieki nad ośmioletnim chłopcem, pochodzącym z trudnej rodziny. Opieka ma trwać rok, do czasu aż biologiczna matka chłopca wyjdzie z więzienia. W chwili, w której poznajemy Scotta, pozostaje mu pięć dni do pożegnania się z małym Curtisem. W miarę rozwoju akcji dowiadujemy się, iż Scott bardzo zżył się ze swoim wychowankiem i nie wyobraża sobie dnia, w którym będzie musiał się z nim rozstać. Z Marą łączy go forum internetowe, gdzie wymieniają się doświadczeniami i poglądami na temat bycia rodzicami adopcyjnymi. Członkowie grupy zaprzyjaźniają się i wspierają się w trudnych chwilach. Mara nie wspomina o swojej chorobie ani Scottowi, ani innym użytkownikom strony.

 


Jeśli chcecie się dowiedzieć jak decyzja Mary wpłynie na nią samą oraz na jej bliskich, a co najważniejsze, czy kobieta naprawdę zrealizuje swój plan, koniecznie sięgnijcie po debiutancką powieść Julie Lawson Timmer! Jeśli chcecie poznać Scotta, jego wychowanka Curtisa oraz przekonać się, co przyniesie im los, przeczytajcie „Ostatnie pięć dni"!
„Ostatnie pięć dni" to powieść o najtrudniejszych wyborach, przed jakimi może stanąć człowiek. Powieść, która zmusza czytelnika, by przeżywał wszystko wraz z bohaterami i zmusza do refleksji, do zastanowienia się, co byśmy zrobili, będąc na ich miejscu. To powieść chwytająca za serce i niesamowicie wzruszająca.

 

Czytając tę książkę aż trudno było mi uwierzyć, iż jest to debiut! Powieść jest naprawdę doskonała! Autorka wykazała się niezwykłym talentem, tworząc historię, która ma niejedno dno. Wielowątkowość, wielowymiarowość, dobrze skonstruowani bohaterowie i dokładne wyczerpanie opisywanych problemów są prawdziwym atutem powieści Julie Lawson Timmer! Jeśli tak wygląda debiut w wykonaniu tej autorki, z niecierpliwością będę wyczekiwała jej kolejnej powieści!
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial