Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Wieniawski Droga Do Gwiazd

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Katarzyna Maria Bodziachowska
  • Tytuł Oryginału: Wieniawski - Droga Do Gwiazd
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 208
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 148 x 210 mm
  • ISBN: 9788373996366
  • Wydawca: Rytm
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wieniawski Droga Do Gwiazd | Autor: Katarzyna Maria Bodziachowska

Wybierz opinię:

Pani M

Henryka Wieniawskiego znałam z lekcji muzyki w szkole. O ile nie przepadam za bardzo za muzyką poważną, o tyle jego kompozycji mogę słuchać do upadłego i nigdy mi się nie znudzą. Podziwiam go za jego talent i pasję, z jaką tworzył muzykę. Kim był ten człowiek? Był polskim kompozytorem i skrzypkiem, dzięki któremu do europejskiej literatury skrzypcowej wszedł polonez. Był lirykiem, wirtuozem, mistrzem i poetą skrzypiec. Katarzyna Maria Bodziachowska poświęciła mu swoją książkę Wieniawski. Droga do gwiazd.

 

Tego wybitnego kompozytora poznajemy, gdy leży na łożu śmierci. Kiedyś był znany i szanowany, dawał wiele koncertów. Teraz jest biedny, opuszczony i zapomniany. Nie miał grosza przy duszy i gdyby nie życzliwość kobiety, która go przygarnęła, nie wiadomo, co by się z nim stało. Czytelnicy mogą towarzyszyć mu w ostatnich dziesięciu dniach życiach. W chwilach wypełnionych wspomnieniami i powrotem do lat świetności skrzypka, który miał zaledwie 45 lat, gdy śmierć zapukała do jego drzwi.

 

Muszę przyznać, że w trakcie lektury towarzyszyła mi nostalgia i naszły mnie myśli dotyczące tego, czy ktoś będzie przy moim łóżku, kiedy będę odchodzić z tego świata. Henryk Wieniawski był sławny i bogaty. Niestety, nie umiał zarządzać swoim majątkiem i skończył jako nędzarz. Miał jednak to szczęście, że znaleźli się życzliwi mu ludzie, którzy byli przy nim do końca. Inaczej umierałby pod gołym niebem.

 

Było mi bardzo żal żony Henryka, Izabeli. Serce kroiło mi się, gdy czytałam o tym, jak żegna się z mężem. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie ogromu tragedii, który na nią spadł. Moją uwagę przykuł też Józef, młodszy brat Henryka, który był muzykiem, lecz zawsze był w cieniu Henryka. Był o to kiedyś zazdrosny, jednak gdy dowiedział się, że brat umiera, nie zastanawiał się ani chwili i ruszył na spotkanie z nim. Nie umiał pozwolić mu odejść bez pożegnania. Nie mógł pogodzić się z tym, że śmierć postanowiła zabrać go tak wcześnie.

 

Tę powieść czytało się w miarę szybko, choć jak wspomniałam, była dość melancholijna i skłaniała do refleksji na temat przemijania i tego, że sława nie jest wieczna. Sam Wieniawski wspomina swoje życie - wzloty i upadki. Robi rachunek sumienia. Autorka pięknie ubrała jego myśli w słowa.

 

Miałam niedawno okazję przeczytać inną książkę Katarzyny Marii Bodziachowskiej i muszę przyznać, że Wieniawski podobał mi się bardziej od Księżnej Izabeli Czartoryskiej. Choć opowieść o ostatnich dniach muzyka była melancholijna, czytało się ją zdecydowanie lepiej. Trochę brakowało mi w tej książce zdjęć, lecz z drugiej strony nie sądzę, żeby ich brak w jakikolwiek sposób szkodził Wieniawskiemu. Może to nawet i lepiej, że nie było zbyt wielu fotografii? Wklejanie obrazków na siłę i tworzenie do nich opisów mogłoby położyć na łopatki całą kompozycję.

 

Komu mogę polecić tę książkę? Przede wszystkim czytelnikom kochającym muzykę i lubiącym czytać o kompozytorach z pasją. Nie wiem, ilu wielbicieli ma aktualnie Wieniawski, ale jeśli takowi gdzieś są i zastanawiają się, czy warto sięgnąć po powieść Katarzyny Marii Bodziachowskiej, mogę ich do tego zachęcić. Mam nadzieję, że przypadnie im do gustu. Jestem ciekawa, o kim jeszcze napisze ta autorka. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się jej kolejna książka.

Anena

Muzyka jest nieodłącznym elementem życia i kultury ludzkiej od zamierzchłych czasów. Na jej możliwości terapeutyczne wskazuje wielu naukowców. Jak wiadomo muzyka łagodzi również obyczaje. Dziś zaprezentuję Wam książkę o człowieku, który żył muzyką i dla muzyki.

 

Twórczość Katarzyny Marii Bodziachowskiej można zakwalifikować do nowego na gruncie polskim, ale niezwykle popularnego na świecie nurtu zwanego biography non-fiction reprezentowanego przez takie utwory jak ,,Dziennik Anny Frank", opowieść o Kleopatrze Stacy Schiff, czy ,,Wilk z Wall Street" pióra Jordana Belforta. Jej najnowsza powieść przedstawia losy najsłynniejszego polskiego skrzypka Henryka Wieniawskiego. Sposób ukazania jego życia jest nowatorski, gdyż autorka skupia się na ostatnich 10 dniach jego życia.

 

Jest 21 marca 1880 roku. Wieniawski przebywa w gościnie u Rosjaniki pani von Meck, która powodowana życzliwością i żalem zabrała muzyka z ubogiego szpitala. W tym dniu w domu samotnej wdowy pojawia się brat Henryka, Józef. Utalentowany pianista, który akompaniował sławnemu bratu, zaczyna snuć wspomnienia dotyczące ich wspólnych występów oraz czasu, który spędzali wspólnie w rodzinnym domu w Lublinie. Z czasem do moskiewskiej posiadłości przybywają kolejni bliscy muzyka. Zdruzgotana żona Izabela oddaje się wspomnieniom dotyczącym ukochanego męża. Przypomina sobie ich pierwsze spotkanie, wesele oraz jego ciągłą nieobecność. Syn Juliusz musi uporać się z bolesnymi wspomnieniami wiecznie ćwiczącego ojca, który niemiał czasu dla swych dzieci. Również przyjaciele mistrza dokonują swoistej rewizji życia muzyka. W ciągu 10 dni starają się uporać z nieuchronną śmiercią człowieka, który wniósł w ich życie pasję do muzyki oraz dobroć.

 

Dzięki wspomnieniom bliskich Wieniawskiego czytelnik dowiaduje się wiele na temat jego życia. Wieniawski przestaje być postrzegany jedynie jako słynny skrzypek, lecz zyskuje przede wszystkim miano zwykłego człowieka pełnego zalet i przywar. Był perfekcjonistą w tym co robił i oczekiwał od swoich uczniów miłości do muzyki, a nie doskonałego odwzorowania zapisu nutowego. Miał wielu przyjaciół, którzy go wspierali, ale musiał zaniedbywać ich i rodzinę z powodu licznych koncertów i nieustannych prób. Cenił towarzystwo kobiet, był ich ulubieńcem, a tym paniom, które w jakiś sposób go zauroczyły, dedykował swoje kompozycje. Jego życie było pełne blasku, ale i cienia- Wieniawski był hazardzistą i niemalże wszystkie honoraria za występy przegrywał w miejscowych domach gier.

 

Bodziachowska przeplata wspomnienia o muzyku z filozoficzną opowieścią o życiu. Stawia czytelnikowi pytania dotyczące wartości życia pozbawionego tradycji, wartości, pasji. Czytelnik wraz z bohaterami dokonuje rewizji własnych poglądów, zastanawia się na ulotnością ludzkiego życia oraz wartością i miarą szczęścia. Czy istnieje uniwersalna recepta na szczęście? Czym w ogóle jest to ,,szczęście"? Próbuje również znaleźć odpowiedz na pytanie jak zachować się w obliczu śmierci bliskiej osoby. Czy pamiętać tylko te dobre dni, pełne szczęścia, czy wspominać również niesnaski, czy dni pełne bólu i cierpienia? W jaki sposób godnie przeżyć dany nam przez Boga czas?

 

Czasy, w jakich przyszło żyć Henrykowi Wieniawskiemu nie były sprzyjające. Jego ukochany kraj, Polska, została rozdzielona wiele lat temu między zaborców. Jednakże rodzina Henryka potrafiła stworzyć idealny dla niego dom pełen miłości, ciepła oraz umiłowania dla muzyki. Mały Wieniawski mimo sprzeciwu rodziców postanowił uczyć się gry na skrzypcach. W tym czasie najpopularniejszym instrumentem wśród elity był fortepian, a skrzypce niezmiennie kojarzyły się z wiejskimi grajkami i muzyką ludową tworzoną przez gmin. Niemniej nie poddał się i już w wieku ośmiu lat zadziwił nauczycieli, gdy zdał z wyróżnieniem egzamin przeznaczony dla dwunastolatków.

 

Opowieść o Wieniawskim jest również próbą opisania fenomenu polskości, która dziwiła przedstawicieli innych narodów. Mimo wymazania państwa z mapy świata polskie tradycje i obyczaje oraz słynna polska gościnność nadal były kultywowane oraz przekazywane z pokolenia na pokolenie.

 

Izabela, żona muzyka pochodząca z Anglii, wspomina, że ,,(...) żaden angielski dom nie jest w stanie wytworzyć w sobie takiej aury, stworzyć takiej atmosfery. Nikt i nic nie przewyższy atmosfery polskości! Nikomu nie uda się z wami wygrać! Macie jakiś naturalny dar przełamywania lodów i pokonywania barier. Potraficie tak szybko zaprzyjaźnić się i zrozumieć drugiego człowieka. Nie czekacie na sposobność, okoliczność, czy pomoc, przedstawiacie się sami, rozmawiacie szczerze, śmiejecie się autentycznie (...). s.67"

 

Biograficzna powieść o Wieniawskim jest jedną z niewielu ostatnio przeze mnie przeczytanych utworów, które zachwyciły mnie już od pierwszej strony. Autorka urzeka czytelnika pięknym, niezwykle wysublimowanym i malowniczym językiem oraz artystyczną wrażliwością. Snuje opowieść językiem przystępnym i z pietyzmem przedstawia bohaterów opowiedzianej przez siebie historii. Polecam tę książkę miłośnikom literatury mającej przekazywać jakieś ideały i skłaniające do refleksji.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial