Maria Callas. Primadonna Stulecia

Autor: Anne Edwards

Okładka wydania

Maria Callas. Primadonna Stulecia


Dodatkowe informacje

  • Autor: Anne Edwards
  • Tytuł Oryginału: Maria Callas: An Intimate Biography
  • Gatunek: Biografie i autobiografie
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Mieczysław Godyń
  • Liczba Stron: 400
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 165 x 240 mm
  • ISBN: 978-83-240-3876-3
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    6/6

    5.5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Miała być chłopcem, urodziła się dziewczynką i rozczarowała matkę, która nie potrafiła nawet na nią spojrzeć. Kilka lat później ta kobieta zaczęła dbać o jej zdolności śpiewacze. Niedługo potem nazwisko tej śpiewaczki znalazło się na ustach całego świata. O kim mowa? O Marii Callas, greckiej diwie operowej śpiewającej sopranem, która zdobyła międzynarodową sławę.

 

Maria Callas urodziła się jako Cecylia Zofia Anna Maria Kalogeropoulou w Stanach Zjednoczonych w rodzinie greckich imigrantów. Swój talent odziedziczyła po matce, której niestety nie udało się zrobić kariery. Kobieta początkowo nie kochała córki, lecz gdy zorientowała się, że może zarobić na jej śpiewie, zrobiła wszystko, by o małej Marii usłyszał cały świat. Dlatego zdecydowała się na powrót do Grecji, gdzie dziewczynka pobierała lekcje śpiewu w najlepszych szkołach. Przyszła diwa była nieśmiałą osobą, nie miała przyjaciół. Wstydziła się swojego wyglądu. Całym jej życiem była muzyka. Jako dorosła kobieta wróciła do Stanów, by spotkać się z niewidzianym od dawna ojcem. Wtedy kariera Callas nabrała tempa.

 

Ta śpiewaczka operowa była niezwykle barwną postacią. Spełniła się w życiu zawodowym, lecz nie udało jej się to w życiu osobistym. Małżeństwo z Giovannim Battistą Meneghinim, który był agentem żony, zostało unieważnione. Callas nie była najlepszą małżonką, wierność nie należała do jej najmocniejszych stron. Romansowała z Arystotelesem Onasisem, jednak i z tego związku nic nie wyszło. Kobieta została tylko upokorzona przez mężczyznę, który kazał jej ukrywać ciążę i odszedł od niej po śmierci ich dziecka do Jacqueline Kennedy.

 

Kobieta była bohaterką wielu skandali, które rozdmuchiwali jej wrogowie. Zarzucano jej manieryzm, toczyła publiczne spory z Renatą Tebaldi i przerwała jeden ze swoich występów, gdy została chłodno przyjęta przez widownię. Nie wzruszyło ją wtedy nawet to, że na sali siedział prezydent Włoch.

 

Maria Callas budzi we mnie dość sprzeczne uczucia. Z jednej strony podziwiałam ją za talent i upór w dążeniu do celu. Z drugiej strony współczułam jej tego, że była samotna wśród tłumu. Bliscy ją zdradzili i nie mogła się z nimi porozumieć. Denerwowało mnie jednak to, że traktowała inne śpiewaczki z wyższością. W porządku, miała ogromny talent, ale to nie znaczy, że mogła poniżać mniej zdolne koleżanki po fachu. Drażnił mnie też jej wybuchowy charakter.

 

Książkę czytało się szybko. Nawet nie zorientowałam się, że już docieram do końca. Biografia Marii Callas została pięknie wydana. Lubię publikacje w twardych oprawach. Jedyne, czego mi brakowało, to kolorowe zdjęcia. Tu pojawiły się czarno-białe fotografie. Były jednak w dobrej jakości i bez problemu było widać co na nich jest.

 

To niezwykła opowieść o kobiecie, której pożądali mężczyźni na całym świecie. Jej śpiew rzucał na kolana miliony słuchających jej osób. Czytelnicy mogą przekonać się, jak wyglądał złoty wiek opery, a także być z Marią Callas podczas najważniejszych występów w jej życiu. W pełni popieram to, co powiedziała o tej publikacji Krystyna Janda. To dobrze napisana książka o wyjątkowej kobiecie. Anne Edwards wykonała kawał dobrej roboty. Nie tylko odnalazła starsze źródła informacji o śpiewaczce, lecz także przeprowadziła wiele wywiadów, by uzupełnić stworzony przez innych obraz. To najlepsza biografia Callas, którą do tej pory czytałam. Polecam ją z czystym sumieniem.

Magnolia044

„Callas była samorodnym fenomenem, potęgą w świecie opery. Jej kariera, choć krótka, wywarła nań trwały wpływ. Była tym rzadkim typem śpiewaczki operowej, która komunikuje się z widownią na poziomie emocji. Postaciom kobiecym, które portretowała – Normie, Tosce, Violetcie – dodawała życia. Nawet jeśli wśród dwudziestowiecznych śpiewaków zdarzały się osoby o lepszych walorach technicznych głosu, to nikt nie umiał przemawiać do widza tak jak ona. Zmieniła operę, otworzyła jej serce, odkryła jej najgłębsze znaczenie, odcisnęła swój niezatarty ślad. Każde z kilkudziesięciu nagrań pozostawionych przez Callas jest jak otwarte okno, przez które do pokoju wpływa życie. Życie ma swoje liczne wady – miała je również kobieta Maria Callas. Jednak życie toczy się naprzód, trwa, tak jak trwać będzie Callas: niezapomniana, jedyna w swoim rodzaju – na zawsze prima donna assoluta."

 


Evangelia i Georgios Kalogeropolus potajemnie biorą ślub, wkrótce po nim, sprzedają cały swój dobrobyt i wyjeżdżają do Ameryki. Litza w ogóle się z tego powodu nie cieszyła. Chciała zostać w Grecji, jednak mając maleńką córkę i będąc w zaawansowanej ciąży postanawia podążyć za mężem do obcego kraju. Wkrótce na świat przychodzi upragniony syn Vassilios. Evangelia odnosiła się bardzo chłodno w stosunku do starszej córki, natomiast syna wielbiła, dlatego, kiedy w wieku trzech lat chłopczyk zaraża się tyfusem, a wkrótce umiera całą rodzinę ogarnia olbrzymia żałoba.
Kiedy Litza dowiaduje się, że ponownie jest w ciąży, jest przekonana, iż będzie to syn, który ma wypełnić pustkę w sercu po utracie Vassiliosa. Jednakże na świat przychodzi dziewczynka. Kobieta odrzuca dziecko, przez kilka dni nie chce go widzieć, w końcu godzi się, aby dziewczynce nadać imię Cecylia Zofia Anna Maria Kalogeropoulou. Matka w stosunku do obu córek jest oziębła, czasami wybuchowa i nieprzewidywalna, nie interesuje się nimi, a dziewczynki często były pozostawione samym sobie. Dlatego też, młodsza Maria szukała miłości i uwagi w starszej siostrze Jackie. Litza zaczyna interesować się Marią, kiedy ta ma 7 lat i tylko dlatego, że zauważyła, iż dziewczynka ma talent i bardzo dobrze radzi sobie ze śpiewem. Evangelia zaczyna inwestować w Marię, chce wyszkolić ją na sławną piosenkarkę. Wraz z córką wracają do Grecji, jednak nie zdawała sobie sprawy, że tam wkrótce wybuchnie wojna i nastaną ciężkie czasy. Trzynastoletnia Maria nie miała żadnych przyjaciół, jej całym życiem była muzyka i nauki pobierane u najlepszych w tej dziedzinie. Co oczywiście doprowadziło ją do sukcesu.

 

W kobiecie zostaje wiele z dzieciństwa i tak jak była traktowana przez matkę, w ten sam sposób odnosi się w stosunku do innych. Była uwielbiana, podziwiana, przez wielu mężczyzn adorowana, prywatnie była czystym odzwierciedleniem swojej matki, która była oschła, często impulsywna w dodatku lubiła okłamywać wszystkich dookoła. Wszyscy widzieli w niej diwę, ona widziała kobietę wyczerpaną psychicznie i fizycznie, samotną oraz z nadwagą, która podkradała i ukrywała jedzenie pod łóżkiem czy w szafce. Spełniła się zawodowo, a co z życiem osobistym? Otóż Maria wyszła za mąż za dużo starszego Batistę Meneghini, jednak nie była wierna mężowi i zdradzała go z bardzo wpływowym człowiekiem Arystotelesem Onassisem, z którym zaszła w ciążę aczkolwiek Onassis przekonał kobietę do aborcji. Kiedy zdobyła sławę, aparycję i pewność siebie z uwielbianą siostrą oddaliły się od siebie, natomiast z matką nie utrzymywała żadnych kontaktów. Pomimo wielu osób, które otaczały ją zewsząd, Maria tak naprawdę była samotna, nie miała nikogo z kim mogłaby dzielić swoje smutki i radości, no oprócz Onassisa, ale ten ostatecznie wybrał Jackie Kennedy.

 

„Wielokrotnie czuła się zdradzona – przez matkę, przez męża, przez Onassisa, którego wciąż nie potrafiła przestać kochać, przez świat opery, przez swoich agentów, impresariów i tłumy, które jednego dnia wiwatowały na jej cześć, by innego dnia na nią syczeć. Kiedy spotykało ją coś przykrego, wykrzykiwała: „Boże, czym sobie na to zasłużyłam?". Nie potrafiła jednak dostrzec, że często wina leżała po jej stronie."

 

Czytanie biografii jest swego rodzaju poznawaniem nowych osób. Z tego typu publikacji dowiadujemy się nowych, szokujących, czasami bardzo intymnych sytuacji sławnych postaci i tak było w tym przypadku. Jest to niesłychanie porywająca i pełna emocji, a także wzbogacona o zdjęcia oraz cytaty lektura o niezwykle barwnej kobiecie jaką była Maria Callas. Callas pomimo tego, że była utalentowana i cieszyła się sławą, to również była zwykłym człowiekiem, który jak większość miała swoje wady i zalety. Dlatego jest to postać dosyć kontrowersyjna, ponieważ z jednej strony współczułam jej, z drugiej nie wszystkie jej postępowania byłam w stanie zaakceptować i zrozumieć. Książka jest niebywale ciekawa, czyta się szybko z ogromnym zainteresowaniem. Autorka stanęła na wysokości zadania, bowiem nie osądzała i nie krytykowała zachowania, nie stawała po stronie Callas, przedstawiła fakty. Edwards udowodniła jak doskonałym kunsztem włada, bardzo sprawnie przedstawiła całą historię, książka pod względem literackim jest precyzyjnie dopracowana. Jedyne czego żałuję, to tego, że mój egzemplarz recenzencki nie posiada twardej oprawy, a jedynie okładkę próbną. Polecam tę publikację nie tylko sympatykom gatunku, ale przede wszystkim osobom, które są zainteresowane dobrą i pasjonującą lekturą. Aby oddać klimat tej książki, nie wystarczy jej pokrótce streścić i opisać własne emocje, żeby lepiej mnie zrozumieć musicie po tę pozycję sięgnąć. Jestem w zupełności usatysfakcjonowana. Gorąco polecam.

 

Recenzja napisana w ramach współpracy z Portalem Sztukater.pl. Dziękuję za możliwość
przeczytania książki.

Scarlett

Na muzyce operowej się nie znam. Operuję prostymi kategoriami ładne-brzydkie. Jak każdy znaleziony u mnie przypadek ignorancji staram się to niwelować. A już na pewno staram się nie epatować, tym że nic nie wiem na ten temat. Zgodnie z tym co powiedział Julian Tuwim staram się nie oblekać w słowa swojej niewiedzy. Tym samym z pewnym zażenowaniem piszę o tej książce, bo mogę ocenić ją tylko ogólnie. Nie mogę ocenić samej postaci Marii Callas ani jej głosu, ale będę opierała się na obiegowych opiniach i zaufam milionom znawców, którzy widzieli i widzą w niej prawdziwą diwę i artystkę wszech czasów. Ta książka to próba wyjaśnienia laikowi takiemu jak ja, jak i dlaczego powstała wokół niej taka legenda.

 

Życie Marii Callas nie należało do najszczęśliwszych Mało powiedziane! Obfitowało w takie dramatyczny zdarzenia, że można na jego podstawie napisać scenariusz filmowy. Pierwszym członem legendy była jej niezwykła uroda. Bo chyba nikt nie potrafi zaprzeczyć, że jej uroda była interesująca. Mądrzy ludzie znający się na operze twierdzą, że jej arie operowe rzucały na kolana. Na scenie zawsze pewna siebie, aktywna i porywająca. Przez publiczność była wręcz uwielbiana. W życiu prywatnym nie była aż tak szczęśliwa ani idealna. Miała wiele wad, była porywcza, gwałtowna, cynicznie zdradzała męża i wcale tego nie ukrywała. Niemniej karma zawsze się wyrównuje i co zrobiła, odczuła potem podwójnie. Świat zawsze dąży do równowagi, dlatego też nie można się dziwić, że została zdradzona przez ukochanego, konkretnie przez Arystotelesa Onassia. Na pewno kojarzycie tę rodzinę w związku z klątwą ciążącą na tej rodzinie. Od wielu lat nękają ją różnorakie problemy – śmierci, choroby, samobójstwa, wypadki. Arystoteles zmusił Callas do ukrywania ciąży, później dziecka, by wreszcie porzucić ją dla Jacqeline Kennedy. Jak wspomniałam na początku życie Callas to opowieść o wzlotach i upadkach, skandalach z jej życia, o głębokim osamotnieniu, z którym musiała się zmagać. Ale nie tylko – to także wspomnienie o złotej erze opery, triumfach na scenach La Scali i Metropolitan Opery oraz współpracy z największymi legendami i artystami jej epoki.

 

Anne Edwards już znałam z biografii Margaret Mitchell. To była dobra, rzetelna biografia autorki „Przeminęło z wiatrem", choć momentami nudnawa. Jednakże ten defekt został naprawiony w „Marii Callas". Biografka stworzyła życiorysy wielu znanych artystów i celebrytów między innymi: Księżnej Diany, Judy Garland, Katharine Hepburn, Vivien Leigh, Ronalda Reagana, Barbra Streisand, Shirley Temple czy Countess Sonya Tolstoy.

 

Pisarka doskonale opracowała temat. Nie tylko dobrze poznała życie artystki, gruntownie opracowała jej życiorys, ale także zwróciła uwagę na ówczesne realia. Ukazuje obyczajowość ludzi ówczesnych. Wiele się dowiedziałam nie tylko na temat primadonny, ale też na temat opery, choć wciąż czuję się ignorantką. Materiał źródłowy jest wyjątkowo skrupulatny. Nie brak cytatów, zdjęć, wywiadów z osobami, które znały bohaterkę biografii osobiście. Całość brzmi wyjątkowo solidnie, prawdziwie i kompetentnie.

 

Ostatnie co pragnęłabym napisać o życiu Callas to to, że było typowe dla artystów. Ale tak... Było. Choć była fantastyczną śpiewaczką, to jednak nie radziła sobie w życiu prywatnym. Oszukując i sama będąc oszukiwaną. „Maria Callas. Primadonna stulecia" to doskonale napisana biografia z bogatym tekstem źródłowym. Polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!