Okładka wydania

Dziesięć Najważniejszych Przesłań, Które Chcą Ci Przekazać Zmarli

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Dziesięć Najważniejszych Przesłań, Które Chcą Ci Przekazać Zmarli | Autor: Mike Dooley

Wybierz opinię:

Sonrisa

Przyznam szczerze, że nigdy nie wierzyłam w życie po życiu. Zdaję sobie sprawę, że wszystkie wielkie systemy religijne na świecie mówią o tym, co dzieje się z człowiekiem, jego duszą, po śmierci. Mnie też tego oczywiście uczono, bo przecież wychowałam się w rodzinie katolickiej. Później jednak lata poszukiwań na różnego rodzaju odpowiedzi pokazały, że nie jest to jedyny możliwy pogląd. Co więcej zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, że świat może być inny, niż nam się wydaje, że może rysowany nam przez nauczycieli i przywódców duchowych obraz świata nie jest taki, jakim jest naprawdę. Dowodzą tego zresztą najnowsze odkrycia w dziedzinie fizyki kwantowej... Nigdy jednak nie zastanawiałam się nad kwestią śmierci, bardziej koncentrując się na kwestii życia tu i teraz.

 

Jestem osobą, która szuka własnej drogi, która koncentruje się na rozwoju duchowym. Chętnie sięgam więc po książki dotyczące takiego rozwoju. Zazwyczaj intuicyjnie wybieram takie, z którymi mogę się w większej części zgodzić. Tym razem było inaczej...

 

Po książkę Mikea Dooleya sięgnęłam, bo zaintrygował mnie tytuł. Miałam nadzieję jednak, że tytuł mówiący o tym, że zmarli chcą nam coś przekazać jest jedynie chwytem marketingowym. Nieco zdziwiłam się, gdy okazało się, że autor udowadnia, że pewne rzeczy naprawdę są nam przekazywane przez bliskich zmarłych. Według mnie teoria taka jest troszkę naciągana. Za dużo w niej ezoteryki, jakiejś magii, za mało faktów. Tym bardziej, że autor nie podaje konkretnych dowodów, ale po prostu stwierdza: „Nie pytaj mnie, skąd to wiem, po prostu wiem". I choć później powołuje się czasem na odkrycia fizyki kwantowej, cytowane stwierdzenie sprawiło, że zaczęłam podejrzliwie przyglądać się treści książki.

 

Nie mogę jednak powiedzieć, że to pozycja zła. Po przeczytaniu jej zgodzę się z umieszczonym we wstępie stwierdzeniem autora, że lektura tej pozycji może pomóc spojrzeć na pewne kwestie z innej perspektywy. Dla wielu osób z pewnością może być to ciekawym doświadczeniem. Treść książki może niektórym uzmysłowić, że dotychczasowy sposób postrzegania świata nie jest jedynym możliwym. Dojście do takich wniosków to niewątpliwie milowy krok w kwestii rozwoju duchowego. Niemniej jednak zupełnie nie trafiła do mnie forma, w jakiej wiedza ta została podana. Wszystkie wysuwane przez autora teorie na temat zmarłych, na temat ich ciągłej obecności i chęci pomocy. To wszystko brzmi niezwykle pięknie. Te słowa mogą być prawdziwym ukojeniem dla osób, które musiały pożegnać kogoś bliskiego. Kłócą się jednak z dogmatami głoszonymi przez przedstawicieli wielu religii, w tym oczywiście religii chrześcijańskiej. Kłócą się też z moją naturą osoby poszukującej ścieżek duchowego rozwoju, ale też szukającej naukowych dowodów na to, że energią naszych myśli możemy kształtować świat wokół nas. Teoretycznie słowa autora książki sprowadzają się właśnie do tego. Jednak cała otoczka, cała forma ich podania po prostu do mnie nie trafia.

 

Nie mogę z czystym sumieniem polecić tej lektury. Nie chcę zachęcać do sięgnięcia po tę książkę, bo choć można dzięki niej zmienić nieco swoje spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, można też, moim zdaniem, przekroczyć niebezpieczną granicę pomiędzy tym, co nazywamy rozwojem duchowym, a tym co jest po prostu czystą magią, fantazją... Krótko mówiąc, nie przemawia do mnie ta pozycja, choć zdaję sobie sprawę z tego, że posiada kilka niewątpliwych zalet: pomaga zastanowić się nad tym, czy nasz sposób widzenia świata jest jedynym z możliwych, pomaga uporać się z żałobą po stracie najbliższych, bo przecież pocieszeniem jest teoria, że oni wciąż gdzieś blisko nas są. Dla mnie jednak książka ta bardziej pasuje do gatunku fantastyki niż poradników. Decyzję o przeczytaniu pozostawiam więc każdemu indywidualnie.

 

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję wydawnictwu Studio Astropsychologii.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial