Okładka wydania

Cesarzowa Wdowa Cixi

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Cesarzowa Wdowa Cixi | Autor: Jung Chang

Wybierz opinię:

Pani M

Przyznam szczerze, że na temat historii Chin wiem niewiele. Mam jakieś przebłyski dotyczące tego, co działo się tam w starożytności, jednak na tym moja wiedza zasadniczo się kończy. Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki o cesarzowej, która ukształtowała współczesne Chiny, postanowiłam za wszelką cenę upolować tę publikację. Duży wpływ na moją decyzję miało też nazwisko autorki, Jung Chang, której Dzikie łabędzie pokochałam jakiś czas temu.

 

Cesarzowa wdowa Cixi była przez wiele lat uważana za tyrankę. Mówiło się, że jej despotyczne rządy doprowadziły Chiny do ruiny. W rzeczywistości zrobiła coś zupełnie innego, zmodernizowała ten kraj. Zakazała barbarzyńskiego zwyczaju bandażowania stóp dziewczętom, gdyż to wzbudzało w niej obrzydzenie. Nie uważała, że kobieta staje się dzięki temu piękniejsza. Za jej czasów zaprzestano także wykonywania wyroków śmierci poprzez tysiąc cięć. Wtedy też pojawiła się w Chinach elektryczność. To oczywiście tylko niektóre z wprowadzonych przez nią innowacji. Chcecie wiedzieć, czego jeszcze dokonała? Chwytajcie zatem książki w dłoń.

 

Cixi nigdy nie była oficjalną małżonką cesarza. Była tylko jego konkubiną, przez dość długi czas nie wyróżniała się z tłumu. Jej rangę podniesiono dopiero wtedy, gdy dała władcy syna, który zasiadł po śmierci ojca na tronie Chin. Cesarzowa wdowa nigdy nie objęła władzy, lecz bardzo umiejętnie wykorzystywała swoje wpływy, będąc w cieniu syna. Podjęła wiele niezwykle istotnych decyzji, ale miała także wady i specyficzne dziwactwa, o których napisała w książce Jung Chang.

 

O tej postaci, nieco wstyd się przyznać, ale usłyszałam dopiero niedawno, właśnie dzięki tej książce. Cesarzowa Cixi była niezwykłą kobietą. Wydawać by się mogło, że nigdy nie uda jej się dojść tak wysoko. Los jednak chciał inaczej. Ta kobieta ukształtowała współczesne Chiny. Kto by pomyślał, że to przedstawicielka płci pięknej tak wpłynie na ten kraj? Przecież tam niewielu liczy się z kobietami, a matki często poddają się aborcji, gdy dowiedzą się, że ma przyjść na świat córka, a nie upragniony syn. W sumie gdyby nie to, że Cixi urodziła chłopca, pewnie nigdy byśmy o niej nie usłyszeli. Może pojawiłaby się o niej wzmianka na Wikipedii i na tym by się skończyło.

 

Spodobało mi się to, że autorka tej książki pokazała cesarzową ze wszystkich stron. Nie oprawiła jej w ramkę i nie pisała wyłącznie peanów na jej cześć. Cixi miała swoje za uszami i Jung Chang nie bała się tego pokazać. Za to należy się jej ogromny szacunek. Niewielu autorów potrafi tak podejść do opisywanej przez siebie postaci. Widać, że włożyła ona sporo pracy i serca w tę publikację. To nie są tylko suche i nudne fakty. Nie ma tu setek dat i obszernych opisów, które uśpiłyby nawet najwytrwalszego czytelnika. Autorka postanowiła "odczarować" wizerunek Cixi i udało jej się to. Pokazała nie tylko tę oficjalną i nieco surową twarz cesarzowej, lecz także jej ludzkie, pełne niedoskonałości i słabości oblicze. To była niezapomniana podróż w czasie do Chin. Bardzo dobra lekcja historii, która otworzyła mi oczy na wiele spraw. Cieszę się, że poznałam biografię tej niezwykłej cesarzowej. Żałuję tylko tego, że w mojej książce, czyli egzemplarzu przed ostateczną korektą, nie było zdjęć. One na pewno uzupełniłyby tę opowieść. Muszę upolować tę historię w pełnej wersji. Jestem bardzo ciekawa, jakie fotografie dołączono do tej publikacji.

Sonrisa

Chiny. Kraj położony w Środkowej Azji. Państwo, które wielu fascynuje, innych trochę przeraża. Dzisiaj do Chin jeździ się zwiedzać wspaniałe, liczące sobie kilka setek lat zabytki. Dziś o Chinach mówi się też, że jest to jedno z państw, które za nic ma prawa człowieka. Nie da się jednak ukryć, iż Chiny to kraj o wspaniałej, bogatej kulturze, niezwykle interesującej tradycji i fascynującej historii. Część tej historii poznać można, sięgając po książkę „Cesarzowa wdowa Cixi" Jung Chang.

 

Przyznam, że po tę pozycję sięgnęłam z niemałym zainteresowaniem. Nieco onieśmielała mnie objętość tej książki. Zanim ją dostałam, myślałam, że jest nieco krótsza. Szybko jednak okazało się, że przez prawie 500 stron biografii niezwykłej kobiety, jaką była Cixi, przebrnęłam szybko. Tę książkę czyta się z zainteresowaniem od pierwszej do ostatniej strony.

 

Oczywiście muszę tu zaznaczyć, że biografia Cixi w wielu miejscach może zaskakiwać. Już na samym początku, gdy poznajemy kilkunastoletnią wtedy bohaterkę, która wygrywa konkurs na nałożnicę cesarza, czytelnik europejski może poczuć się nieco zbity z tropu, być może nawet troszkę zgorszony, na pewno zaskoczony czy zszokowany. Dla mnie dość dużym zaskoczeniem była taka praktyka, a jednak później przyszła refleksja, że czytam przecież o kulturze zupełnie obcego państwa. Ba... to przecież zupełnie odmienny krąg kulturowy, inna tradycja, inny sposób postrzegania świata. Muszę też przyznać, że czytając biografię Cixi zdarzały się momenty, gdy musiałam sobie o tym przypominać. Te różnice kulturowe, pewne niezrozumienie obyczajów, które panowały nie tylko wiele lat temu, ale też w zupełnie innym miejscu na świecie, sprawiły, że czytanie było troszkę trudne i... zarazem fascynujące. Uwielbiam poznawać obce kultury, a czytanie tej książki jest ku temu świetną okazją...

 

Sama postać bohaterki, która przecież jest postacią jak najbardziej realną, żyjącą niegdyś w Chinach i mającą niebagatelny wpływ na rozwój tego państwa jest niezwykle interesująca. W czasach, gdy chińskie kobiety nie miały praw obywatelskich we współczesnym rozumieniu, gdy ich życie niemal całkowicie było podporządkowane mężczyznom Cixi udało się realnie rządzić kilkoma setkami poddanych. Nie mogła oficjalnie wstąpić na tron, ale jej charakter, jej siła i zdeterminowanie sprawiły, iż stałą się najważniejszą postacią w Chinach. Nie mogę jednak jednoznacznie powiedzieć, czy te postać polubiłam. Na pewno mogę ją cenić za to, co udało jej się osiągnąć. Ale czy budzi sympatię? Myślę, że każdy powinien ocenić sam, sięgając po tę niezwykle ciekawą książkę.

 

Czy warto przeczytać biografię Cixi? Według mnie tak. To wartościowa pozycja nie tylko dlatego, że przedstawia historię jednej z najbardziej fascynujących kobiet świata. Historię realną, popartą odkryciami naukowymi, o czym świadczą szczegółowe przypisy i bibliografia, z jakiej korzystała autorka podczas pisania swojej książki. Książkę warto przeczytać także dlatego, że jest napisana w sposób, który sprawia, iż czytając mamy wrażenie, że nie czytamy biografii, ani tym bardziej książki historycznej, ale powieść, interesującą, niezwykle wciągającą.
Kiedy czytałam tę książkę, nie mogłam się od niej oderwać. Jest zbyt duża, by wszędzie ją ze sobą zabierać, dlatego każdego dnia czekałam tylko na ten moment, gdy uporam się już ze wszystkimi obowiązkami i będę mogła usiąść w wygodnym fotelu, by zatopić się w lekturze. I by przenieść się w fascynujący świat dawnego Cesarstwa Chin, na dwór cesarzowej wdowy Cixi...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial