Jest Ser!

Autor: Piotr Adamczewski

Okładka wydania

Jest Ser!


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scarlett

Piotr Adamczewski to krytyki kulinarny „Polityki", a także autor takich książek jak „Wielki świat od kuchni", „Smakosz wędrowny", „Męskie gotowanie", „Krwawa historia smaku", „Rok na talerzu", „Tańce wokół stołu", „Jak smakuje pępek Wenus", „Rodaku czy ci nie żal, czyli z polską kuchnią w walizce", „Wędrówka po stołach Europy", „Kuchnia w kawalerce i apartamencie". Jak widać jest bardzo płodnym pisarzem książek kucharskich. Ma też wspaniałe pomysły na książki kucharskie, takie jak pierwsza taka publikacja dla osób niewidomych „Smak na koniuszkach palców" napisana w języku brajlowskim. Od ponad 20 lat prowadzi rubrykę w „Polityce", w której przedstawia ranking restauracji a także publikuje felietony.

 

Autor już w pierwszych słowach ujawnia straszną informację – jest uzależniony. Od zapachu sera. „Uwielbiam silną woń wydzielanego przez płynny już camembert, do ekstazy doprowadza mój organizm odorek limburskiego, a wprost doznaję prawdziwej rozkoszy, gdy czuję w pobliżu dojrzewający stilton, gorgonzolę lub ich najszlachetniejszego krewniaka z Roquefort". Takie wyznanie czyni pisarz. Jak zapewnia, nie ogranicza się tylko do wąchania. „Jest ser" rozpoczyna się od solidnego wstępu historycznego. Dowiedziałam się, że pierwszy ser powstał 8 tysięcy lat temu, dzięki pewnemu sumeryjskiemu pasterzowi. Każdy ser otrzymał osobny rozdział, w którym to pan Piotr Adamczewski przybliża historię powstania danego sera. Nie ucieka on od osobistych wycieczek. Jeśli książka tego wymaga to opisuje on swoje codzienne życie np. swój wiejski dom na skraju lasu. Przybliża także technologię warzenia twarogu.

 

Najprostsza na świecie Gouda powstała w miejscowości Stolwijk w VI wieku. Do dziś robi się ją według tego samego przepisu, dlatego też najlepsza Gouda ma odciśnięta pieczęć Stolwijku. Co ciekawe nazwę tego sera powinno się czytać „chuda". Jeśli chodzi o fizyczne właściwości to ser ten należy do serów półtwardych wytwarzanych z nieparzonego twarogu. Młody ser gouda jest delikatny i może być stosowany do kanapek. Starszy jest intensywniejszy, ma silniejszy zapach i jest ostry. Te długodojrzewające zaskakują orzechowym aromatem. Co ciekawe istnieje też gouda ziołowa tzw. „gouda czterech ziół". Autor publikacji często opowiada w jakiej formie ser najbardziej go urzekł. Gouda zachwyciła go w formie fondue. Dodaje też często z jakim winem spożywał dany ser, dzięki czemu „Jest ser" w pełni prezentuje jego kulinarne możliwości.

 

Dalej znajdują się przepisy i nie ma logiki w ich ułożeniu. Są bardzo estetycznie opisane. Wszystkie nagłówki wyróżnione żółtym tłem, dzięki czemu wystarczy rzut oka, by spojrzeć na listę zakupów, bądź sposób wykonania. Dodam, że sposób wykonania został wypunktowany. Całość zwykle mieści się na jednej stronie, dzięki czemu miałam wrażenie prostoty wykonania tych dań. Przepisów jest ponad 200, więc każdy znajdzie coś co lubi i co mu będzie smakowało. Są zupy, drugie dania, przystawki oraz desery, więc można znaleźć przepis na każdą okazję. Ja od razu zakochałam się w „kulebiakach z warzywami" - przepis idealnie wpasował się w mój gust kulinarny.

 

Font jest bardzo wyraźny. Żółte tło nagłówków sprawia, że wszystko staje się bardziej przejrzyste. Publikacja uzupełniona została artystycznymi zdjęciami serów. Wydanie jest bardzo estetyczne, okładka całkiem miła dla oka. Żałuję tylko, że książka się zamyka, zamiast zostawać na otwartej stronie przez co musiałam złamać grzbiet, by podczas gotowania się nie zamykała.

Bacha85

Żółty i biały; kozi, krowi lub owczy taką podstawową znajomością serów pochwalić się może prawie każdy z nas. Amatorzy tych mlecznych przetworów idą dalej dodając do listy sery pleśniowe, fetę, mascarpone, sery topione i wędzone, wśród żółtych zaś bez problemu rozróżnią te typu holenderskiego od typowych serów szwajcarskich. Zagłębiając się w temat możemy poznać przeróżne gatunki i odmiany o charakterystycznym smaku i zapachu. W książce Piotra Adamczewskiego zatytułowanej „Jest ser!” znajdziemy informacje o serach o jakich nawet nam się nie śniło. I choć nie wszystkie wydają się być apetyczne, to jednak każdy z nich budzi ciekawość.

 

Piotr Adamczewski poza tym, że jest krytykiem kulinarnym tygodnika „Polityka” i autorem wielu książek kucharskich oraz podróżniczo-kucharskich jest też, jak sam się określa, nałogowym zjadaczem serów. Są one dla niego nieodzownym zwieńczeniem każdego posiłku i wspaniałą okazją by doznać rozkoszy podniebienia. W książce przybliża czytelnikom zarówno historię niektórych niezwykłych serów, jak i zachęca nas do własnych serowych podróży – choćby miały odbyć się jedynie na talerzu.

 

W niniejszej publikacji znajdziemy kilkanaście felietonów dotyczących serów. Niektóre z nich traktują temat bardzo ogólnie, inne zaś w szczegółach opisują sery o jakich przeciętny człowiek nie ma nawet pojęcia – jak chociaż dziwne sery z Sardynii. Znajdziemy tu również przepis, jak sporządzić ser w domu, choć wymagać to będzie wiele zaangażowania i cierpliwości, a by osiągnąć dobre rezultaty trzeba przejść przez szereg mniej lub bardziej udanych prób. Dowiemy się również z jakimi winami najlepiej łączyć niektóre gatunki serów oraz że wino nie zawsze jest jedyną opcją idealnie pasującą do serów.

 

Oprócz felietonów znajdziemy tu kilkadziesiąt przepisów kulinarnych z wykorzystaniem serów. Czasem będą one grały pierwszą rolę, czasem pojawiają się jedynie jako dodatek, jednak żadne przedstawione danie nie jest bez nich pełne. Przekąski, dania obiadowe i desery, każda z potraw dzięki dodatkowi sera staje się wyjątkowa, co stanowi najlepszy dowód na to, że dobrze dobrany ser pasuje do wszystkiego.

 

Książka została napisana w bardzo przystępny sposób. Felietony są interesujące, napisane lekko i przystępnie, jednak nie zachwycają ani językiem, ani stylistyką. Przepisy wydają się ciekawe, zarówno listy składników, jak i kolejność postępowania w przygotowywaniu jest klarowna a wykonanie dań nie powinno sprawić problemów nikomu, kto lubi gotować. Nie można odmówić autorowi bogatej znajomości tematu, choć niezmiernie trudno było mi przełknąć nazwanie szczepów Penicilum bakteriami. W przepisach zaś irytować może wykorzystanie gotowych mieszanek przyprawowych niewolnych od glutaminianu sodu jak na przykład kostki rosołowe. Wprawdzie dla większości gotujących osób są to elementy normalnie wykorzystywane w kuchni, mnie jednak ich użycie raziło, zwłaszcza, że nie zawsze wydają się być niezbędne.

 

Jest to książka, która powinna zainteresować każdego miłośnika kuchni i kulinarnych ciekawostek a już z pewnością wielbiciele serów znajdą w niej sporo interesujących informacji. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że temat serów został jedynie muśnięty po wierzchu a przemysł serowarski ma do zaoferowania znacznie więcej niż udało się zawrzeć na kartach tej książki. W związku z tym brak bibliografii, która kierowałaby żądnych serowych przygód czytelników do innych źródeł również należy uznać za wadę. Choć z drugiej strony może lepiej próbować i samemu doświadczać serowych oświeceń?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!