Okładka wydania

Przez Trzy Ameryki. 30 Tysięcy Kilometrów Z Alaski Do Ziemi Ognistej

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Tomasz Gorazdowski
  • Tytuł Oryginału: Przez Trzy Ameryki. 30 Tysięcy Kilometrów Z Alaski Do Ziemi Ognistej
  • Gatunek: Literatura Podróżnicza
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 300
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 165 x 215 mm
  • ISBN: 978-83-240-3401-7
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Przez Trzy Ameryki. 30 Tysięcy Kilometrów Z Alaski Do Ziemi Ognistej | Autor: Tomasz Gorazdowski

Wybierz opinię:

Ruda Recenzuje

Gorazdowskiego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać- to jeden z najbardziej cenionych dziennikarzy Polskiego Radia. Pasję, wyczuwalną w jego audycjach, tym razem przeniósł na książkę, to pozycja posiadająca kilka naprawdę mocnych stron. Jedną z nich stanowi niewątpliwie prosty język, jakim porozumiewa się on ze swoim czytelnikiem. Można by odnieść wrażenie, że kolejne książkowe wątki to zbiór anegdotek opowiadanych dobrym znajomym przy kolacji. Z jego narracji przebija swoboda i naturalność, dziennikarz jest sobą w każdym napisanym zdaniu. Nie wywyższa się i nie podkreśla tego, co osiągnął. Po prostu chętnie dzieli się z nami szczegółami tego, co miał możliwość przeżyć.

 

„W mniej więcej trzy miesiące mieliśmy pokonać trasę liczącą ponad trzydzieści tysięcy kilometrów. Pomyśli ktoś: po co tak pędzić, czy jest sens? Przecież to nie zwiedzanie, to wyścig z czasem. Z jednej strony- tak, to prawda, z drugiej strony- co zrobić, jeżeli nie ma się na taką podróż roku albo półtora? I pokażcie mi kogoś, kto lubi podróżować i powie: Nie, dla mnie za szybko. Nie chcę zobaczyć Alaski, Meksyku, Gwatemali, czy Kolumbii. Nie chcę zjeść łososia w Vancouver, spróbować prawdziwego hamburgera w SF, zjeść tacos w Meksyku, czy steków w Argentynie. I nie, nie chcę przeżyć różnych przygód. I nie chcę poznać fajnych ludzi".

 

Czasami opowiada o ludziach, których poznał, niekiedy odnosi się do rzeczy, jakie przytrafiły mu się po drodze, okazjonalnie wspomina o aucie. Szybko przekonałam się jednak, że każdy detal ma niezwykłe znaczenie, bo nigdy nie wiemy, co może nam się przytrafić. Wszystkie te drobiazgi i każdy z osobna składają się na niezwykłe lekcje, które dostajemy zupełnie za darmo. Gorazdowski tak naprawdę również nie mógł wyczuć, co go czeka, nie był w stanie przewidzieć wszystkich przeszkód i utrudnień. My natomiast, właśnie dzięki niemu, możemy.

 

Dziennikarz sprawnie prowadzi nas po Ameryce, prezentując kolejne miasta i wioski. Niektóre z nich wydają się powszechnie znane, w końcu widzieliśmy je w Internecie czy telewizji, autor udowadnia nam jednak, że w ten sposób poznaliśmy je jedynie powierzchownie i ogólnie, on natomiast wprowadzi nas w szczegóły. Czasami zupełnie nas zaskakuje, przedstawiając np. policyjne statystyki, ale każdy taki pomysł stanowi świetne uzupełnienie i urozmaicenie książki. Nie wszystkie miejsca, o których pisze Gorazdowski, są znane i łatwo dostępne, ale nie stanowiło to dla niego żadnej przeszkody, cały czas jechał do przodu, nie poddając się. Momentami pozwalał kierować się miejscowym, a zwłaszcza Polakom mieszkającym za granicą, którzy zachwyceni jego wyprawą, chętnie zapraszali go do siebie. Ich refleksje dotyczące poszczególnych miejsc stanowiły dla mnie ważną, niezastąpioną wręcz, część tej książki.

 

Z opowieści Gorazdowskiego wyłania się mnóstwo miejsc, jakie ja również chciałabym zobaczyć, choć nie wiem jeszcze, kiedy i czy w ogóle nadarzy się okazja. Dzięki niemu mogę je z kolei lepiej poznać i przekonać się, czy faktycznie to coś dla mnie. Dziennikarz nie mógł poświęcić zwiedzaniu zbyt wiele czasu, każda chwila była, więc dla niego na wagę złota- nie można jej było powtórzyć, czy zastąpić. W jego relacjach czuć emocje i poruszenie, nie mogą one natomiast nikogo dziwić. Mężczyzna przeżył w końcu przygodę swojego życia. To fantastycznie, że chciał się tym z nami podzielić. Piękne, kolorowe zdjęcia to dobre podsumowanie tego, o czym pisze i tego, co najbardziej go urzekło, choć brakowało mi podpisów pod nimi. Czy w książce coś jeszcze powinno się znaleźć? Tak, kilka słów podsumowujących całą wyprawę.

 

Powieści podróżnicze to zupełnie odrębny gatunek literatury. Czasami, z różnych powodów, może nam być ciężko się w nich odnaleźć. Ja sama raczej rzadko sięgam po takie książki, chyba trochę przytłacza mnie fakt, że ktoś znalazł się gdzieś, dokąd może ja nigdy nie trafię. Nie odejmuje to jednak jej autorowi wyobraźni czy talentu. Gorazdowski stworzył naprawdę interesujący przewodnik. Zachwyciłam się tą papierową Ameryką.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto