Przepraszam Za Krzywdę. Trzy Wspomnienia Z Dzieciństwa

Autor: Marcin Legawiec

Okładka wydania

Przepraszam Za Krzywdę. Trzy Wspomnienia Z Dzieciństwa


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Ruda Recenzuje

„Gwałciciel to łowca, a nie drapieżca. Jego głównym priorytetem nie jest zaznanie przyjemności seksualnej, tylko zdobycie idealnej ofiary. Pedofil to nie ślepa maszyna bez uczuć. To nie człowiek obłąkany, czy niepoczytalny. Takie słowa można usłyszeć tylko w sądzie, by zmniejszyć ból rodziców. Lepiej usłyszeć, że dziecko zostało zgwałcone przez wariata, niż normalnego człowieka".

 

Wyobraź sobie, że spotkało Cię coś naprawdę złego- coś, co rzutuje na całe Twoje przyszłe życie, ukształtuje Cię, jako człowieka oraz wpłynie na Twoje stosunki z otoczeniem. Czy mogłoby być jeszcze gorzej, niż wówczas, kiedy ta krzywda spotkałaby Cię ze strony Twoich bliskich? Owszem, ten ból i wstyd mogłyby objąć kolejne pokolenia, sprawiając, że ta tragedia zbierałaby coraz większe żniwo. Nie jestem pewna, czy naprawdę chciałbyś wiedzieć, o czym teraz piszę. Niestety, muszę podzielić się tym sekretem, chodzi o gwałt i molestowanie.

 

Wiedziałam, że chcę poznać tę książkę, kiedy tylko ujrzałam okładkę i poznałam krótki zarys fabuły. Przeprosiny w tytule dodatkowo zaintrygowały mnie do zgłębienia tej historii, byłam zwyczajnie ciekawa, czy bohater rzeczywiście ma powody, by prosić o wybaczenie. Każda kolejna kartka prowadziła do nieuchronnego, do tego, co musiało się wydarzyć. Bo nie można tak zwyczajnie zapomnieć o przeszłości i żyć, jakby nic się nie stało. Podobno można wybaczyć, ciężej jednak zapomnieć, zwłaszcza, że niektórych rzeczy nie można pominąć. Nigdy np. nie wymażesz faktu, że zostałeś zgwałcony, zwłaszcza, jeśli gwałcił Cię Twój ojciec.

 

Legawiec opowiada nam o wielopokoleniowej krzywdzie, czynionej członkom rodziny przez ich bliskich. Tadeusz, który był molestowany przez ojca, nigdy nie chciał mieć dzieci. Wydawało mu się, że w ten sposób może się zabezpieczyć, że tylko tak może oszczędzić komuś cierpienia. Być może mógł żyć ze swoimi demonami, oszczędzając ich dzieciom, które nigdy nie przyszłyby na świat. Tylko, że nie zawsze możemy wybierać, zwłaszcza, że nie wszystko zależy tylko od nas. Za Tadeusza zdecydowała żona, marząca o posiadaniu potomka. Autor pokazuje nam długą drogę, prowadzącą do przemiany Tadeusza w potwora. Od ostateczności dzieliły go całe lata, poznaczone bolesnymi pytaniami, których nie potrafił uniknąć. Czy istnieje lepszy sposób na poznanie odpowiedzi od zadawania pytań? Owszem, powrót do tego, w czym sami kiedyś uczestniczyliśmy.

 

To historia przykrej metamorfozy, opowieść o tym, jak łatwo z ofiary stać się oprawcą. Niezwykle refleksyjne i emocjonalne opowiadanie o uczuciach, tkwiących niczym ciernie w sercu i umyśle, nie pozwalając normalnie żyć. Legawiec nie szczędzi nam szczegółów, pozwalając by fabuła jego książki brutalnie zawładnęła naszą wyobraźnią i nasunęła nam myśli, których jak najszybciej chcielibyśmy się pozbyć. W prosty, ale dosadny sposób pisze o tematach niełatwych i niezrozumiałych, tak naprawdę opowiadając historię, w której mógł uczestniczyć każdy z czytelników. Fantastycznie pokazuje emocje obu stron- zachodzące w nich zmiany i wewnętrzną walkę. Wszechobecna przemoc wylewa się z kolejnych stron. Nierozumiane cierpienie atakujące nasze zmysły, kolejne czyny wymagające następnych przeprosin. I pułapka bez wyjścia.

 

Taką pułapką stała się dla mnie ta książką- ciężko mi się ją czytało, ale jeszcze ciężej było z tą lekturą się pożegnać. Obawiam się, że równie ciężko może być o niej zapomnieć.

Marta

Marcin Legawiec urodził się w 1990 roku, we wrześniu skończy 25 lat. Młody autor zdecydował się poruszyć w swojej książce temat trudny, bulwersujący i dla normalnych ludzi niezrozumiały. Opowiedział on historię chłopca wykorzystywanego seksualnie przez własnego ojca i sprzedawanego innym mężczyznom.

 

W książce Przepraszam za krzywdę. Trzy wspomnienia z dzieciństwa przeraża wszystko. Począwszy od okładki, na której widzimy kilkuletniego chłopca, nad którym stoi mężczyzna (zapewne ojciec) z opuszczonymi spodniami. Przez całą opowiedzianą historię aż po emocje, które pozostają w nas na długo po przeczytaniu książki. Marcin Legawiec zainspirował się historią mężczyzny, który od najmłodszych lat był wykorzystywany seksualnie przez swojego ojca, a co gorsze sprzedawany wielu pedofilom. Fabuła zawarta w tej książce opowiada o losach Michała. Jego matka zmarła podczas porodu, wychowuje go ojciec, który tak naprawdę nie chciał by dziecko się urodziło. Z upływem czasu cieszy się jednak, że ma mądrego syna. Chłopiec ma 12 lat kiedy jego świat diametralnie się zmienia. Znika szczęśliwe dzieciństwo a pojawia się niewyobrażalny koszmar. To właśnie, gdy on ma 12 lat w jego ojcu budzą się ukryte demony, które nakazują mu gwałcić własne dziecko. Robi to, by zrozumieć sposób postępowania pedofilii i by wypełnić misję. Czuje się naznaczony przez własnego ojca, który w młodości robił mu tę samą krzywdę. Dla małego chłopca z początku jest to niezrozumiałe i niezdarnie próbuje tłumaczyć zachowanie swojego taty. Z czasem jednak zaczyna go nienawidzić, by w końcu dojść do wniosku, że nawet na to uczucie nie zasługuje jego ojciec. Przepraszam za krzywdę. Trzy wspomnienia z dzieciństwa to nie obraz radości, beztroskiego śmiechu czy zabawy. Michał nie wspomina magii Świąt Bożego Narodzenia, gry w piłkę ze swoim tatą czy radości towarzyszącej każdym kolejnym urodzinom. Jego wspomnienia są brutalne, bolące, podszyte strachem i paniką. Jego wspomnienia wywołują w nim agresję, nienawiść i rozczarowanie. Wreszcie jego wspomnienia przepełnione są niezrozumieniem i żalem.

 

Skończyłam czytać książkę w chwili, gdy w telewizji zostały podane wiadomości odnośnie księdza molestującego dziewczynki przygotowujące się do przyjęcia sakramentu Pierwszej Komunii Świętej. Pedofilia to zjawisko bardzo powszechne, jednak bardzo często nie mówi się o nim. Osoby pokrzywdzone wstydzą się tego i z obawy przez niezrozumieniem czy odrzuceniem nie decydują się wyznać prawdy. Nie wyobrażalne jest co muszą czuć dzieci krzywdzone przez własnych rodziców. Co czuje 12letni chłopiec, którego gwałci własny ojciec a w dodatku sprzedaje jego ciało swoim kolegom?

 

Pedofilia to zaburzenie seksualne. Rodzaje kontaktów seksualnych, do jakich pedofil dąży z dzieckiem mogą być bardzo różne, począwszy od obnażania się i masturbowania w obecności nieletnich, dotykania ich narządów płciowych, a na pełnych stosunkach seksualnych kończąc. Pedofilia nie ma jednej określonej przyczyny. Choć zwykle pedofil popełnia czyny zabronione dopiero w wieku dojrzałym, to przyczyny takiego ukształtowania ich preferencji seksualnych leżą, zdaniem fachowców, w latach wcześniejszych. (http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/co-jest-pedofilia_40668.html)

 

W zeszłym roku prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację Kodeksu karnego, która zaostrzyła kary dla pedofilii. Produkcja, utrwalanie, sprowadzanie i przechowywanie w celu rozpowszechniania m.in. treści pornograficznych z udziałem małoletniego będą karane do 12 lat więzienia (do tej pory groziło za to do ośmiu lat). Wprowadzono też karanie uczestników tzw. przedstawień pornograficznych z udziałem małoletnich. Nasuwa się też pytanie czy to wystarczy? Czy pedofil, który po 12 latach więzienia wyjdzie na wolność nie skrzywdzi kolejnego dziecka?

 

Marcin Legawiec napisał książkę ważną, która w zbudza w nas wiele emocji, i która pozostaje w nas na długo. To historia poruszająca i tragiczna. Niewyobrażalna dla normalnego człowieka. A przecież takie historie dzieją się każdego dnia. Może właśnie w tej chwili jakieś dziecko jest molestowane przez własnego rodzica. Lektura tej książki boli. To właśnie rodzice mają za zadanie chronić swoje dzieci, sprawić by czuły się bezpieczne. Osoby skrzywdzone w dzieciństwie nie potrafią stworzyć zdrowej relacji z innymi osobami. Tak też jest w przypadku Tadeusza – ojca Michała, który był gwałcony przez własnego ojca. Usilnie walczył, by nie zranić swojego dziecka. Niestety przegrał tę walkę, a tym samym zrujnował dzieciństwo swojego jedynego syna. Legawiec pokazał sylwetki kata i ofiary. Pokazał również przejście z pozycji ofiary do kata. Łatwo jest osądzać stojąc z boku. Krzyczeć, że pedofilii należy karać karą śmierci. Zastanowiła mnie jednak kwestia potraktowania osoby, która sama doświadczyła takich zachowań w dzieciństwie i dla niej, molestowanie jest po prostu naturalne. Niewątpliwie jest to problem bardziej złożony niż może nam się wydawać.

 

Autor poruszył bardzo istotny temat i to nie ulega wątpliwości. Szkoda, że książka nie została poddana gruntownej korekcie i jest trochę niedopracowana. W jej przypadku jednak istotna jest treść a nie forma, dlatego jestem skłonna przymknąć na to oko. Szkoda też, że autor nie zdecydował się na pokazanie bardziej szczegółowo profili psychologicznych swoich bohaterów, co wzbogaciłoby ją a czytelnikowi pozwoliło na szersze ujęcie kontekstu całej sytuacji.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!