Okładka wydania

Już Nigdy Pan Nie Będzie Smutny

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Już Nigdy Pan Nie Będzie Smutny | Autor: Beaulieu Baptiste

Wybierz opinię:

Ruda Recenzuje

„To, co najbardziej rozdzierało mu serce, to świadomość, że jego żona już nigdy nie przekroczy progu mieszkania, że nie wygniecie pościeli swoim ciałem. Mógłby mówić o tysiącu i jednej rzeczy, których już nie zrobi, ale jego milczenie było jak śmierć, dlatego niewiele mówił. Milczenie było dla niego skrótem, który prowadzi do niej".

 

Przeznaczeniem Doktora od zawsze było ratowanie ludzkiego życia. W pewnym momencie stwierdził jednak, że nie potrafi ocalić samego siebie. Śmierć żony sprawiła, że zwyczajnie przestał mieć na to ochotę, przecież nie miał już, dla kogo żyć. Czy żółta taksówka i kierująca nią niezwykła kobieta sprawią, że inaczej spojrzy na przyszłość i odsunie na dalszy plan decyzję o samobójstwie?

 

Na pewno każdy z Was przynajmniej raz znalazł się w sytuacji, kiedy lekturę traktował z dystansem i przymrużeniem oka. Tak mniej więcej można krótko opisać mój stosunek do tej książki. Od początku podchodziłam do niej z pewną lekkością i swego rodzaju niedowierzaniem. Mimo że zapowiadała rychłą śmierć głównego bohatera, obecność ekscentrycznej damy z taksówki, odbierała jej nastrój powagi. W momencie, kiedy dostrzegłam tkwiące w niej bogactwo, stopniowo i łagodnie moje zdanie zaczęło się zmieniać, zwłaszcza, że starsza pani okazała się niezwykle czarującą i zachwycającą towarzyszką.

 

Łatwo można ulec złudzeniu, że to taka bajka dla dorosłych, niezobowiązująca historia na wieczór. Utwierdzają w tym niewątpliwie nieprawdopodobne książkowe wydarzenia i barwne, żywiołowe postacie. Nic bardziej mylnego. Beaulieu konsekwentnie wciąga nas w tą niezwykłą podróż dwojga obcych ludzi, których zupełnie nic nie łączy. Jak wiele może się wydarzyć w ciągu tych kilku dni? Jak dużo można zrozumieć i zmienić? Czy życie i śmierć nie są dla siebie najlepszymi partnerami?

 

„Nie każda cisza brzmi tak samo".

 

Momentami wydawało mi się, że gdybym szybko przekartkowała książkę do końca, niewiele by mnie ominęło, jednak coś konsekwentnie mnie przed tym powstrzymywało. Nawet nie zauważyłam, kiedy autor zamienił tę lekką narrację w niezwykłą opowieść o życiu i śmierci, pełną emocji i kontrastów. Dalej jednak nie czułam się porwana i oczarowana. Aż do końca. Choć miałam pewne przypuszczenia, co do rozwiązania tej akcji, w tym momencie autor powalił mnie na kolana i sprawił, że rozpadłam się na kawałki. Mam wrażenie, że te skryte uczucia i namiętności tylko czekały, by na końcu zaatakować nas swoim żarem i ogromem. Bardzo rzadko mi się to zdarza, ale zwyczajnie rozpłakałam się, nie do końca akceptując taki obrót spraw. Okazuje się, że Beaulieu ma własną, niecodzienną definicję happy-endu.

 

Cóż mogę powiedzieć, bardzo polecam tę opowieść. Być może trzeba trochę się wczuć i rozluźnić, trochę poczekać i dać jej więcej niż jedną szansę, ale przyrzekam, że warto. Pozwólcie się jej porwać i przy okazji pomyślcie trochę o swoim życiu i jego wartości, o sprawach, których znaczenia, na co dzień nie dostrzegacie. Czasami dobrze jest dostać taką lekcję pokory.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial