Okładka wydania

Krwawe Piaski

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Krwawe Piaski | Autor: Józef Białoskórski

Wybierz opinię:

TomG

Z Oficyną Wydawniczą Rytm spotkałem się dopiero teraz, przy lekturze Krwawych piasków Józefa Białoskórskiego. Zaciekawiony zerknąłem na stronę oficyny i szybko zauważyłem, że firma ta specjalizuje się w wydawaniu książek o tematyce wojennej. Co prawda nigdy nie była to moja bajka, bo ani wojny, ani historia jakoś specjalnie mnie nie ciągną, mimo wszystko jednak są aspekty historii XX wieku, które każdemu Polakowi będą bliskie. I to bez wątpienia o nich traktuje wiele z pozycji znajdujących się w ofercie wydawniczej Rytmu.

 

Józef Białoskórski – jak dowiadujemy się już z tylnej okładki książki – to autor kilku książek zawierających jego wspomnienia ze służby w Legii Cudzoziemskiej, a także powstaniec śląski. Krwawe piaski zostały po raz pierwszy wydane w roku 1937 w Wydawnictwie M. Fruchtmana, a w obecnym wydaniu poprawiono pisownię i uwspółcześniono język, by dzisiejszy czytelnik nie miał zbyt dużych kłopotów z odbiorem tekstu.

 

Piekielne gorąco, zimne noce, suchy wiatr wiejący nieustannie w twarz i ciskający w oczy piasek, ciągły brak wody i pożywienia to charakterystyczne cechy służby w Legii Cudzoziemskiej, elitarnej francuskiej jednostce bojowej, w której oficjalnie mogą służyć tylko obywatele obcych państw. I owszem, oddziały Legii to naprawdę zbieranina najróżniejszych narodowości: przeklinający Hitlera Niemcy, Polacy, Norwegowie, stroniący od innych Rosjanie, weseli Czesi. Pomimo obowiązujących formalności wśród tej narodowościowej mieszanki znajdują się także Francuzi; w małym procencie, ale jednak.

 

Autor wiele miejsca poświęca na opisywanie ludzi tworzących jego oddział i otaczających go. Przytacza sytuacje, w jakich ci trafili w szeregi Legii, oraz fakty z ich życia. Wśród jego towarzyszy znajdą się i bogaci szukający wrażeń, i przestępcy uciekający przed prawem, jak i ludzie, którzy znaleźli się na krawędzi i zaciągnięcie się do francuskich jednostek było dla nich ostatnią deską ratunku. Obowiązkowa, pięcioletnia służba to ciężki kawałek chleba, ale dla tych mężczyzn lepsze to niż brak jakichkolwiek perspektyw.

 

Białoskórski w Krwawych piaskach przedstawia wydarzenia mające miejsce w czasie tłumienia powstania Rifenów, czyli grupy plemion berberskich żyjących w Maroku. Przedział czasowy opisywanych zdarzeń to trzecia dekada XX wieku. Choć – jak wspomniałem wcześniej – język w książce został uwspółcześniony, to jednak natykamy się w niej na takie wyrażenia jak „Kacapuszki", „Pepiczki", czy „Prizon", które młodszemu czytelnikowi mogą sprawić nieco problemu. Nasi dziadkowie czuliby się bez wątpienia z tą książką za pan brat, jednak niektórzy z nas już niekoniecznie.

 

Charakterystyczną rzeczą cechującą styl pisania Białoskórskiego jest przedstawianie wydarzeń w sposób chłodny i rzeczowy, pozbawiony emocji, jakby autor sam nie brał udziału w walkach, a stał tylko z boku, uważnie i pobieżnie notując wszystko, co widzi i słyszy. Z jednej strony opisuje rozmowy z kompanami, z drugiej – ich śmierć, pisząc niemalże bezosobowo, bez widocznych uczuć, niczym reporter piszący relację. Taka, a nie inna forma pisania ma znaczący wpływ na treść książki, gdyż czytając pozbawione emocji relacje, sami żadnych emocji nie odczuwamy. A przecież powinniśmy.

 

Sylwetek Legionistów przedstawionych w książce jest tak dużo, że nie sposób zżyć się z którymkolwiek z nich. Czytamy suche opisy śmierci ludzi, w których życie chwilę wcześniej się zagłębialiśmy. Sam autor również nie używa formy pierwszoosobowej, dlatego też w zasadzie nie wyraża swojego „ja", unika przedstawiania w sposób jasny i sprecyzowany własnego punktu widzenia. Opisuje męczarnie służby, trudy walki, śmierć, ale oddziela emocje od tych relacji, wkładając słowa w usta poszczególnych postaci i pozbawiając tym samym czytelnika jakichkolwiek głębszych wrażeń sprowokowanych lekturą. Nie jest to, moim zdaniem, forma odpowiednia do opisywania poświęcenia i trudów służby w oddziałach Legii, ale łatwo zauważyć, że Krwawe piaski nie miały być powieścią, a tomem zawierającym wspomnienia, poniekąd relacją historyczną. I w tym sensie swoją rolę spełniają.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial