Jak Się Uczyć?

Autor: Benedict Carey

Okładka wydania

Jak Się Uczyć?


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Agnes Recenzentka

Żyjemy w czasach, gdy nawet sztuki uczenia się należy się uczyć. Niestety proces ten staje się coraz trudniejszy, co dla wielu osób jest niezrozumiałe. Powodów jest oczywiście wiele, jednak do najpowszechniejszych teorii należy zaliczyć fakt, że Facebook zastąpił dzieciom podwórko, a wpływ technologii na młode umysły jest bardzo negatywny – od obniżonego poziomu koncentracji, po silne rozdrażnienie, graniczące nawet z uzależnieniem od używania Internetu albo siedzenia przed komputerem. Dziś młodzi ludzie potrzebują nietypowej stymulacji, zwracają uwagę na zupełnie inne rzeczy, niż ich starsi rówieśnicy, rodzice i dziadkowie. Postęp musi dotyczyć każdej sfery, w tym tej, która odpowiada za prawidłowe przyswajanie wiedzy.

 

Nie od dziś wiadomo, że każdy musi uczyć się na swój własny sposób. Po świecie chodzą kinestetycy, którzy podczas nauki muszą podrzucać długopisy, bawić się czymś, chodzić po pokoju i gestykulować. Kolejną grupę stanowią słuchowcy, którzy według pobliskiego otoczenia graniczą z popularną chorobą psychiczną – ci bowiem muszę cały czas mówić zakuwany materiał na głos, by go sobie przyswoić. Ostatnią grupą są wzrokowcy, którzy nałogowo kupują w pobliskich sklepach zakreślacie, pisaki i kredki, ich zeszyty opływają kolorami i rażą w oczy pstrokatością – oni potrafią zapamiętać na której stronie znajdował się konkretny wyraz i jakiego był koloru, a podczas przypominania sobie materiału najczęściej kurczowo zaciskają powieki, by w wyobraźni zobaczyć wnętrze zeszytów z notatkami. Istnieją oczywiście też osoby, których cechy są wymieszane – kinestetycy mówią sami do siebie, wzrokowcy podczas nauki chodzą po pokoju i tak dalej. Jednak istnieją pewne wskazówki, które od lat powtarzane są wszystkim, niezależnie od opisanych powyżej form przyswajania wiedzy. Do tych porad należą: uczenie się w całkowitej ciszy, maksymalne skupienie uwagi na przyswajanym materiale, robienie przerw w odpowiednich momentach i nauka przez wyznaczoną ilość czasu. Przede wszystkim jednak dyscyplina, uczenie się na bieżąco oraz monotonne powtarzanie materiału, aż będzie się go znało na pamięć.

 

Autor książki, Benedict Carey, mówi powyższym przesłankom: STOP. Nie każdy potrzebuje absolutnej ciszy, by móc się czegoś nauczyć – niektórzy wręcz przeciwnie, muszą w trakcie nauki słuchać muzyki lub innych dźwięków. Autor wychodzi naprzeciw nowym zaleceniom, które doskonale wpisują się w obraz współczesnych czasów. Opisuje całkowicie nowoczesne techniki przyswajania wiedzy, które nie ograniczają na przykład nałogowego sprawdzania ściany na Facebooku. Nie boi się odpowiadać na pytania, które najczęściej nurtują studentów – czy uczenie się na dzień przed egzaminem jest złym pomysłem. Swoją książkę podzielił na cztery części: „Podstawy teoretyczne", „Przechowywanie", „Rozwiązywanie problemów" oraz „Czerpiąc z podświadomości", w których sarkastycznie i z ogromną dawką dobrego humoru opisuje nie tylko sam proces uczenia się, ale także skuteczne formy przechowywania wyuczonej wiedzy i powracania do niej w każdym możliwym momencie naszego życia. Proces ten można wręcz porównać do tworzenia własnego umysłowego pokoju, w którym przechowuje się zawsze dostępne informacje. Być może brzmi to jak kolejny zwykły, nudny podręcznik do nauki o uczeniu, jednak wcale nim nie jest. Pracę Benedicta Careya czytało się niebywale szybko i z ogromną przyjemnością, czego sama się nie spodziewałam.

 

Jeśli zależy Wam na poznaniu metod, które naprawdę nauczą Was jak się powinno uczyć, macie ochotę pogłębić swoją wiedzę, czy też zwyczajnie zyskać materiał, który później wykorzystacie w swojej pracy, serdecznie polecam sięgnięcie po książkę „Jak się uczyć?" Benedicta Careya. Jest to jeden z niewielu poradników, które można polecić osobom z wszystkich grup wiekowych, od tych w okresie szkolnym, kończąc na osobach w podeszłym wieku. Niesamowicie zabawne i nietypowe podejście do tematu z całą pewnością zainteresuje niejedną osobę. Polecam!

 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Sztukaterowi oraz Wydawnictwu Literackiemu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!