10 Sposobów Na Zołzę W Pracy

Autor: Katherine CrowleyKathi Elster

Okładka wydania

10 Sposobów Na Zołzę W Pracy


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 4 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Thalita

Poradnik dla kobiet podpowiadający jak znaleźć swoje miejsce wśród nie zawsze życzliwych koleżanek z pracy. Dla pań lubiących psychologię z przymrużeniem oka.

 

Katherine Crowley i Kathi Elster w swej książce charakteryzują siedem typów zołz, które potrafią skutecznie obrzydzić nasze zawodowe życie. Każda charakterystyka zawiera portret psychologiczny danej delikwentki, uczucia jakie nam towarzyszą po zetknięciu się z nią, nasze przykładowe zachowania które mogą jedynie pogorszyć relacje z problematyczną koleżanką, jak i te, które - jeśli nawet nie pozwolą nam na nawiązanie z nią bliższych stosunków - pomogą powstrzymać lub chociaż zminimalizować jej ataki i sprawią, że ponownie polubimy nasze miejsce pracy. Na końcu otrzymujemy również wskazówki jak radzić sobie z taką panią w przyszłości. Niektóre przypadki są ponadto ilustrowane scenami z życia, których bohaterki w jakiś sposób rozwiązywały swe problemy z trudnymi współpracownicami.

 

Książka stanowi lekką i przyjemna pozycję psychologiczną, a zawarte w niej porady w prosty sposób da się wcielić w życie, co jest ewenementem jeśli chodzi o wszelkie poradniki dla kobiet, które przeważnie oderwane są od życia zwyczajnych czytelniczek. Aby poradzić sobie z tytułową "zołzą" wystarczy po prostu zachowywać się asertywnie, etycznie, zgodnie z zasadami dobrego wychowania i profesjonalnie. Autorki odradzają odpłacanie się pięknym za nadobne, chodzenie na skargę do przełożonych (choć w niektórych przypadkach jest to wskazane), rozwiązywanie konfliktów za pomocą Facebooka i innych mediów społecznościowych, ale także płacz, krzyki, obrażanie się, stawianie siebie na pozycji ofiary, demonstrowanie postawy a la "sierotka Marysia" i wszelkie inne zachowania pokazujące, jak bardzo nas dana sytuacja rani. Przede wszystkim nie możemy jednak pozwolić by zachowania wrednych koleżanek wpłynęły na jakość naszej pracy i stosunki z innymi pracownikami. Oprócz tego K. Crowley i K. Ester zwracają uwagę na szereg drobnych zachowań ograniczających się chociażby wyłącznie do naszej mimiki, którymi świadomie lub nie możemy zranić osoby z naszego otoczenia. Należą do nich na przykład wymowne chrząknięcia, przewracanie oczami, lustrowanie wzrokiem czy też zacięty wyraz twarzy. Kobiety są mistrzyniami w wykorzystywaniu tego typu technik, lecz ich zbyt częste stosowanie może jedynie pogorszyć relacje z innymi.

 

Minusem tej pozycji jest natomiast jej polski przekład, który wprowadza czytelnika w błąd i wielokrotnie utrudnia lekturę. Oryginalny tytuł brzmi "Mean girls at work: how to stay professional when things get personal" , nie ma tu nigdzie słowa "dziesięć" i nie mam pojęcia skąd tłumaczce wzięła się ta liczba. Wszakże typów "zołz" mamy siedem, rozdziałów osiem, a każda charakterystyka podzielona jest na pięć części. O liczbie dziesięć nie ma mowy nigdzie. Irytują mnie także powtarzane wciąż słowa "pracowniczka" i "współpracowniczka". Owszem, są one poprawne językowo, ale "Słownik poprawnej polszczyzny" (pod redakcją Witolda Doroszewskiego, PWN, Warszawa 1977, s. 564) określa je jako przestarzałe i praktycznie nie słyszałam by ktoś je dziś używał, a brzmią one jakoś tak lekceważąco i protekcjonalnie. Nie znam niestety oryginału, ale podejrzewam że i nazwy poszczególnych typów zołz nie zostały właściwie przetłumaczone (czym na przykład różni się osoba "mimowiednie zołzowata" od "mimowolnie zołzowatej" skoro są to synonimy, a w książce określają dwa zupełnie inne typy osobowości?). Również samo określenie "zołza" nie we wszystkich przypadkach jest trafne. Psuje do osób, które celowo chcą nas zranić, jednak te kobiety które psują nam nastrój chociażby swoją hipochondrią czy wieczną chandrą pasowałoby bardziej nazwać mianem "typów toksycznych", bowiem nie robią one na złość celowo i nierzadko same potrzebują pomocy.

 

Mimo owych potknięć językowych uważam "10 sposobów na zołzę w pracy" za sympatyczną lekturę psychologiczną, podaną z dużym poczuciem humoru, stanowiącą miłą alternatywę dla przemądrzałych pseudonaukowych poradników pisanych sobie a muzom. Polecam ją wszystkim kobietom mającym zołzowate "współpracowniczki", a także wolnym od nich miłośniczkom tego typu książek.

 

***
Dziękuję Gdańskiemu Wydawnictwu Psychologicznemu za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!