Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Wyspa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wyspa | Autor: Victoria Hislop

Wybierz opinię:

Kot Borys

Alexis, mieszkająca w Anglii córka Anglika i Greczynki, planuje wakacyjną podróż. Trasa wycieczki przewiduje wizytę na Krecie, gdzie w malutkiej, rybackiej wiosce Plaka, wychowywała się matka Alexis, Sofia. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie poznać owiane tajemnicą losy pięknej kobiety, która do tej pory nigdy nie opowiadała o latach spędzonych w Grecji. Zachęcona wyprawą Alexis próbuje przed wyjazdem, po raz ostatni, skłonić matkę do jakichkolwiek zwierzeń; zdradza jej też swoje plany. Zmęczona latami milczenia Sofia daje dziewczynie przyzwolenie, na to rodzine śledztwo. Co więcej, Sofia przekazuje córce list do swojej dawnej przyjaciółki, wciąż mieszkającej w Place Fotini.

 

Po przybyciu do Plaki, Alexis szybko odnajduje Fotini. Krótka wizyta zmienia się w kilkudniowy pobyt, a czytelnik, wraz z dwiema spacerującymi wybrzeżem kobietami, przenosi się do czasów, kiedy między wioską a widoczną z niej wysepką, regularnie pływała dostawcza łódeczka, czasem przewożąca na Spinalongę* jej nowego mieszkańca. Okazuje się, że to miejsce, dawna kolonia trędowatych, ściśle związane jest z losami rodziny Alexis. Cała historia rozpoczyna się bowiem od prababki Sofii. Uwielbiana przez wszystkich nauczycielka, oddana żona i kochająca matka dwóch córeczek, zostaje zarażona trądem przez jednego ze swoich uczniów. Rodzice chłopca długo ukrywali chorobę, gdyż bali się rozłąki z synem. Kiedy wszystko wychodzi na jaw, nauczycielka i jej uczeń muszą niezwłocznie pożegnać bliskich i udać się na wieczne wygnanie, na małą wyspę, oddzieloną od rybackiej Plaki jedynie wąską cieśniną. Życie w kolonii okazuje się jednak nie być dla nowo przybyłych tak uciążliwym, jak mogli to sobie wyobrażać. Szybko okazuje się też, że to strach i widmo trądu stanowią prawdziwe zagrożenie dla szczęścia i życia bliskich, których pozostawili na Krecie i będą ich prześladować jeszcze kilka pokoleń...

 

Autorka w niezwykle umiejętny sposób splata historię i fakty dotyczące trądu i samej wyspy, z losami zwykłych ludzi, których ta straszna choroba dotyka. Znane są dwa rodzaje trądu: jeden zaraźliwy, zżerający swojego nosiciela i w stosunkowo krótkim czasie powodujący jego śmierć; i drugi, pozwalający swojej ofierze żyć jeszcze długo, w dobrym zdrowiu i praktycznie bezobjawowo. Strach przed trądem nie rozróżniał jednak tych dwóch odmian i kazał traktować wszystkich chorych tak samo. To właśnie ten strach jest jednocześnie głównym bohaterem Wyspy, jak i przyczyną wielu opisanych w książce tragedii. Ten sam strach od początków tysiąclecia, nakazywał odosobnienie chorych, których deformacje uznawano za karę i piętno, znacząc rodzinę na następne pokolenia. I mimo, że średniowieczne zabobony już dawno utonęły w mrokach historii, mieszkańcy Plaki i okolicznych miejscowości, na początku XX wieku, wciąż mimowolnie odsuwają się od członków rodzin chorych, choć są i tacy, którzy całym sercem pozostają u boku osieroconych rodzin. Ta historia jest jednak wyjątkowa, ponieważ opowiada o ostatnich latach trądu, tuż przed wynalezieniem skutecznej terapii. Autorka pozwala więc czytelnikowi mieć nadzieję, że losy bohaterów potoczą się po nieprzewidzianych przez niego torach. I jak to często bywa, ich losy zaskakują, ale chwile szczęścia przeplatają się z chwilami rodzinnych tragedii, miłość miesza się ze śmiercią. Czy jednak wszystkim tym wydarzeniom winny jest jedynie trąd?

 

*Spinalonga to prawdziwa wyspa, która powstała ok 1500 roku p.n.e. u wybrzeży Krety, kiedy to wskutek trzęsienia ziemi odłączyła się od półwyspu o tej samej nazwie. Pod koniec XVI wieku Spinalonga znalazła się w posiadaniu Wenecjan, którzy na miejscu dawnego akropolu wznieśli na niej fortecę. Podbita niecałe 40 lat później przez Turków wyspa, na początku XX wieku, stała się ostatnim w Europie leprozorium. Rolę kolonii trędowatych pełniła od 1903 do 1957 roku. Po wynalezieniu skutecznej terapii, ozdrowiali opuścili wysepkę, a ostatnim jej mieszkańcem był podobno prawosławny ksiądz, od którego wyjazdu w 1962 roku, wyspa do dziś pozostaje niezamieszkała.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial