Okładka wydania

Życie W PRL I Strasznie, I Śmiesznie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Życie W PRL I Strasznie, I Śmiesznie | Autor: Iwona Kienzler

Wybierz opinię:

Na Widelcu

To kim jesteśmy wynika z naszej przeszłości, w tym z historii kraju. Niejednokrotnie spotykamy się z nawiązaniami do poprzedniej epoki czy jej symbolami. Lecz co tak naprawdę o niej wiemy my, pokolenie wychowane po PRL? Oczywiście każdy z nas miał podręcznik do historii, nieocenione źródło informacji ciekawych jak flaki z olejem. Bo zbiór dat, obojętnie jak dokładnie przygotowany, nadal jest tylko podsumowaniem faktów z którym ciężko nam się utożsamić. Co więc wiemy o PRL? Kilka haseł, osób, czasem nawet dat. Nic więcej. A przecież jest to historia, która ukształtowała społeczeństwo, w którym żyjemy.

 

„Życie w PRL i straszno, i śmieszno" to pozycja obowiązkowa dla każdego niepamiętającego tych czasów. Dlaczego? Ponieważ uświadamia kilka ważnych faktów. Wolność nie jest sprawą oczywistą. Jeszcze tak nie dawno, nasz kraj nie był nasz i chociaż brzmi to niczym farmazon lektura powieści rzuca na niego nowe światło. A wszystko dzięki temu, że nie jest napisana jak podręcznik historii. Oczywiście mamy też wiele informacji, które mogłyby się tam znaleźć. Autor pod żadnym pozorem nie zaniedbuje strony merytorycznej. Jednak robi to w sposób ta lekki i przystępny, że nie ma miejsca na nudę.

 

Bardzo ciekawym pomysłem było pokazywanie wielkich, historycznych wydarzeń od strony zwykłego człowieka. Służą do tego dwa zabiegi. Po pierwsze, sporo faktów potwierdza się w życiorysie zwyczajnych obywateli. Na przykład mamy informację o represjach, a następnie cytat listu, który jedna z kobiet otrzymała w tym czasie od władz. Kolejnym ciekawym zabiegiem jest przytoczenie dowcipów. Tak! W książce pojawia się czarny humor. Jak wyjaśnia autor, cenzura, powszechne niezadowolenie i brak możliwości wyrażenia sprzeciwu w sposób niejawny zaowocowały wzmożonymi pomysłami dowcipnisiów. Żart bywał też dowodem odwagi. Bowiem za krytykę rządu, nawet zawoalowaną, groziły surowe kary. Mamy więc określony fakt historii, kilka informacji na temat oficjalnego stanowiska i publicznie prezentowanych postaw, a następnie podsumowanie sceptycznym dowcipem. Jest więc i strasznie i śmiesznie, chociaż niejednokrotnie jest to śmiech przez łzy. Dużym plusem jest fakt, że autor decydując się na dodawanie ulicznych żartów robi to często i konsekwentnie, czasem nawet dwa razy na stronę. Dodaje to wiele uroku pozycji i ciekawie podsumowuje prezentowaną treść.

 

Kolejnym dobrym pomysłem jest sposób przedstawienia historii. Jesteśmy przygotowani do porządku chronologicznego, skupionego na datach i kluczowych wydarzeniach. Tutaj mamy zupełnie inaczej. Rozdziały skupiają się na określonych zagadnieniach. Dzięki temu możemy poczytać o sprawach, które nas najbardziej interesują. Jeśli nudzą Cię kwestie ustrojowe możesz spokojnie ominąć ten rozdział. Stracisz może kilka opisanych tam wątków, ale nie rozbije to struktury i w żaden sposób nie wpływa na późniejszą lekturę.

 

Okraszenie całej historii zbiorem plotek, zabawnych historyjek czy mniej znanych okoliczności nadaje całości smaku. Dowiadujemy się więc o wielu nieoficjalnych informacji. Poznajemy czołowych polityków od bardziej ludzkiej strony, niejednokrotnie zupełnie odbiegającej od kreowanego wizerunku.

Uważam, że naprawdę warto zapoznać się z książką „Życie w PRL i straszno, i śmieszno" z prostej przyczyny. Opowiada nie tak odległą historię naszego kraju w sposób lekki i przyjemny. W szkole z reguły bywał to najnudniejszy temat lub kwestie na które brakowało czasu. Czytając tą pozycję dowiadujemy się jak miniona epoka była jednocześnie szara i kolorowa. A znać własne korzenie należy.

Vyar

„Przychodzi klient do sklepu:
- Mięsa nie ma?
- U nas nie ma ryb. Mięsa nie ma w sklepie obok."

 

Każdy z nas słyszał czy pamięta żarty z czasu PRL-u, które funkcjonują nadal w powszechnym użyciu i są często odświeżane przez kabarety. Pomimo tego, że odnoszą się do chwil, jak to mówią, „słusznie minionych" (niesamowicie podoba mi się ten zwrot – dziękuję, pani Kienzler), nie stały się przez to nieśmieszne. Zdecydowanie jednak odbieramy je inaczej, a zwłaszcza ludzie z młodszych pokoleń, którzy nie doświadczyli tej rzeczywistości na własnej skórze, wtedy może te żarty śmieszą... w nieco inny sposób. Książka „Życie w PRL i straszne, i śmieszne" przybliża ładnie te, tak abstrakcyjne z obecnego, wygodnego i dobrze zaopatrzonego, punktu widzenia.

 

Autorka przedstawia czytelnikowi zbiór informacji na temat Polski w czasach po II wojnie światowej – począwszy od historii, gospodarki, polityki, przez panujące obyczaje, modę, i najprostszą codzienność zwykłego Polaka. Nie owijając w bawełnę przechodzi przez wydarzenia, takie jak śmierć Stalina, zmiany we władzy w państwie Polskim, cenzura, wywózka towarów do Rosji, co powodowało drastyczne braki w asortymencie sklepów; fikcyjne wybory, zmiany w sposobie nauczania i przedstawiania historii, z pisaniem jej od nowa na potrzeby podręczników włącznie, próby wyrugowania kościoła katolickiego z codzienności, ustawione procesy sądowe, odbywające się jedynie na pokaz, bicie i torturowanie więźniów... a wszystko to okraszone anegdotkami, opowiadanymi w tamtych czasach. Daje to bardzo specyficzny obraz świata, w którym nikt nie mógł czuć się bezpiecznie, bo za jedno słowo powiedziane w nieodpowiednim miejscu i chwili można było się stać „wrogiem narodu", gdzie jednak ironiczny humor obecny był niemal wszędzie. Jako sposób na przetrwanie.

 

„Dlaczego na rynku nie ma mąki?
Ponieważ zaczęto dodawać ją do chleba."

 

„Życie w PRL..." nie jest jednak podręcznikiem, wręcz przeciwnie. Znajdziemy tam co prawda sporą dawkę historii, z datami i nazwiskami, ale wszystko to podane jest w przystępnej formie, pisane prostym, przyjemnym językiem, opatrzone często występującymi dopiskami w formie cytatów, zawierającymi popularne żarty i myśli. Sprawia to, że tekst czyta się przyjemnie, nie natrafiając na nic, co sprawiałoby problemy bądź wymagało wyjaśnienia, nie czuje się też w żadnym wypadku „przeładowania" informacjami – bo nic takiego nie występuje. Autorka przedstawia zagadnienia, nie wnikając w nie zbyt szczegółowo, wybierając elementy najciekawsze, a dla pragnących wiedzy w większych ilościach - do każdego rozdziału dołączona jest bibliografia, a na końcu książki słownik pojęć.

 

Najciekawszym elementem w moim odczuciu był opis życia kobiet –właśnie wtedy przypadał bowiem okres najbardziej dynamicznych zmian dotyczących emancypacji. Władze komunistyczne zachęcały wręcz kobiety do pracy na równi z mężczyznami, choć nie było to jeszcze to, czego oczekuje się po równouprawnieniu, a największą bolączką były spore różnica w zarobkach pomiędzy mężczyznami a kobietami. Książka podaje też konkretne przykłady żyjących wtedy, znanych pań – od „pierwszej damy" Stanisławy Gierek, przez Magdalenę Figur czy Leokadię Kubanowską, których wizerunki były swego czasu bardzo medialne.

 

Czego mi brakowało? Całość byłaby kompletna w jeszcze lepszy sposób, gdyby dorzucić parę zdjęć. Niektóre z rozdziałów aż się o to proszą, zwłaszcza te opisujące konkretne miejsca – jak odbudowywana Warszawa, czy osoby, jak wspomniane wcześniej panie, choć nie tylko one: sylwetki polityków i ważnych postaci też byłyby „żywsze", gdyby dodano do nich coś, na czym można by oko zawiesić przy czytaniu.

 

Ogółem, jest to książka, którą można by polecić każdemu jako zbiór ciekawostek do luźnego poczytania, a także jako dobry wstęp do tematyki. Sama chętnie przeczytałabym ją jako małe urozmaicenie do podręcznika historii w szkole, bo stanowi zbiór podstawowych informacji podanych w zdecydowanie przyjemniejszej i lepiej przyswajalnej formie, szkoda więc, że pojawiła się dopiero teraz. Ale żałować nie ma czego, bo i tak spędziłam parę chwil czytając o czasach, w których przyszło mi się urodzić, a w których musieli żyć moi rodzice jako dzieci, a potem młoda para, rozpoczynająca samodzielne życie. Nie jestem na pozycji osoby mogącej porównywać „dawniej" z „dziś", jednak uważam, że to, o czym mowa w książce pani Kienzler nie powinno być zapomniane, a humor tamtych lat będzie towarzyszył nam jeszcze długo, nie tracąc na znaczeniu.

Kot Borys

Polska Rzeczpospolita Ludowa. W skrócie PRL. Trochę śmieszny, a trochę straszny okres, przypadający na lata 1944-1989. Dziś tak odległy i niemalże legendarny, z pewnością stały już element polskiej kultury, wciąż obecny w sercach i umysłach wielu z nas, wciąż żywy, wciąż zabawny, tak bardzo aktualny i przez to tak bardzo przerażający.

 

Książka „Życie w PRL", autorstwa Iwony Kienzler , w przemyślany i bardzo obiektywny sposób przedstawia realia tego okresu. Znajdziemy tu więc wiele żartów, humoru sytuacyjnego i sentencji, które były odpowiedzią na niedogodności i absurdy tamtego ustroju. Łatwo się jednak przekonać, że również w tym przypadku, medal ma dwie strony, te jasne i te ciemne: aresztowania, bezpodstawne prześladowania i cenzura z jednej, przydziałowe mieszkania, praca i zaplecze socjalne z drugiej strony – to wszystko razem składało się na pełen obraz, którego często nie mamy już przed oczami. Co więcej, mamy do czynienia z kolejnym pokoleniem, osób dwudziestokilkuletnich, a nawet trzydziestoletnich, które znają PRL jedynie z opowieści. Oglądamy wciąż powtarzane w telewizji filmy Barei, nie rozumiejąc do końca przekazywanych w nich treści. Śmiejemy się, mówimy „Teraz jest tak samo", jednak tak samo nie jest, a humorystyczny sposób, w jaki przedstawiane są PRL-owskie realia, to zazwyczaj próby ominięcia wszechobecnej cenzury i sposób na odreagowanie, na poradzenie sobie z rzeczywistością.

 

Publikacja podzielona jest na szereg krótkich rozdziałów, opisujących konkretne aspekty życia, ale też zgrabnie ze sobą połączonych. Dzięki takiej konstrukcji, możliwe jest przeczytanie książki zarówno w całości, jak i powracanie do wybranych zagadnień.
Bikiniarze, hipisi, bananowa młodzież (strony 221 – 231)
Słowo bikiniarz było w PRL-u synonimem chuligaństwa. Osoby takie miały bowiem zagrażać akceptowanym normom i wartościom, a sami bikiniarze szybko stali się tym, co według systemu należało tępić, a przynajmniej poskromić. Każda, idąca pod idealistyczny prąd subkultura, stanowiła swoim istnieniem zagrożenie i tak samo jak dziś, patrzono na jej członków co najmniej z dużą dozą nieufności.
Praca i bezrobocie w PRL-u i dzisiaj (strony 243 – 252)
- Panie kierowniku... Postanowiliśmy z Józkiem, że w pracy nie będziemy ani palić, ani pić.
- To świetnie. Ale co w takim razie będziecie robić? (strona 244)

 

Praca była wtedy dla wszystkich. Niezależnie od tego, czy się w niej sprawdzali i czy wyrabiali założone i odgórnie narzucone normy. Ponieważ to Państwo było w PRL głównym pracodawcą, na porządku dziennym były hasła do pracy motywujące, a także te, opiewające jej dobroczynny wpływ na życie, zarówno całego społeczeństwa, jak i jednostki. Owe społeczeństwo nie do końca zgadzało się jednak z wizją pracy, jako zajęcia uwznioślającego, a co za tym idzie z jej wydajnością bywało różnie. Na hasła propagandowe również znalazła się ciekawa odpowiedź:

„Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy" (strona 249)

 

Dodatkowo, na końcu książki znajdziemy „Słownik PRL-u", a w nim najbardziej charakterystyczne dla tego okresu hasła, takie jak 'cinkciarz', 'kolejka', czy 'Pewex'. A jeśli wciąż czujemy niedosyt, autorka pozostawia nas z dziewięciostronicową bibliografią, świadczącą również o rzetelnym zgłębieniu tematu i przedstawieniu wszelkich jego aspektów.

 

Jeśli więc, podobnie jak ja, pamiętacie lub znacie PRL tylko z filmów i opowieści rodziców czy dziadków, albo znacie ten okres aż za dobrze i chcecie odbyć sentymentalną, trochę śmieszną i trochę straszną podróż w przeszłość, to tę pozycję bardzo polecam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial