Okładka wydania

Stulecie Winnych. Ci, Którzy Walczyli

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Ałbena Grabowska Grzyb
  • Tytuł Oryginału: Stulecie Winnych. Ci, Którzy Walczyli
  • Seria: Stulecie Winnych
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 356
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788364776311
  • Wydawca: Zwierciadło
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6

    5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 85 votes
Akcja: 100% - 78 votes
Wątki: 100% - 90 votes
Postacie: 100% - 84 votes
Styl: 100% - 87 votes
Klimat: 100% - 67 votes
Okładka: 100% - 96 votes
Polecam: 100% - 79 votes

Polecam:


Podziel się!

Stulecie Winnych. Ci, Którzy Walczyli | Autor: Ałbena Grabowska Grzyb

Wybierz opinię:

Ewa Chani Skalec

Cóż można napisać godzinę po zakończeniu lektury drugiego tomu sagi o rodzinie Winnych? Że jest powalająca? Że wbija w fotel? Że przez dwa dni nie myślałam o niczym, jak tylko o losach głównych bohaterów? Że... zdecydowanie trzyma poziom pierwszego tomu, co nie tak często się zdarza?

 

Antoni nie żyje, Paweł znika gdzieś, a po Brwinowie, jak po całej Polsce, panoszą się hitlerowcy. Coraz bardziej zbliża się też zima, a wraz z nią strach o to, czy starczy jedzenia, czy rodzina przeżyje i jak? Bronia przestaje mówić, a Mania rodzi... bliźniaczki. Czy Kasia i Basia poznają kiedyś swojego ojca, który, choć cudem ocalony przed niemieckim pociskiem, zaginął gdzieś bez słowa?

 

Losy Winnych będą smutne i wstrząsające, a w nie wpisane losy wszystkich Polaków. Biednych, bogatych, znanych i sławnych oraz tych zwyczajnych, szarych. Aryjczyków i Żydów. Miłość, zdrada, tęsknota, pamięć, poświęcenie. Czy Winnych prześladuje jakieś fatum, czy też Bóg nad nimi czuwa?
W drugim tomie pojawia się mnóstwo nowych postaci. Ania i Mania są dorosłe. Powoli dorastają też dziewczyki. Wojna dobiega końca, a wraz z nim na mapach Europy pojawia się PRL. Nowe rządy, nowy ustrój, nowe zasady. Jak się w nim odnajdą Winni?

 

Tym razem Autorka nie skupiła się jedynie na losach członków rodziny, ale opowiedziała także wiele innych poruszających historii, jak choćby pokazała losy Oli, byłej więźniarki z Ravensbruck. Łzy same leciały z oczu, szczególnie, że czytałam ten fragment właśnie wczoraj, w 70. rocznicę wyzwolenia obozu w Oświęcimiu.

 

Ałbena Grabowska znów prowadzi nas po zawikłanych ścieżkach Polaków żyjących w XX wieku. Przez okupowaną Polskę, walczącą Francję, powojenne Stany Zjednoczone, komunistyczną PRL. Choć nadal większość akcji dzieje się w podwarszawskim Brwinowie, tym razem przemierzymy z Winnymi pół świata. Kto z nich powróci do domu, a kto padnie pod kulami nieprzyjaciela? Czyj bezimienny grób pozostanie zagranicą, a komu Ignacy będzie urządzał symboliczny pogrzeb? W końcu, kogo rodzina, jak kiedyś Antoniego, pochowa więcej niż jeden raz?

 

Znów główne skrzypce grają tu kobiety – Ania, Mania, Kasia, Basia, Ewa i, rzecz jasna, Bronia. To jednak chłopiec będzie prawdziwym skrzypkowym wirtuozem i przyjdzie mu zagrać na niejednym pogrzebie i weselu, choć również i na wielu scenach.

 

Wplecione w dzieje Polski, losy Winnych poznajemy znów na przestrzeni trzydziestu lat. Tom zaczyna się od wybuchu drugiej wojny, kończy na marcu 1968 roku. Czytając powieść, czułam się niekiedy, jakbym znów oglądała serial "Dom", który uwielbiam. Mam nawet wrażenie, że w pewnym momencie Autorka do niego nawiązała, pewności jednak mieć nie mogę. Niezależnie od tego – książkę czyta się właśnie tak, jakby się oglądało film, czy serial. Jest barwna, pełna życia, napisana przystępnym, a jednocześnie bardzo ładnym językiem.

 

Czyje losy wzruszały mnie najbardziej? Trudno powiedzieć o jednej osobie. Płakałam jak bóbr nad Olą, choć właściwie pojawiła się tylko na moment. Bardzo przywiązałam się do Broni i Ani, ale to chyba nic dziwnego. Najbardziej żal mi jest Ignasia. Łucji nadal nie cierpię, chyba nawet jeszcze bardziej.

 

Czy coś mi się nie spodobało? To, że w pewnym momencie akcja straszliwie przyspieszyła i pojawiły się duże przeskoki czasowe. Jakby Autorkę ktoś poganiał, by jak najszybciej doszła do końca i przypadkiem nie napisała za wiele stron. Czuję mały niedosyt, bo można było więcej. Tak to już bywa z dobrymi książkami.

 

Miałam też czasami wrażenie, że Autorka zapomniała w pewnym momencie, iż jej bohaterowie są już naprawdę dorosłymi ludźmi. Kiedy w czasie wojny do któregoś z kuzynów Ani i Mani mówią "chłopczyku", brzmi to dziwnie, gdy człowiek uświadamia sobie, że ten facet ma już ponad trzydziestkę na karku.

 

Jeśli chodzi o wydanie. Znalazłam dwie literówki i kilka podwójnych spacji (to naprawdę rzuca się w oczy), a także jeden błąd wynikający z pomylenia imion dwóch synowych Broni. Całkiem nieźle, nawet dobrze, choć nie jest to cud. Wydanie nadrabia jednak rewelacyjną okładką i szyciem (nie klejeniem).

Awiola

"Wojna przemawia do ludzi wieloma językami, ale zawsze jest to głos bestii".

 

Udane sagi rodzinne czytam zawsze z niekłamaną przyjemnością. I kocham w nich wszystko, począwszy od wielowątkowej fabuły, rozbudowanego kontekstu historycznego i obyczajowego po barwne sylwetki bohaterów, których kreacje zapadają na długo w pamięci. Nie lubię w nich tylko jednego – oczekiwania na kolejny tom, gdy pierwszy kończy się, pozostawiając wiele otwartych wątków. Na szczęście, bywa często tak, że moje zniecierpliwienie zostaje nagrodzone pod postacią kolejnej części, która rekompensuje mi trud oczekiwania. I tak właśnie było w przypadku drugiego tomu sagi o rodzinie Winnych, autorstwa jednej z najlepszych, współczesnych polskich pisarek.

 

Ałbena Grabowska to z wykształcenia lekarz neurolog epileptolog, pracująca w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym. Autorka posiada bułgarskie korzenie, a jej imię Ałbena oznacza Kwitnącą Jabłoń. W swoim dorobku literackim może poszczycić się książkami dla dzieci, książką non-fiction, oraz powieściami dla dorosłych. Prywatnie matka trójki dzieci, uwielbiająca teatr i film. "Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli" to drugi tom, po "Ci, którzy przeżyli" - trzytomowej sagi rodzinnej.

 

W drugim tomie sagi dorosłe już bliźniaczki Mania i Ania Winne z podwarszawskiego Brwinowa rodzą dzieci. Mania bliźniaczki - Kasię i Basię, a Ania - syna Michała, przysposabiając także córkę żydowskiego pochodzenia, której uratowała życie. II wojna światowa to dla rodziny Winnych bieda, wieczny strach, terror, utrata majątku ale także miłość, nienawiść i chwile szczęścia. Po zakończeniu wojny zaczyna się dla Winnych nowa, polska rzeczywistość ze wszelkimi jej blaskami i cieniami. Drugi tom sagi obejmuje lata 1942 – 1968.

 

Dalsze losy postaci znanych nam z pierwszej części "Stulecia..." – Mani, Ani, Pawła i wielu innych bohaterów zostały w drugim tomie znacznie rozbudowane, oraz okraszone dość dobrze widocznym rysem historycznym i obyczajowym. Ałbena Grabowska bowiem na kartach swojej książki uwieczniła wiele znaczących elementów, które determinują i jednocześnie określają lata II wojny światowej, powojennej rzeczywistości oraz trudnych lat komunizmu. I takie wątki, jak śmierć Żydów w getcie, warunki w jakich Ci ludzie żyli, losy partyzantów po zakończeniu wojny, działalność komunistycznego aparatu władzy czy też sama emigracja ze względów politycznych – przedstawione niezwykle realistycznie, pokazały w sposób wiarygodny, jak wyglądały realia tamtych lat. Pokazały w jakich czasach żyli nasi dziadkowie i rodzice, oraz z czym musieli się mierzyć każdego dnia swojej egzystencji. Panorama ówczesnego życia, jaką na łamach swojej powieści zaprezentowała autorka to najlepsza lekcja historii dla młodych ludzi. Lekcja, jakiej na pewno nie otrzyma się w szkole. I muszę przyznać, że warstwa historyczna została w drugim tomie jeszcze dokładniej uwypuklona, niż w tomie pierwszym, co wzbudziło moją głęboką uwagę.

 

Saga rodzinna w przypadku "Stulecia Winnych" to słowa, które najlepiej określają kwintesencję tego cyklu. Cyklu, w którym poszczególni bohaterowie tworzą jeden organizm, będący główną osią powieści. Twór pod postacią rodziny, której skomplikowane losy śledzimy jednym tchem, poznając po drodze takie uczucia, jak sentyment, tęsknotę, wielkie wzruszenie czy gniew i bezsilność. Wielowątkowość aż bije z każdej strony tej powieści, a do tego dynamiczna akcja, wiele wydarzeń, które bardzo szybko po sobie następują oraz widoczna wymiana pokoleń – to główne cechy charakterystyczne dla drugiego tomu. O ile w pierwszej części, akcja toczyła się powoli utartym szlakiem, o tyle w drugiej – dzieje się wiele, nie można wręcz odetchnąć natłokiem wydarzeń, jakich czytelnik staje się mimowolnym świadkiem.

 

Jeśli Ałbena Grabowska pokusi się o napisanie w przyszłości kolejnego cyklu powieściowego, poczekam aż zostaną wydane wszystkie tomy, aby przeczytać je od razu. Nie mogę się bowiem doczekać trzeciej części, i tak bardzo chcę wiedzieć, co jeszcze spotka przedstawicieli rodziny Winnych. I wiecie co, czasami wydaje mi się, że Mania, Ania i pozostali bohaterowie istnieli naprawdę. Istnieli i walczyli o godne życie, i o godną śmierć. To fascynujące uczucie, które podarowała mi Ałbena Grabowska.

Madzia

1942- wojna

Poznajemy Zuzanne Birgenhoff która zgłosiła się do siedziby Gestapo, gdzie doniosła, że w sąsiedniej kamienicy mają miejsce konspiracyjne spotkania. Wiedzę swoją oparła na obserwacjach ludzi. wszystko zostało zapisane a zuzanna z czystym sumieniem wróciła do domu pewna, że spełniła obyuwatelski obowiązek wobec niemiec, które teraz nazywała ,,prawdziwą ojczyzną" z dość niejasnych przyczyn. Jej samopoczucie uległo pogorszeniu dopiero jakiś czas później, kiedy do masywnych drzwi zastukało dwoje młodych ludzi i po odczytaniu jej wyroku skazującego w imieniu Polski Podziemnej, dostała dwie kule prosto w biała pierś.

 

Tamtą egzekucje obserwowała z przerażeniem Ania Winna- Tarasiewicz, która razem ze swoim mężem Kazimierzem mieszkała trzy kondygnacje nad Zuzanną. Podobne widoki w okupowanej Warszawie, łapanki z egzekucjami i masowe wywózki do obozów zagłady były wtedy na porządku dziennym. Ludzie przyzwyczaili się do wszechobecnego terroru i myśli, że wychodząc rano z domu, nie mają żadnej gwarancji, że wieczorem powrócą. Mimo to żyli z dnia na dzień, jedli, pili, pracowali, kochali, witali przychodzące na świat dzieci i grzebali zmarłych.

 

Ania swoim szóstym zmysłem, czuła, że coś złego sąsiadce się stanie, dlatego egzekucja wstrząsnęła nią do głębi, zwłaszcza, że przypomniała jej tamten dzień sprzed ponad dwóch lat, kiedy pod murem naprzeciw niemieckich karabinów stanął jej ukochany Paweł, a dziadek Antoni oddał za niego życie. Od tamtej godziny upłynęło mnóstwo wody w rzekach, wiele się zdarzyło, świat rozsypał się na kawałki, ale Ania nie mogła zapomnieć wzroku szwagra, który przygotowywał się na śmierć, a potem ciała dziadka z dziurą od kuli na piersi, rozłożonymi rękoma i spokojem na twarzy. Tamtego dnia jej siostra Mania urodziła dwie dziewczynki, babcia Bronia przestała mówić, a Paweł zamiast cieszyć się z darmowego życia, przepadł gdzieś bez wieści.

 

Czy wojna zniszczy ich psychicznie? Kto ocaleje, a kto zginie? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

 

Dlaczego musiało się w takim ciekawym momencie zakończyć, no dlaczego? Ja chce wiedzieć co będzie dalej!! Ja do kwietnia nie wytrzymam z ciekawości. Muszę zacisnąć zęby i grzecznie wyczekiwać kolejnej premiery. Wszyscy bohaterowie skradli moje serce. Dalsze ich losy szokują, smucą, a czasami cieszą. Najtrudniej było pożegnać się z tymi, którzy polegli na froncie, albo zmarli z innych przyczyn. Będzie mi ich bardzo brakowało, a najbardziej jednej osoby, która dodawała dużo ciepła, oraz uśmiechu na twarzy. Jakie wydarzenia mną wstrząsnęły? Dokładny opis bohaterki, która po czterech latach została uwolniona z Auschwitz. Ałbena opisała prawdziwą historię kobiety na której robiono różne eksperymenty. Do teraz mam gęsią skórkę, gdy sobie tą scenę przypominam.

 

Ałbena Grabowska przeszła samą siebie. Pisarka stanęła na wysokości zadania i napisała kolejną wspaniałą część historii rodziny Winnych. Książka wciąga od pierwszej karki, szybko się ją czyta i jest bardzo lekka pomimo smutnych treści. Historia dała mi dużo do myślenia, pobudziła, doprowadzała czasami do złości, smutku, radości, zażenowania. Pani Ałbeno bała się pani, że ta książka nie sprosta naszym oczekiwaniom. Jest wprost przeciwnie. To niesamowita powieść. Kocham ją po prostu. Polecam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial