Rebeka

Autor: Daphne du Maurier

Okładka wydania

Rebeka

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Thalita

Trzymający w napięciu miłosny thriller, w którym niezwykły splot pozornie banalnych wydarzeń doprowadza do wielu nieprzewidzianych tragedii. Dla wszystkich wielbicieli dobrej literatury z lekką nutką dreszczyku.

 

Maxim de Winter po śmierci żony wyjeżdża do Monte Carlo, by choć trochę oderwać się od ciężkiej atmosfery panującej wokół niego po jej śmierci. Tam poznaje młodziutką damę do towarzystwa jednej z bogatych kobiet goszczących w tym samym co on hotelu, zawiera z nią bliższą znajomość i po upływie zaledwie kilku tygodni - poślubia. Po trzymiesięcznej podróży poślubnej państwo de Winter wracają do domu, gdzie czeka na nich PRZESZŁOŚĆ, uosabiana przez wierną służącą pierwszej żony Maxima i jej wspomnienia o zmarłej Rebece.

 

"Rebeka" jest powieścią niezwykłą, mieszającą w sobie konwencje romansu, dramatu psychologicznego i horroru. Tajemnicza śmierć pierwszej pani de Winter i cała jej osoba powoli wyłaniają się ze wspomnień i opowieści poszczególnych postaci książki, rozmawiających o Rebece między sobą, lecz przede wszystkim z drugą żoną Maxima. Z tych historii wyłania się portret kobiety wyjątkowo pięknej, inteligentnej, odważnej, ale też zimnej i wyrachowanej, potrafiącej okręcać sobie ludzi dookoła palca, tak by spełniali wszelkie jej zachcianki. Jest królową angielskich bali i bankietów, królową życia, królową Manderley (posiadłość jej męża), niepodzielnie rządzącą tam nawet po swej śmierci. Dzielnie wspiera ją w tym wierna służąca, pani Danvers, piastunka od najmłodszych lat. To ona jeszcze w dzieciństwie podsycała w małej Rebece żądze walki i dążenia do celu po trupach, to ona po jej śmierci nie pozwalała, by w domu cokolwiek się zmieniło, by został zachwiany porządek wprowadzony przez jej panią. Kochająca Rebekę nad życie nie może pogodzić się z jej śmiercią, dlatego też przybycie do posiadłości nowej żony Maxima jest dla niej ciosem w samo serce. Od początku darzy nową panią de Winter pogardą i nienawiścią, na każdym kroku dając jej do zrozumienia, że jest gorsza od swej poprzedniczki, próbuje skłócić ją z mężem, a nawet sugeruje jej popełnienie samobójstwa, w czym z chęcią gotowa jest pomóc. Trafia przy tym na wyjątkowo podatny grunt, bowiem młoda żona Maxima w niczym nie przypomina wytwornych i towarzysko obytych dam z otoczenia de Winterów. Jest ona skromną, zahukaną sierotą, która sama siebie uważa za postać zupełnie niegodną uwagi, a tym bardziej miłości. Warto zwrócić uwagę, że w tekście ani razu nie pada jej imię, na jednym z bilecików wizytowych widnieje jedynie jego inicjał M. Owa "M." jest narratorką całej książki, dlatego to jej myśli i uczucia czytelnik poznaje najlepiej. Widzimy więc, że dziewczyna ta boi się właściwie wszystkiego, nawet przysłowiowego własnego cienia, a jej strach jest wciąż podsycany przez panią Danvers, opowiadającą o odczuciu ciągłej obecności Rebeki u swojego boku. Zatem aby nie urazić swej zmarłej poprzedniczki nowa pani de Winter postanawia nie dokonywać na terenie swej posiadłości żadnych zmian i nie rzucać się nikomu w oczy. Jej spojrzenie na otaczającą ją rzeczywistość zmienia się dopiero wówczas, gdy Maxim wyznaje jej prawdę o śmierci Rebeki oraz to, że nigdy nie kochał swej pierwszej żony, ją zaś poślubił właśnie dlatego że była zupełnie inna od tej przebiegłej i nieczułej kobiety. Wówczas to dziewczyna uwalnia się od "kompleksu drugiej żony", stawia czoła pani Danvers i jest gotowa stać się pełnoprawną panią na Manderley. Jednakże otwarte i tajemnicze jak cała powieść zakończenie książki nie daje odpowiedzi na pytanie, czy Maximowi i jego żonie wreszcie udało się osiągnąć spokój i szczęście, czy też pani Danvers i Rebeka zwyciężyły, obracając Manderley w popiół.

 

"Rebeka" wciągnęła mnie totalnie, trudno było mi się choć na chwilę oderwać od lektury, tyle niedopowiedzeń, tyle niewyjaśnionych zdarzeń, których przyczynę i skutek chciałam poznać jak najszybciej. Szczerze polecam tę książkę, bowiem gwarantuje ona wiele emocji, przyspieszony rytm serca i niejedną możliwość interpretacji.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: