"Europą” Na Antarktydę

Autor: Jacek Herman IżyckiRobert Andrzej Dul

Okładka wydania

"Europą” Na Antarktydę


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

JoannaKa

Antarktyda to swoisty Mont Everest prawdziwego podróżnika. Odkrycie w najczystszym znaczeniu tego słowa. Przyroda, zwierzęta, morze i krajobrazy. I niezwykła przygoda. Robert Andrzej Dul oraz Jacek Herman-Iżycki w albumie Europą przez Antarktydę przedstawiają piękno przyrody. Dokumentując swoją wyprawę, zarażają chęcią zobaczenia tego rejonu świata na własne oczy.

 

Szanse zrealizowanie marzenia o zobaczeniu Antarktydy i tej niesamowitej przyrody są bardzo małe. Dlatego twórcy tego albumu zdecydowali się na wyprawę komercyjną, w sporej grupie. Nie na szybki przelot, ale na wyprawę żaglowcem. Wypłynęli z Ushuaia w południowej Argentynie - miasta na Ziemi Ognistej. Płynęli przez Cieśninę Drake'a, Szetlandy Południowe, wyspy na Morzu Weddela, Wyspę Słoniową, Morze Scotla, Georgię Południową, Atlantyk Południowy. Załoga Europy stanęła na Wyspach Half Moon, Greenwich czy Astrolabe. by na koniec stanąć na lądzie południowej Afryki, w Kapsztadzie. A to wszystko w niecałe dwa miesiące. Niesamowita niezapomniana przygoda trasą, którą niejedna osoba chciałaby przepłynąć.

 

Europą przez Antarktydę to przede wszystkim album z cudownymi fotografiami: urzekającymi widokami, bielą bijącą po oczach i hipnotyzującymi zbliżeniami przedstawicieli fauny. Na fotografiach Hermana-Iżyckiego można zobaczyć pingwiny (królewskie, białobrewe czy złotoczube), ale także słonie morskie, uchatki, burzyki, albatrosy czy renifery. Wspaniałe zapierające dech krajobrazy oraz scenki z życia na żaglowcu. A pomiędzy tym wszystkim fragmenty dziennika ukazujące rozmyślania i codzienność oraz spora dawka wiedzy o regionie. Kartki z kalendarza będące ilustracją relacji na gorąco zawierają także współrzędne geograficzne oraz temperaturę. Ważny dzień żeglugi- dziś rankiem przekroczyliśmy linię konwergencji i jesteśmy już na wodach Antarktyki! (...) Wszyscy dostają polecenie dokładnego oczyszczenia odkurzaczem kieszeni, ubrać i plecaków, w których będziemy schodzić na ląd, by przypadkiem nie zanieczyścić środowiska jakimiś nasionami roślin czy też innym materiałem biologicznym. [s. 23] Z tekstów Roberta Andrzeja Dula (spisanych w naukowym, podręcznikowym stylu) wyczytać można informacje o ukształtowaniu terenu, warunkach geologicznych, gospodarce i turystyce na Antarktydzie, pozna odkrywców, którzy postawili nogę na tych terenach, zastanowi się nad zmianami klimatycznymi. Reportaż i dokument w jednym tytule.

 

Całość jest skonstruowana w taki sposób, by czytelnik mógł w stu procentach być obok tych wszystkich wydarzeń. Czytając relację można poczuć się jakby było się na miejscu. Sięgając po kolejne fragmenty tekstów można mieć wrażenie słuchania przewodnika. Przeglądając kolejne zbliżenia i obserwując mijane przez ekipę krajobrazy można nabrać niebywałej ochoty na to, aby znaleźć się w tym samym miejscu, obok osób przeżywających przygodę życia. Lądujemy na żwirowej plaży wśród dziesiątków pingwinów białobrewych. (...) Pingwiny zupełnie się nas nie boją [s. 27]

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!