Okładka wydania

After Tom 1 Płomień Pod Moją Skórą

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 8 votes
Wątki: 100% - 9 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 9 votes
Klimat: 100% - 6 votes
Okładka: 100% - 6 votes
Polecam: 100% - 5 votes

Polecam:


Podziel się!

After Tom 1 Płomień Pod Moją Skórą | Autor: Anna Todd

Wybierz opinię:

Obsesja Kasiulka

Największy fenomen wydawniczy tego roku! Tak głosi napis na okładce. Gdzieś czytałam, że trzyma poziom Pięćdziesiąt twarzy Greya – nie wiem, nie czytałam, bo mnie jakoś od tego tytułu póki, co odrzuca. Jednak dopiero po tym jak zdecydowałam się na przeczytanie After. Płomień pod moją skórą, pomyślałam sobie, po co mi to! Te pewnie nad wyraz rozdmuchane recenzje książki, już po pojawieni się jej na Wattpad, również mnie przeraziły. Pomyślałam sobie, że ta książka nie może być tak dobra. No nic, jeśli powiedziało się A, trzeba i powiedzieć B i wziąć się za lekturę.

 

Anna Todd mieszka w Teksasie. Swoją debiutancką powieść After. Płomień pod moją skórą opublikowała na Wattpad. Zainteresowanie przerosło jej wszelkie oczekiwania. Anna ma doskonały kontakt z czytelnikami za pomocą Instagrama i Twittera. Kiedy nie pisze czyta, a jej ulubioną książką jest Pięćdziesiąt twarzy Greya.

 

Osiemnastoletnia Tessa mieszka wraz z matką wiodąc nad wyraz uporządkowane życie. Udaje jej się dostać na WaschingtonCentral University. Na uczelnię odwozi ją matką i jej chłopak Noah. Okazuje się, że dziewczyna będzie dzielić pokój z dość kontrowersyjną Steph, która już na samym początku nie podoba się jej matce. Niestety jak się okaże, to nie jej współlokatorka przewróci jej życie do góry nogami. Hardin to dość arogancki i nieprzystępny kolega Steph, który już pojawia się w ich pokoju od pierwszego dnia pobytu Tessy. Tessa i Hardin to niesamowite przeciwieństwa, dziewczyna wie, że są oni jak ogień i woda i raczej się nie zaprzyjaźnią, z resztą świadczy już o tym zachowanie chłopaka wobec niej. Tylko, że nikt nie przewidział, lub nie chciał przewidzieć, że w tym wypadku przeciwieństwa mocno się przyciągają. Od tej pory poukładane życie Tessy, zorganizowanie każdego dnia jak to było dotychczas legnie w gruzach.

 

Nie miałam wielkich oczekiwań, co do tej lektury, starałam się również nie czytać za wiele opinii na jej temat. Z tego, co pamiętam to poznałam jedynie opinię cyrysi, która mocno mnie zachęciła do lektury. Zasiadłam do książki i nie wiem nawet, kiedy, a minęło kilka godzin. Nic wokół mnie nie istniało, była tylko przedstawiona historia i ja. Nie mogłam sobie darować i odłożyć książki na kolejny dzień, dlatego tez zarwałam dla niej noc, by zaraz po przebudzeniu doczytać ostatni rozdział. Na palcach jednej ręki mogę policzyć tytuły książek, które spowodowały właśnie takie moje zachowanie. Sen nie był ważny, ważna była historia, która wciągnęła mnie od samego początku i rozczarowała zakończeniem, bo nie tak miało być i przede wszystkim, dlaczego tak długo musze czekać na kontynuację.

 

To jak najbardziej fabuła lektury młodzieżowej z lekkimi, ale subtelnymi elementami erotycznymi. Właśnie tej erotyki najbardziej się obawiałam, gdyż po pewnym czasie miałam jej już przesyt. A tu dostałam wszystko zrównoważone, delikatne. Może fabuła wydawać się lekko wyświechtaną, schematyczną – mamy w końcu dziewczynę i chłopaka, problemy w szkole, imprezy weekendowe, kłótnie i bitwy pomiędzy chłopakami. Cóż można nowego wymyśleć?

 

A no można, wystarczyć ubrać to wszystko w odpowiednie słowa, dorzucić świetne skonstruowanie fabuły, rewelacyjnie nakreślonych bohaterów, tajemnice przeszłości, brak zaufania czy wyrażania emocji, uczuć. Tak też w tym wypadku zrobiła Anna Todd. Hardin to niegrzeczny chłopak, który swoje uczucia ukrywa pod tatuażami i kolczykami, jest zmienny jak chorągiewka na wietrze, nigdy nie wiadomo, w jakim humorze się obudzi. Pewnego dnia zdradza swoją tajemnicę Tess, która przynajmniej wie od tej pory skąd biorą się jego koszmary. Tess, to dziewczyna ułożona, dość spokojna, której imprezowanie jest tak naprawdę obce. Jednak zmieniając otoczenie, stwierdza, że jednak w zabawie nie ma nic złego. To Hardin odkrywa przed nią wszystkie tajniki alkowy. Tess całkowicie mu ufa, oddaje się bez reszty. Jednak chłopak ma jeszcze inne tajemnice.

 

Przez cały czas zastanawiałam się, o co chodzi, co się dzieje z tym magnetyzującym chłopakiem, że jest taki zmienny? Tak wiem, sama padłam pod jego urokiem, (bo ja lubię niegrzecznych chłopców), a z drugiej strony miałam wielką ochotę mu pomóc, tylko jak skoro on nie chciał pomocy od nikogo. Nigdy nie wiedziałam jak skończą się spotkania Tess i Hardina. Z jednej strony krzyczeli na siebie, nie raz raniąc słowami, by za chwilę szukać swojej bliskości.

 

Oprócz wątku Tess i Hardina, autorka również skupiła się na przeszłości Hardina, nie do końca jak się okaże dobrych stosunkach Tess z matką, jak również wątkach pobocznych dotyczących przyjaciół pary.

 

Wiem, że w kwietniu ukaże się drugi tom serii After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem, a trzeci z końcem grudnia 2015 roku i przez przypadek znalazłam informację, że ta seria ma cztery części – mam nadzieję, że trzymają ten sam poziom, co pierwszy tom a nawet są lepsze. Ja czekam z niecierpliwością i mocno kibicuję Tess i Hardinowi.

Scarlett

Coś co powstało jak internetowe opowiadanie, powinno nim pozostać. Od lat wyznaję tę zasadę, niestety wydawnictwa bynajmniej. A boli mnie, gdy czytam takie kocopoły i to jeszcze wydawane przez Wydawnictwo Znak. „After" to ciąg dalszy mody na erotyki spowodowanej „50 twarzami Greya". Po losy Any i Christiana sięgają (głównie) panie w średnim wieku, które cierpią na syndrom niedorżnięcia (uogólniam). Która grupa społeczna jest podobnie niezaspokojona? Oczywiście nastolatkowie!

 

Ta książka jest straszna pod każdym względem. Nie posiada w sobie nic, co mogłabym pochwalić. Tak naprawdę spotkanie z nią było mocno traumatyczne. Mam nadzieję, że wyrażę swoje myśli w miarę składnie. Mam co do tego wątpliwości, gdyż ponad 600 stron tego „dzieła" porządnie zlasowało mi mózg. „After" opowiada historię Tessy, która to całe życie ma zaplanowane. Od dawna wiedziała, że pójdzie na dobrą uczelnie, a kiedyś będzie pracowała w wydawnictwie. Ubiera się jak swoja własna babcia i lubi klasyki literatury. Nadszedł dla niej niezwykły czas, kiedy to zostawia za sobą dom rodzinny, przenosząc się do akademika. Niestety pierwszy dzień w nowym miejscu nie należy do udanych. Poznaje swoją współlokatorkę, która jest zupełnie innym typem człowieka. W przeciwieństwie do Tessy Steph lubi imprezować i nie odmawia sobie sypiania z chłopakami. Hardin to znajomy Steph i straszny mężczyzna. Rozwiązły, wredny, złośliwy, nieokrzesany, ale gdy tylko Tessa go widzi to budzą się w niej nieznane dotąd uczucia. Hardin jest zauroczony dziewiczą pochwą Tessy.

 

Żeby nie było wątpliwości - akcja zmierza donikąd. Całość polega na tym, że główna bohaterka kłóci się z głównym bohaterem, uprawiają seksy w różnych konfiguracjach oraz anturażu, by chwilę potem pokłócić się znów. Nie ma żadnego punktu kulminacyjnego, są koleje epizody z życia studenckiego luźno połączone osobami Tessy i Hardina uprawiających seks jak króliki. Wtórność, banalność, to cechy tej książki. TO NIE JEST ROMANTYCZNE!!! Ta książka nawet przez moment nie stała przy romantyczności. To związek czysto patologiczny, a dziewczyna zgubiła gdzieś swoją godność. On ją szykanuje, poniża, obraża, a ona jeszcze z nim po wszystkim (chyba z wdzięczności) uprawia seks. Tessa to tak naprawdę dziecko z jakimś pseudo-aspergerowskim syndromem. Do tego głupia jak but. Myślałam, że nie możliwością jest znaleźć postać głupszą od Any z „50 twarzy Greya", ale... ma godną współzawodniczkę. Oczywiście, uwielbia czytać, ma się za lepszą niż jest w rzeczywistości. I znajduje swojego księcia, który jest mroczny i pociągający jak wszyscy mężczyźni z jej książek. I tak, Tessa i Hardin, bawią się w tej uroczej piaskownicy, którą jest ich związek. Nie rozmawiają ze sobą, co najwyżej stroją fochy raz na jakiś czas. Ten związek to jeden wielki dramat uwieńczony dzikim seksem.

 

Ta historia ma w sobie coś z nudnego, niezdrowego bagna, który można zobaczyć na co dzień, na każdej szerokości geograficznej. Dziewczynka i chłopiec, którym pochwą tej pierwszej zaszły oczy. Jak to się skończy? Oczywiście że ciążą. Kolejnej części czytać nie zamierzam, ale może ostatnią, w celu potwierdzenia moich przypuszczeń?

 

To naprawdę wielka powieść. To ponad 600 stron scen łóżkowych i jęków „on mnie nie chce, taki wielki smuteg, może jak pozwolę się przelecieć to mnie polubi!" Może gdyby była krótsza... Ale nie jest. To 600 stron męki i cierpienia. Jeśli nie lubisz czytać o nastoletnich problemach, niedojrzałych związkach i o seksie w różnych konfiguracjach, odradzam. Myślę, że każda starsza niż 16 lat dziewczyna nie zobaczy w Hardinie nic ciekawego, co najwyżej chłopca, którego trzeba zabrać do psychoterapeuty. Tak to jest, gdy za pisanie biorą się fanki One Direction, które przeczytają „Wichrowe wzgórza" o jeden raz za dużo.

Caligo

UWAGA: Książka dla niezbyt wymagających
To powinno pisać na tym wielgaśnym tomie pełnym jednostajnej fabuły i pseudo-wzruszającej historii.

 

Zacznę od opisu:
Kiedy wydawało się już, że ich związek wkracza na nowy poziom, Tessa dowiaduje się, co naprawdę kierowało Hardinem na początku ich znajomości. Takiego okrucieństwa Tessa nie może wybaczyć nawet jemu. Aby zapomnieć o Hardinie, rzuca się w wir pracy. Ale Hardin nie ma zamiaru się poddać...
Czy Tessa jest w stanie wybaczyć Hardinowi? I – co ważniejsze – czy Hardin jest w stanie się zmienić?

 

Żałuję, że w ogóle sięgnęłam po tę książkę. Czasami mam tak, że czytam drugie, trzecie tomy tylko dlatego, aby przekonać się do języka autora. Jeżeli coś mi zasmakuje – zabieram się za nie od początku. Jednak w tego typu powieściach wolałabym być osobą ostrożną – i bardzo dobrze.

Sama powieść została wyłowiona z morza Wattpadu, a więc serwisu, który zrzesza bardzo często autorów – grafomanów. Jestem osobą, która woli przeczytać coś dobrego, ale zakupionego za własne pieniądze, niż (nie)cieszyć oka niepoprawną prozą.
A więc mam, co chciałam.

 

Orientowałam się oczywiście mniej więcej w fabule pierwszego tomu. Historia już wtedy niezbyt mnie zachwyciła, ale przecież największym szokiem, pozytywnym, dla czytelnika będzie, jeżeli w kolejnym tomie nie będzie wiało nudą. Zwłaszcza przecież przy takiej objętości, z której można by stworzyć niesamowity świat fantasy, opisany od początku, aż do ostateczności. Tymczasem szablonowość mnie zabiła, język próbował dodatkowo dobić. Bohaterowie są niezbyt ciekawi. Raczej także szablonowi. Nazwałam ich w myślach składakami z różnorakich powieści. Ich historia jest jedną z wielu – nie tylko w rzeczywistości, ale także w literaturze. Nie znalazłam w niej nic dla siebie, nie zachwyciłam się. Przez siedemset stron czytałam o ich dziecięcym zachowaniu, o tym, jacy to dorośli nie próbują być. O seksie na zgodę i znów o wielkich małych tragediach.

 

Plusem jest jednak na przykład niekiedy cięty język bohatera, kilka dobrze opisanych scen, dzięki którym właściwie doczytałam całą powieść. Jednak jaki jest sens rozkładania jej na tylu kartkach? Naprawdę nie wiem.

 

Dramatyczne rozstania, problemy pierwszego świata, chaos, chaos, chaos. Mam wrażenie, że takie książki tworzy nowe pokolenie młodych ludzi, dla których miłość będzie się kojarzyła ze smarkatym odejściem od siebie, bo jedna sprawa, błaha, zawaliła związek. Związek? Może raczej jego początki. Uważam, że sto razy lepiej jest przeczytać choćby Bukowskiego, by zobaczyć realne oblicze miłości.

 

Aby potem nie wzdychać, jak dziewka do okienka, i szukać rzeczy nieprawdziwych.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial