Okładka wydania

Strzał O Północy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 4 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Strzał O Północy | Autor: Zygmunt Iwaszkiewicz

Wybierz opinię:

Ryszard Mierzejewski

Książka jest zbiorem 35 krótkich opowiadań, opartych na autentycznych wydarzeniach, poznanych przez Autora w trakcie Jego długoletniej pracy prokuratora na Dolnym Śląsku, w Wałbrzychu i Dzierżoniowie. Jakkolwiek stanowi swego rodzaju kronikę wypadków kryminalnych, a Autor stara się nie wykraczać poza suche fakty, ma ona charakter po części kronikarski, ale po części też literacki. Przypisanie jej do gatunku literatury pięknej zawdzięcza jednak nie fabule, ale specyficznemu sposobowi jej ujęcia, charakterystycznego właśnie dla utworów literatury pięknej. Przede wszystkim wyróżnia ją język: prosty i zrozumiały, ale wysublimowany stylistycznie i słowotwórczo, daleki od suchego, beznamiętnego i najeżonego specjalistyczną terminologią języka rozpraw prawniczych. Z pewnością istotną rolę odegrały tu osobiste zainteresowania Autora, który oprócz tego, że posiada specjalistyczne wykształcenie zawodowe (jest doktorem nauk prawnych), znany jest również ze swoich dokonań jako autor trzech opublikowanych tomów wierszy. Owocem tego unikalnego połączenia kompetencji prawniczych z literackimi jest omawiany tom opowiadań.

 

Wydarzenia opisane w książce stanowią zbiór dość luźnych autentycznych historii, które zapisały się w pamięci Autora. Ich kolejności, czy ważności, nie wyznacza zatem żadna obiektywna logika spraw prokuratorskich, ale hierarchia bardzo osobistych, subiektywnych przeżyć, odczuć i emocji, które odcisnęły trwałe piętno w osobowości zawodowego prawnika, ale przede wszystkim człowieka. Autor stara się opisywać zapamiętane wydarzenia w sposób obiektywny i faktograficzny, unika ich oceny i wartościowania, a jeżeli już sobie na to pozwala, to zawsze punktem odniesienia są dla Niego kryteria nie tyle formalno-prawne, ile ogólne, humanistyczne, etyczno-obyczajowe. Nawet na przywołanych w książce pospolitych przestępców, morderców, gwałcicieli czy złodziei, patrzy z wyrozumieniem, niczym kapłan na spowiedzi, próbując dopatrzyć się w ich ewidentnie nagannych, niekiedy wręcz makabrycznych zachowaniach, pewnych aspektów usprawiedliwiających czy tłumaczących.

 

Tom otwiera opowiadanie bardzo osobiste o tragicznej i niewytłumaczonej nigdy na sądowej wokandzie śmierci najmłodszej siostry Autora, Antosi, postrzelonej śmiertelnie w nocy, w jej sypialni, ponoć przypadkowo z pistoletu jej młodego małżonka. I chociaż Autor wskazuje w swojej relacji na pewne tropy, które mogłyby zaprowadzić do prawdziwego zabójcy, nie czyni tego jednak expresis verbis, powołując się na ostatnią wolę swojej umierającej siostry. Dalej przywołuje z pamięci różne historie, które niekoniecznie były ważne w rejestrze Jego spraw prokuratorskich, ale z różnych powodów pamięta je doskonale, bo były ważnymi punktami na drodze jego długiego i barwnego życia, osobistego i obywatelskiego rozwoju w trudnych czasach powojennych kształtowania się ustroju socjalistycznego w ścieraniu z przedwojennym porządkiem politycznym, prawnym i moralno-obyczajowym. Niektóre opisane historie, na przykład: profanacja zwłok przez wożących je na motorze pijanych sprawców, gwałt dokonany na młodej zakonnicy czy odrażające okaleczenie młodego mężczyzny z czysto osobistych powodów zazdrości o kobietę, są porażające w ich naturalistycznym opisie. Przemawiają do odbiorcy swoim beznamiętnym z pozoru tylko opisem. W takich przypadkach ujawnia się słuszność przyjętej przez Autora stylistyki suchego, faktograficznego opisu. Ale nawet w takich drastycznych opisach dochodzi do głosu drugie "ja" Autora, "ja" podmiotu lirycznego, który niczym podmiot w wierszu dokłada do tych brutalnych opisów kilka słów od człowieka, któremu bliskie są wartości ogólnohumanistyczne oraz język poezji:

"Życie pędzi z czasem pod rękę. Huraganem się staje. Józef odszedł w zaświaty wraz ze swoją tajemnicą. Piotr po raz drugi został wdowcem. Lubi gadać o swoich poczynaniach wojennych. Czasem myśli: co porabia kapitan gestapo, któremu darowałem życie? Antoś często odwiedza mogiłę matki. Tylko płacząca wierzba, szumem swych liści, opowiada o tajemnicy strzału o północy." (s. 18)

 

Opowiadania Zygmunta Iwaszkiewicza, o niewątpliwych walorach literackich, czyta się szybko i z zaciekawieniem, niczym wciągający do akcji, pasjonujący kryminał. Ze względu na ich autentyczną materię, która była przedmiotem prokuratorskich postępowań i rozpraw sądowych, książka z pewnością może zainteresować każdego zawodowego prawnika: prokuratora, sędziego, radcę prawnego itp. Jest zatem godna polecenia do różnych księgozbiorów prawniczych: czy to na uniwersyteckich wydziałach prawa, czy to w gabinetach sędziów, prokuratorów i innych śledczych. Uczy bowiem szerokiego, humanistycznego spojrzenia na trudne sprawy różnych patologii w życiu społecznym. A poza tym jest ciekawie napisaną kroniką wypadków kryminalnych i społeczno-obyczajowych.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial