Brud

Autor: Irvine Welsh

Okładka wydania

Brud


Dodatkowe informacje

  • Autor: Irvine Welsh
  • Tytuł Oryginału: Filth
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Jacek Spólny
  • Liczba Stron: 388
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788376744100
  • Wydawca: Replika
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Zakrzewo
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

JoannaKa

Ta książka na pewno się Wam nie spodoba. Bowiem nie jest to propozycja tego pokroju. Jeżeli jesteś człowiekiem wrażliwym, który lubi delikatne powieści obyczajowe, nie sięgaj po Brud (książka znana jest także pod tytułem Ohyda). Jeżeli mimo to jesteś jej ciekawy, wiedz, że przerazi Cię jej całokształt. Sama byłam przekonana, że nic mnie w niej nie zaskoczy, bo wiele okropności zdążyłam już przeczytać czy obejrzeć na szklanym ekranie. Brud jest jednak książką przesiąkniętą cynizmem, ksenofobią, wstrętem do świata. Jest obrazem skrojonym na wzór spowiedzi zdeprawowanego człowieka, nie radzącego sobie ze sobą. Być może zdążyliście spotkać w swoim życiu osobę podobną do Bruce'a. I z cała pewnością tego spotkania dobrze nie wspominacie. Bruce'a bowiem się nienawidzi. Irytuje on tak mocno, że czasami książkę czyta się niełatwo.

 

Bruce nie stroni od alkoholu i od narkotyków. Nie ucieka przez przypadkowym seksem. Wręcz go poszukuje. Jego największą rozrywką jest nabijanie się z ludzi, manipulowanie nimi i robienie sobie z nich nieprzyjemnych żartów. Namiętnie sięga po szmatławca, wypatrując kolejnych dziewczyn ze słynnej trzeciej strony, co jednocześnie służy mu za pomoc z rozładowaniu napięcia. Nękają go choroby skórne i tasiemiec. Nienawidzi całego świata. Jest człowiekiem pozbawionym skrupułów. Jest rasistą z prawdziwego zdarzenia. Jest jednocześnie człowiekiem niezwykle dwulicowym. Swoją okropną naturę chowa za fałszywym uśmiechem i inteligencją. I zdziwi Was jedna sprawa. Bruce jest policjantem! Starającym się o awans. Swoje stanowisko wykorzystuje do kolejnych wstrętnych uczynków.

 

Brud nie jest książką, którą czyta się łatwo i szybko. Pomijając charakter głównego bohatera i jego niesympatyczne zachowanie, autor zastosował także pewien zabieg, który spowalnia czytanie. Co pewien czas wplata „wizerunek" owego pasożyta, którego Bruce posiada i wplata w niego słowa, które mógłby robal wypowiadać. To by jeszcze tak sprawy nie utrudniało. Ale ów rysunek jest jakby naklejony na tekst, przez co fragmenty akcji powieści - myśli i czyny Bruce'a – są uciętymi zdaniami, czasami nawet słowami. Trzeba się solidnie skupić, by domyślić się co tam jest napisane. Chociaż... czy to na pewno takie ważne? Tego wewnętrznego bohatera można by określić jeszcze głębszym wejściem w psychikę i zachowanie Bruce'a.

 

Irwin Welsh skroił powieść będącą nie tylko obrazem człowieka krążącego po Edynburgu. Gdyby przypisać zachowania Bruce'a ogółowi, Brud stanowi pewien obraz człowieczeństwa, natury ludzkiej. Wszystkie najgorsze cechy autor powieści skupił w jednej osobie. Historia przepełniona jest okrutnym stylem, sprośnymi postępowaniami, przekleństwami i nienawiścią do świata. Kobiety w tym świecie są głupimi downicami, które dają chwilową przyjemność. Wszystkie je należy wykorzystać. Mężczyźni to mało inteligentni kontrkandydaci do stołka. Każda osoba w otoczeniu głównego bohatera jest beznadziejna. Zapewne każdy czytelnik będzie sobie ciągle zadawać pytanie, czy takim człowiekiem jakim jest Bruce stajemy się poprzez krzywdy nam wyrządzone, czy tak kształtuje nas otoczenie, a może jest nam to dane wraz z genami?

 

Mimo wszystko polecam tę książkę. Bo jest genialnie skonstruowana i przemyślana. Niełatwo ją ocenić, nie jest pięknym obrazkiem. Ciężko z tego świata wejść z powrotem w swoją codzienność. Tytułowy brud będzie Was oblepiał w trakcie i jeszcze długo po przeczytaniu książki. Najgorsze jest to, że książka nie jest czystą fikcją. Uświadomienie sobie realizmu tego wszystkiego, co Welsh skumulował w jednej osobie jest jednocześnie – o ironio - największą zaletą powieści. Jeżeli tylko nie macie niż przeciwko nieprzyjemnej tematyce i okropnemu językowi – znaleźliście ciekawą propozycję dla siebie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!