Holandia. Presja Depresji

Autor: Marek Orzechowski

Okładka wydania

Holandia. Presja Depresji


Dodatkowe informacje

  • Autor: Marek Orzechowski
  • Tytuł Oryginału: Holandia. Presja Depresji
  • Seria: Spectrum
  • Gatunek: Literatura Podróżnicza
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 496
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7758-809-3
  • Wydawca: Muza
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

JoannaKa

Holandia to kraj z pozoru mało fascynujący. Myślimy o nim w perspektywach dobrze płatnej pracy fizycznej. Kojarzy się z kanałami, rowerami, kwiatami. Ale Holandia to o wiele więcej. Marek Orzechowski udowadnia, że literackie – a potem własne – poznawanie tego kraju może być równie interesujące jak słuchanie opowieści Cejrowskiego czy odbywanie dalekich wojaży po Azji.

 

Marek Orzechowski pisze tylko o miejscach, które zdążył dobrze poznać. A że dobrze poznał Holandię widać na każdej stronie Presji depresji. Dziennikarz i publicysta przeprowadza wywiady z politykami, komentuje obecne wydarzenia, ale w swojej twórczości pamięta także o przeszłości. I trochę w takim duchu jest książka na temat Holandii.

 

Holandia. Presja depresji to całościowa widokówka tytułowego kraju. To niezwykle szeroki obraz, który pozwoli nie tylko zachęcić do samodzielnego poznawania kolejnych regionów, bardzo się od siebie różniących, ale także zrozumieć te odrębności i zachowania. To nie tylko świetna wizualizacja, która wskazuje palcem na miejsca warte uwagi. To przede wszystkim historia, zwyczaje, wielkie odkrycia i stałe poskramianie natury. Czytając tę pozycję literacką cały czas huczy nam w głowie, że to Bóg stworzył świat, ale nie Holandię [s. 49].

 

Autor w sposób niezwykle fascynujący opowiada o kraju, który pokochał. I zaraża tą fascynacją. Ukazuje trudy wydzierania lądu z morza, wskazuje jak wielkich odkryć dokonali Holendrzy i pokazuje, w jak wielu sprawach byli pionierami. Woda jest przyjacielem, ale jest i wrogiem. Jedna trzecia kraju żyje poniżej poziomu morza, jedna trzecie wyniesiona jest zaledwie o metr ponad jej poziom. Żaden inny kraj na świecie nie jest tak narażony na powodzie i tak przez nie zagrożony jak Holandia. Na szczęście nie musimy o tym pamiętać, kiedy podziwiamy wąskie uliczki Delftu czy Amsterdamu, kiedy zapuszczamy się w głęboki amsterdamski tunel Coen, ponad którym przepływają oceaniczne statki. Nie musimy pamiętać, bo Holendrzy pomyśleli o wszystkim przed nami. [s. 52]. Czytelnik dowie się także skąd biorą się różnice w mentalności i niezrozumienie Fryzyjczyków przez mieszkańców Maastricht. Marek Orzechowski także niejednokrotnie szokuje i zadziwia pomysłowością Holendrów. Nie jest to jedyny kościół w Maastricht ani jedyny w Holandii, który zmienił swoje przeznaczenie lub czeka na nowego pomysłodawcę. W innych świątyniach Maastricht rozłożyły się już uniwersytety, muzea, hotele, sceny teatralne, kawiarnie. Miejscem zupełnie ekskluzywnym jest była kaplica biskupia, dziś restauracja U Biskupa. [s. 165-166] Holandia oczami autora to z całą pewnością kraj zadziwiający na każdym kroku.

 

Marek Orzechowski jawi się czytelnikowi jako wprawny obserwator zwykłej-niezwykłej codzienności, potrafiący wnikliwie wypunktować wszystko to, co jest ważne i ciekawe. Z pozoru nijaki kraj przekształca w perełkę. Barwnymi opowieściami o ludziach zasiedlających owe tereny na przestrzeni lat kusi niczym najodleglejszą cywilizacją. Odkrywa Holandię niczym legendarną Atlantydę.

 

Presja depresji to pozycja idealna dla tych, którzy lubią takie literackie podróże, bliższe czy dalsze. I chcą przy okazji wiele dowiedzieć się o danym obszarze. To publicystyka z elementami literatury podróżniczej na bardzo wysokim poziomie. Wartościowa opowieść o innej szarej normalności. Stanowi swoiste kompendium wiedzy i spokojnie można by ją uznać za całościowy obraz, pewnego rodzaju przewodnik. Gdyby każdy potrafić tak snuć opowieści, zapewne dostalibyśmy schizofrenii, bo kompletnie nie wiedzielibyśmy, dokąd wybrać się w pierwszej kolejności. Ja natomiast – od przeczytania Presji depresji - obieram za swój cel Holandię.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!