Nie To / Nie Tamto

Autor: Soren Gauger

Okładka wydania

Nie To / Nie Tamto


Dodatkowe informacje

  • Autor: Soren Gauger
  • Tytuł Oryginału: Nie To / Nie Tamto
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-64057-51-9
  • Wydawca: Korporacja Ha!art
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6

    -


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Bnioff

Jeśli nie to i nie tamto, to co? W przypadku prozy Sorena Gaugera, kanadyjczyka mieszkającego od piętnastu lat w Polsce, nie będzie łatwych odpowiedzi, bo nie będzie łatwych pytań. Nie będzie też łatwej historii w łatwy i prosty sposób podanej. „Nie to/Nie tamto" to kawał gęstej literatury wymagającej skupienia, będącej prawdziwym wyzwaniem dla czytelnika, który nie szuka gotowych recept. Zaczyna się jak u Kafki czy Schulza, kiedy bohater znajduje na swojej szyi niepokojącą wypukłość, odrażającą narośl, której pochodzenia i istoty nie potrafią wyjaśnić ani lekarze, ani fachowa literatura. Z serii podobnie niepokojących zdarzeń składa się cała część pierwsza książki Gaugera - „Nie to". Przemieszane, zmiksowane ze sobą epizody kilku postaci zróżnicowane stylistycznie, jakby pochodziły z różnych bajek (sennych koszmarów), co sprawia wrażenie próby poskładania spójnego obrazka z nie pasujących do siebie puzzli. Owo wrażenie podsyca nieustannie sam autor, balansując między konkretem, a ucieczką w oniryczną narrację, które mimo pozornego dysonansu, tworzą w świadomości czytelnika coraz bardziej wyrazistą wizję ogarniętego szaleństwem, opętanego przez zło w czystej postaci imaginarium. Razem z owładniętym chorobliwym idee fixe historykiem zmierzymy się z problemem, jaki zwykliśmy trywializować stwierdzeniem, że historia lubi się powtarzać. Dane nam też będzie odczuć na własnej skórze jak to jest, gdy materializują się nasze najskrytsze lęki, jak niepostrzeżenie i łatwo dajemy się wodzić na pokuszenie i jak bardzo zło nas fascynuje i inspiruje. To, czego intuicję mogliśmy poczuć podczas brnięcia przez meandry części pierwszej, znajduje rozwinięcie i dopowiedzenie w części drugiej „Nie tamto" zupełnie przy tym odmiennej stylistycznie od mozaiki z jaką mieliśmy do czynienia od początku książki. Razem z narratorem zagłębiamy się bowiem w lekturę dzieła zatytułowanego „Ojciec Mrowczyk i diabeł". Rzecz ta silnie kojarzyć się może z dziełem Jana Potockiego „Rękopis znaleziony w Saragossie". Nie tylko przez swoją szkatułkową konstrukcję (opowieści w opowieści, a w nich jeszcze inne opowieści itd.), ale przede wszystkim dzięki specyficznemu klimatowi. Znajdziemy tam podupadły klasztor na odludziu, z parą dziwnych indywiduów, braciszków upajających się naparem z pokrzyw i potajemnie podtruwających się arszenikiem. Niejednoznaczny będzie też narrator, który trafi tam w charakterze terminatora, seminarzysty i który stopniowo ulegać będzie osobliwej grozie tego miejsca. Poddawany będzie przeróżnym pokusom, ulegnie chorobliwemu urokowi osobliwego dzieła o estetycznych walorach pobożności, odbędzie rozmowę z „gościem ze świętego obrazu" niczym pamiętny Henryk Kwiatek z utworu poety z Krakowa, który nie chciał Nike, aż wreszcie poczuje jak to jest być narzędziem złego, gdy historia zabłądzi gdzieś w rejony krwawej i pełnej przemocy opowieści grozy z klasycznym trupem, zawsze kiedyś wypływającym na powierzchnie. Co jednak najbardziej wybija się na plan pierwszy w przypadku prozy Gaugera, to jej ogromna literacka siła, która zmusza czytelnika do dialogu z ideami, jakie przemyca autor w swojej historii i choć rzecz dotyczy tematów niemal eschatologicznych, nie znajdziemy w niej ni krzty patosu czy czytankowego moralizatorstwa. Dobra literatura objawia się właśnie wtedy, gdy wchodząc w dialog z czytelnikiem nie tyle chce mu coś narzucić, co zainspirować, pozostawiać sporo miejsca dla niego w przedstawionym świecie. „Nie to/Nie tamto" polecić można wszystkim tym, którzy nie boją się wyzwań, którzy lubią szukać odniesień i analogii (wszak historia lubi się rymować), którym nie obcy jest eksperyment i świeżość w podejściu do nieco już skostniałych formuł. Oczywiście jest to też zwyczajnie porządna dojrzała i niebanalna literatura, mimo iż powieściowy debiut autora. Warto przy tym wspomnieć, że Soren Gauger jest jednym z najwybitniejszych tłumaczy literatury polskiej na język angielski, by przywołać tylko jego znakomicie komentowane przekłady Jasieńskiego, Ficowskiego czy Jagielskiego.

Przeecinka

Świat, jak doskonale wiemy, lubi Nas zaskakiwać. Jednak, czy aby na pewno wolelibyśmy móc przewidywać każdy kolejny dzień, znać treść kolejnych minut naszego życia, być pewnymi tego, co nastąpi? Owszem, wtedy życie byłoby znacznie bardziej bezpieczne, ale pytanie, czy nadal byłoby życiem...? Czy nie właśnie w niemożności jego przewidywania tkwi cały urok?

 

Odpowiedz na to pytanie pozostawiam do Waszych wewnętrznych przemyśleń, swoją jednak uchylę, a to wszystko ze względu na ostatnią publikację Sorena Gaugera pt. „NIE TO/NIE TAMTO". Tłumacz literatury polskiej na język angielski, pisarz i eseista, na stałe mieszkający w Krakowie, swoją debiutancką po polsku książkę sam określa mianem „(...) czarnej komedii, ale absolutnie poważnej.".

 

Otóż powieść ta składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to przeplatanka na pozór zupełnie niezwiązanych ze sobą krótkich historii, które z każdą kolejną stroną okazują się tworzyć doskonałą kompozycyjną całość. Anormalna narośl na szyi, która doprowadza bohatera do niewytłumaczalnego uzależnienia od oglądania albumów o Holocauście, niespodziewane samobójstwo stale zadowolonego z życia pracownika tartaku – w dodatku po powrocie z upragnionych wakacji egzotycznych, a do tego urojenia przejęte od własnego pacjenta przez psychoanalityka – wydawać by się mogło mieszanka wybuchowa. Na pozór nic z niczym się nie wiąże, nic do niczego nie pasuje. Gauger jednak, wykazując się niezwykłym talentem pisarskim, tworzy syntetyczną całość.

 

Druga część wydaje się z pozoru dla czytelnika łatwiejsza – tutaj, bowiem mamy do czynienia od początku z jednolitą historią Mrowczyka, który do zakonu trafia z woli rodziców, a nie własnej, a któremu przyjdzie tam przyjąć rolę diabła. W dodatku na prośbę opatów – opiekunów. Kuriozum? A może świadomy zabieg autora?

 

„Narrator zmienia tożsamości, zmienia się jego stan świadomości. Akcja pętli się, a jej bohaterowie są, co najmniej wyrwani z psychodelicznego obrazu, nagle przebudzeni na obcej sobie planecie, którą chcą rozpoznać. To, co się dzieje, mogłoby się nie dziać lub dziać inaczej i gdzieś indziej. Nie o to chodzi i nie o tamto też, żeby była jasność."
Marcin Włodkowski

 

W ramach swej twórczości Gauger dąży do zachowania surowości, niedopracowania swojej powieści w oczach czytelnika, by w ten sposób wzbudzić w nim przekonanie o tym, że sam autor nie był w stanie sprostać swoich ambicjom, że własnoręcznie i celowo doprowadził do swej porażki, czy wręcz autosabotażu. Wychodząc z założenia, że prawdziwy humor zawsze ma w sobie coś z tragizmu, szuka w literaturze wieloznaczności, niczym Luigi Pirandella, który twierdził, że poczucie humoru zawsze opiera się na kontraście.

 

„„Nie to / Nie tamto" jest od samego początku naznaczone szczególną ambiwalencją."
Soren Gaguer w wywiadzie z Adamem Pluszką

 

Wracając do myśli ze wstępu – powieść Sorena Gaugera pt. „Nie to/nie tamto" utwierdziła mnie w przekonaniu, że w życiu trzeba być czujnym, że wszystko to, co wydaje nam się oczywiste, jest takim tylko na pozór. A uczuciom bezgranicznie zaufać nie można. Jak stwierdza sam autor, życie jest niczym chodzenie po linie nad przepaścią – można oswoić tę sztukę tylko do możliwości włożenia rąk w kieszenie podczas spaceru.

 

Ale chodząc na wysokościach jesteś w stanie widzieć więcej – nie sądzisz?

 

Niektórzy dostrzegają w dziele Kanadyjczyka także próbę uświadomienia czytelnikom konieczności rozmowy o materializowaniu własnych marzeń i potrzeb. Nie sposób się z nimi nie zgodzić, ale czy to było głównym przesłaniem autora – tego nie wiem.

 

Pewne jest jedno – wszystko i tak zmierza do tragedii, ofiary z życia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!