Okładka wydania

Kremlowska Księżniczka

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Kremlowska Księżniczka | Autor: Jewgienij Dodolew

Wybierz opinię:

Aga CM

Zawsze z zaciekawieniem sięgam po książki, które opisują świat ZSRR. Moja fascynacja tym już nie istniejącym krajem rozpoczęła się bardzo dawno temu i trwa nadal. Ci, którzy często zaglądają na mojego bloga już wiedzą, że lubię czytać pozycje historyczne jak i biograficzne. A ta książka, autorstwa Jewgienija Dodolewa - rosyjskiego dziennikarza, wydawała mi się właśnie taką lekturą. Miałam nadzieję, że wniesie w moją codzienność wiele ciekawych informacji z życia tak barwnej postaci jak Galina Breżniewa. Oczekiwałam, że zagłębię się ponownie w świat sowieckich elit. Tak przecież sugerował podtytuł tego utworu. A co faktycznie odnalazłam w tej publikacji?

 

Nie jest to pierwsza książka tego autora, więc trudno wady postrzegać w kategoriach publikacji debiutanckiej. Przykro mi, ale niestety jest ich sporo. Najbardziej zawodzi fakt, że autor nie skupia się tu na opowieści o tytułowej kremlowskiej księżniczce. Natknąć się tu można na wiele informacji, które uważam za niepotrzebne, ponieważ nie wnoszą nic na temat. Jako przykład podam tu fakt szczegółowego opisu produkcji samochodu Wołga. Może dla pasjonatów motoryzacji byłaby ta informacja arcyciekawa. Jednak nie jest to książka o tej tematyce. Do tej pory myślałam, że tytuł i opis na tylnej okładce do czegoś obliguje. A tu tematem miała być Galina Breżniewa i sowieckie elity. Tak przecież głosi tytuł tej książki.

 

Wiele miejsca autor poświęca tu każdej z postaci. Momentami miałam wrażenie, że córka Breżniewa to tylko jedna z tłumu bohaterek. A przecież miała to być opowieść o niej jak głosi podtytuł. Oczekiwałam zatem, że częściej będzie wspominana. Bardzo chętnie poznałabym więcej ciekawszych fragmentów z jej życia. Niestety Dodolew dzieli się swą wiedzą bardzo wybiórczo i w sposób ograniczony. O wiele więcej miejsca poświęca na opisy przeszłości trzeciego męża Galiny - Czurbanowa. Chwilami wyglądało to jakby była to jego biografia.

 

Całość wydaje się zlepkiem wywiadów, wspomnień, listów. Nieco chaotycznym. Autor ciągle przenosi nas w czasie, miejscu. Cytuje coraz to nowych bohaterów. Trudno się momentami w tym wszystkim odnaleźć. Poszczególne akapity książki żyją jakby swoim życiem. Od czasu do czasu zastanawiałam czy nie byłoby lepiej dla publikacji, gdyby niektóre wątki zostały usunięte. Ponadto styl autora nie sprawia, że książkę połyka się w krótkim czasie. Powiem więcej - wraz z zagłębianiem się w tą lekturę coraz częściej myślałam o tym, żeby ją przerwać i już nigdy do niej nie wracać. Przyznam się, że nie przypominam sobie kiedy ostatni raz miałam takie myśli.

 

Kończąc pragnę dodać, że chyba zbyt wiele oczekiwałam od tej książki. Od dawna jestem zaciekawiona postacią Galiny i miałam nadzieję, że ta właśnie publikacja nieco mi ją przybliży. Jak widać niestety się zawiodłam, ale z pewnością nie poprzestanę na dalszych poszukiwaniach lektur traktujących o jej osobie.

 

Malwina

Bardzo interesują mnie historie z życia rosyjskiej elity. Życie Galiny Breżniewej jest owiane siecią tajemnic, sądziłam więc że autor książki przybliży nam jej losy jakie miała w ZSRR. Niestety zawiodłam się. Książka na pewno nie jest opowieścią jakiej się spodziewałam i jaką zapowiada wydawca na okładce. Nie jest to historia o Galinie ani o sowieckich elitach.

 

Autor stworzył dziwny miszmasz, pomieszanie z poplątaniem. Oczekując ciekawych historii o Galinie, czytałam książkę z nadzieją, że w końcu się pojawią. Niestety otrzymałam historie różnych postaci. Niektóre opisane w książce nie miały żadnego związku z głównym tematem książki. Czytało się naprawę ciężko.

 

Całość to połączenie wywiadów, różnorakich historii z życia tłumu bohaterów. Jest mnóstwo cytatów, przenosimy się z miejsca na miejsce. Jak np. jest rok 1959 a już za chwilę 1982. To wystarczająco mąci czytelnikowi w głowie. Z trudem dobrnęłam do końca.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial