Konklawe

Autor: Roberto Pazzi

Okładka wydania

Konklawe


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Ewa Chani Skalec

Jak można wyczytać z copyrightów, "Konklawe" powstało (a przynajmniej zostało wydane) w 2001. Polskiego wydania doczekało się w 2007 roku. W 2013 wydano je powtórnie. Tak, 2013 był dla Kościoła rokiem dziwnym, być może przełomowym, na pewno innym. ogłoszenie przez papieża Benedykta XVI, że ustępuje z urzędu spowodowało wiele zamieszania. A kto wiedział, jak to wykorzystać i na tym zamieszaniu zarobić – korzystał. Tym samym "Konklawe" doczekało się II wydania w Polsce i to właśnie ta książka trafiła w moje ręce (choć przypadkowo i z rocznym opóźnieniem).

 

Zaczynając lekturę, oczekiwałam po niej zupełnie czegoś innego. Choć czy rzeczywiście "zupełnie"? Nie wiem. Właściwie krótkie recenzje umieszczone na skrzydełkach nie powinny dawać mi złudzeń, powinnam się czegoś obawiać, a jednak podeszłam do nich z dystansem. Jakoś nie ogarniałam połączenia Kościół i śmieszność. Co z tego wyszło?

 

Tak, dostałam coś innego, niż się spodziewałam. Nie mogę jednak powiedzieć, że żałuję. To "coś" było swego rodzaju świeżością, a jednocześnie pokazało mi, że nawet o Watykanie można myśleć w trochę innych kategoriach, niż myślałam dotychczas, że można go postrzegać przez okulary w jakimś innym kolorze, niż biel i purpura (czy biel i żółć). A że raczej jestem tradycjonalistką – to Autorowi pozostaję wdzięczna za otwarcie mi oczu.

 

Roberto Pazzi "łączy w swej powieści bystre obserwacje watykańskiej rzeczywistości i specyfiki naszych czasów z elementami fantazji. Do sfery fantastycznej należą między innymi liczne opisy procedur konklawe, które obecnie, od pontyfikatu Jana Pawła II, wyglądają inaczej, niż to opisuje".

 

Na początku powieści poznajemy Ettora Malvezziego. Jest kardynałem Turynu, choć od niedawna i właśnie – razem z nami – zaczyna poznawać kulisy konklawe. Można od razu stwierdzić, że jest prawdziwym człowiekiem z krwi i kości. Ma swoje wątpliwości, nawet jego wiara czasami wystawiana jest na próbę. Czy zostanie nowym papieżem? Początkowo byłam przekonana, że tak, skoro to z jego punktu widzenia poznajemy konklawe. Później jednak okazało się, że pałeczka narracji przekazana zostaje także innym purpuratom, m.in. kamerlingowi. I zaczynamy mieć wątpliwości, bo może jednak nie Ettore, może kardynał z Afryki, albo z Ameryki Południowej, a może egzorcysta, albo... Kandydatur pada wiele, tworzą się liczne stronnictwa, konklawe trwa i trwa. Początkowo świat jest ciekawy, ale jego cierpliwość też ma swe granice. Bo ileż można czekać na nowego papieża? Tydzień, dwa, miesiąc? Ale ponad trzy miesiące...

 

Żeby jeszcze konklawe przebiegało w miarę spokojnie. A tu nagle pojawia się plaga szczurów, za chwilę bezcenne freski w Kaplicy Sykstyńskiej giną, zasłonięte całymi chmarami skorpionów... Kardynałowie zaczynają tracić zmysły, niektórzy próbują ucieczki, nie mogąc znieść zbyt długiego zamknięcia, inni umierają... Początkowo było ich 127. Ilu wybierze nowego następcę świętego Piotra?

 

Zły atakuje z każdej strony, a Duch Święty, zdaje się, opuścił kardynałów. A może to nie wina Ducha Świętego, ale tego, że purpuraci nie potrafią dostrzec Jego znaków. Jakże często przecież i na co dzień łatwiej nam zobaczyć zło, niż dostrzec dobro...
Szalone tańce, magiczne zniknięcia, wizje i... zakulisowe rozmowy w łaźni tureckiej. Do tego wszystkiego nietuzinkowi bohaterowie i wiele pytań. Również do nas, czytelników. Pazzi bowiem zmusza nas non stop do zastanowienia się nad kondycją Kościoła, nad jego rolą, nad znaczeniem i miejscem w dzisiejszym świecie. Bo choć nie wiemy dokładnie, kiedy rozgrywa się akcja, to jest to powieść współczesna. Istnieje Internet, są telefony komórkowe. Prawdopodobnie jest początek XXI wieku. Można się tego domyśleć z adnotacji dotyczących papieża, który umarł (po wieloletnim pontyfikacie, bardzo kochany, nowoczesny – wypisz-wymaluj Jan Paweł II). I ta współczesność jest tu niezmiernie ważna.

 

Autor w rewelacyjny sposób bawi się konwencją, czasami tworzy wręcz kuriozalnie śmieszne sytuacje,np. łączy religię chrześcijańską z afrykańską magią plemienną, a wszystko to po to, by zadać jedno podstawowe pytanie: dokąd zmierza Kościół XXI wieku? Wynik tego zabiegu jest wstrząsający.

 

Wydanie jest fantastyczne. Nie znalazłam żadnych błędów, okładka robi bardzo pozytywne wrażenie. Właśnie, okładka...Czy zdjęcie na niej przedstawia papieża Benedykta XVI, czy to jedynie moje zwidy?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!