Okładka wydania

W Poszukiwaniu Zapachu Snów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Iwona Menzel
  • Tytuł Oryginału: W Poszukiwaniu Zapachu Snów
  • Gatunek: ObyczajowePowieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 384
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7779-228-5
  • Wydawca: MG
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5,5/6

    4/6

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

W Poszukiwaniu Zapachu Snów | Autor: Iwona Menzel

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Polska początku lat 90-tych, to niezwykle burzliwy, pogmatwany ale interesujący okres w historii Naszego kraju jak i również całej Europy. Okres wielkich przemian, nadziei, marzeń.., które zostały brutalnie sprowadzone do ziemi..Ten czas wielokrotnie gościł na kartach literatury współczesnej, zazwyczaj jednak w kontekście przemian ustrojowych, politycznych, biznesowych. Rzadko bowiem sięgali po ten okres czasowy autorzy literatury obyczajowej, co z jednej strony bardzo dziwi, gdyż to wówczas tak naprawdę rodziły się wielkie nadzieje i jednocześnie następowały największe ludzkie dramaty, z drugiej strony zaś znajduje pewne usprawiedliwienie w tym, iż wtedy losy zwykłego człowieka ginęły w wielkich machinach przemian politycznych Naszego kontynentu..Na szczęście raz na jakiś czas znajdzie się na tyle odważny autor, który stworzy powieść o ludziach tamtej epoki i ich niezwykle zagmatwanym życiu osobistym. Taką autorką jest Pani Iwona Menzel, która zaoferowała czytelnikom bardzo interesującą i niezwykłą powieść pt. "W poszukiwaniu zapachu snów".

 

Książka ta opowiada o wyżej wspominanym okresie w historii Europy, w którym to Polska rozpoczynała swoją wielką przygodę z demokracją, w Berlinie burzył się właśnie mur, zaś na Bałkanach rodziły się demony wojny..I w tym oto czasie poznajemy główną bohaterkę opowieści - blisko 30-letnią Polkę, matkę 10 - letniego Jasia, którą to los przed laty rzucił do Niemiec, by tam pracowała jako architekt i zajmowała się wychowaniem syna. Zagmatwana w nie do końca zdrowy romans, mająca za sobą serię nieudanych związków, dzieląca swój czas pomiędzy pracę, macierzyństwo i częste podróże do Polski i rodzinnego domu. Pewnego dnia kobieta podejmuję decyzję o zakupie konia, która to jest spełnieniem jej największych marzeń z dzieciństwa. Wraz z zakupem klaczy o imieniu Lukrecja, następuje prawdziwa "burza" w jej prywatnym życiu. Kłopoty rodzinne z utrzymaniem wiekowego dworku, pojawienie się byłej żony zakochanego w niej mężczyzny oraz tajemnicze nocne telefony.., stanowią jedynie początek jej kłopotów. I tak jak w wielkiej polityce, tak i w prywatnym życiu głównej bohaterki, po chwili euforii nastaje zwykła, czasami bardziej lub mniej, szara rzeczywistość..

 

Powieść Joanny Menzel z pewnością zaskakuje swoją formą jak i również zawartością merytoryczną, która stanowi wielką niespodziankę dla czytelnika, ale także i wyzwanie intelektualne. Przyznam szczerze, że co jak co, ale na pewno nie tego spodziewałam się po tej książce przed przystąpieniem do jej lektury. I muszę powiedzieć tutaj, że naprawdę zostałam nią bardzo miło zaskoczona. Otóż oczekiwałam kolejnej miłosnej opowieści z echami niedawnej historii w tle, w której to Ona pozna Jego, oboje się w sobie zakochają i po burzliwych perypetiach będą cieszyć się szczęśliwym happy endem. Tymczasem otrzymałam tutaj bardzo mądrą, zabawną, ale często niezwykle gorzką opowieści o ludzkich losach, zaplątanych nierozłącznie w losy całych narodów, które nie pozostawały bez wpływy na pojedynczego człowieka, jak chociażby Naszą główną bohaterkę. Opowieść niezwykle refleksyjną, opowiedzianą z perspektywy osoby doświadczonej i nauczonej tego, czym i jakie bywa prawdziwe życie. Nie jest to bowiem kolorowa, romansowa opowiastka, lecz coś zdecydowanie bardziej ambitnego, intymnego, ciekawszego.

 

Myślę, że nawet miałabym tutaj pewien problem z ujęciem tej pozycji w kategorii literatury obyczajowej, określanej popularnie mianem "kobiecej". Oczywiście odnajdziemy tutaj i romans i kobiece rozterki i niezwykłą historię o zwykłych ludziach, o których po prostu chce się czytać. Jednak obok tego wszystkiego jest to także, a być może i przede wszystkim, niepowtarzalna opowieść o tamtych czasach, o pogmatwanych i trudnych relacjach polsko - niemieckich, o rozczarowaniach całych narodów. Żeby było jeszcze ciekawiej, jest to także historii o przyjaźni, także trudnej i skomplikowanej, pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, która to tak naprawdę chyba może powiedzieć więcej o Nas samych, niż niejedno naukowe opracowanie. Myślę, że jeśli ktoś poszukuje wzruszeń i emocji, ale tych mądrych i prawdziwych, nie zaś kolorowych i słodkich aż do znudzenia, to ta książka z pewnością przypadnie Mu bardzo do gustu.

 

Na uwagę zasługuje także forma snucia tej opowieści, która przywodzi na myśl bardziej szereg krótkich mini opowieści o życiu, połączonych ze sobą historią głównej bohaterki i jej uczuciowych perypetii. I tutaj w zasadzie powinniśmy zadać sobie pytanie, czy to mimo wszystko historie z życia bohaterki książki, czy też być może bardziej samej autorki - Iwony Menzel. Po lekturze skłaniam się chyba ku tej drugiej opcji, gdyż nie mogę oprzeć się temu oto wrażeniu, że tak naprawdę historia ta stanowi w jakimś sensie historię także samej Pani Iwony, a w szczególności jej przeżyć z tamtego okresu dziejów Polski, choć równie dobrze mogły one rozgrywać się w dowolnym czasie z życia autorki. Co prawda nie dysponuję wiedzą na temat czasu, w jakim powstawała owa książka, ale jestem niemalże pewna, iż teksty te powstawały tak naprawdę na przestrzeni wielu lat, odnosząc się do emocji i przemyśleń autorki, na temat najrozmaitszych aspektów życia człowieka. Niezależnie od tego jak wygląda prawda o tej książce, najważniejsze jest dla Mnie to, iż fabuła spinająca owe historie jest płynna, logiczna i naprawdę dobrze napisana. Dzięki temu otrzymujemy tutaj opowieść, która donikąd się nie spieszy, lecz toczy się swoim powolnym rytmem, zajmując Naszą uwagę nad tym, co konkretnie chciała Nam przekazać autorka książki.

 

Książka ta to przede wszystkim opowieść o przemianach, tych dużych i tych mniejszych, które rodzą nadzieje, by następnie przemienić je w rozczarowania. Na pewno jest to także historia o samotności i próbach jej przełamywania, raz bardziej, a raz mniej udanych, ale mimo wszystko niezwykle ambitnych..Wreszcie jest to historia o ludziach i ich nierozerwalnych związkach z przyrodą, a w szczególności ze zwierzętami. Rzadko która książka w tak mądry i ciepły sposób opowiada o przyjaźni człowieka ze zwierzęciem, w tym przypadku koniem. To wzruszające i bardzo potrzebne spojrzenie na sprawy, o których zbyt często zapominamy w Naszym codziennym życiu, a o których to sprawach warto pamiętać. I właśnie książka Iwony Menzel Nam o tym przypomina..

 

Każdy kto zatopi się w lekturze tej powieści, zetknie się ze swoistą poezją słowa pisanego, które w prosty ale i bardzo mądry sposób opowiada o sprawach zwykłych, ludzkich, codziennych. To trochę jak poezja ubrana w prozę, albo innymi słowy - piękny język literacki. Myślę, że tak naprawdę mało kto dziś tak pisze jak Pani Iwona Menzel, co niewątpliwie jest wiadomością raczej z tych smutnych..Na szczęście wciąż istnieją tacy autorzy, którzy kładą duży nacisk nie tylko na to co piszą, ale także w jaki sposób to piszą. Szczególny wyraz tego zjawiska odnajdziemy tutaj w opisach przyrody, ale także i w ujęciu złożoności relacji między ludzkich, tych partnerskich, jak i również rodzinnych czy przyjacielskich. Myślę, że autorce w doskonały sposób udało się ująć to, czy powinny być owe relacje i co w nich jest tak naprawdę najważniejsze i najcenniejsze dla człowieka. Warto chwilę nad tym się zastanowić, a być może i zaczerpnąć pewną lekcję z tych słów dla samego siebie..

 

Obok niezwykle ważnej wartości językowej i klimatycznej tej opowieści, muszę wskazać także na jej silną stronę publicystyczną. Autorce w bardzo czytelny i inteligentny sposób udało się uchwycić klimat i smak tamtych czasów, zarówno w ujęciu polskim jak i niemieckim. Jest w tym coś na podobieństwo zwierciadła, w którym to możemy przejrzeć się takimi, jacy wtedy byliśmy. A byliśmy, co tu dużo mówić, dość śmieszni, by nie rzecz naiwni. Jednak nawet i ta naiwność ma w sobie coś pięknego, za czym czujemy nostalgię, tęsknotę. Trudno bowiem nie zauważyć, iż tamte lata były ostatnimi, w których byliśmy jeszcze innymi ludźmi, bardziej otwartymi, życzliwymi samym sobie i innym ludziom. To taka swoista granica, po przekroczeniu której człowiek stał się mniej ważny, niż kariera, praca, pieniądz i sukces..Iwona Menzel pozwala raz jeszcze przenieść się Nam do tamtej Polski.., za co naprawdę szczerze dziękuję.

 

Słów kilka muszę poświęcić także niezwykłemu poczuciu humoru autorki, który podaje Nam ona w swojej książce w arcy mistrzowski sposób. Sposób nie nachalny, nie przejaskrawiony, lecz odmierzony w idealnych proporcjach, a do tego jeszcze wpleciony w takie fragmenty tekstu, w których najmniej moglibyście się go spodziewać. To humor ciepły, łagodny, z gwarancją dla każdego czytelnika, iż w żaden sposób go nie zniesmaczy, urazi czy zbulwersuje. Ciekawa jestem bardzo, czy w prywatnym życiu autorka tryska na co dzień podobnym poczuciem humoru.., jeśli tak, to tylko pozazdrościć:)

 

"W poszukiwaniu zapachu snów" to książka, którą polecam wszystkim czytelnikom bez wyjątku. Znajdą w niej bowiem coś dla siebie i miłośnicy romansów i historii o zwierzętach, a także i baczni obserwatorzy polskiej i europejskiej rzeczywistości, tej aktualnej i tej nieco bardziej odległej w czasie. Spodoba się ona także i tym, którzy poszukują nie zawsze najprostszej i najłatwiejszej odpowiedzi na pytanie o człowieka i jego skomplikowaną naturę, którą wciąż tak trudno jest Nam zrozumieć i zaakceptować. Iwona Menzel dzieli się tutaj z czytelnikami swoją mądrością życia, z której to lekcji naprawdę warto skorzystać..Polecam i życzę niezapomnianej lektury:)

 

JoannaKa

W każdym z nas ukryte jest małe dziecko. Czasami – bardziej niż zwykle – chce ono wyjść na zewnątrz, pokazuje swoje rogi i przypomina o dawnych - lepszych? gorszych? – czasach i zapomnianych marzeniach, gdzieś głęboko schowanych przed szarą codziennością.

 

Bohaterka nowej powieści Iwony Menzel miota się. Bardzo się miota. Pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Między Niemcami a Polską. I to zaraz po wielkich zmianach. Postanawia chociaż część swojego życia uporządkować. Planuje zapomnieć o kolejnych nieudanych romansach, chce skupić się na wychowaniu syna. Poszukuje harmonii w swoim życiu. Nie do końca jej to wychodzi, bowiem poznaje Josha, mężczyznę, który ma w końcu być tym jedynym. Josh niby żony już nie ma. Ale jednak mieszka z nią pod jednym dachem. Czyli komplikacji życiowych ciąg dalszy. Jednak dzięki tej znajomości w kobiecie odżywa dawne pragnienie. Dlatego poszukuje... konia idealnego.

 

W poszukiwaniu zapachu snów to w zamyśle dość ciekawa opowieść. Kusi buszowaniem pomiędzy Europą Wschodnią i Zachodnią. I to na początku lat 90. Obiecuje ciekawe kontrasty. Nie ma być kolejnym babskim zwykłym czytadłem na wieczorny spokojny relaks przy czekoladzie czy gorącej herbacie. Nie wiem czy to wykreowany obraz z mojej głowie, czy obietnice z okładki. Jednak nie do końca tak było.

 

Bardzo prawdopodobne, iż twórczość Iwony Menzel zdążyliście już poznać. Bowiem W poszukiwaniu zapachu snów jest odgrzewanym kotletem w nowej szacie. Być może te piętnaście lat temu, gdy codzienność w Polsce mniej przypominała tę niemiecką, książka okazała się spełnieniem tych nadziei. Obecnie jest raczej sentymentem za latami dziewięćdziesiątymi. W Wilkowicach telefon był tylko na poczcie, u sołtysa i na plebanii. Zdążyłam jednak już się zorientować, że w Polsce wcale nie jest w zwyczaju uprzedzać telefonicznie o wizycie (...) W Niemczech byłoby to oczywiście nie do pomyślenia. [s. 108]

 

W poszukiwaniu zapachu snów jest powieścią napisaną dość lekko. Bohaterkę obserwujemy z perspektywy: byłam, zrobiłam. Taka forma wspomnień, dziennika ale zamknięta w całości, bez podziału na poszczególne dni. Nie można jej odmówić humorystyczności, gdyż niejednokrotnie sprawiła, ze się dobrze uśmiałam. Jako poprawiacz humoru - propozycja niemal idealna. Zdecydowanie gorzej ma się budowanie fabuły i spełnianie danej obietnicy. Autorka porównuje codzienność niemiecką i polską, ale takich fragmentów nie ma zbyt wiele. Bardziej skupia się na spotkaniach i opisywaniu życia na wsi.

 

Ogólnie klimat panujący w książce dość mocno kojarzy mi się z inną propozycją wydawnictwa – Prowincja pełna szeptów. I to z całą pewnością jest tematyka, którą można by podbić kobiece serca. Coraz chętniej bowiem uciekamy w spokojniejsze, bardziej odludne miejsca, mając dość miejskiego hałasu i zabiegania. Poszukujemy oddechu w takich miejscach jak Łosinek czy Wilkowice. Dlatego W poszukiwaniu... jest swoistą odskocznią od codziennej harówki i chaosu. A tymczasem bohaterka twierdzi, że życie codzienne w Łosinku przekraczało stanowczo moje siły [s. 108] Cóż... Punkt widzenia z całą pewnością zależy od punktu siedzenia.

 

W poszukiwaniu... to obraz przedstawiający relacje międzyludzkie. Miłość, przyjaźń, rodzicielstwo i dawne marzenia, które powracają z hukiem. Następuje także bolesny upadek na ziemię, gdy okazuje się, że te dawne marzenia raczej nie mają już racji bytu, a próba przeniesienia ich do współczesności, próba ich rozbudzenia może nie wyjść tak, jakbyśmy sobie życzyli. Jak pisała Szymborska: choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata, nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata. Tylko dziwnym trafem dawne błędy wychodzą nam często tak samo dobrze.

 

W głównej bohaterce powieści można czasem znaleźć pokrewną duszę. Choć to jej niezdecydowanie może wzburzyć nieco nasze emocje. Generalnie W poszukiwaniu... jest książką lekką, łatwą i przyjemną. Powinna dostarczyć dobrej rozrywki. Nie miejcie wobec niej wygórowanych oczekiwań, a z pewnością okaże się ciekawą literacką przygodą.

Awiola

"Nie ma na co czekać. Jeżeli nie dziś, to niby kiedy? Jutro może być za późno".

 

Początek lat dziewięćdziesiątych był burzliwym okresem w dziejach Europy, podzielonej na nowoczesny Zachód i zacofany Wschód. Osobie wywodzącej się z Polski, a mieszkającej w Niemczech trudno było wówczas nie czuć wewnętrznego rozdarcia pomiędzy tymi dwoma, tak różnymi światami. Taka konfrontacja była bowiem nieunikniona, o czym przekonuje nas bohaterka książki "W poszukiwaniu zapachu snów", będącej zbiorem historii z życia emigrantki końca XX wieku.

 

Iwona Menzel urodziła się w Warszawie, jest absolwentką Wydziału Architektury. Swój późniejszy wyjazd z Polski i zawarcie w Wiedniu związku małżeńskiego z Niemcem traktuje jako duże poświęcenie, którego skutkiem były rozstania, powroty i nieporozumienia. Autorka mieszkała w Darmstadt, gdzie koordynowała duże projekty urbanistyczne. Obecnie mieszka na Podlasiu. "W poszukiwaniu zapachu snów" jest jej debiutem literackim, wydanym po raz pierwszy w 2002.

 

Początek zmian w Europie, w Berlinie pada mur berliński, w Polsce komuniści zostają odsunięci od władzy. Główna bohaterka powieści, matka dziesięcioletniego Jana, to Polka mieszkająca od wielu lat w Niemczech, która postanawia poświęcić się wychowaniu dziecka. Niespodziewanie jednak poznaje Josha, który do pewnego czasu wydaje się być dla niej idealnym partnerem. Bohaterka spełnia także swoje wielkie marzenie – kupuje konia, krnąbrną Lukrecję, która przysparza jej wielu obowiązków. Tymczasem, zjednoczenie Europy staje się faktem, a kobieta cały czas goni za swoimi marzeniami.

 

Debiutancka książka Iwony Menzel nie jest typową powieścią obyczajową, ponieważ gdybym miała opisać ją w kilku słowach, to powiedziałabym, że to raczej mieszanka różnych perypetii z życia kobiety rozdartej pomiędzy swoją przeszłością a teraźniejszością, oraz między swoimi marzeniami i szarą rzeczywistością. Kobiety, której życiowe wybory często trudno było mi zrozumieć, a jeszcze trudniej zdobyć dla niej sympatię. Bohaterka bowiem podejmowała różnorodne wybory dotyczące jej życia uczuciowego, relacji z własnym dzieckiem, czy chociażby te dotyczące jej marzeń. Wybory, które trudno było mi po prostu zaakceptować. W pewnych sytuacjach nie potrafiłam niestety wczuć się w tę postać. Wielka szkoda.

 

Ciekawą płaszczyzną powieści, której nie mogę odmówić swoistego uroku, jest ukazanie obrazu naszego kraju widzianego oczami emigrantki. Obraz przed i po zmianach ustrojowych, które wymusiły swego rodzaju zmianę mentalności Polaków. Celne uwagi i spostrzeżenia głównej bohaterki, widoczna melancholia i swego rodzaju wstyd – są bardzo zajmujące, i co najbardziej istotne mocno realistyczne. Podczas lektury wielokrotnie bowiem targały mną przeróżne refleksje dotyczące naszej współczesnej historii i tego, jak bardzo nasze społeczeństwo się zmieniło. To warstwa, która w książce Iwony Menzel zasługuje na jej szersze zaakcentowanie.

 

Konstrukcja debiutu autorki również do prostych nie należy, bowiem czytelnik często zaskakiwany jest gwałtownym przeskokiem w fabule, cofającym akcję się do jakiegoś wcześniejszego epizodu z życia bohaterki, i nagle wracającym do czasu bieżącego. Cała powieść natomiast utrzymana jest w dość melancholijnym stylu.

 

"W poszukiwaniu zapachu snów" to słodko gorzka opowieść o marzeniach, które nie zawsze warto spełniać i dążyć do ich realizacji. Czasami bowiem, nasze wyobrażenia mocno rozmijają się z rzeczywistością, a cena jaką musimy za nie zapłacić, okazuje się zbyt wysoka. Nie jest to łatwa książka, która zapewni czytelnikowi rozrywkę. Pomimo dość słabej kreacji głównej bohaterki, tło obyczajowe niewątpliwie zainteresuje i skłoni Was do przemyśleń. Trafioną puentą dla opowiedzianej przez Iwonę Menzel historii jest tytuł powieści. Czy można bowiem poszukiwać czegoś, co tak naprawdę nie istnieje?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto