Okładka wydania

Powiedz Prawdę Przecież Cię Nie Biję

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Pod Redakcją: Katarzyna Dyner
  • Tytuł Oryginału: Powiedz Prawdę Przecież Cię Nie Biję
  • Gatunek: Literatura FaktuReportaż
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 106
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150 x 210 mm
  • ISBN: 9788361872689
  • Wydawca: Marina
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Powiedz Prawdę Przecież Cię Nie Biję | Autor:

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Film pt. "Powiedz prawdę, przecież Cię nie biję" w reżyserii Witolda Świętnickiego, odbił się bardzo głośnym echem w całym środowisku filmowym jak i również pedagogicznym. Dramat ten opowiada o trudnych relacjach syna z najbliższą rodziną, głównie ze swoją matką, która to prowadzi jednostronny monolog z dorosłym, na ogół milczącym chłopakiem, w którym to dominują pretensje, żale i marudzenia, powodowane troską o przyszłość dziecka. Obraz ten zyskał wielkie uznanie tak w oczach widzów, jak i również krytyków filmowych, czego najlepszym dowodem była nagroda główna i nagroda jury studenckiego na festiwalu "Wyścig Jaszczurów", który odbył się w 2011 roku w Poznaniu. Dziś, wraz z premierą filmu na DVD, otrzymujemy niezwykłą książkę poświęconą kulisom pracy nad tym filmem, której to autorką jest Katarzyna Dyner, zaś jej tytuł jest taki sam, jak tytuł niniejszego dramatu filmowego.

 

Recenzję owego wydawnictwa muszę podzielić na dwie odrębne części, z której to jedna będzie poświęcona samemu filmowi, zaś druga będzie się donosić do książki towarzyszącej obrazowi. Myślę, że to jedyne słuszne podejście do całości tego wydawnictwa, gdyż skupienie się jedynie na samym filmie lub samych rozmowach z jego twórcami, nie miało by najmniejszego sensu..

 

FILM:

Obraz w reżyserii Witolda Świętnickiego to niezwykle interesujące, zaskakujące, momentami wręcz szokujące, spojrzenie na dzisiejszą kondycję rodziny, a w szczególności relacje międzypokoleniowe pomiędzy rodzicami i dziećmi. Nastolatek, choć już dorosły, to jednak wciąż zachowujący nie do końca odpowiedzialnie i broniący się przed ową dorosłością, przedstawia swoje codzienne rozmowy i kontakty z matką, ojcem i starszą siostrą, pozostając przy tym jedynie biernym obserwatorem, stroną, która słucha lecz nie odpowiada. Przyznać trzeba, iż zapis tych relacji wywiera naprawdę piorunujące wrażenie, przywołujące u widza bardzo różne emocje, poczawszy od smutku, współczucia, poprzez śmiech i radość, a na zwykłym politowaniu skończywszy. Dla Mnie jest to tragikomiczna opowieśc o współczesnej Polsce i współczesnych Nas smaych, trochę przejaskrawiona i przekoloryzowana, ale jednocześnie wychwytująca w idealny sposób to, jak bardzo dziś zmieniły się relacje międzypokoleniowe, w których strona osób po 50-tce, po prostu nie jest w stanie zrozumieć, złapać wspólnego kontaktu czy też zaakceptować stylu życia, swoich synów, córek, wnuków..

 

Akcja filmu rozgrywa się głównie w przestrzeni czterech ścian blokowego mieszkania, czasami zapuszczając się jedynie na blokowe podwórko, do wnętrza sklepu czy też komunikacji miejskiej. Minimalizm miejsca łączy się z minimalizmem postaci, z których tak naprawdę najważniejsi sa matka, syn, ojciec i w dalszej kolejności siostra. Świetna gra aktorka sprawia jednak, że w filmie tym absolutnie niczego Nam nie brakuje, ani emocji, ani zaskakujących zwrotów akcji, ani rozsądnego prowadzenia bohaterów, o rewelacyjnych dialogach nie wspominając. Wydaje się że właśnie owy minimalizm czyni ten obraz tak dobrym, wyjątkowym i przemawiającym z taką prawdą i mocą do widza. W tę historię po prostu się wierzy, być może po części dzięki znakomitemu scenarsuzowi, dobrej rezyserii i świetnej grze aktorskiej, ale chyba w znaczniejszym stopniu przez to, ze przypominam Nam tak bardzo, choćby przez krótkie chwile i momenty, sceny z Naszego własnego życia.

 

Podkreślana już wielokrotnie znakomita gra aktorska to zasługa świetnie dobranej obsady, z której to na pierwsz plan wysuwaja się trzy nazwiska. Anita Poddębniak - w roli irytującej, denerwującej, wścibskiej i wciąż narzekającej matki, stworzyła tutaj tak mocną i prawdziwą postać, iż po prostu nie możemy zapomnieć o tej kobiecie na długo po zakończeniu filmu. Janusz Chabior - niezwykle charakterystyczny aktor, tym razem w roli cichego, zdominowanego przez żonę męża. Tak naprawdę jest to człowiek chcący jedynie chwili spokoju i ciszy, nie specjalnie interesujący się życiem syna, tylko od czasu do czasu starający się wyegzekwować od niego jakąś mądrą decyzję. Można by rzec, że typowy ojciec dzisiejszych czasów..I wreszcie Romuald Krężel, czyli syn. Postać nie wypowiadająca przez cały film praktycznie żadnego słowa, a jednak będącą kluczowym bohaterem tej opowieści, wokół której kręci się cała akcja. Świetna gra ciałem, twarzą, spojrzeniem, która zastępuję dziesiątki wypowiadanych słów. Patrząc na tego chłopca wiemy, co czuję, co myśli, jak odbiera słowa matki, chociaż sam nie bierze bezpośredniego udziału w dyskusji. I tylko taka refleksja Mnie tutaj nachodzi, iz szkoda że kariera tego aktora nie rozwinęła się na miarę jego talentu..

 

Ta zrealizowana przez członków "FOSY", czyli studenckiego Akademickiego Klubu Realizatorów Filmowych Politechniki Wrocławskiej, produkcja filmowa powstała blisko 4 lata temu. I dziś temat ten jak i równiez spojrzenie na te trudne kwestie pozostają jak najbardziej aktualne i niezmienne. Myślę, że wielką siłą tego filmu jest fakt, iż w głównej mierze zrobili go ludzie młodzi, rozpoczynający dopiero swoją przygodę z filmem, a działający przy tym pod okiem doświadczonego reżysera. Młodość wraz z kunsztem reżyserskim i doświadczeniem - to idealne połączenie i tylko ono, mogło przyczynić się powstania filmu który zainteresował zarówno młodego jak i nieco starszego widza..

 

KSIĄŻKA:

Książka towarzysząca wydaniu filmu na płycie DVD to swoista podróż przez tych killkadziesiąt dni pracy nad filmem w jednym z małych wrocławskich mieszkań. Podróż, widziana i opowiadana z perspektywy twórców tego fimu, którzy dzielą sie własnymi wrażeniami, przeżyciami, anegdotami i refleksją nad tym, czym była dla Nich praca przy tej produkcji. Nie bez powodu najpierw poswięciłam kilka słów samemu filmowi, a dopiero w tym momencie odnoszę się do tychże rozmów i wywiadów. Otóż właśnie ta kolejność, czyli najpierw obejrzenie filmu a dopiero potem poznanie kulisów jego powstania, czyni tę książkę bardzo cennym i ciekawym materiałem, który pozwala lepiej zrozumieć jak i również docenić ten niezwykły film.

 

W publikacji tej znajdziemy wywiad z reżyserem - Witoldem Świętnickim, jego krótką notatkę biograficzną, poświęconą głównie karierze filmowej, ale także i niezwykle interesujące spojrzenie na kwestię relacji międzypokoleniowych współczesnej młodzieży z ich rodzicami. Poznamy także historię poczatków działaności FOSY, w której to swoje pierwsze kroki filmowca stawiał sam reżyser niniejszego filmu. Niejako dopełnieniem tej opowieści jest rozmowa z Januszen Nawojczykiem - legendarnym kierownikiem FOSY, który już od ponad 30 lat towarzyszy młodym ludziom w ich przygodzie z filmem. Kolejne rozdziały książki to już rozmowy z odtwórcami głównych ról - Anitą Poddębniak i Romualdem Krężelem, czyli filmową matką i synem. Są to niezwykle ciekawe rozmowy o motywach ich przystąpienia do pracy nad tym projektem, samym przebiegiem zdjęć jak i również własnymi odczuciami na temat problematyki poruszanej w filmie. Kolejny rozdział to rozmowa z innymi członkami ekipy filmowej. m.in. Sebastianem Mieżeniem - kierownikiem produkcji, Adrianem Janisio - operatorem, Radosławem Stachurskim - dźwiękowcem oraz Agnieszką Kołodziej - scenografem. Całość wieńczy rozmowa z dr. inż. Zbigniewem J. Sroką - prorektorem ds. studenckich Politechniki Wrocławskiej, w której to dzieli się On swoimi przemyśleniami na temat filmu, jak i również funkcjonowania FOSY i jej współpracy z uczelnią. I juz zupełnie na sam koniec czeka na Nas krótki rys historyczny FOSY, w którym zawarto także opinie jej byłych i obecnych członków.

 

Rozmowy prowadzone przez autorkę tej publikacji - Katarzynę Dyner, dotyczą nie tylko pracy nad tym konkretnym filmem, ale także i o wiele bardziej szerszych horyzontów tematycznych, w których znajdziemy m.in. współczesną ocenę kondycji polskiego społeczeństwa, relacje międzyludzkie, nadzieje, obawy i szanse młodych ludzi na życie w Polce, jak i również najzwyklejszą młodzieńczą pasję. To spotkanie z marzeniami o karierze w filmie, które być może właśnie tym konkretnym obrazem będą miały szansę się ziścić. Rozmowy te są naprawdę interesujące, pozwalające dostrzec niejako drugą twarz tego filmu, a także skonfrontować cele i zamierzenie jego twórców z końcowym efektem widocznym na ekranie.

 

Oczywiście historia funkcjonowania FOSY, działalność kulturalno - artystyczna Politechniki Wrocławskiej czy nawet dokonania zawodowe Witolda Świętnickiego oraz rozmowy z zawodowymi aktorami są ważne, to jednak w tej książce najistotniejsze dla Mnie są te wszytskie spotkania z najczystszymi amatorami, którzy po raz pierwszy zetknęli się z pracą nad filmem. To u Nich najbardziej widać tę pasję, radość tworzenia i wielkie nadzieje związane z tym projektem i to Oni są dla Mnie największymi bohaterami tej publikacji. Niebywałe jest to, że Katarzynie Dyner udało się uchwycić, zapewne poprzez odpowiednio dobrane pytania, sedno tych wszystkich emocji jakie towarzyszyły i nadal towarzyszą tym młodym twórcom. Wielkie słowa uznania należą się zatem pod adresem Pani Kasi, za to że podjęła tę próbę i w tak doskonały sposób doprowadziła ją do końca.

 

Książka "Powiedz prawdę przeciez Cię nie biję" to bardzo ciekawa propozycja dla wszystkich miłośników polskeigo kina, jak i również tych młodych ludzi, którzy marzą o karierze w tej branży. Rozmowy te odsłaniają kulisy pracy nad filmem i tego, jak ciężki, ale jednocześnie i satysfakcjonujący jest to kawałek chleba. Film ten z kolei jest świetną propozycją dla wszystkich widzów ciekawych prawdy o współczesnej Polsce i Nas samych. Myślę, że warto czasami spojrzeć na życie z nieco innej perspektywy, która w lekko krzywym zwierciadle ukazuje Nam prawdę o wszystkich Naszych słabostkach, wadach, przywarach i błędach, jakie to popełniamy każdego dnia w zaciszu czterech ścian.

 

Pani M

Przyznam szczerze, że nigdy nie słyszałam o filmie Powiedz prawdę, przecież cię nie biję. Usłyszałam o nim dopiero przy okazji lektury książki o tym samym tytule. Obraz filmowy opowiada o tym, co do powiedzenia bohaterowi ma jego matka, która martwi się o to, że syn za mało się uczy, znika z domu i wraca nietrzeźwy. Udało mu się nawet zdobyć koszulkę alkoholika roku. Syn jest dorosły, ale nadal chodzi do szkoły maturalnej. Słucha tego, co się do niego mówi, ale nie odnosi się do tego w żaden sposób. Film zdobył nagrodę główną i nagrodę jury studenckiego na festiwalu Wyścig Jaszczurów w Poznaniu w 2001 roku. Książka Powiedz prawdę, przecież cię nie biję, opowiada o tym, jak film powstawał. Skąd wziął się na niego pomysł i jak wyglądała realizacja.

 

Nie mam zamiaru streszczać wam tego, o czym możecie tu przeczytać. Powiem za to o tym, co mnie zainteresowało. Były to rozmowy z Anitą Poddębniak – filmową matką i Romualdem Krężelem, czyli synem. Mogłam przekonać się, jak oni podeszli do swoich ról, które nie były łatwe. O ile matka sporo się nagadała, o tyle jej dziecko milczy. Przyjmuje to, co się do niego mówi, ale na tym jest koniec. Ich relacje nie są najlepsze. Powiedziałabym, że w ogóle ich nie ma. Romuald Krężel stanął przed niezwykle trudnym zadaniem. Jego rola wymagała od niego milczenia. Swoje emocje przekazywał za pomocą gestów. Kiedy ogląda się film, robi to ogromne wrażenie i zmusza do myślenia. Takich rodzin jak ta jest więcej. Jedna strona mówi, druga słucha i na tym się kończy. Nikt chyba nie chciałby żyć w ten sposób. Sam aktor się nawet do tego przyznał. Cieszę się, że mogłam przekonać się o tym, co właściwie znaczyła dla niego ta rola.

 

Film nie jest łatwy w odbiorze. Trzeba się w niego wsłuchać i przede wszystkim do niego dorosnąć. Nie jestem pewna, czy w odpowiedni sposób go zrozumiałam. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy będzie nim zainteresowany, ale myślę, że każdy rodzic choć raz powinien go obejrzeć i zastanowić się nad tym, co jego twórcy chcą mu przekazać. Czy nastoletni odbiorcy będą w stanie go zrozumieć? Trudno mi się co do tego odnieść. Moim zdaniem, z którym możecie się nie zgodzić, lepiej przekroczyć próg dorosłości, by się z nim zapoznać. Podejrzewam, że ja parę lat temu niewiele bym z niego zrozumiała.

 

Książkę czyta się niemal jednym tchem. Jej lektura nie zajmuje wiele czasu. Dobrze jest zapoznać się z nią przed obejrzeniem filmu. Wtedy inaczej patrzy się na niektóre aspekty. Wydają się łatwiejsze w odbiorze. W każdym razie ja patrzę na to w ten sposób. Jakie będzie wasze zdanie na ten temat – trudno mi się do tego ustosunkować.

 

Nie chcę nikogo specjalnie namawiać ani do lektury, ani do obejrzenia filmu. Jak dla mnie były dobre i mocne, ale myślę, że decyzję w tej kwestii każdy powinien podjąć samodzielnie. Jeśli chcecie przekonać się o tym, co film Powiedz prawdę, przecież cię nie biję ma wam do powiedzenia, możecie go obejrzeć. To nie jest prosta historia, ale warto się nią zainteresować.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial