Okładka wydania

Polska. Polacy I Suwerenność

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Ryszard Legutko
  • Tytuł Oryginału: Polska. Polacy i suwerenność
  • Gatunek: Historia Powszechna
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 156
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140 x 202 mm
  • ISBN: 9788375958843
  • Wydawca: M
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    -


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Polska. Polacy I Suwerenność | Autor: Ryszard Legutko

Wybierz opinię:

Korowiow

Profesor Ryszard Legutko w latach 80-90 był jednym z ojców fenomenu, jakim stało się odrodzenie w Polsce konserwatywnej refleksji nad rzeczywistością. W późniejszym okresie sprawował między innymi funkcję ministra edukacji w rządzie Kaczyńskiego i europosła. Jednocześnie cały czasy pracował naukowo – prace Legutki poświęcone filozofii starożytnej (oraz tłumaczenia Platona), cieszą się dość dużą estymą u znawców.

 

Dyskusje wzbudzała również publicystyka autora „Sokratesa" – przede wszystkim mowa o głośnym „Eseju o duszy polskiej". W moim przekonaniu to tekst naciągany i w gruncie rzeczy niewiele wnoszący do dyskusji nad sprawami państwa, wspomniany zaś rozgłos zdobył swego rodzaju „plastycznością" swoich mocnych tez. Nie da się ukryć, że katastrofizm pociąga estetycznie, nawet jeśli kryje się za nim treściowa pustka. Bo i ładnie zacytować pana profesora, który pisze, jak to Polacy stracili duszę, stali się narodem innym, nieskończenie gorszym od narodu swoich przodków z II RP. Takim odwołaniem można ubarwić narrację, czy to w gazecie, czy to przy piwie, a przy okazji poczuć się jednym z tych ostatnich Polaków, którzy nie zginęli w Katyniu i w Palmirach.

 

Nawet tych dość wątpliwych, jak na publicystykę polityczną, zalet, jakie miał „Esej...", pozbawiony jest wydany w tym roku tomik „Polska, Polacy i suwerenność". Rozmiary książeczki – ledwo 150 stron – wydawałyby się sugerować, że przynajmniej będziemy obcować z czymś gęstym, mocnym. Niestety, już po pierwszym przejrzeniu okazuje się, że to zbiór artykułów publikowanych na łamach prasy. Samo to nie nastraja optymistycznie, bo wiadomo – felieton, czy artykuł prasowy to rzecz mocno ulotna. Od osoby, która pretenduje do miana poważnego obserwatora życia publicznego, oczekiwalibyśmy raczej pogłębionego i spokojnego dzięki dystansowi namysłu, niż bieżącej pyskówki. Od tej ostatniej mamy masę felietonistów, obdarzonych piórem dużo bardziej ciętym i dowcipnym niż Legutko. Profesor, ba, profesor filozofii, powinien zaś oferować analizę wykraczającą poza szpilki wbijane Tuskowi, czy Kaczyńskiemu.

Niestety, Legutce- publicyście już się nie chce myśleć, bo on wszystko wie. Nie zastanawia się nad przemianami w świecie, bo to oczywiste, że idzie ku gorszemu, nastali barbarzyńcy i „superburactwo". W niewielkiej, jak wspomniano, książce słowem, które pada bodaj najczęściej jest „chamstwo".

Na to „chamstwo" Legutko nie daje w gruncie rzeczy żadnej pozytywnej recepty, poza obchodzeniem rocznic Smoleńska i większymi dotacjami na filozofię. Wspomina o konieczności stworzenia superprodukcji o polskiej historii, ale jak to pogodzić z niejako programową pogardą do kultury popularnej? O zwolennikach PO pisze: „Narzuca się oczywiście pytanie, skąd wzięła się u tych ludzi podoba impotencja poznawcza. Pierwsza odpowiedź brzmiałaby, że są oni umysłowo upośledzeni. Odpowiedzi tej nie należy całkowicie odrzucać, w każdym razie w odniesieniu do niektórych przypadków, jakkolwiek trudno sobie wyobrazić, że stosuje się ona do wszystkich".

 

Nie notuję tego wszystkiego, jako przeciwnik konserwatyzmu, czy nawet Jarosława Kaczyńskiego. Po prostu ton i jakoś argumentacji Legutki daleki jest od jakiegokolwiek konstruktywizmu – nie wiadomo, co w ogóle miałoby wynikać z pomstowania na popsute obyczaje i „buractwo" (profesor nie wyjaśnia dokładnych różnic między „buractwem" i „superburactwem"). Wydaje się natomiast, iż „Polska, Polacy i suwerenność" to dowód na osunięcie się autora w autoparodię – bo jak inaczej odbierać profesora grzmiącego na „gawiedź", a zarazem rzucającego idealnie banalne tezy?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial