Kto Nie Pyta - Ten Błądzi

Autor: Krzysztof Langer

Okładka wydania

Kto Nie Pyta - Ten Błądzi


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

LadyBoleyn

„Kto nie pyta – ten błądzi!" to najnowsza książka Krzysztofa Langera, który zbiorem krótkich opowiadań „Jak wyciągnąć palce z wrzątku". Autor z wykształcenia jest lekarzem, doktorem nauk medycznych, który wiedzę zawodową pogłębia o zagadnienia natury psychologicznej, co też przedstawia na kartach swoich książek. Dodatkowo - miłośnik świata natury, sportów – snowboardu, jazdy konnej czy też narciarstwa, interesuje się religioznawstwem, zjawiskami paranormalnymi, bioenergoterapią, zagadnieniami związanymi z rozwojem duchowym, fotografiką, ekologią, astronomią i wieloma innymi, gra również na gitarze, skrzypcach i flecie. Przyznam szczerze, że podziwiam ludzi, którzy pomimo trudnej pracy zawodowej, znajdują również czas na inne pasje. Jak sam pan Langer napisał – największe zainteresowanie żywi przede wszystkim do najpiękniejszego zjawiska, jakim jest życie.

 

Wczoraj skończyłam lekturę „Kto nie pyta – ten błądzi!", której okładka od samego początku nie do końca przypadła mi do gustu. Za to treść... Treść to zupełnie inna historia, historia życia każdego człowieka, który poszukuje szczęścia i akceptacji – nie u innych ludzi, a u siebie samego. Głównym bohaterem najnowszej książki Krzysztofa Langera jest Zenobiusz, którego losy obserwujemy już od jego dzieciństwa. Pozycja składa się z 76 rozdziałów, a każdy z nich dotyczy w dużej mierze przemyśleń na temat ludzkiej egzystencji. Sądzę, że wszyscy niejednokrotnie zetknęliśmy się z sytuacją, gdy byliśmy przyciśnięci do muru, robiąc wiele rzeczy nie dla własnej przyjemności, ale dla zadowolenia innych ludzi. Zenobiusz odkrywa, iż praktycznie nikt nie potrafi cieszyc się chwilą, drobnymi prezentami od losu, cały czas chcąc więcej i więcej, co z czasem negatywnie odbija się na ich psychice. Zauważa, że w społeczeństwie występują tak zwane „nieszczęśliwe gąbki"- „człowiek, który doprowadził się do takiego stanu emocjonalnego, w którym pod pozorem bycia szczęśliwym skrywa głęboki jego brak" (str. 138). Przez zaciśnięte zęby udajemy szczęśliwych, lecz czujemy, że nie każdy element leży na swoim miejscu... Na kartach tego zbioru krótkich opowiadań z głównym bohaterem w tle, autor przedstawia receptę na szczęśliwe życie, dzięki której można nieco inaczej spojrzeć na naszą szarą codzienność.

 

Pomimo tego, iż książka wydaje się być trudna, jak większość pozycji, dotykających tematów filozoficznych, czyta się ją z niezwykłą przyjemnością. Niejednokrotnie kiwałam głową, zgadzając się ze spostrzeżeniami głównego bohatera, który stopniowo odkrywał kolejne aspekty życia, widząc, iż społeczeństwo nie zauważa wielu istotnych rzeczy. Zdecydowanie najbardziej przejmująca refleksja dotyczyła „nieszczęśliwej gąbki", bowiem myślę, że każdy z nas na pewnym etapie egzystencji czuł się, jakby był przystawiony do muru, lecz mimo tego z uśmiechem na ustach pokazywał, że jest szczęśliwy. Niestety – z czasem zaczynamy dostrzegać, że nie przyzwyczajamy się do udawania kogoś, kim nie jesteśmy, lecz dusimy się w obcej skórze, pragnąc jak najszybciej stąd uciec, mimo, iż nie robimy żadnego kroku do przodu. „Kto nie pyta – ten błądzi!" to ciekawa rozprawa na temat tego, co dotyczy każdego człowieka, dlatego też sądzę, że refleksje Zenobiusza zaciekawią wszystkich odbiorców. Szczególnie jego rozmowy z ukochanym ojcem, który przeżył obóz koncentracyjny, należą do wyjątkowych, bowiem to właśnie rodziciel nauczył głównego bohatera, że szczęście znajduje się w drobnostkach – nie w rzeczach wielkich.

 

Krzysztof Langer napisał bardzo inteligentną i bardzo ważną pozycję, która zasługuje na szczególną uwagę. Myślę, że ta książka dla wielu czytelników może okazać się przebudzeniem i impulsem do dostrzeżenia, iż nie doceniamy praktycznie niczego, co nas otacza. A mamy przecież tak wiele – kochających nas ludzi, śpiew ptaków, dostęp do jedzenia... Warto czasem zatrzymać się w pogoni za pieniądzem i uznaniem innych, skupiając się na pięknie tego świata. Polecam.

 

Uleczkaa38

Pytania i odpowiedzi.. - czy z tego składa się życie człowieka? W zasadzie to chyba mogłabym odpowiedzieć - tak. Przez całe życie, od wieku niemowlęcego do ostatnich Naszych dni zadajemy pytania, poszukujemy na nie odpowiedzi, które bynajmniej nie zaspokajają w pełni Naszej wiedzy, gdyż oto pojawiają się kolejne wątpliwości, trudności, zagadki.. Czy bez pytań życie było by łatwiejsze? Być może.., ale za to jakie nudne, puste i mało interesujące..Dlatego też każdy z Nas zadaje kolejne i kolejne pytania w swoim życiu, bo czuje że po prostu musi to robić, że chce to robić i że powinien to robić.., bo na tym polega Nasze człowieczeństwo. O konieczności zadawania pytań, o mocy i sile płynącej z tego procesu oraz o łagodzeniu "tarcia" szorstkiego życia.., opowiada najnowsza książka Krzysztofa Langera pt. "Kto nie pyta - ten błądzi".

 

Książka ta jest swego rodzaju zbiorem 77 krótkich przypowieści, scen, opowiadań, odnoszących się do najróżniejszych aspektów, etapów i sfer życia człowieka. Bohaterem tychże tekstów jest Zenobiusz - zwyczajny polski mężczyzna, którego poznajemy od najmłodszych lat wieku dziecięcego, a ów znajomość kończymy w chwili gdyż już sam staje się ojcem swojej córki..Zenobiusz porusza kwestie ważne i błahe, począwszy od zwykłych codziennych czynności, a skończywszy na trudnych, religijnych rozważaniach. Towarzyszmy temu bohaterowi w jego rodzinnym domu, edukacji, pracy zawodowej, podróżach, rozmowach z najbliższymi..Czasami są to zwykłe myśli, spostrzeżenia, innym razem dialogi z innymi postaciami lub z samym sobą..

 

Książkę tę należy traktować przede wszystkim jako swoisty wyraz przekonań, idei, toku myślenia i postrzegania świata przez samego autora tej publikacji, który poprzez fikcyjną osobę Zenobiusza mówi Nam o tym, jaki jest jego świat, jaki ów świat wygląda jego oczyma oraz jaki być on powinien. I chyba tylko w takim wymiarze można odbierać tę książkę, która nie stanowi żadnego poradnika, drogowskazu, encyklopedii tego, czym jest życie człowieka lub jak ono powinno wyglądać. Trudno bowiem oczekiwać, że każdy człowiek będzie myślał w podobny sposób, odbierał owe teksty zgodnie z intencją autora, zgadzał się z ich przesłaniem itd..Otóż na pewno nie będzie.., i bardzo dobrze. Każdy z Nas jest inny, indywidualny i nie ma czegoś takiego, jak wspólne postrzeganie rzeczywistości. Nie oznacza to bynajmniej, iż nie warto poznawać i uczyć się postrzegania otaczającego Nas świata przez innych ludzi. I taką nauką, okazją poszerzenia wiedzy o innym człowieku, jest właśnie ta książka.

 

Bardzo interesującym posunięciem autora było powołanie do życia głównej, centralnej postaci tej lektury, czyli Zenobiusza. Towarzyszmy mu w jego wątpliwościach, refleksjach, gdybaniach i oświeceniach. Obserwujemy jego dorastanie, dojrzewanie, odkrywanie pewnych prawd o sobie samym. Dzięki temu teksty te są bardziej osobowe, żywe, ludzkie.., a tym samym łatwiejsze w odbiorze i ciekawsze w interpretacji. Nie trzeba wielkiej wyobraźni by na miejscu Zenobiusza ujrzeć samego siebie, który stawia podobne pytania.., choć nie koniecznie dochodzi do takich samych odpowiedzi. Dla Mnie jednak te odpowiedzi nie są tutaj najważniejsze, a bynajmniej nie istotniejsze niż sama kwestia owych pytań i ciekawości świata..

 

Książka Krzysztofa Langera opowiada o współczesnym człowieku, który zagubił się w swoim pędzie do tego by "mieć", a jednocześnie zapomniał o tym jak ważne jest pojęcie "być". Równocześnie jest to człowiek samotny, nieszczery przed innymi i samym sobą, udający szczęśliwego tylko po to, by nie wyróżniać się za nadto z szeregu i by samemu uwierzyć w to, że pojęcie prawdziwego szczęścia nie istnieje. Przyznam szczerze, że zgadzam się w pełni z tą analizą Nas - współczesnych Polaków..Trochę gorzej jest z metodologią "wychodzenia" z tego stanu, poprawiania siebie samego i własnego życia, w którą to najzwyczajniej nie jestem w stanie uwierzyć. Nie wierzę w rolę i siłę religii, która może pokonać wszelkie problemy, jak i również nie wierzę w to, że pozytywne myślenie uczyni życie łatwiejszym, lepszym i przyjemniejszym. Takie prosty recepty po prostu nie istnieją, gdyż życie jest czym o wiele bardziej skomplikowanym..Oczywiście to tylko moje, własne zdanie, z którym nie trzeba się zgadzać. Niemniej szanuję zdanie autora książki i równocześnie cieszę się, że mogłam je najzwyczajniej poznać.

 

Książki, w których poruszany jest wątek egzystencjalno-religijno filozoficzny.., nie da się czytać w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Niemniej można czytać je w sposób ciekawy i przystępny, co akurat w tej publikacji jest określeniem jak najbardziej trafnym i na miejscu. Lektura "Kto nie pyta - ten błądzi" to ciekawa podróż literacka, która zmusza do własnych refleksji i przemyśleń jak i również do stawiania swoich własnych pytań, być może trochę prostszych i mniej skomplikowanych, ale z pewnością równie ważnych i ciekawych. Książki tej nie powinno czytać się "za jednym zamachem", lecz dawkować stopniowo, po kilka stron dziennie. Myślę, że wówczas więcej z tej lektury wyniesiemy i zrozumiemy, jak i również nie zrazimy się do niej poprzez własne wątpliwości i czysto ludzką skłonność do negacji tego, co nie jest w zgodzie z Naszym tokiem myślenia. To książka na długie tygodnie, a być może i miesiące, z lekturą której po prostu nie warto jest się spieszyć..

 

Komu mogę polecić książkę Krzysztofa Langera..? Myślę, że wszystkim tym, którzy są ciekawi innych ludzi, innych poglądów, innych wizji świata i ludzkiego życia. Oczywiście może się zdarzyć, że owe wizje będą takie same jak Wasze, czego przecież nie można wykluczyć. Wówczas lektura tej publikacji będzie dla tych osób czymś naprawdę wyjątkowym. Niemniej nawet jeśli nie zgodzimy się z tymi tekstami, to i tak warto jest sięgnąć po tę książkę choćby z tego powodu, iż zadawanie pytań jest ważne i potrzebne każdemu z Nas..

 

JoannaKa

Konia z rzędem temu, kto jest w stanie powiedzieć, dlaczego sięgnęłam po ten tytuł. Zastanawiam się nad tym do teraz. Tytuł – mówi mało. Opis określiłabym słowem enigmatyczny do kwadratu. Nie potrafiłam jednoznacznie zaklasyfikować tego tytułu do konkretnej kategorii. Recenzja, na którą się natknęłam także nie powiedziała mi zbyt wiele poza słowami zachęty.
I wiecie co?
Po jej przeczytaniu dalej twierdzę, że nie da się jej zaszufladkować. Ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że warto po nią sięgnąć. Ale uwaga! Z równie wielką pewnością: nie jest to książka dla każdego.

 

Nastają w życiu takie chwile, gdy jesteśmy w kropce. Nie wiemy co począć, nie wiemy w którą stronę postawić krok. Gratuluję tym, którzy nieprzerwanie wiedzą, czego chcą od życia. Bo to najwyraźniej rzadko spotykany dar. Człowiekowi nie obce są chwile zwątpienia. I bywa, że nieokreślone coś przeszkadza nam w byciu szczęśliwym. Niby mamy wszystko, co chcieliśmy osiągnąć: rodzina, dobra praca, własny dom, wakacje w tropikach. Ale jednak coś jest nie tak...

I to jest najlepsza chwila by sięgnąć po Kto nie pyta – ten błądzi Krzysztofa Langera.

 

Kto nie pyta... nie jest zwykłym poradnikiem mającym pokrzepić duszę i pokazać palcem, co mamy robić, by odnaleźć prawdziwe szczęście. Na książkę składa się wiele scen z życia Zenobiusza. Całość czyta się niczym dobrze skonstruowaną powieść. I choć książka i tak nie jest zbyt obszerna, poszczególne jej fragmenty można sobie przydzielać zgodnie z nastrojem. Są to bowiem króciutkie teksty, które bardziej dają pretekst do przemyśleń, niż pokazują co, jak, gdzie, dlaczego i po co?

 

Na 162 stronach znajdziemy przekrój całego życia Zenobiusza. Jego autorytetem, celem wszystkim nasuwających się pytań, jest własny ojciec, ucieleśniający wszelką wiedzę świata. Myślę, że prawie każdy maluch – przynajmniej do pewnego etapu – tworzy taką relację z jednym z rodziców. Chłopiec (a później mężczyzna) stawia sobie (i bliskim) pytania i poszukuje odpowiedzi. Ponieważ nie ma złych pytań, za to potrafią być trudne odpowiedzi, dlatego postaram się odpowiedzieć na twoje pytanie. Uprzedzam jednak, że przynajmniej częściowo będę wykraczał poza obszary uznawane przez normalnego człowieka za normalne i wchodził w przestrzeń, którą można by nazwać fantastyką. [s. 45]

 

Wszystko to, co zostało tutaj spisane jest swoistym medykamentem potrafiącym zadziałać, gdy coś jest nie tak. Jednak to nie tylko odpowiedni czas jest potrzebny, by zajrzeć głębiej w ten tytuł. Czasami, jak w zacytowanej wyżej przestrodze ojca Zenobiusza, wypadałoby mieć nieco mocniej otwarty umysł. Chociaż Krzysztof Langer zebrał kilka prawd i daje pretekst do filozofowania w wolnej chwili, czasem szerszy horyzont jest niezbędny.

 

Dla mnie sporą barierą jest podejmowanie w literaturze tematu Boga i wiary. Mimowolnie pojawia się u mnie mur obronny nakazujący nie sięgać po dany tytuł. A gdy natrafię na ten temat przypadkowo, zaczyna się kształtować coś na kształt buntu. Nie myślcie jednak, że jest to tematem niniejszej książki. Owszem, pojawiają się chrześcijańskie przemyślenia. Ale to tylko pół kropeczki nad i. Można bowiem napisać książkę tak, by nie drażniła i nie raziła nadmiernym epatowaniem jednym punktem widzenia. Przykładem niech będzie twórczość Erica-Emmanuela Schmitta. Jego książki pokazują mądrość świata. Ale nie ma w nich nachalności. Za to na duszy robi się nieco lżej.
I z tym przemyśleniem Was pozostawię...

 

A psik

Wydaje się nam, że ważne jest tak wiele, kiedy tak naprawdę ważne jest tylko jedno. Nie wystarczy nie kraść, nie zabijać ani nie patrzeć łasym okiem na żonę bliźniego i jego stan posiadania, nie wystarczy szanować. To oczywiste i ważne, ale by (...) być szczęśliwym, trzeba zacząć pracę dla siebie od pracy nad sobą. A czas przelatuje nam przez palce jak suchy piasek. (...) w takiej obsadzie i wersji sztuki pod tytułem "życie", jak teraz, prawdopodobnie nigdy już nie będziemy mieli okazji wystąpić. Dlatego każda chwila życia jest bezcenna. (s. 94-95)

 

Bohaterem jest Zenobiusz, poznajemy go jako chłopca, a później towarzyszymy mu w dorosłym życiu. Życiu, w którym stara się on zrozumieć wiele kwestii dotyczących istoty egzystencji czy relacji łączących ludzi. Pierwszą życiową wiedzę odbiera Zenobiusz od ojca, który potrafi go umiejętnie nakierować na to, co ważne. Jest pierwszym nauczycielem życia. W wyniku rozmów z ojcem chłopak dowiaduje się coraz to nowszych, ważniejszych rzeczy. Po jednej z takich dyskusji dochodzi do wniosku, że większość ludzi można określić mianem "nieszczęśliwych gąbek". "Nieszczęśliwa gąbka" to człowiek pozbawiony sił witalnych, ciągle spięty, nerwowy, niepotrafiący cieszyć się życiem. Jest jak ta wyciśnięta z wody gąbka, która już nie jest w stanie nasączyć się płynem. Jest tak rozedrgany wewnętrznie, że bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi, bywa wręcz agresywny. Równocześnie jest spięty, więc żadne "wartości odżywcze" do niego nie docierają. Oczywiście są to pewne metafory...

 

Autor wybrał arcyciekawą formę - ubrał historię w ramy opowieści, lecz głównie wybrzmiewają w niej treści, rzekłabym, filozoficzne. Znaleźć więc można w tej niezbyt grubej książce mnóstwo życiowych mądrości, skłaniających do zastanowienia się, czy potrafimy zatrzymać się i wsłuchać w siebie. A zatrzymanie się przy obecnym tempie życia rzeczywiście stanowi nie lada wyzwanie. Poszczególne opowieści tworzą coś w rodzaju recepty na szczęśliwe życie. Zapewniam jednak, nie jest to tradycyjna lektura poradnikowa.

 

Krótkie rozdziały nie nużą, wręcz przeciwnie, po przeczytaniu każdego z nich warto poświęcić chwilę na ich zrozumienie. Są to genialne w swej prostocie historie, jak na przykład ta o gaździe, który pomógł żukowi odwróconemu na grzbiet, przewrócić się na nogi i pomknąć w świat, tłumacząc się słowami Pisma Świętego:

- Ciotka kiesi mi godała, ze tyn co Pismo cytoł, jyjpedzioł, ze wtomalućkimpomogo, to jakoby samemu Panu pomogoł... (s. 80)

 

Książka ta jest jedną wielką dyskusją o sensie istnienia człowieka. Uczy dostrzegać piękno w rzeczach małych i czerpać z nich radość; dostrzegać drobnostki, a przede wszystkim widzieć w ludziach... ludzi. A nie patrzeć na nich jak na instrumenty potrzebne nam do tego czy owego...

 

Autor z wykształcenia jest lekarzem, doktorem nauk medycznych, a przy tym sternikiem jachtowym, wielbicielem różnorakich sportów i pasjonatem świata natury, słowem: jest miłośnikiem życia w jego najszerszym znaczeniu. A jako że życie fascynuje go najbardziej, stara się swoją wiedzę zawodową pogłębiać o zagadnienia psychologii, co mocno uwidoczniło się w powyższej lekturze. Zresztą zainteresowań ma bez liku - są wśród nich bioenergoterapia, fotografika, a nawet astronomia. Do tego jest człowiekiem-orkiestrą, gra na gitarze i właśnie ją wraz z fletem i skrzypcami uznaje za swoje ulubione instrumenty muzyczne. Jak widać, zakres zainteresowań Krzysztofa Langera jest ogromny. Niewątpliwie suma jego wiedzy, doznań i doświadczeń życiowych znalazła swe ujście na kartach książki "Kto nie pyta - ten błądzi".

 

Czytelnik7

Jak osiągnąć szczęście? Pytanie pojawiające się nieprzerwanie od tysięcy lat, zarówno w filozofii, sztuce, jak i literaturze. Na pozór wiele osób odnalazło odpowiedź, zatracając się w konsumpcjonizmie, dobrach materialnych i doczesnych uciechach, ale w dalszym ciągu nie pojawiła się odpowiedź jednoznaczna, która mogłaby służyć jako drogowskaz. Jest wiele koncepcji, które rzekomo gwarantują poczucie szczęścia. Jedną z nich, w książce "Kto nie pyta - ten błądzi", przedstawia Krzysztof Langer.

 

Krzysztof Langer, urodzony w 1959 roku w Łodzi, jest z wykształcenia lekarzem, doktorem nauk medycznych. Jest autorem książki "Jak wyciągnąć palce z wrzątku".

 

Główny bohater powieści, Zenobiusz, śladem wielu przełomowych dla literatury postaci, próbuje zrozumieć ludzką egzystencje, poddając wiele frapujące go zagadnień rozmyślaniu. Interesują go nie tylko tematy związane ze szeroko pojętym szczęściem, ale również relacje międzyludzkie, przemijanie, wiara. Jego pierwszym mentorem, osobą, która pomaga w pojmowaniu życia i nakierowuje na odpowiednią drogę, jest Jego ojciec. Po jednej z wielu rozmów, kluczowych dla rozwoju bohatera, Zenobiusz dochodzi do wniosku, że większość ludzi jest "nieszczęśliwymi gąbkami", nie potrafiącymi zapanować nad własnymi myślami i życiem, których łatwo wyprowadzić z równowagi. Zauważa, że również On, mimo wykształcenia wyższego i względnego spokoju, zalicza się do nich. Postanawia to zmienić, uważnie przyglądając się swoim zachowaniom, rozmawiając z ojcem, a także skupiając się na swoim wewnętrznym głosie.

 

Przemiana bohatera, z złego w dobrego czy z nieszczęśliwego w szczęśliwego, jest tematem bardzo często podejmowanym w literaturze, od niepamiętnych czasów. Ludzki los, a zwłaszcza jednostkowy, od dawna intrygował twórców, stąd tak duże zainteresowanie tym zagadnieniem. Jednak, mimo obszernej oferty tego typu pozycji, temat bynajmniej nie został wyczerpany, bowiem w dzisiejszych czasach, rozdygotanych pod względem wartości oraz czasu na przebywanie z samym sobą, ludzie pragną zmian i porad, wyglądają w literaturze wzorców do naśladowania,dróg, drogowskazów, które wskazałyby odpowiedni kierunek. Zdaje się, że Krzysztof Langer postanowił wyjść im naprzeciw, pisząc swoją najnowszą książką.

 

"Kto nie pyta - ten błądzi" jest niedużą powieścią, podzieloną na kilkadziesiąt krótkich rozdziałów. W każdym z nich, za sprawą bodźca ze środowiska, własnej myśli, obserwacji czy rozmowy z ojcem, bohater odkrywa kolejną prawdę o życiu, która przybliża go do życia w szczęściu i spełnieniu. Dochodzi między innymi do wniosku, że niekontrolowane myśli są chaotyczne i szkodzą, dlatego należy permanentnie nad nimi panować, że pośpiech jest jedynie domeną ludzi, ponieważ natury i Stwórcy nie obowiązuje, że Bój jest wszędzie (a nie tylko w świątyniach i świętych pismach) oraz że należy wsłuchiwać się swój wewnętrzny głos i w intuicje. Niestety, postać głównego bohatera została wykreowana w taki sposób, że podczas lektury strasznie irytuje odbiorcę - swoimi zachowaniami przypomina dziecko, błądzące i naiwne, a nie dorosłego mężczyznę.

 

Proza Krzysztofa Langera jest prozą czystą - bez ozdobników, wysublimowanego, kwiecistego, wyszukanego języka, zawiłych form, ukrytych symboli oraz metafor. Autor pisze w sposób bardzo przejrzysty, na pierwszy plan wysuwając wartość merytoryczną, niosącą jakąś głębie i myśl, rezygnując z intrygującej formy. Świat przez Niego wykreowany jest rzeczywistością bardzo prostą i logiczną - wszystko podzielone jest na to co jest dobre i złe. Podobnie jest z wartościami, jakie podsuwa czytelnikowi. Jedne są interesujące i zmuszają do myślenia, a drugie płytkie oraz szalenie oczywiste.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!