Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Pierwsza Kawa O Poranku

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Pierwsza Kawa O Poranku | Autor: Diego Galdino

Wybierz opinię:

Korcia

Wyjazd do Włoch jest moim marzeniem już od dawna. Jakaś siła mnie tam ciągnie, chciałabym poznać ten kraj, jego mieszkańców, podziwiać zabytki, ale też zwykłe miejsca, które dla przybysza z Polski mogą się okazać bardzo niezwykłe. Chcę zakosztować również kuchni włoskiej i oczywiście kawy, bo w końcu Włosi słyną z tego, że potrafią ją przygotowywać w wyśmienity sposób. Dlatego, gdy zobaczyłam uroczą okładkę książki Diego Galdino "Pierwsza kawa o poranku", wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Czy faktycznie ta romantyczna historia pachnie najlepszym włoskim espresso, jak zapewnia nas napis widniejący na okładce?

 

Sąsiedzi i przyjaciele tłumnie zjawili się na pogrzebie pani Marii, osoby bardzo szanowanej i lubianej. Jest wśród nich też Massimo, właściciel pobliskiego baru. Mężczyzna przywołuje wspomnienia związane z panią Marią, żałuje, że już jej nie ma.

 

Massimo przejął bar po ojcu i chociaż pierwotnie miał inne plany, to jednak doskonale spełniał się w swojej pracy. Parzył wyśmienitą kawę, tworzył nowe receptury i był bardzo przywiązany do swojego baru. Od lat nie brał dnia wolnego, codziennie o tej samej porze zjawiał się w pracy, by obsługiwać zazwyczaj tych samych gości. Każdego dnia odwiedza go sporo ciekawych ludzi. Autor książki stara się ich scharakteryzować na podstawie kawy, którą piją i tak espresso to "włoska kawa par excellence, uzyskiwana przez palenie i zmielenie ziaren odmiany arabica, obowiązkowo podawana w mocno ogrzanej filiżance, by uwydatnić jej intensywność, aromat i powstałą na wierzchu piankę (grubości kilku milimetrów, o czerwono-orzechowym kolorze). Espresso jest dla ludzi, którzy o nic nie muszą prosić i zawsze wiedzą, czego chcą od życia. Symbolizuje siłę, pragnienie wyruszenia na spotkanie nadchodzącego dnia odważnie i z otwartą przyłbicą. Kto pije espresso słodzone, zdradza ukryte pragnienie czułości, ale prawdziwi twardziele piją gorzkie i jednym haustem, ukrywając oparzenie pod grymasem godnym Clinta Eastwooda". Po charakterystykę pozostałych kawoszy odsyłam do książki.

 

Wróćmy jednak do Massima i jego baru. Pewnego dnia zjawia się tam młoda, piękna dziewczyna o zielonych oczach. Barista zauważył ją już wcześniej, jak siedziała przy fontannie, a teraz, gdy niespodziewanie zjawiła się w jego barze, ma wrażenie jakby przyciągnął ją wzrokiem. Coś w niej go elektryzuje, jest nią oczarowany. Okazało się, że jest Francuzką i nie mówi zbyt dobrze po włosku. Dziewczyna zamawia herbatę z różą, o której Massimo nigdy wcześniej nie słyszał i której niestety nie jest w stanie jej podać. Pozostali klienci, stali bywalcy baru, kpią z niej i jej bardzo dziwnego zamówienia. Ona niewiele z tego rozumiejąc, ale czując, że to z niej się naśmiewają, urażona mierzy Massima wściekłym wzrokiem i opuszcza lokal, wysypując uprzednio na blat zawartość cukiernicy...

 

Jak łatwo zgadnąć jest to opowieść o miłości, która idealnie wpasowuje się w wakacyjny klimat, zabiera nas do słonecznego Rzymu. Autor tej książki jest też właścicielem baru, dzieli się z nami swoją miłością do kawy, próbuje nas nią zarazić i trzeba przyznać, że trudno jest mu się oprzeć. Czytając "Pierwszą kawę o poranku" wielokrotnie marzyłam o tym, by usiąść na Zatybrzu i wypić aromatyczną kawę przygotowaną przez Massima. Tylko czy byłoby to cappuccino, nocciola, caffè freddo czy może caffè alla nutella? Trudny wybór.

 

Jest to dosyć lekka opowieść, ale oczywiście niepozbawiona tajemnic i odrobiny pikanterii. Czyta się ją szybko i łatwo. Bardzo spodobał mi się pomysł, by każdego z bohaterów scharakteryzować rodzajem kawy, którą lubi. Lektura była przyjemna, ale niestety nie zakochałam się w tej opowieści, nie biło mi szybciej serce w trakcie jej czytania, nie przywiązałam się zbytnio do jej bohaterów. W moim odczuciu czegoś tej książce brakuje, teoretycznie treść powinna być naelektryzowana od włosko-francuskiej miłości, a ja niestety tego nie czułam. Autor świetnie opisuje ludzi, atmosferę, miejsce akcji, a jednak nie porywa, a szkoda, bo od Włocha właśnie tego głównie oczekiwałam. Może zbyt wiele wymagam? Poza tym niektóre zachowania bohaterów książki wydawały mi się nierzeczywiste, dziwne...

 

Mimo to uważam tę lekturę oczywiście za udaną, a Was zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat. Warto wybrać się w podróż urokliwymi rzymskimi uliczkami i poczuć zapach prawdziwej, włoskiej kawy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial